aniellika
19.12.09, 00:13
Pracuje u nas od niedawna nowa dziewucha. Jest po prostu obleśna. Na przykład
siedzi i nagle ni z tego ni z owego mówi: zaraz se piernę (i to robi) albo
dłubie w nosie i strzepuje na podłogę. Albo przychodzi do pracy w długich
kozakach, zdejmuje je pod stołem i tak jej jedzie ze stóp, że nie da się
wytrzymać w pokoju.
Każdy boi się zwrócić jej uwagę, bo to protegowana szefowej. Raz ktoś jej
zwrócił uwagę, to dwa dni był spokój i potem zaczęło się to samo.
I co z taką zrobić?