sweet_pink
15.12.09, 12:19
Jakiś czas temu kupiłam sobie mufkę ze sztucznego futerka, ale jest nie do
końca miła w dotyku. Pomyślałam więc o mufce z futerka z królika, którego
futerko jest miłe i miękkie. Po czym stanęły mi przed oczami kampanie anty
futrzarskie i poczułam się jak bydlę. Czy słusznie? I czemu jak myślę o
futerku z królika to czuje sie jak bydle, a jak nad kupieniem kozaków
skórzanych nie zastanawiałam się ani chwili. Kurtkę sobie kupiłam z
naturalnego pierza mimo, że nie raz na wsi słyszałam jak głośno drze sie gęś
której się owe pierze wyskubuje. Po czym złapałam się za głowę, bo ma tez
skórzaną torebkę. Następnie nasunął mi się nabiał który uwielbiam. A przecież
żebym go sobie jadała to jakaś śliczonooka krowa musiała zostać wydojona i nie
wiem w jakich warunkach żyła bo na kartonie mleka czy serku nie jest napisane
"nasze krowy się nie meczą". Później stwierdziłam, ze zgrozą, że nie wiem czy
inne moje rzeczy nie zostały wytworzone z czyjaś krzywdą. Czy ludzie którzy
zbierają moją kawę, herbatę, pomarańcze czy bawełnę na moje gacie są
odpowiednio wynagradzani? Czy nie nosze na dupie portek kosztem jakichś
biednych dzieci. Pomyślałam, że to patologia przejmować się królikiem, a nie
przejmować się ludźmi. No i teraz zastawiam się czemu zakup jednych produktów
wzbudza wyrzuty sumienia z automatu, a innych nie? Robota mediów? Czy dlatego
łatwo robić szum o karpia, bo jego zejście odbywa się tuz obok nas (lub
naszymi rękoma), a o tym co jest daleko trudniej się przejmować? No i
najważniejsze jak tu żyć? Być bydlęciem i żyć sobie dalej błogo twierdząc, że
to już trudno, że zwierzęta i ludzie cierpią. Czy może zrezygnować z tych
butów, torebek...tylko wtedy z czego rezygnować? Jak wybierać produkty? Gdzie
szukać informacji o etyczności produktów? Co jest zdrowym rozsądkiem, a co
przesadą? I czyje dobro stawiać najpierw? Świni, ludzi którzy żyją z hodowli
świni i co jest lepsze dla matki ziemi torba ze świni czy z plastiku?
Pogubiłam się i poproszę o opinie i kierunkowskazy dla mojego światopoglądu. I
jeśli ktoś może to o otwieranie mi oczu w jakich jeszcze momentach należało by
być świadomym konsumentem.