Dodaj do ulubionych

Współczesne singielki potrafią być bezwzględne!

28.11.09, 16:37
Nigdy nie sądziłem, że mogą z taką premedytacją rozwalać cudze związki.
Przeczytałem artykuł Barbary Pietkiewicz w ostatniej Polityce i zbladłem. Jak świat światem zdrady były i będą. Jednak kiedyś samotne panny miały w sobie sumienie i więcej zahamowań.
Dziś fajterki walczą do upadłego, po trupach dążą do celu.

"Rośnie liczba kobiet przekonanych, że mają prawo wejść w cudzy związek. Bo związki w pewnym sensie są społecznie wspólne.
Jeśli on żonaty i dzieciaty, czy to jej wina, że nie poznali się przed tamtą? Kwestia przypadku, który można naprawić. Trzecia telefonuje więc do żony i mówi: miała pani 9 lat dobrego małżeństwa, teraz kolej na mnie.
Każda ma prawo rozwalić związek i kłusować.
Polowanie jest uprawnione.
A sumienie? Ten drobiazg? Sumienie jest krojone według norm społecznych."

Świat zmierza w złym kierunku!
Obserwuj wątek
    • hermina25 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 16:40
      a faceci,którzy dla takich zołz zostawiają dzieci i żony,to niby nie są
      bezwzględni? Takie same wyrachowane qrwy z nich,jak z kobiet,które bezpardonowo
      rozwalają małżeństwa!
      • tow.ortalion Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 16:55
        hermina25 napisała:

        > a faceci,którzy dla takich zołz zostawiają dzieci i żony,to niby nie są
        > bezwzględni? Takie same wyrachowane qrwy z nich,jak z kobiet,które bezpardonowo
        > rozwalają małżeństwa!

        -------------------

        Faceci są ofiarami kłusownictwa tych panien.
        Są świadomie omotani. Nie mają na początku w ogóle pojęcia co się dzieje. Myślą,
        że to tylko przejściowy romans, a to okazuje się wyrafinowaną grą z premedytacją
        i to od samego początku.
        Faceci niczego tu nie zdobywają, bo sami są zdobyczą.
        • lidka_77 ot logika - kalego logika 28.11.09, 17:03
          > Są świadomie omotani. Nie mają na początku w ogóle pojęcia co się
          dzieje. Myślą
          > ,
          > że to tylko przejściowy romans

          czyli przejsciowy romans jest ok wg Ciebie? natomiast nie jest ok,
          jak pani od romansu dzwoni do żony.

          czyli to ze swiat zmierza w złym kierunku oznacza, ze kiedy tylko
          zajęci mężczyźni zdradzali, mieli przelotne romanse z wolnymi
          kobietami, było ok. ale jak te wolne kobiety chcą czegoś więcej po
          romansie, to już nie jest ok.

          hm.. faktycznie, świat zmierza w złym kierunku skoro takie podwójne
          miarki są stosowane
          • tow.ortalion Re: ot logika - kalego logika 28.11.09, 17:09
            lidka_77 napisała:

            > > Są świadomie omotani. Nie mają na początku w ogóle pojęcia co się
            > dzieje. Myślą
            > > ,
            > > że to tylko przejściowy romans
            >
            ------------------

            Nigdzie nie twierdziłem, że romans misia jest OK.

            Tu chodzi o działanie z premedytacją tych pań, polowanie z zaplanowanym od
            początku celem.

            > czyli przejsciowy romans jest ok wg Ciebie? natomiast nie jest ok,
            > jak pani od romansu dzwoni do żony.
            >
            > czyli to ze swiat zmierza w złym kierunku oznacza, ze kiedy tylko
            > zajęci mężczyźni zdradzali, mieli przelotne romanse z wolnymi
            > kobietami, było ok. ale jak te wolne kobiety chcą czegoś więcej po
            > romansie, to już nie jest ok.
            >
            > hm.. faktycznie, świat zmierza w złym kierunku skoro takie podwójne
            > miarki są stosowane
            • nomina Re: ot logika - kalego logika 29.11.09, 15:36
              A romans męża to nie jest działanie z premedytacją?

              Oj, Towarzyszu Ortalion, aż przypomniała mi się równie odkrywcza wypowiedź
              jakiegoś pana (?), że jeśli mężczyzna odszedł od kobiety i nie chce płacić
              alimentów na dziecko, to ona nie ma prawa go o to ścigać - skoro chciała zostać
              z dzieckiem, niech je sama utrzymuje, on dziecka nie chciał, poszedł sobie, to
              co się baba czepia.
              • ryszard_mis_ochodzki Współczesna singielka to często qrwiszon! 29.11.09, 19:22
                maja wiecej partnerow niz dekad

                inaczej tego nazwac nie mozna
                • 4g63 Re: Współczesna singielka to często qrwiszon! 29.11.09, 22:41
                  aleś odkrywczy, a ci wszyscy faceci to dziewice pewnie nie qrwiszony, bo qrwiszonem może być tylko kobieta, facet to ogier co najwyżej? bądź chociaż sprawiedliwy!

                  ja to ujmę inaczej, seks jest fajny i nie należy go zaszczuwać, tak jak typ powyżej próbuje uczynić - dyskryminując kobiety w dostępie do tego jakże przyjemnego zajęcia
                  • jkmjkm Re: Współczesna singielka to często qrwiszon! 30.11.09, 10:12
                    Stare panny zawsze były wredne. Zresztą to oczywiste, w przeciwnym wypadku nie
                    byłyby starymi pannami, o przepraszam "singlami".
                    • szara1982 Re: Współczesna singielka to często qrwiszon! 12.12.09, 09:11
                      a jacy są starzy kawalerowie??
        • hermina25 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 17:10
          tow.ortalion napisał:

          > Faceci są ofiarami kłusownictwa tych panien.
          > Są świadomie omotani. Nie mają na początku w ogóle pojęcia co się dzieje. Myślą
          > ,
          > że to tylko przejściowy romans, a to okazuje się wyrafinowaną grą z premedytacj
          > ą
          > i to od samego początku.
          > Faceci niczego tu nie zdobywają, bo sami są zdobyczą.
          >

          dowcip miesiąca normalnie :D czyli wg Twojej teorii samce,to takie bezmózgie
          istoty,tacy debile i kretyni,którym każdą bajkę można wcisnąć-ładne masz zdanie
          o swoim gatunku nie ma co :D
          • tow.ortalion Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 17:16
            hermina25 napisała:

            >
            > dowcip miesiąca normalnie :D czyli wg Twojej teorii samce,to takie bezmózgie
            > istoty,tacy debile i kretyni,którym każdą bajkę można wcisnąć-ładne masz zdanie
            > o swoim gatunku nie ma co :D
            >
            ------------------------------------

            To nie jest moja teoria. W artykule przedstawiono sumarycznie wyniki badań
            psychologa Davida Buss'a.
            Kłusują zresztą obie płcie. Ale kobiety kłusują częściej.
            • hermina25 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 17:23
              tow.ortalion napisał:

              > To nie jest moja teoria. W artykule przedstawiono sumarycznie wyniki badań
              > psychologa Davida Buss'a.
              > Kłusują zresztą obie płcie. Ale kobiety kłusują częściej.
              >

              teoria zakompleksionego impotenta,którego pewnie żona nie chciała,bo pił,bił i
              zdradzał na prawo i lewo...,a nie psychologa!
              Zdradzie winne są dwie strony-zawsze!
              • tow.ortalion Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 17:30
                hermina25 napisała:

                >
                > teoria zakompleksionego impotenta,którego pewnie żona nie chciała,bo pił,bił i
                > zdradzał na prawo i lewo...,a nie psychologa!
                > Zdradzie winne są dwie strony-zawsze!

                ------------------

                Nic powszechnie nie wiadomo o libido Buss'a

                pl.wikipedia.org/wiki/David_Buss
                Nie o winie tu mowa tylko o wzmożonych polowaniach z premedytacją.
                • hermina25 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 17:57
                  wiesz takich teorii nie snuje nikt o zdrowych zmysłach,coś musi być z tym
                  facetem nie tak i to zapewne z wiadomych względów,skoro jego nienawiść do kobiet
                  jest tak obsesyjna ,a przekonanie,że całemu złu winne są tylko one,świadczy
                  tylko i wyłącznie o jego problemach emocjonalnych,bo nie wmówisz mi za nic,że do
                  zdrady dążą tylko i wyłącznie baby,a ogólnie ludzie,bez generalizowania na płeć
                  • tow.ortalion Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 18:08
                    hermina25 napisała:

                    > wiesz takich teorii nie snuje nikt o zdrowych zmysłach,coś musi być z tym
                    > facetem nie tak i to zapewne z wiadomych względów,skoro jego nienawiść do kobie
                    > t
                    > jest tak obsesyjna ,a przekonanie,że całemu złu winne są tylko one,świadczy
                    > tylko i wyłącznie o jego problemach emocjonalnych,bo nie wmówisz mi za nic,że d
                    > o
                    > zdrady dążą tylko i wyłącznie baby,a ogólnie ludzie,bez generalizowania na płeć

                    ------------------------

                    Wytłumaczę powoli jeszcze raz.
                    Problem jest o samotności wśród mężczyzn i kobiet.
                    Tematem badań były świadome zasadzki na konkretne osoby.
                    W większości problem dotyczy kobiet, ale robią tak również mężczyźni.
                    Chodzi o to, że współcześni samotni nie z wyboru nie czekają już jak kiedyś na
                    los tylko z premedytacją atakują konkretne osoby w celu przejęcia jej na własność.

                    Nigdzie nie da się zauważyć, aby autorka artykułu lub psycholog - badacz
                    nienawidzili kobiet. To jakaś nadinterpretacja zaciemniająca sens problemu.
                    • kinkygirl Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 19:28
                      >z premedytacją atakują konkretne osoby w celu przejęcia jej na własność.

                      "atakuja"?
                      zeby miec kogos "na wlasnosc"?

                      ale wiesz, ze wojnami plemiennymi i braniem niewolnikow (tzw. "branek", piekne
                      slowo, juz nieuzywane) chyba skonczylismy jakis czas temu?
                      ktos, kto mysli, ze mozna miec druga osobe "na wlasnosc", a zwiazek romantyczny
                      dwojga ludzi traktuje jako "atak" powinien zajac sie wlasna terapia
                      dlugoterminowa, a nie studiowaniem teorii naukowych.
                    • wodni.k Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 30.11.09, 02:06
                      tow.ortalion napisał:


                      >
                      > Wytłumaczę powoli jeszcze raz.

                      Ortalion, daj na luz.
                      Nie zauważyłeś narastającej agresji Herminy?
                      Taka reakcja występuje najczęściej u tych osobników których omawiany
                      problem dotyczy.
                    • wrr2 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 01.12.09, 01:23
                      A "atakowany" facet to nie ma rozumu a wolna wola mu gdzieś zanika? I już tylko
                      fiutkiem myśli?

                      To chyba lepiej sobie takiego gościa darować.
                      • szara1982 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 12.12.09, 09:16
                        właśnie...
                        dla mnie zajety facet, który wchodzi w romasn nie jest wart tego, zeby sie nim interesować.
              • krzysztof-lis Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 18:47
                > Zdradzie winne są dwie strony-zawsze!

                Zawsze winny zdradzie jest zdradzający i zdradzany.

                Ten trzeci czasem również, bo przecież nie zawsze ten trzeci wie, że osoba,
                którą się interesuje, jest z kimś związana.
              • romarrio Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 18:49
                akurat ten facet bardzo lubi kobiety

                dobry wyklad by David Buss

                www.youtube.com/watch?v=ELgEmjabJfU&feature=PlayList&p=E6F4C1A3524C7998&index=96&playnext=2&p
                laynext_from=PL
                • romarrio Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 18:59
                  ten kawalek jest nawet calkiem zabawny:
                  www.youtube.com/watch?v=vEWXT96Ztm0&feature=PlayList&p=E6F4C1A3524C7998&index=97&playnext=3&p
                  laynext_from=PL
              • r1234_76 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 30.11.09, 01:29
                zawsze. Jest jednak moralna różnica, czy jest to wszystko wynikiem słabości,
                błędu, czy też z góry niemalże na zimno przeprowadzonej kalkulacji, której od
                początku jest rozbicie związku.
              • arsen44 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 30.11.09, 04:19
                Jak zdradzał na lewo i na prawo, to chyba nie był impotentem.
                Blondynka?
        • six_a Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 23:02
          >Nie mają na początku w ogóle pojęcia co się dzieje.
          i po co to to żyje, jak o niczym nie ma pojęcia, bidula?
          • free_tybet666 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 11:18
            Racja
            Wyrwac chwasta:)
          • gondra Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 19:21
            six_a napisała:

            > >Nie mają na początku w ogóle pojęcia co się dzieje.
            > i po co to to żyje, jak o niczym nie ma pojęcia, bidula?

            :)))
        • free_tybet666 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 11:17
          chyba Ty!!
        • piterekpilot Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 13:32
          tow.ortalion napisał:

          > hermina25 napisała:
          >
          > > a faceci,którzy dla takich zołz zostawiają dzieci i żony,to niby
          nie są
          > > bezwzględni? Takie same wyrachowane qrwy z nich,jak z
          kobiet,które bezpar
          > donowo
          > > rozwalają małżeństwa!
          >
          > -------------------
          >
          > Faceci są ofiarami kłusownictwa tych panien.
          > Są świadomie omotani. Nie mają na początku w ogóle pojęcia co się
          dzieje. Myślą
          > ,
          > że to tylko przejściowy romans, a to okazuje się wyrafinowaną grą
          z premedytacj
          > ą
          > i to od samego początku.
          > Faceci niczego tu nie zdobywają, bo sami są zdobyczą.


          DAWNO na forum nie czytałem większej sterty bzdur!
        • mearii Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 13:39
          Co ty bredzisz. Rozwalają mnie takie hasła, ze tacy Ci faceci biedni
          oni dobrzy byli tylko manipulowano nimi. Bez przesady teżmogą troche
          pomyśleć i wziąść odpowiedzialność za swoje czyny. Przez takie
          opinie właśnie facetom zdrady są wybaczane.
        • verushka43 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 13:48
          HA! HA! HA!
          Faceci przez wieki rządzili światem, sprowadzając kobiety do roli
          żywych inkubatorów i erotycznych gażetów, a teraz nagle ofiary i
          zwierzyna!
          Jaja jak berety!
      • wejsunek11 dlaczego dla "zołz"? 30.11.09, 07:36
        żony też bywają zołzami a nie zołzy często gęsto jak już jelenia
        od majstrowania dzieci upolują to się w nie potrafią zmienić... i
        facet tak czy siak ma ich dosyć... to nie jest takie proste ..
      • dioskorides a u was biją murzynów 30.11.09, 10:05
        Czytając pierwszy wpis, zastanawiałem się jak prędko padnie
        argument "a bo faceci to niby lepsi". Takie opdbijanie piłeczki na
        zasadzie tytułowego "bo u was biją murzynów". Żaden to argument a
        raczej kiepskie tłumaczenie swojego postępowania "bo inni tez tak
        robią" no to zacznij kraść inni tez kradną.
      • skarpetka_szara aczkolwiek rozmawiamy TERAZ o paniach, prawda? 30.11.09, 20:51
        hermina25 napisała:

        > a faceci,którzy dla takich zołz zostawiają dzieci i żony,to niby
        nie są
        > bezwzględni? Takie same wyrachowane qrwy z nich,jak z
        kobiet,które bezpardonowo
        > rozwalają małżeństwa!
    • alpepe Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 16:41
      Nie lamentuj, takie babska były, są i będą. Od życia i tak kiedyś dostaną kopa
      za to, co robią.
      • tow.ortalion Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 16:58
        alpepe napisała:

        > Nie lamentuj, takie babska były, są i będą. Od życia i tak kiedyś dostaną kopa
        > za to, co robią.

        -----------------

        Wiadomo, że były, są i będą.
        Artykuł pokazuje tylko, że problem w ostatnim czasie mocno się nasila. Tak źle
        nigdy nie było.
        Nie chodzi tu o przypadkowe romanse, które kończą się rozwodem jednej ze stron.
        Chodzi o perfidne polowanie singielek, którego celem jest z góry zaplanowane
        rozwalenie związku.
      • lidka_77 są też mżczyźni co bez skrupułów zdradzają 28.11.09, 17:06
        a oburza ich tylko jedno - że panna z która się gzili dzwoni do żony.

        i nie róbmy z mężczyzn idiotów i bezbronnych misiów, których można
        sobie uzyć i wykorzystać. bo im w to graj. dzieci też zawsze mówią,
        że pała w szkole to przez tę wredna panią...
        • tow.ortalion Re: są też mżczyźni co bez skrupułów zdradzają 28.11.09, 17:12
          lidka_77 napisała:

          > a oburza ich tylko jedno - że panna z która się gzili dzwoni do żony.
          >
          > i nie róbmy z mężczyzn idiotów i bezbronnych misiów, których można
          > sobie uzyć i wykorzystać. bo im w to graj. dzieci też zawsze mówią,
          > że pała w szkole to przez tę wredna panią...

          ------------------

          Zgoda. A co jeśli ta pani rzeczywiście uweźmie się na jakiegoś ucznia i z góry
          zaplanuje, że on do następnej klasy nie przejdzie?
          Tu właśnie chodzi o taką grę, która jest coraz bardziej popularna we
          współczesnym świecie.
          • lidka_77 wtedy zostaje 28.11.09, 17:19
            np. pomoc rodziny. Jeśli jedna pani się "uwzięła", a my wierzymy w
            swoje dziecko, możemy zrobić coś, żeby udowodnić, że dziecko ma
            wiedze, tylko pani się uwzięła - czyli dziecko zwraca się do
            rodziców/bliskich.

            analogicznie mężczyzna. jeśli jest fair i czuje się osaczany przez
            jakąś panią, albo czuje, że jest zbyt słaby na tylko flirt i może
            się to przerodzić w coś innego sięga po wsparcie bliskich - czasem
            wystarczy wprost powiedzieć, że ma się żonę albo powiedziec żonie o
            zakusach jakiejś pani na cnotę mężczyzny heh i zona będzie wiedziała
            co zrobić.

            kłopot w tym, że napisałeś wczesniej towarzyszu dośc dwuznacznie, że
            mężczyzna może miec przelotny romans a tu nagle okazuje się że są
            kłopoty.

            • tow.ortalion Re: wtedy zostaje 28.11.09, 17:27
              lidka_77 napisała:

              >
              > analogicznie mężczyzna. jeśli jest fair i czuje się osaczany przez
              > jakąś panią, albo czuje, że jest zbyt słaby na tylko flirt i może
              > się to przerodzić w coś innego sięga po wsparcie bliskich - czasem
              > wystarczy wprost powiedzieć, że ma się żonę albo powiedziec żonie o
              > zakusach jakiejś pani na cnotę mężczyzny heh i zona będzie wiedziała
              > co zrobić.
              >
              > kłopot w tym, że napisałeś wczesniej towarzyszu dośc dwuznacznie, że
              > mężczyzna może miec przelotny romans a tu nagle okazuje się że są
              > kłopoty.
              >

              ------------------------

              Przecież kłusowniczka od początku wie, że facet ma żonę.
              Był dokładnie zbadany - ile zarabia, czy dzieci ma zdrowe, czy zdradza, czy jest zaradny itp. itd. - zanim nastąpił atak.

              Nie doceniasz jednak siły uczuć. Pomimo powszechnych opinii faceci też je mają.
              A wystraszony uczeń nie pochwali się mamie, że dostał dwóję tylko czeka nie wiadomo na co i wszystko się wyda dopiero na wywiadówce.
              • rumpa Re: wtedy zostaje 29.11.09, 21:58
                A wystraszony uczeń nie pochwali się mamie, że dostał dwóję tylko
                czeka nie wia
                > domo na co i wszystko się wyda dopiero na wywiadówce.

                jak ma matkę idiotkę która zawczasu nie zadbała o dobre kontakty z
                dzieckiem, bo seriale musi oglądać albo sprzatac mieszkanie do
                połysku i robic obiad z 10 dań, i w związku z tym na gadanie nie ma
                czasu, to oczywiście tak.
                Mój mi sie pochwalił, że ma 6 pał z polskiego. Własnie nadrabiamy
                :)))
                Ale on ma do mnie zaufanie, na które pracowałam przez ostatnie 11
                lat.
                nawiasem mówiąc mój mąż też mi się "pochwalił" jak zaczęła go
                uwodzić taka upośledzona emocjonalnie singielka na stanowisku. Czul
                do niej mieszaninę litości i obrzydzenia, że wpier...dala się na
                chama , doskonale wiedząc że ma dwoje dzieci. Nawet się mnie pytał
                co taka kobita ma w głowie, bo przecież na co normalnej myślącej
                kobiecie "..." który zostawił żonę i dzieci.
                • plodny Re: wtedy zostaje 30.11.09, 11:18
                  Rumpa, przepraszam, ale nie mozna mowic o dobrym i stalym kontakcie z dzieckiem
                  podczas gdy nie wie sie, ze dzieciak przez kilka miesiecy zaliczyl kilka palek.
                  Na wywiadowce tez nie bylas?
      • six_a Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 23:06
        :) dostaną nie dostaną, ale wpis do cv się liczy: mój mąż ma już siedmioro
        dzieci z poprzedniego małżeństwa...

        są powody do mruczenia, hahaha.
    • kadfael Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 16:42
      A co w tym artykule było o tych biednych misiach, którymi te panie
      dysponuja jak rzeczami? i jeszcze pewnie siła się im narzucają?
      • artemisia_gentileschi Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 16:52
        Dokladnie. Biedne, zgwalcone misie, jejku jejku.
    • nutka07 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 16:44
      Bezsilnosc misiow jest bardziej zatrwazajaca.
      • tow.ortalion Misie są ofiarami zorganizowanego kłusownictwa. nt 28.11.09, 17:01


        • nutka07 Re: Misie są ofiarami zorganizowanego kłusownictw 28.11.09, 17:09
          Winny zdrady jest ten, kto zdradza.

          Tyle w temacie.
          • tow.ortalion Re: Misie są ofiarami zorganizowanego kłusownictw 28.11.09, 17:17
            nutka07 napisała:

            > Winny zdrady jest ten, kto zdradza.
            >
            > Tyle w temacie.

            ------------------

            Tyle, że tematem nie jest zdrada.
            • nutka07 Re: Misie są ofiarami zorganizowanego kłusownictw 28.11.09, 17:34
              A co robi misio z klusowniczka?

              Wszystko jedno czego ta kobieta chce od niego. W momencie, kiedy zdradza on jest
              winnien i zadne bajdy o klusowniczkach nie umniejszaja jego winy. On nie jest
              ofiara.
              Piszesz jak zdradzone zony, ktore jedyna wine upatruja w kochance. Bo ona go
              uwiodla, bo ona go omotala.

              Nie no nie wierze, ze piszesz na serio.
              • tow.ortalion Re: Misie są ofiarami zorganizowanego kłusownictw 28.11.09, 17:44
                nutka07 napisała:

                > A co robi misio z klusowniczka?
                >
                > Wszystko jedno czego ta kobieta chce od niego. W momencie, kiedy zdradza on jes
                > t
                > winnien i zadne bajdy o klusowniczkach nie umniejszaja jego winy. On nie jest
                > ofiara.
                > Piszesz jak zdradzone zony, ktore jedyna wine upatruja w kochance. Bo ona go
                > uwiodla, bo ona go omotala.
                >
                > Nie no nie wierze, ze piszesz na serio.

                -----------------------

                Ja na serio przytaczam tylko wyniki badań i fragmenty powstałego na ich
                podstawie artykułu.

                Tu nie chodzi o winę i zdradę.
                Tu chodzi o wzmożone działanie z premedytacją i to na szeroką skalę.
                Zjawisko socjologiczne. Dotyczy obu płci, ale kobiet częściej.
                Po prostu dzisiejsze panny nie godzą się już jak kiedyś na dalsze życie w
                samotności tylko w konkretnym celu biorą sprawy w swoje ręce.

                Ludzie dzisiaj jakby mieli większą świadomość, że życie mają tylko jedno. Stąd
                ten pośpiech, ta gonitwa, te gadżety, te zdrady, te rozwody i te polowania w
                konkretnym celu.
                • nutka07 Re: Misie są ofiarami zorganizowanego kłusownictw 28.11.09, 17:57
                  Zaczelam watek poboczny i do tego sie odnosilam caly czas.

                  Czyli jedynym celem takich kobiet, jest rozbicie zwiazku faceta tak?
                  Moze sfiksowaly bo chlopa dawno nie mialy.
                  • tow.ortalion Re: Misie są ofiarami zorganizowanego kłusownictw 28.11.09, 18:01
                    nutka07 napisała:

                    > Zaczelam watek poboczny i do tego sie odnosilam caly czas.
                    >
                    > Czyli jedynym celem takich kobiet, jest rozbicie zwiazku faceta tak?
                    > Moze sfiksowaly bo chlopa dawno nie mialy.

                    -----------------------------

                    Nie tylko kobiet, ale w większości.
                    I nie sfiksowły tylko nie chcą już dłużej czekać na przypadkowy los.
                    Ongiś takie panny czy kawalerzy się zestarzeli po prostu w samotności. Dziś biorą świadomie sprawy w swoje ręce.

                    A chłopa czy miały czy nie to nie ma nic do rzeczy.

                    Chcą mieć chłopa na stałe i basta.
                    • nutka07 Re: Misie są ofiarami zorganizowanego kłusownictw 28.11.09, 18:07
                      Ach czyli one nie rozbijaja dla samego rozbijania, tylko w celu znalezienia
                      misia do zwiazku.
                      • tow.ortalion Re: Misie są ofiarami zorganizowanego kłusownictw 28.11.09, 18:09
                        nutka07 napisała:

                        > Ach czyli one nie rozbijaja dla samego rozbijania, tylko w celu znalezienia
                        > misia do zwiazku.

                        -------------

                        Dokładnie ! jak to teraz mówią.
                    • mruff Re: Misie są ofiarami zorganizowanego kłusownictw 28.11.09, 22:58

                      >tylko nie chcą już dłużej czekać na przypadkowy los.
                      > Ongiś takie panny czy kawalerzy się zestarzeli po prostu w
                      samotności.
                      > Dziś biorą świadomie sprawy w swoje ręce.

                      Nie widzę w tym nic złego. Ponoć jesteśmy kowalami własnego losu.
                      • sapalka1 Re: Misie są ofiarami zorganizowanego kłusownictw 29.11.09, 10:54
                        I na pewno będziesz mówiła to samo, jeśli jakaś kobieta odbije ci
                        męża/partnera. Podasz rękę i powiesz, że wygrała lepsza tak? Jak ładnie...
                    • erillzw Re: Misie są ofiarami zorganizowanego kłusownictw 28.11.09, 23:32
                      tow.ortalion napisał:
                      > Chcą mieć chłopa na stałe i basta.

                      A niech se chca. Tylko czemu tego którego kocham i który kocha mnie?
                      Egoizm w najgorszej i czystej postaci. Bo "ja" chce miec, bo "ja"
                      chce jego, bo "ja" zasluguje na szczescie i sto tysiescy innych
                      "ja".
                  • iamhier Re: Misie są ofiarami zorganizowanego kłusownictw 29.11.09, 11:21
                    do nutka 07-jeśli prócz forów ktoś zauważy inne działania,które naruszają jego
                    spokój i poczucie bezpieczeństwa może naprawdę sprawę rozegrać po męsku i
                    wytoczyć tobie i innym denuncjatorom forumowym,którzy nękają bogu ducha winne
                    osoby proces karny...
                    Nie każdy da sobie w kasze dmuchać!
                    Twoje IP,a raczej wynikająca z niego tożsamość nie jest tajemnica,tak jak tu
                    sądzisz...

                    Codziennie na forach Wyborczej powtarza się ten sam nękający kogoś proceder.....
                    • nutka07 Re: Misie są ofiarami zorganizowanego kłusownictw 29.11.09, 12:56
                      A Tobie o co konkretnie chodzi?

                      Co naruszam i w jaki sposob? Prosze o przyklady zawarte w moich postach.

                      > Twoje IP,a raczej wynikająca z niego tożsamość nie jest tajemnica,tak jak tu
                      > sądzisz...

                      Skad taki wniosek, co sadze? Prosze o zacytowanie.
    • tow.ortalion Misiów mi żal. Są ofiarami. 28.11.09, 17:06
      www.dziennik.pl/sport/article493103/Slynny_sportowiec_pobity_przez_zone_.html
      • kadfael Re: Misiów mi żal. Są ofiarami. 28.11.09, 17:11
        No mi też. Biedne, głupie misie
        • erillzw Re: Misiów mi żal. Są ofiarami. 28.11.09, 23:23
          Nie no kaman.. juz zabrano facetom jaja i kastruje sie ich na kazdym
          kroku mowiac, ze maja byc prawdziwymi mezczyznami nie majac pojecia
          co to znaczy to jeszcze wtyczke od mozgu ktos im wyciągnał?
          ja wiem, ze chromosom meski słabnie no ale bez przesady!
          Jaka perfidna kobieta by nie byla, jaka przebiegla, jaka nie
          zaangazowana facet ktory nie chce zdradzic - nie zdradzi. A watpie
          by taka jedna sucz z druga chodziła i bron przystawiala do glowy
          faceta ze ma zone z nia zdradzic a potem sie z nia ozenic.
          No nie twórzmy absurdów.

          Nie ma czegos takiego jak odbijanie bo to zakłada bezmyslnosc tego
          kto jest "odbijany" a mowimy jednak o myslacych istotach ludzkich.
          Jesli facet idzie z taka pania to jego swiadoma decyzja i nie
          mow mi tutaj, ze facet biedny jest nieswiadomy i nie wie co sie
          dzieje. Tepy nie jest na tyle by nie kumac, ze go baba zarywa. Tylko
          mu ego skacze (i nie tylko), ze jakas inna poza zona go chce. och
          jak to łechce.. Ale nie ma tu niczego co mozna ujac jako "bycie
          ofiara kłusownika". Ofiara nie ma swiadomosci ze jest na nia
          polowanie. A facet wie kiedy kobieta lechce mu ego i po co.
          • kadfael Re: Misiów mi żal. Są ofiarami. 29.11.09, 10:08
            No czego nie kamasz? Oni maja zawsze racje i sa pokrzywdzeni.Biedne
            misie ;)
    • rzeka.chaosu Re: Współcześni starzy kawalerowie są bezwzględni 28.11.09, 17:20
      Nigdy nie sądziłam, że mogą z taką premedytacją rozwalać cudze związki.
      Przeczytałam artykuł Koziołka Matołka w ostatniej Polityce i zbladłam. Jak świat
      światem zdrady były i będą. Jednak kiedyś samotni kawalerowie mięli w sobie
      sumienie i więcej zahamowań. Dziś fajterzy walczą do upadłego, po trupach dążą
      do celu.

      "Rośnie liczba mężczyzn przekonanych, że mają prawo wejść w cudzy związek. Bo
      związki w pewnym sensie są społecznie wspólne. Jeśli ona mężatka i dzieciata,
      czy to jego wina, że nie poznali się przed tamtym? Kwestia przypadku, który
      można naprawić. Trzeci telefonuje więc do męża i mówi: miał pan 9 lat dobrego
      małżeństwa, teraz kolej na mnie. Każdy ma prawo rozwalić związek i kłusować.
      Polowanie jest uprawnione. A sumienie? Ten drobiazg? Sumienie jest krojone
      według norm społecznych."

      Gdzie takich przypadków najwięcej? No na gazetowych forach jest tego sporo. W
      stylu: Poznam mężatkę do seksu. Nie wykluczam stałego związku w przyszłości.
      Nudzi ci się mąż? Chodź do mnie!
      • tow.ortalion ;) n/t 28.11.09, 17:22

    • madunia0 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 17:37
      Wypraszam sobie.
      Jestem singielką, źle mi z tym, chcę kogoś mieć.
      Jednak facet w związku dla mnie nie istnieje, nawet jeśli mi się
      podoba.
      • tow.ortalion Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 17:48
        madunia0 napisała:

        > Wypraszam sobie.
        > Jestem singielką, źle mi z tym, chcę kogoś mieć.
        > Jednak facet w związku dla mnie nie istnieje, nawet jeśli mi się
        > podoba.

        -----------------------

        Bardzo dobrze, że takie masz poglądy.
        Miej jednak świadomość, że nie wszyscy na świecie myślą jeszcze tak jak Ty.
        Coraz więcej singli i singielek zaczyna brać sprawy w swoje ręce właśnie w ten
        haniebny, opisany w artykule sposób.

        Gratuluję postawy i życzę szczęścia w znalezieniu swojej drugiej połowy.
        • madunia0 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 17:54
          Zdaję sobie sprawę, że są osoby, które myślą i postępują inaczej.
          Dziękuję.
    • mahadeva Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 17:47
      a czy w tym wszystkim nie ma miejsca dla faceta i jego moralnosci? to ze jakas
      singielka sie klei do naszego faceta to nie znaczy, ze on ma jej ulec. zadna
      powazna kobieta nei bedzie tez wykonywac takich telefonow, ani nawet probowac
      rozbijac malzenstwa
      • tow.ortalion Boże, skończmy w końcu z tymi misiami 28.11.09, 17:58
        mahadeva napisała:

        > a czy w tym wszystkim nie ma miejsca dla faceta i jego moralnosci? to ze jakas
        > singielka sie klei do naszego faceta to nie znaczy, ze on ma jej ulec. zadna
        > powazna kobieta nei bedzie tez wykonywac takich telefonow, ani nawet probowac
        > rozbijac malzenstwa

        ------------------

        Mea culpa !

        Nie zaznaczyłem na początku, że problem dotyczy obu płci, tyle, że kobiety robią
        to znacznie częściej.

        Nie chodzi o winę czy zdradę.

        Chodzi o zwiększoną liczbę świadomych polowań na konkretne osoby, gdyż
        współcześni samotni uświadomili sobie, że życie mają tylko jedno i postanowili
        nie czekać dłużej na przypadkowy los.

        Problem dotyczy całego świata i obu płci, ze wskazaniem na kobiety.
        • nutka07 Re: Boże, skończmy w końcu z tymi misiami 28.11.09, 18:14
          No widzisz. Jakby w cos wierzyli, to moze by sie starali przezyc zycie godnie. A
          tak hulaj dusza piekla nie ma.

          Wiesz jak ja pomysle, ze trafie do piachu i pozniej nic nie bedzie to tez mam
          ochote wykorzystywac zycie do granic mozliwosci. Zastanawiam sie po co skazalam
          na to swoje dzieci, powolujac je na swiat. Przeciez zycie jest absurdalne.
    • mamba8 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 28.11.09, 18:33
      W dobie tak dużej ilości rozwodów, społecznego cichego przyzwolenia
      na zdrady jest to oczywiście praktykowane. Oczywiście misie są sami
      sobie winni, że jak już musza ulegać jakiejś pani, to dają się
      nabierać takim wyrachowanym paniom. Cóż :D

      Małżeństwa już się nie uważa za taką "swiętość" jak kiedyś. A
      taki "odchowany" mężczyzna przez inną panią stanowi dobry kąsek, bo
      jest sprawdzony.

    • figgin1 O boże biedne misie! 28.11.09, 22:03
      Te bezczelne singielki porywają takich przemocą, tymczasem biedne misie płaczą,
      trzymają się framugi i krzyczą "nie porywaj mnie! ja chcę zostać przy żonie, nie
      chce z tobą fiku-miku!" Tymczasem singielki bezwzględnie uprowadzają misia a
      potem przykuwają na nogę w komórce. A to podłe baby, co nie?
      • fatamorgana0 Re: O boże biedne misie! 28.11.09, 22:27
        Haha, niezłe. A tak pooza tym to w świecie, gdzie kobiet jest po
        prostu więcej niż mężczyzn trzeba się jakoś dzielić żeby dla każdej
        starczyło, prawda?;)
        • erillzw Re: O boże biedne misie! 28.11.09, 23:36
          fatamorgana0 napisała:

          > Haha, niezłe. A tak pooza tym to w świecie, gdzie kobiet jest po
          > prostu więcej niż mężczyzn trzeba się jakoś dzielić żeby dla
          każdej
          > starczyło, prawda?;)

          wcale to taik nie wyglada. Do okolo 45 roku zycia więcej jest
          mezczyzn niz kobiet w Polskiej populacji. Dopiero po tym roczniku ta
          szala przechyla sie na "korzysc" większej ilości kobiet.
          Wiec juz nie przesadzajmy, ze nas kobiet jest wiecej byle nie
          wyszlo, ze podobnie jak wielu ch** facetow jest wiele suk kobiet.
          • smokwawelskijr Tow. Ortalion nie przejmujcie się 29.11.09, 00:56
            Nie jest aż tak źle. Media mają tendecje do przejaskrawiania
            rzeczywistości, szczególnie ostatnimi czasy kiedy trzeba walczyć o
            czytelnika. Stąd tez w Polityce swoista schizofrenia - z jednej
            strony poradnik inteligenta a zdrugiej artykuły w stylu faktu plus
            Kuba Powiatowy na dokładkę.
      • mearii Re: O boże biedne misie! 29.11.09, 13:41
        Dobrze mówisz. Wiadomo, ze zawsze winny musi być tylko czemu nie są
        to zdradzający faceci
    • uknown problem: nieszczerość z obu stron 29.11.09, 10:10
      on jej nie mówi że chodzi mu o bezproblemowy seks, zwykłe urozmaicenie
      małżeńskiej rutyny przez kilka miesięcy, tylko wmawia jej, że małżeństwo ma
      nieudane, żonę sekutnicę i że wkrótce się dla niej rozwiedzie, bo jest jego
      wielką miłością. Ona nie mówi mu, że aż się skręca, tak bardzo chce za mąż, bo
      wiek, bo rodzina, koleżanki pytają, bo ma dość samotności, tylko że jest
      wyzwolona i chętna na związek bez zobowiązań oparty na seksie. a po paru
      miesiącach obie strony mówią: sprawdzam! i wtedy się okazuje, że on jej
      ściemniał, że rozwód w toku, więc ona wykonuje swój ruch i chwyta za telefon ...
      obie strony są siebie warte i zasługują na piekło, które sobie razem zgotowali!
      • tangerka 100/100 29.11.09, 10:44
        Właśnie tak się to odbywa i kto tutaj jest bezwzględny? najpierw misio wkręca
        singielkę w romans opowiadając głupoty, bo inaczej nigdy by się na to nie
        zdecydowała, zawraca jej dupę przez kilka lat a potem dziwi się, że ona dzwoni
        do żony wyjaśnić sytuację? Gdyby na początku misio jasno postawił sprawę, że
        chodzi mu o przygodę, to albo do niczego by nie doszło albo przespaliby się ze
        sobą i rozeszli do swojego życia, ale nie! On chce mieć dupę na dłużej i dlatego
        musi dorobić legendę o złym małżeństwie aby on się następne trzy lata łudziła,
        że już wkrótce, jak tylko on pozbędzie się żony i dzieci, będą razem! Więc
        dlaczego się potem dziwi, że ona zniecierpliwiona dzwoni pogonić tę jędzę, o
        której słyszała że zatruwa misiowi życie i bije go na dzień dobry co rano? Misio
        ma na co zasłużył!
    • delfina77 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 10:26
      Nie tylko singielki, w ogole ludzie sa bardziej bezwzgledni. Zaciera sie roznica
      miedzy czarnym i bialym, tworza sie jakies niezdrowe relacje tkaze miedzy
      ludzmi, z ktorych kazdy jest juz w niby szczesliwym malzenstwie... ostatnio
      mialam okazje czegos takiego doswiadczyc i dla mnie to wszystko chore. A
      sumienie? To chyba jakies relikt z przeszlosci, niedlugo bedzie tym czym teraz
      sa mamuty
    • stefanka35 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 10:44
      Jeju, wszystko zależy od człowieka. Jeśli facet jest podatny to i tak zdradzi,
      nawet z mężatką, tylko wtedy wszystko jest w porządku, prawda?
      Nie róbmy z singielek potworów a z facetów bezwolnych przygłupów, każdy wie, co
      robi.
    • kora3 Próba zrzucanie odpowiedzialnosci z przedszkola 29.11.09, 10:59
      Dokładnie tak: nieudolna próba zrzucenia odpowiedzalnosci. Prawda
      jest brutalna: każdy odpowiada za SIEBIE. Fakt, ze do kobiet trafia
      gadka typu: ona za mna latała i nie miałem wyboru, ale tylko do
      głupich bab. Mądry czlowiek rozróznia, kiedy okrada go np. obcy
      złodziej a kiedy domownik. Bzdura na bzdurze. Głupia gadka dla
      facetów bez jaj, a także bab , które koniecznie chca „misiowi”
      wybaczyć i szukaja winnego – załosne
    • iamhier Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 11:05
      Czajkowska,Kaszuba,Kowalewska,Lekent,Burzyńska i jakaś tam inna to ty?

      Tu twój psychiatra!
      Zgłoś się!
    • sapalka1 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 11:09
      Też obserwuję takie zjawisko i rzeczywiście zdecydowanie częściej dotyczy kobiet
      niż mężczyzn. I to nie jest tak, że wszystkie singielki są złe, ani też , że
      biedne misie są ofiarami niewinnymi. Ale znika gdzieś sumienie, przyzwoitość,
      empatia: "jesli byabym zoną - nie chciałabym zeby jakaś laska kusiła mojego
      męża". Tego sie nie robi. Nie chodzi o to, że misio jedne z drugim są
      bezmyślnymi ofiarami - bo nie są, wiedzieli co robią, jakie są konsekwencje tych
      działań itd. Są winni owszem. Ale kobiety odbijające innym kobietom facetów są
      godne pożałowania.
      Kto jest bardziej winny? Hm... Jeśli jedna osoba namawia drugą do kradzieży np.
      sztabki złota (osobie, która długo i ciężko pracowała na nią) z której to
      sztabki będzie następnie z owym złodziejem korzystała - to czy jest mniej winna?
      Złodziej wiedział co robi, teoretycznie swój rozum ma i zna konsekwencje, ale
      uległ namowom. A namawiający jest "czysty", bo przecież on nie ukradł tylko
      korzysta. MOże niech namawiający czasem spróbuje się zastanowić co poczuje
      okradziony.
      • iamhier Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 11:14
        Próbowałaś u psychologa policyjnego się podleczyć?
        Przecież ty kogoś zanękasz na śmierć,a nawet nie wiesz do kogo piszesz 24
        godziny na dobę....

        Ty masz naprawdę poważne problemy,jesteś agresywna,obsesyjna....No jak długo
        można naruszać cudzy spokój?
      • kora3 zastanów się nad pewna kwestią 29.11.09, 11:34
        w kwestii kradziezy :) - osoba namawiająca do czynu przestepczego
        podlkega karze.

        Zdrady nie sa karalne, ale mają konsekwencje. Zdradzajacy je zna na
        ogół i na ogół jest dorosly.

        Nie ma czgos takiego, ze biedny mis jest omotany, nieswiadomy itp.
        Tak rozumuja głupie kobiety, które szukaja sosóbu jakby tu musiowi
        móc wybaczyc:)

        Zastanów się: masz coś cennego załozmy i dowiadujesz sie,ze te rzezc
        ukradł ci wlasny brat razem z ajkims obcym facetem: do kogo masz
        wiekszy zal? Do obcego człowieka, czy do brata?
    • donnastregha Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 11:18
      Dla mnie osobiście każda osoba, czy to kobieta, czy mężczyzna, która zdobywa lub usiłuje zdobyć partnera, wiedząc, że partner ma żonę/męża - to jest po prostu ostatnia szuja.
      Taką samą opinię mam zresztą o osobach pozostających w związku i zdradzających, niezależnie, czy to oni byli stroną aktywną (znaczy omotali jakąś idiotkę/idiotę obietnicami wspólnego życia), czy bierną (sami dali się takiej szui omotać).

      Niepokoi mnie coś innego. Kiedy powiedziałam jednej znajomej, co sądzę o jej związku powstałym z rozbicia małżeństwa jej faceta (nie ukrywam swoich poglądów), ona jedynie wzruszyła ramionami i powiedziała coś w stylu "A co mnie to obchodzi? Mogła sobie ta żona lepiej męża pilnować".
      Gdzie tu miłość do diabla? Gdzie jakaś refleksja, że jej związek oparty jest na cierpieniu innej osoby?
      Nie rozumiem takich ludzi.
      • iamhier Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 11:25
        Ale gdybyś miała rzeczywisty z tym problem,ewentualnie nie zajmowałabyś się
        cudzym życiem nie pisałabyś tego na forach publicznych...

        A więc albo twoim zadaniem jest nękać kogoś aż do wymarzonego skutku,albo robisz
        to na zlecenie...

        Zapewniam,że jeden i drugi proceder może zakończyć się wyrokiem..
        Nie każda nękana jest spolegliwym aniołem.....
        • iamhier Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 11:26
          albo co najmniej potworną kompromitacją....
          • donnastregha czy ten post jest do mnie? 29.11.09, 12:25
            Bo nie rozumiem, gdzie mam kogoś nękać?
            Mam swoje zdanie i tego nigy nie ukrywałam, tak że wszyscy moi znajomi wiedzą, co sądzę o osobach rozbijających związki.

            Więc, jeżeli ktoś, kto zna moje zdanie, będzie się ode mnie domagał opinii na temat swojego tak rozpoczętego związku, to mu powiem, że się w moich oczach zeszmacił. I na tym się taka rozmowa skończy, bo wątpię, żeby ktoś chciał drążyć temat. Zapewne także się skończy znajomość, ale jakoś mnie taka sytuacja nie boli, bo nie widzę sensu ciągnięcia znajomości z osobami, których nie interesuje to, że sprawiają komuś cierpienie.

            Więc gdzie tu jakiekolwiek nękanie?
            • iamhier Re: czy ten post jest do mnie? 29.11.09, 12:44
              Swoje zdanie każdy może mieć.
              Tylko w przypadku osób zakładających te fora i wypisujących swoje zale są
              osoby,które jednak zbyt zdrowe psychicznie nie są i mają ewidentne problemy z
              percepcją rzeczywistości.......

              Oczywiście nie mam na myśli tej urojonej przez nie same....
              A to,że ich partner ma na oku atrakcyjniejszą niż one kobiete,a może jest w niej
              zakochany to już inna broszka....

              Tylko agresja na przypadkowych osobach za zdrady męza i wlasne idee-fix ma swoje
              granice....
              • iamhier Re: czy ten post jest do mnie? 29.11.09, 12:47
                Takze babeczki.ja nikomu cierpienia nie sprawiam (choc powinnam).Bierzcie sie za
                siebie-schudnijcie,zrobcie sobie operacji pare idzcie do psychiatry-byle
                dobrego.....

                I od razu wam sie humor poprawi.
                Ale takim osobom jak JA prosze nie psuc kazdego poranka.....
                • donnastregha Re: czy ten post jest do mnie? 29.11.09, 13:18
                  ten wątek, to chyba facet założył, nie?

                  a wiesz, mnie akurat nie interesuje, czy zdradza kobieta, czy mężczyzna i czy polującym jest kobieta czy mężczyzna.
                  ja po prostu nie uznaję budowania związku na czyimś cierpieniu.

                  a jak osoba w związku się znudziła nieatrakcyjną żoną/mężem = to powinna najpierw zakończyć związek, a potem budować nowy. tak jest uczciwie wobec i błego partnra i wobec nowego, prawda?
                  takie osoby szanuję.

                  jak dziewczyna powie facetowi, że on jej się podoba, ale nic z tego nie będzie, bo on nie jest wolny - to w moich oczach takiej osoie n ależy się szacunek. inna sprawa z facetem, czy będzie jednak próował coś zdobyć będąc w związku, czy zakończy związek i dopiero spróbuje coś nowego. (pleć nieważna, można zamienić - chodzi mi o uczciwe podejście do drugiego człowieka)
                  • kora3 popieram i zgadzam sie w 100 proc. 29.11.09, 13:59
                    zawsze miałam takie podejscie do sprawy i jakoś nie miałam kłopotów
                    z ponzwaniem odpowiadających mi wolnych facetów. Nikt mi wiec nie
                    wmówi, ze tylko wyrwanie cudzego jest "ratunkiem":)

                    Ale jak pisałam wczesniej: mnie osobisie interesują bliskie mi
                    osoby: partner, orzyjaciele, rodzina i od nich oczekuję lojalnosci,
                    a nie od obcych babek. dlatego też takie podejscie, ze to baby
                    wredne polują na biednych misiów uwazam za głupie i lansowane przez
                    kobiety, które na siłę chcą znaleźc dla swego "misia"
                    usprawiedliwienie.
                    "Misie" mają swoje rozumy i wiedza co robią - widać chcą, żeby ich
                    wyrwano, skoro daja sie wyrwac.
                    A to, ze sami zajęci faceci uganiają sie za kobietami i zajętymi i
                    wolnymi to fakt. Niektórzy bywają tak nachalni, ze az dziw, ze nie
                    przejmują się, ze sie zona czy partnerka dowie.
                  • tow.ortalion Re: czy ten post jest do mnie? 29.11.09, 14:22
                    donnastregha napisała:

                    > ten wątek, to chyba facet założył, nie?
                    >

                    ---------------

                    Tak. Potwierdzam, jestem facetem.
                    Ale inspirację do założenia tego wątku zaczerpnąłem z artykułu napisanego przez
                    kobietę.
                • aneta-skarpeta Re: czy ten post jest do mnie? 29.11.09, 13:44
                  apropos tego schudnięcia

                  znam taki przypadek gdy facet miał zone laske- naprawde obiektynie
                  oceniając byla atrakcyjna, a zdradził ja i zostawił dla baby xxl

                  jak pózniej opowiadał, ze mimo ze pulchniutka to wreszcie fajna,
                  równa, bez komplesów, bez pieprzenia o dietach, figurach,
                  waleczkach, z ogromnym luzem wewnetrzym dysnasem do siebie, a ze
                  wiedziała ze nie jest "idealna" to nadrabiala to ogromnym poczuciem
                  humoru, luzem w łózku i szalenstwem, ktorego mu brakowało
                  u "napiętej zony laski"

                  ps. facet naprawde klasycznie przystojny
    • iberia.pl żony też porzucają mężów -kontrartykuł tej samej 29.11.09, 12:31
      autorki:


      www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/280803,1,ona-silna-on-nie.read



      Czyli co? z tego wynika, ze kobiety to najwieksze zlo tego swiata:-D.
      • iamhier Re: żony też porzucają mężów -kontrartykuł tej sa 29.11.09, 12:49
        No,moze byc i tak na otarcie łez....
        Tak czy inaczej cala reszta nie moze przez takich agresorow stresowac sie co
        dnia przed komputerem.

        Ja lubie manipulacje,ale inteligetna.A ta,taka nie jest!
        • o-qrde.pl Re: żony też porzucają mężów -kontrartykuł tej sa 29.11.09, 13:33
          Są rzeczywiście kobiety które polują. "Ofiara" nie ma w sobie nic z
          ofiary. Facet jest dobrze ustawiony, często znacznie starszy. Ale
          czy to jest coś nowego? Zawsze tak było.
      • tow.ortalion Tylko misiów żal (n/t) 29.11.09, 14:23

        • nutka07 Kiedys spiewano, tylko koni zal... 11.12.09, 23:53

      • szara1982 Re: żony też porzucają mężów -kontrartykuł tej sa 12.12.09, 09:18

        wtedy żony nie są już ofiarami, ale wrednymi sukami, które robią krzywde swoim misiom...
        wkurza mnie traktowanie facetów jakby byli jakimiś debilami.


        iberia.pl napisała:

        > autorki:
        >
        >
        > www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/280803,1,ona-silna-on-nie.read
        >
        >
        >
        > Czyli co? z tego wynika, ze kobiety to najwieksze zlo tego swiata:-D.
        >
    • handzia55 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 13:39
      A ja bym sobie chętnie poczytała zwierzenia ( szczere!!!) takiej,
      która skutecznie zapolowała na cudzego chłopa. Jak ocenia sytuacje,
      czy warto było. Czy towar z drugiej ręki sprawdzil się w codziennym
      użyciu???
      • zawszezabulinka Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 14:19
        moim zdaniem to wina faceta i opcjonalnie zony
        kochanka nie jest winna, facet owszem - bo on moze powiedziec nie, mam zone i
        dziecko/nie mam dziecka, nie interesuje mnie seks z nia

        co innego mozna powiedziec o nim jak wyciaga przyrzad i sie grzmoci z jakas?

        zona - bo sie zaslania pie...mi i nie potrafi zaspokajac meza. w sferze
        lozkowej trzeba byc dopasowanym, bo jesli on powie zrob mi loda, a on powie ,
        nie bo tak robia ku... z porno - to bardzo mi przykro, ale tu wynika kompletne
        niedopasowanie w sferze lozkowej


        > A ja bym sobie chętnie poczytała zwierzenia ( szczere!!!) takiej,
        > która skutecznie zapolowała na cudzego chłopa. Jak ocenia sytuacje,
        > czy warto było. Czy towar z drugiej ręki sprawdzil się w codziennym
        > użyciu???

        ja zapolowalam na cudzego(?) chlopa. w sumie ja tylko z nim sypialam i
        rozmawialam, nie byl mi potrzebny do szczescia

        pisze (?) bo nie wiem czy on byl cudzy czy nie, bo skoro on mowi ze mu zle bo
        Kasia nie ugotowala zupki a on byl glodny, albo nie wypiela sie, albo nie
        przyszla w odwiedziny i pewnie posuwa jakiegos gacha to negatywnie to o nim
        swiadczy jako o jej partnerze - bo naprawde slyszalam takie negatywne opinie o
        niej, jedynie sie sprawdzalo to ze ona ma kogos na boku i nie wypina sie itp (to
        z zupka to byl przyklad).

        nie wazne w jakim to celu mowi,wazne co mowi, facet nie powinien narzekac na
        swoja kobiete i mowic o tym przypadkowej osobie - innej kobiecie, to zle onim
        swiadczy jako o partnerze do zwiazku.

        czy warto bylo? no co, mialam seksik i tyle.
        on mnie przyznal ze bierze z nia slub dla dziecka.

        to tez jest zdanie ktore go skresla jako kandydata. a dziewczyna jest glupia ze
        pochopnie wyszla za niego za maz.
      • tow.ortalion Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 14:27
        handzia55 napisała:

        > A ja bym sobie chętnie poczytała zwierzenia ( szczere!!!) takiej,
        > która skutecznie zapolowała na cudzego chłopa. Jak ocenia sytuacje,
        > czy warto było. Czy towar z drugiej ręki sprawdzil się w codziennym
        > użyciu???

        ---------------------

        Ciekawe spostrzeżenie. Trzeba by kolejne badania socjologiczne przeprowadzić.
        Też byłbym ciekaw wyniku.
        Alce sądzę, że rożnie to może być jak z każdym związkiem.
      • wejsunek11 towar z drugiej ręki? a singielki to dziewice? 30.11.09, 07:48
        singielki też są towarem używanym.. i to często przez wiele rąk a
        nie tylko przez drugą rękę..
        Ale jest faktem ,że baby to nigdy nie miały nnajmniejszych skrupułów
        żeby nawet najlepszej koleżance faceta z niej ściągnąć..
        • szara1982 Re: towar z drugiej ręki? a singielki to dziewice 12.12.09, 09:32
          Wyłania mi sie obraz bezbronnego misia nie grzeszącego inteligencją i gardzącego refleksją.Misia, któremu wystarczy pokazać cukierka żeby go gdzieś zwabić.
          Drodzy mężczyźni, czy wy tak naprawde myślicie o swojej płci???
          Uwiedzona kobieta byłaby przez was nazwana naiwną idiotką, natomiast miś wdajacy sie w romans jest wrecz zgwałcony przez pozbawioną sumienia suke.


      • ixiq111 Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 30.11.09, 10:57
        handzia55 napisała:

        > A ja bym sobie chętnie poczytała zwierzenia ( szczere!!!) takiej,
        > która skutecznie zapolowała na cudzego chłopa. Jak ocenia
        sytuacje,
        > czy warto było. Czy towar z drugiej ręki sprawdzil się w
        codziennym
        > użyciu???


        Taaak, pewnie by płakała, że:
        - ta wredna ex-żona skubie biednego misia i ją z kasy (alimenty na
        dzieci i często na ex),
        - większość jego dochodów idzie na wiedzi-mi-się pasierbów i ex i
        ona musi utrzymywać misia
        - zostawił ex dorobek swojego życia (dom, mieszkanie), bo przecież
        to dla jego dzieci,
        - poświęca swojej ex- rodzinie co drugi cały weekend, w tygodniu też
        wpada do ex
        - chce zabrać swoje dzieci na wakacje/ferie i to zasponsorować, a co
        w tym czasie będzie robić zaniedbywana młoda żonka,
        - twierdzi, że kolejnego dziecka nie chce - przymajmniej na razie -
        kiedy - też nie wiadomo,
        - tak samo z ewentualnym ślubem - jeszcze nie teraz, w przyszłym
        roku, i tak w nieskończoność,
        - jeżeli jednak pojawia się nowe dziecko, to "stare" dzieci nie chcą
        zniknąć jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - nadal wynagają
        nakładów finansowych i czasowych,
        - czas spędzony z "odchowanymi" dziećmi jest dla misia mniej męczący
        niż całodobowa walka z niemowlakim mającym kolkę - młoda mamuśka nie
        ma pomocy i wsparcia, którego tak potrzebuje, a miś ma wymówkę
        - nie ma mowy o kupnie nowego domu/mieszknia/samochodu - no bo
        przecież te alimenty,
        - jeżeli jednak udaje się coś nabyć /np. zbudować dom/ to szlachetny
        miś bardziej dba o swoje interesy niż w poprzednim związku i "w
        razie czego" to on zostaje ze wszystkim
        - teściowa "nie przepada" za nową synową, nie ma też mowy o pomocy
        przy wnusiu/wnusi
        - miś oczywiście jest kochany, ale ta jego ex, śmie podrzucać
        tatusiowi na weekend rozkapryczone dzieciątka, dom po ich wizycie
        wygląda jak po przejściu trąby powietrznej
        - misiu oczekuje od nowej pani zorganizowania pobytu jego dzieciom ?
        obiadki + atrakcje/, pani oczywiście to robi, bo jak nie to załapie
        potężnego minusa u misia - ma kochać jego dzieci jak swoje własne!!
        I już!!!
        - jeśli nie - to pani zostanie wymieniona na nowszy model i o tym
        wie, raz miś tak zrobił - każdy kolejny będzie łatwiejszy

        A miało być tak pięknie ;-)

    • funny_game Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 14:54
      Jakie to straszne!
      UCIEEEKAAAAAAAAAAAJ!
    • tow.ortalion Gwoli wyjaśnienia..................... 29.11.09, 14:55
      Ponieważ nie wszyscy dokładnie zrozumieli intencje zawarte tak w artykule jak i
      w moim wątku pragnę wyjaśnić, że:

      - problem nie dotyczy przypadkowych romansów, które również mogą skończyć się
      zerwaniem związku,
      - artykuł nie ma na celu oceny kto jest winien lub nie,
      - artykuł nie ma na celu oceny samej tylko zdrady,
      - artykuł nie ma na celu potępienia konkretnej płci.

      Moją intencją było tylko przedstawienie rozszerzającego się zjawiska
      socjologicznego polegającego na świadomym, zaplanowanym polowaniu na partnerów
      pozostających już w innym związku przez samotnych osobników obojga płci, którzy
      doszli do wniosku, że już nie mogą liczyć na poznanie kogoś stanu wolnego, a i
      im też się od życia coś należy.

      Chciałem się dowiedzieć jak uczestnicy FK oceniają tego typu postawę.

      Taka postawa moralna dotyczy obu płci, jednak w większości kobiet, gdyż ich jest
      po prostu więcej.

      Interesującym by było, gdyby wypowiadająca się osoba napisała jakiego jest stanu.
      • kora3 Prosze bardzo :) 29.11.09, 15:16
        Opisana postawa w mojej ocenie jest negatywna:) zadowolony jesteś?

        z tym, ze uwazam, ze takie posrawienie sprawy, jak Ty to zrobiłes
        jest tak bardzo uproszczone, ze zakrawa na absurd. A zakrawwa, bo
        wyglada to tak, jakby:
        - kobiety uganiały sie masowo za facetami zajetymi, bez względu na
        ich stospien atrakcyjnosci, byle tylko byli zajeci
        - mężczyxni nie mieli wyboru w sytuacji, kiedy już jakas "harpia"
        zastawi na nich sidła:)
        - kazdy facet ochoczo zostawiał zone, czy stałą partnerke dla
        kochanki
        - zajęte kobiety nie wdawały sie w romanse z zajetymi facetami
        - zajęci faceci nie polowali :) na kobiety

        Tymczasem tak nie jest. Zapewne wszelako jest tak, ze ludzie bywają
        rózni, a zdrada jest stara jak swiat. "odbijanie" też. Taka prawda.
        Prawdą jest tez to, ze te rzekome "biedne misie" na które tak poluja
        baby hehe zachowują sie najczesciej nie jak zwiezryna, a jak
        myśliwy. I nie mów mi ze nie:) Sama iedyś miałam klopot z takim
        zonatym kolesiem - pisał mi po 10 maili dziennie, wydzwaniał itp.
        pewnie jak mu z zjakąs w końcu wyjdzie i zona go przylapie bedzie
        opowiadał, jak go to uwiodła harpia jedna hehe.
        I zasili taka "statystykę" o polowaniach na facetów :)

        Zgodnie z Twoją sugestią: jestem rozwiedziona - nie z powodu zdrady,
        innego faceta, czy kobiety, od kilku lat w udanym konkubinacie z
        takze wolnym człowiekiem. Nigdy nie bylam niczyją kochanką, zajęci
        faceci mnie nie interesują. Zadowolony?:)
        • wodni.k Re: Prosze bardzo :) 30.11.09, 02:16
          kora3 napisała:

          ...
          > z tym, ze uwazam, ze takie posrawienie sprawy, jak Ty to zrobiłes
          > jest tak bardzo uproszczone, ze zakrawa na absurd. A zakrawwa, bo
          > wyglada to tak, jakby:
          > - kobiety uganiały sie masowo za facetami zajetymi, bez względu na
          > ich stospien atrakcyjnosci, byle tylko byli zajeci

          Wg mnie Ortalion chciał powiedzieć, że gdy już sobie upatrzą kogoś to
          nie interesuje ich czy wolny czy zajęty, a to trochę inaczej niż
          zrozumiałaś.

          > - mężczyxni nie mieli wyboru w sytuacji, kiedy już jakas "harpia"
          > zastawi na nich sidła:)

          Uwierz mi, że facet jest bez szans i wcale nie chodzi o powszechnie
          rozumianą wpadkę. Jest wiele innych sposobów.
          Dla rozjaśnienia powiem, że taki związek jest najczęściej nietrwały
          bo gdy on się wreszcie obudzi to idzie w cholerę.

          I na koniec.
          To nie mężczyzna wybiera kobietę którą zdobędzie, a kobieta wybiera
          mężczyznę, któremu pozwoli się zdobyć.
          Facet próbuje zawsze, ale to nie znaczy, że mu się uda.
          Może to komuś się nie podobać, ale ludzie niczym nie różnią się od
          samców i samic innych gatunków.
          To jest wojna o udział każdego osobnika w przedłużenie gatunku.
          Istnieją oczywiście bariery wynikające z norm społecznych, ale w
          głębi wcale nie odbiegamy od lwów czy małp.
          • kora3 Wodniku :) 01.12.09, 07:27
            wodni.k napisał:

            >
            > Wg mnie Ortalion chciał powiedzieć, że gdy już sobie upatrzą kogoś
            to
            > nie interesuje ich czy wolny czy zajęty, a to trochę inaczej niż
            > zrozumiałaś.

            nie o to chodzi Wodniku - to żadne odkrycie :) Zawsze tak było:
            jesli ktos sie ns coś uprze bedzie dążył do celu - stare jak swiat -
            sa takie kobiet i tacy mężczyźni w każdej dziedzinie zycia. O
            facetach mówi sie wówczs, że wiedzą czego chcą, a o babkach, ze są
            nachalne :) ale o to mniejsza ... Tak czy owak - jesli chodzo o inna
            osobe przyznasz, ze dażenie zalezy od postawy celu?:)
            >
            > Uwierz mi, że facet jest bez szans i wcale nie chodzi o
            powszechnie
            > rozumianą wpadkę.

            Och biedacy :) wpadka powiadasz? wpadke zalicza się wskutek bycia
            uprzejmym, usmiechu? No nie :) Nie miej mnie za głupiutką laskę :)
            Nie dla mnie opowiesxi o misiu, którego wciagnieto do łozka siłą :)
            Jesli zas cgodzi o wapadkę: jesli idziesz z kims do łozka musisz sie
            liczyć z konsekencjami. :)


            Jest wiele innych sposobów.
            > Dla rozjaśnienia powiem, że taki związek jest najczęściej
            nietrwały
            > bo gdy on się wreszcie obudzi to idzie w cholerę.

            wiesz zakladam, ze wiecej takich sytuacji w życiu widziałam niż
            Ty :) i naadl uwazam: jesli ktos nie chce z kims sypiac, spotykac
            się itp. to tego nie robi, jesli robi to chce :)

            > I na koniec.
            > To nie mężczyzna wybiera kobietę którą zdobędzie, a kobieta
            wybiera
            > mężczyznę, któremu pozwoli się zdobyć.
            > Facet próbuje zawsze, ale to nie znaczy, że mu się uda.

            To przeczy temu co mówisz wczesniej - skoro facet próbuje zawsze to
            w końcu z jaką s mu się uda. Cóz tu miec do niej pretensje ?:)

            > To jest wojna o udział każdego osobnika w przedłużenie gatunku.
            > Istnieją oczywiście bariery wynikające z norm społecznych, ale w
            > głębi wcale nie odbiegamy od lwów czy małp.

            Dobra yteoria, ale ma luki : co z tymi, którzy nie chcą się
            rozmnażac wcale , albo nie chcą z kochankiem/kochanką?
      • wanilinowa Re: Gwoli wyjaśnienia..................... 29.11.09, 15:19
        tow.ortalion napisał:

        > Ponieważ nie wszyscy dokładnie zrozumieli intencje zawarte tak w artykule jak i
        > w moim wątku pragnę wyjaśnić, że:
        >
        > - problem nie dotyczy przypadkowych romansów, które również mogą skończyć się
        > zerwaniem związku,
        > - artykuł nie ma na celu oceny kto jest winien lub nie,
        > - artykuł nie ma na celu oceny samej tylko zdrady,


        tak to nie możesz powiedzieć. przedstawiasz sytuację zdrady i skupiasz się na
        motylku w tle, nie dostrzegając słonia na pierwszym planie. zdrada jest i będzie
        świństwem zdradzającego, bez względu na to czy przepiękna nieznajoma zgwałci go
        w ciemnym zaułku (co się oczywiście zdarza na każdym kroku..)
        • kora3 Dokładnie :) 29.11.09, 15:26
          Zdrada to sprawa miedzy zdradzającym, a zdradzanym chyba, ze osoba z
          którą zdradza jest bliską dla zdradzanego. Np. gosc ma romans z zoną
          brata.
          W pozostałych przypadkach nie ma kompletnie znaczenia jakie intencje
          ma osoba z która zdradza ktos bliski, ani kom jest. Na jej miejscu
          moglaby być każda inna osoba , z babcia klozetową i listonoszem
          włącznie.
          Kiedy czasem słyszę opowieśc jakiejs kobiety o tym, jak o jakas
          podła taka owaka UWIODŁA jej meza, czy faceta to jeśli mam okazje
          zadaje jej takie pytanie: idziesz do banku i wypłacasz sporą gotówkę
          na cos waznego. Nie chcesz z nia isc przez miasto, a musisz pilnie
          gdzieś isc. Komu powierzasz gotówkę?
          a) komus z rodziny, przyjacielowi, swojemu facetowi
          b) komuś znanemu z widzenia
          c) pierwszej napotkanej osobie?

          Logika nakazuje wybrac a i wiekszosc tak wybiera to jasne. Wiec
          dlaczego u licha logika nie nakazuje oczekiwania wiekszej lojlnosci
          od swego faceta niż czesto nieznajomej kobiety?
    • tight_pussy Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 15:33
      I bardzo dobrze. Kobiety, które maja partnerów, też są bezwględne, bo
      nie chcą się nimi dzielić z innymi. To dopiero egoizm, zajmują facetów,
      którzy do czegoś się nadają i myślą, że mogą ich mieć tylko dla siebie,
      chociaz przecież dla wszystkich potrzebujących ich nie starcza!!! Duża
      część facetów siedzi w więzieniach, chleje, popelnia przestępstwa, tylko
      tacy bywają wolni.
    • gondra Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 19:11
      Też zbladłam po przeczytaniu tego artykułu. Po pierwsze efekciarski ton
      wypowiedzi. Po drugie, na opinie rzucają się chyba jakieś osobiste doświadczenia
      autorki i jej znajomych (jeden przykład przytoczony). Po trzecie - teza, ze
      kobiety stanu wolnego potajemnie ryczą w poduszkę z powodu braku faceta (ok, są
      takie, ale bez takich durnych stereotypów). A po czwarte - 90% artykułu o tym
      jak to kobiety uwodzą żonatych, na początku teza, że kobiety robią to częściej,
      a w artykule statystyki, które temu przeczą. Plus mnogość cytatów i teorii,
      podpartych uznanymi nazwiskami, które zapewne miały uwiarygodnić "mądrość" artykułu.
      Już raz Polityka zaliczyła u mnie minusa (artykuł o Polakach skazywanych na
      Wyspach za przestępstwa seksualne - żenujący, seksistowski i też napisany przez
      kobietę), ten jest drugi.
      • tow.ortalion Re: Współczesne singielki potrafią być bezwzględn 29.11.09, 21:15
        No, a co sądzisz o samym zjawisku i tych, którzy są mają takie podejście do życia??
    • 4v są ludzie uzależnieni od rywalizacji. 29.11.09, 21:08
      pokolenie wychowane w kapitalizmie a więc od trzydziestolatków w dół.

      rywalizacja, rywalizacja, rywalizacja. w szkole, w pracy, wyścig szczurów.
      plotki, służące niszczeniu konkurencji.

      i takie dziewczyny, choć faceci też, za bardzo łakomy kąsek uważają podebrać
      partnera komu innemu. tu nie chodzi o to, że ten ktoś jest dla nich atrakcyjny.
      nie, tu chodzi o to, że będą uważane za te "lepsze", te dla których ten ktoś
      kogoś zostawił. kogoś... gorszego, rzecz jasna.

      rywalizacja. a już koleżance, przyjaciółce podebrać faceta, to jest szczyt
      marzeń takiej chorej z rywalizacji osoby.

      a durni rodzice marzą o "karierze" swoich dzieci (bo sami gó... osiągnęli) i
      jeszcze bardziej cisną na rywalizację. błedne koło się zamyka
      • tow.ortalion Re: są ludzie uzależnieni od rywalizacji. 29.11.09, 21:24
        Bardzo ciekawie opisałeś przyczyny tego zjawiska.
        Brakuje tylko Twojego ustosunkowania się do niego.Twojej oceny.
        Pochwalasz to, ganisz, czy też jest to Tobie obojętne, bo takie mamy czasy po
        prostu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka