Dodaj do ulubionych

obniżanie wymagań

27.12.09, 10:43
Witam.Zacznę prosto z mostu. Mam 34 lata i nie uprawiałem dotąd
seksu. Oczywiście próbowałem. Ale za każdym razem słyszałem
najwyżej:"sorry, ale nie jesteś w moim typie". Pytałem wielu
przyjaciółek czy jest coś ze mną nie tak. Zaprzeczały. I nie mogły
się nadziwić, że nikogo nie mam i radziły obniżenie wymagań. Heh.
Same przyznawały, że nie jestem w ich typie - oczywiście z nimi
niczego nie próbowałem. Nie śmierdzę, umiem się zachować, umiem
rozmawiać z kobietami i mam o czym. Założyłem więc, że to wina mojej
"urody". W końcu zacząłem zastanawiać się czy nie skorzystać z usług
profesjonalistki. Czy to dobre wg was wyjście?
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 10:49
      to nie jest temat do nasmichiwania sie przez forumowych poje.bow...
      niektorzy naprawde maja z tym problem
      • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 11:10
        po pierwsze - wypraszam sobie inwektywy
        po drugie - widzisz śmiech na mojej twarzy? Piszę w 100% serio.
        • tygrysio_misio Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 11:13
          za duzo przezylam na forum zeby nie uwazac,zes na 90% trol forumowy
          • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 13:22
            Oj, nie sugeruj się moim wyglądem :)
    • varia1 Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 11:00
      a co masz na myśli pisząc: wina mojej "urody"?
      poza tym żadna przyjaciółka nie powie ci prawdy nie chcąc cię urazić
      • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 11:16
        varia1 napisała:

        > a co masz na myśli pisząc: wina mojej "urody"?
        > poza tym żadna przyjaciółka nie powie ci prawdy nie chcąc cię
        urazić
        Generalnie to nie jest źle - mam 180 cm, 80 kg, na siłownię chodzę
        regularnie. Tyle, że w szczegółach nie wygląda to słodko. Często
        słyszy się:"On ma to coś". Ja tego "czegoś" nie mam. Zawszę
        słyszę:"nie jesteś w moim typie". Nie jest to widać wina mojego
        charakteru skoro nie przeszkadza kobietom (tym samym które mówią mi o
        tym że nie jestem w ich typie) utrzymywać znajomość.
        • varia1 Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 11:27
          to "coś" to mieszanka inteligencji, uroku osobistego i tego co każda kobieta chce usłyszeć od mężczyzny
          • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 13:24
            varia1 napisała:

            > i tego co każda kobieta ch
            > ce usłyszeć od mężczyzny
            kochanie, mój odrzutowiec już czeka :)
            • varia1 Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 13:40
              :))
              chcesz mnie przelecieć?:)
              • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 13:42
                Nie. Przykro mi, ale nie jesteś w moim typie. Wolę trolice :)
                • varia1 Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 13:53
                  no to niestety będę musiała sama się przelecieć odrzutowcem:)
    • tow.ortalion Niektóre tu bardzo mocno obniżyły swoje wymagania 27.12.09, 11:21
      Aż do poziomu kota!
      • gocha033 Re: Niektóre tu bardzo mocno obniżyły swoje wymag 27.12.09, 13:34
        tow.ortalion napisał:

        > Aż do poziomu kota!

        co chcesz? ten kot jest niczego sobie, super przystojny.
        i nawet w moim typie.

    • kadfael Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 11:41
      Słuchaj jak chcesz uprawiac seks, to zawsze sobie możesz pania
      zamówic i zapłacić. A jesli chcesz wejśc w jakąs relację z
      dziewczyną, mieć związek, to trzeba sie do tego zabrac nie od d...
      strony. I pewnie w tym problem. A jak uwodzić dziewczyny, to juz
      niech Ci nasi forumowi faceci doradzą ;)
      • rzeka.chaosu Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 15:39
        kadfael napisała:
        A jak uwodzić dziewczyny, to juz niech Ci nasi forumowi faceci doradzą ;)
        Nie rozśmieszaj mnie :D
        • kadfael Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 15:42
          że zacytuję tu dawną sygnaturkę Alpepe - chłe, chłe.....
    • lolcia-olcia Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 13:23
      "sorry, ale nie jesteś w moim typie"- może w tym coś jest, pewnie nudziarz albo
      zarozumiały jesteś, buty brzydkie nosisz..albo jaj nie masz to też dyskwalifikuje;p
    • fatamorgana0 Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 13:28
      Coś mi tu nie gra. Może wizyta u specjalisty??? facet prawiczek 34
      lata to na pewno nie jest normalne.
      • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 13:31
        Specjalista nic nie stwierdził. Doradzał agencje...
        • maitresse.d.un.francais Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:04
          Agencje rynku rolnego czy nieruchomości?

          Dlaczego faceci korzystający z usług prostytutek unikają słowa "prostytutka", a
          chodzący do DOMÓW PUBLICZNYCH, potocznie BURDELI, nazywają je "agencjami"?

          Masz może na imię Roman?
          • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:14
            Roman nie mam nawet na trzecie. Dlaczego nie dziwki i burdel? Myślę, że
            to nie poniża nas we własnych oczach. W końcu dziwka to nadal
            określenie pejoratywne.
            • maitresse.d.un.francais Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:17

              Myślę, że
              > to nie poniża nas we własnych oczach.

              Kogo?

              Chłopcze, poniża cię to, że nie umiesz nikogo poderwać.

              A jakimi słowy proponujesz ów seks?
              • potworski Zapewne tak: 28.12.09, 09:14
                > A jakimi słowy proponujesz ów seks?

                Wejdź do mnie na kolację=zrobię dwie herbaty, kanapki z mortadelą i otworzę
                słone paluszki, a potem rozłożę wersalkę i wymienimy się kodami DNA.
                • maitresse.d.un.francais Re: Zapewne tak: 28.12.09, 20:09
                  wymienimy się kodami DNA.[/i]
                  >
                  Wiem, jak się robi preparat mikroskopowy, mogę mu zrobić preparat z moim DNA i
                  niech sobie wymienia. :-PPP
    • ingeborg Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 13:33
      Eh. Nawet jeśli koleś jest trolem to trudno, a nuż przeczyta to ktoś
      z takim samym problemem kto trolem nie jest.

      Otóż. Mam kolegę, uroczego człowieka - ciepłego, miłego,
      inteligentnego... i fatalnie zaniedbanego. Świetnie mi się z nim
      rozmawia, ma fantastyczną osobowość, ale jak pomyślę że miałabym się
      z nim całować albo i więcej to żołądek wywraca mi się na drugą
      stronę. Nie powiem mu żeby się za siebie wziął, żeby schudł, poszedł
      do dermatologa, fryzjera, przyjrzał się swojej garderobie. Nie
      powiem mu tego bo go to zmiażdży. Chciałabym żeby sam wpadł na takie
      skorzystanie z pomocy specjalistki, bo póki co jest bardzo kiepsko.
      • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 13:38
        Nie zaprzeczam. Nawet dziś facet z czernią za paznokciami, wielkim
        brzuchem i wszami nadal się trafiają. Ale dziś kariera wymusza dbanie o
        siebie (również na mnie). Manicure, fryzjer,siłownia dobry garnitur to
        podstawy.
        • ingeborg Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 13:41
          eee? manicure? jeśli tak stawiasz sprawę to powiem ci żebyć za tą
          kasę którą wydajesz na manicure kupił sobie dobrą książkę i ją
          przeczytał - szanse od razu wzrosną.
          • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 13:46
            No wiesz, dziś nawet facet który pracuje w backoffice musi być
            elegancki, pachnący. Takie czasy. A co do czytania - na ogół mało mam
            na to czasu, ale staram się raz na jakiś czas spędzić czas z książką i
            dobrym jazzem.
        • rosa_de_vratislavia Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 14:14
          tanebo napisał:

          > Manicure, fryzjer,siłownia dobry garnitur to
          > podstawy.

          O kurczę...dla mnie zadbany facet nie powinien być zatuczony
          (siłownia absolutnie niekonieczna), powinien mieć czyste paznokcie i
          dłonie (wystarczy obcinacz, szczotka, mydło i ew. krem do rąk). W
          ogóle nie musi chodzić w garniturze. Pownien być ubrany stosownie do
          okoliczności(np. jak jest informatykiem, to garnitur na ślub. Do
          teatru starczy marynarka).
          Twój ideał przypomina przedstawiciela handlowego.
          • ingeborg Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 15:10
            a mi się kojarzy z agentem tomkiem...
            • rosa_de_vratislavia Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 15:45

              agent Tomek z kubłem żelu na głowie, agent ubezpieczeniowy w
              garniturku i żółtym krwacie...wszystko to typy "średnie"
    • wicehrabia.julian Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 13:51
      tanebo napisał:

      > Czy to dobre wg was wyjście?

      lepszy rydz niż nic, ty lepiej powiedz jak tyle wytrzymałeś, bo to jest dziwne
    • lidka_77 Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 13:56
      co to znaczy, że obniżysz wymagania? tzn. do tej pory jakie to były
      wymagania?
      nie próbowałam, ale może spróbuj poznać kogoś na jakiejś sympatii
      czy gdzieś. wydaje mi się, że mężczyznom jest jednak łatwiej kogoś
      poznać.

      co do tego czegoś - zawsze mówiłam, że niewazne jak się wygląda, ale
      czy ma się to coś - niedefiniowalne. ja tez nie mam tego czegoś, a
      czytając forum od jakiegoś czasu, widzę, że jest nas więcej ;)
      tylko, że... może to kwestia wiary w siebie i wychodzenia do ludzi?
    • rosa_de_vratislavia Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 14:16
      tanebo napisał:

      > Witam.Zacznę prosto z mostu. Mam 34 lata i nie uprawiałem dotąd
      > seksu. Oczywiście próbowałem. W końcu zacząłem zastanawiać się czy
      nie skorzystać z usług
      > profesjonalistki. Czy to dobre wg was wyjście?

      Moim zdaniem dobre.
      A przy okazji przejdź się do psychologa, bo zakłądając że jesteś
      czysty i domyty...musi być coś w Tobie, co odstręcza partnerki.
      Może sam tego nie widzisz,a psycholog uświadomi i pokaże problem?
      • lonely.stoner Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 14:28
        a zaplac i mej zglowy, potem sie zapytaj najwyzej co z toba nie tak ze zadna
        kobieta za free Cie nie chce?? moze uslyszysz jakas dobra porade od prawdziwej
        profesjonalistki.
    • haalszka Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 14:30
      a masz ty chlopie jakiegos kumpla?
      moze za duzo czasu spedzasz z przyjaciolkami?

      Facet powinien miec kumpla z ktorym wyskoczy na miasto popatrzec na kobiety..
      moj znajomy, ktory nie moze ulozyc sobie zycia od jakiegos czasu, bierze kumpla
      i ida w miasto. na pare wyjsc trafiaja mu sie panienki namolne ktore chca wrocic
      z nim do domu..
      moze powinienes wyprobowac takih wyjsc zamiast siedziec u kosmetyczki i pazurki
      pilowac...
      nie mowie ze to zle ale osobiscie bardzo podejrzliwie patrzylabym na takiego
      pana... ;))
      moze masz zbyt narcystyczny sposob bycie ktory odstrasza kobiety?
      • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 14:38
        brusa - źle, domyty - źle :( dogodził wam ktoś kiedy, Ksantypki? Tak
        mam kumpli. Chodzimy w miejsca w których pasą się osobniki o genotypie
        XX. Sęk w tym, że są chyba za przystojni. Mój dobry kumpel wyrywa
        dziewczynki jak chce, ba, same go rwią (telefon napisany szminką na
        klacie to już standardowy numer jak idzie się z nim potańczyć).
        • rosa_de_vratislavia chyba mam odpowiedź 27.12.09, 16:11
          tanebo napisał:

          >Chodzimy w miejsca w których pasą się osobniki o genotypie
          > XX.
          > Mój dobry kumpel wyrywa
          > dziewczynki jak chce,

          Może problemem jest fakt,że kobiety traktujesz przedmiotowo?
          Z Twoich wypowiedzi w tym ( i innym) wątku wynika,że dla Cibie są
          obiektami do seksu, jakimś istotami, które chcą dorwać samca i
          wykorzystać go materialnie...
          Jak się do tego doda kompleksy wynikające z bycia prawiczkiem
          (zakompleksionego faceta czuć kompleksem na kilometr), to ta
          mieszanka może być trudna do zniesienia.
        • haalszka Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 16:45
          jezeli dla ciebie brudas to ten co nie chodzi do kosmetyczki to os nie tak...
          moim zdaniem masz problem z dystansem do siebie... nie pozwalasz sobie na jakies
          slabosci, jestes dosc sztywny a to odstrasza ludzi...

          nie idz do kosmetyczki przez jakis czas, pzowol zeby ci wlosy odrosly, poza
          praca zamien gajer na sfatygowane dzinsy i wyluzuj idz w miasto..

          smiej sie miej dystans do siebie i do swiata, od razu jakas cie zlapie i uwolni
          od teskont:))
          • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 16:55
            Może cię zszokuję, ale kiedyś wydepilowałem sobie plecy :) żeby nie
            było, że jestem metro - miałem na plecach kilka włosków i nie
            przywiązywałem do nich uwagi. tak sobie rosły. Ale znajoma otwarła
            salon dla facetów i zostałem króliczkiem doświadczalnym. a co do
            manicure - przesadzacie. Strzyże mnie stara znajoma. w salonie ma też
            manicure. czasami więc korzystam. facet który sam dba o swoje
            paznokcie, jest dla mnie normalny. to dla kobiet każdy samotny facet to
            brudas-analfabeta.
    • tytus_flawiusz Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 14:36
      > i radziły obniżenie wymagań.

      to może zacznijmy od tego, bo być może tu jest clue Twych porażek.
      Może Ty jesteś taka męska odmiana królewny, która czeka z utęsknieniem na
      księcia na białym koniu, sama będąc szpetna jak mongolska wioska w stepie
      • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 14:50
        może. ale raczej wyglądam przeciętnie. żaden ze mnie Brad Pitt, ale też
        nie Depardieu. co do samych wymagań to czy są one wygórowane? żeby nie
        była gruba, niższa niż 1,5 m i wyższa niż 1,9 m? Wolę brunetki (coś w
        guście Imbrugli). może to i jest wygórowane. ale chyba lepiej być
        samotnym niż nawijać jakiejś dziewczynie makaron na uszy?
        • gr.een Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 14:56
          tanebo napisał:

          > może. ale raczej wyglądam przeciętnie. żaden ze mnie Brad Pitt, ale też
          > nie Depardieu.
          hm... ja bym wolała tego drugiego:)(świetna rola hrabiego Monte Christo)
          • varia1 Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 15:45
            > hm... ja bym wolała tego drugiego:)(świetna rola hrabiego Monte Christo)
            o tak, Depardieu ma to "coś"
        • lonely.stoner Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 14:59
          ale chyba lepiej być
          > samotnym niż nawijać jakiejś dziewczynie makaron na uszy?

          no to skoro tak to masz odpowiedz. No i duzo poznales tych brunetek w typie
          Imrugli? Podrywales je i co? za kazdym razem kosza dostales??
        • tytus_flawiusz Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 15:05
          gorzej, jak już wyrwiesz po stuleciu tego lachona w typie Imbrulli i okaże się,
          że lachon jest tragiczny w łożku ;)
          • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 15:28
            Po co zaraz taka spinka? Chciałem tylko pokazać że normalne oczekiwania
            wobec kobiet, a jeśli chodzi o Imbruglię to chodziło mi tylko typ
            urody. Jeśli będzie miała rude loki i będzie czuła, ciepła i delikatna
            to nie będę kręcił nosem.
            • rosa_de_vratislavia Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 15:46
              tanebo napisał:

              > Po co zaraz taka spinka? Chciałem tylko pokazać że normalne
              oczekiwania
              > wobec kobiet,

              Usiłujemy Ci, drogi trollu, powiedzieć,że może problem jest z Tobą.
              Spytaj swoich licznych koleżanek, czemu ich "nie kręcisz". Poproś o
              szczerość.
            • maitresse.d.un.francais Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:05
              TAKA spinka?

              bi.gazeta.pl/im/7/2570/z2570527X.jpg
            • maitresse.d.un.francais Musi być czuła, ciepła, delikatna? 27.12.09, 17:09
              Załóżmy, że na ciebie lecę.

              Jestem krótko ostrzyżoną blondynką w okularach, o bardzo ciętym języku, wysokiej
              inteligencji, wielkiej wyobraźni i sporych wymaganiach wobec facetów.

              Niemniej doceniam plusy (urody, intelektu, charakteru) i chętnie je posiadaczowi
              plusów uświadamiam za pomocą komplementów.

              Czułość, ciepło, delikatność - rezerwuję dla przyjaciół i bliskich mi ludzi.

              Mam powyżej metra pięćdziesiąt i poniżej metra dziewięćdziesiąt.

              Aha, i na początek poproszę twoje foto. Twarzy.
              • rosa_de_vratislavia Re: Musi być czuła, ciepła, delikatna? 27.12.09, 18:13
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > Załóżmy, że na ciebie lecę.
                >
                > Jestem krótko ostrzyżoną blondynką w okularach, o bardzo ciętym
                języku, wysokiej
                > inteligencji, wielkiej wyobraźni i sporych wymaganiach wobec
                facetów.

                Toż impotencja przy Tobie murowana.
                Masz być "kobieca" czyli cielęco-słodka, lepiąca pierogi i mająca
                intelektu tyle, by wybrać tapety odpowiednie do zasłon (albo
                odwrotnie;-)
                ukłony,
                R. (okularnica o ciętym języku)
                • maitresse.d.un.francais Re: Musi być czuła, ciepła, delikatna? 27.12.09, 19:22
                  r
                  > Toż impotencja przy Tobie murowana.
                  > Masz być "kobieca" czyli cielęco-słodka, lepiąca pierogi i mająca
                  > intelektu tyle, by wybrać tapety odpowiednie do zasłon (albo
                  > odwrotnie;-)

                  Pierogi? Co to jest?

                  Co do cielęcia, mam z nim coś wspólnego, mianowicie "tyle wdzięku co cielę rasy
                  charolais" (cytat z pewnego kryminału opisujący bohaterkę)

                  A zasłony chętnie wybiorę. ;-)

                  Nie omieszkawszy pouczyć faceta, że jako typowy Polak nie ma gustu i lepiej
                  wybrałam od niego. ;-)

                  (No chyba że ma lepszy gust, co się bardzo ceni, ale wtedy rodacy okrzykują go
                  gejem)
        • haylee Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 15:37
          chyba spełniam Twoje wymagania.Idziemy na kawę?skąd jesteś?
          • rosa_de_vratislavia Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 16:03


            haylee napisała:

            > chyba spełniam Twoje wymagania.Idziemy na kawę?skąd jesteś?

            Nie strasz faceta.
            Zresztą zaraz się okaże,że nie spełniasz wymagań, bo jesteś zbyt
            pewna siebie i "przebojowa", by nie rzec: łatwa (ta propozycja
            wychodząca od kobiety...;-)
            • jedzoslaw Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 16:05
              Zresztą zaraz się okaże,że nie spełniasz wymagań, bo jesteś zbyt
              > pewna siebie i "przebojowa", by nie rzec: łatwa (ta propozycja
              > wychodząca od kobiety...;-)
              >

              Mam nadzieję, że ten kulturowy wzorzec już jest na wymarciu. Ilu facetom to by
              ułatwiło życie ;)
            • haylee Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 16:09
              tylko sprawdzam ;-) jakby był taki zdesperowany, na jakiego pozuje toby odpisał :D
              poza tym lubię pachnących facetów w garniturach ;-)
              • varia1 Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 16:14
                mi odpowiedział że woli trollice:)
    • rzeka.chaosu Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 15:43
      Gasz jak chcesz seksu to idź do prostytutki. Masz 34 lata i dopiero teraz na to
      wpadłeś.

      Czy to dobre wg was wyjście?

      Najlepsze - one od tego są.
      • jedzoslaw Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 15:58
        Autorowi wątku chyba chodziło nie o sam seks, lecz o prawdziwy związek, którego
        seks będzie dopełnieniem. Prostytutka to żadne rozwiązanie: pójdzie jak do
        automatu, zapłaci, zrobi swoje i znów wróci do pustego mieszkania. Hormony na
        chwilę odpuszczą, ale problem pozostanie. Facet ma przede wszystkim potrzeby
        emocjonalne- równie ważne jak seksualne, a tych nie zaspokoi mu dziwka. Nie
        każdy facet myśli prąciem, zapomina się, że wielu z nas ma też serce.

        Radziłbym Ci szczerze pogadać o tym z przyjaciółkami, które masz bądź z tym
        kumplem, co ma takie powodzenie. Musisz tylko podrążyć temat, żeby przyjaciele
        zmiękli i byli szczerzy. Bez tego nic się nie zmieni, a Ty będziesz ciągle
        myślał, co jest nie tak.
        • rzeka.chaosu Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 16:11
          Napisał: Mam 34 lata i nie uprawiałem dotąd seksu.

          Gdyby chodziło mu o związek napisałby: Mam 34 lata i nigdy nie byłem w dłuższym
          związku z kobietą.

          Tak czy inaczej tu niczego się nie dowie o sobie.
          • jedzoslaw Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 16:14
            Następne posty dowodzą, że jednak chce czegoś więcej niż tylko seksu.
            • rosa_de_vratislavia Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 16:17


              jedzoslaw napisał:

              > Następne posty dowodzą, że jednak chce czegoś więcej niż tylko
              seksu.

              Wszystkie dowodzą,że jest trollem (te o manicure i o trollicach i
              odrzutowcu)ale w długie zimowe wieczory forum jest miłe i trolle
              karmi (z nudów).
              • haylee Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 16:19
                tak sobie myślę...jego to naprawdę bawi?
              • rzeka.chaosu Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 16:32
                Zgadzam się. Nie wierze, żeby niedosekszony facet pomyślał o prostytutce dopiero
                w wieku 34 lat ;P
                • na_zywca Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 22:29
                  To jest mozliwe. Sam mam kilka lat mniej, sytuacje z seksem podobna i od czasu
                  do czasu chodzi mi po glowie mysl, zeby sie udac do agencji. Ale tylko chodzi.
                  Czlowiek jednak ma nadzieje, ze moze ten pierwszy raz bedzie z osoba, ktora sie
                  kocha. Do prostytutki udam sie, kiedy te nadzieje strace.
                  • rzeka.chaosu Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 22:44
                    No to goł i do boju :P
                    Bo za kilka lat będziesz tu zadawał pytanie, do której agencji najlepiej się udać ;p
                    Ale i tak dziwi mnie to, że chcesz miłości do seksu. Jeśli tak jest naprawdę to
                    uciekaj stąd bo cię zlinczują odmieńcu ;p
                    • na_zywca Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 22:53
                      > Ale i tak dziwi mnie to, że chcesz miłości do seksu. Jeśli tak jest naprawdę
                      Ludzie ktorzy uwazaja inaczej zwykle nie czekaja tak dlugo ze swoim pierwszym
                      razem.
                      Tacy faceci tez sie zdarzaja. Tyle, ze jezeli przegapia w zyciu pewien moment
                      maja juz pozniej pod gorke.
          • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 16:50
            Owszem, chodzi mi o związek. Też. Jest jednak coś takiego jak piramida
            potrzeb. Facet spotyka najpierw, jako nastolatek, jakieś panienki. Jest
            miłość, najpierw głupia, bo młodzieńcza. Potem jest seks, a potem
            związek. Nie koniecznie z tą samą osobą. Ale ja zaczynam od początku i
            gdy inni zaliczają już kolejne etap - rozwód :) więc gdybym napisał:
            nigdy nie byłem w związku - nikogo by to nie zaskoczyło. No może nie
            tak jak 30-letni prawiczek.
            • rzeka.chaosu Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:08
              Jeśli chcesz budować związek zaczynając od seksu, to szybciej niż ci się wydaje
              przejdziesz do etapu "Rozwód" lub wcale nie dotrzesz do etapu "Ślub", co chyba
              cię ucieszy. ;D
              Co ciekawe, jak już pewnie zauważyłeś, próby zaczynania związku od seksu bardzo
              często kończą się na tym, że w wieku 34 lat nadal jest się prawiczkiem.

              PS. Du kan inte trolla!
              • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:12
                a kto powiedział, że od seksu? chcę związku. to że zacząłem pisać o
                seksie to socjotechnika.
                • rzeka.chaosu Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:28
                  to że zacząłem pisać o seksie to socjotechnika.
                  Tylko nie używaj jej w życiu codziennym :P

                  Może i zwróciłeś na siebie uwagę (przy czym okrzyknięto cię trollem), ale nie
                  pytałeś o związek tylko o seks i pewnie takie odpowiedzi będą dominować. Czyli
                  pytanie nie teges :P -> o związkach się mało dowiesz. Tym bardziej nie dowiesz
                  się co, jest z tobą nie tak, bo cię nie widzimy, nie czujemy, nie przebywamy z tobą.

                  Co do związków: wygląd nigdy (NIGDY, NiGdY, n i g d y, nIgDy, N I G D Y,
                  N!I!G!D!Y!) nie jest jedyną i najważniejszą przyczyną niepowodzeń.
        • wypedzonyzziemodzyskanych Katolicyzm i polki 27.12.09, 16:16
          Polki aby pójść z facetem do łóżka muszą być bardzo silnie podniecone.

          Oczywiście że każdy wolałby normalnie a nie z divą ale cóż począć ?
          Czas leci.
          Pomocnym jest forum garsoniera i opinie facetów o spotkaniach.
          Diva to tez kobieta i jak facet jest przeciętny to raczej spotkanie będzie
          normalnie a nie jak z kochanką.
          Proponuje pojechać do Pragi do klubu gdzie na sali jest kilkadziesiąt panien do
          wyboru.Można sobie wybrać i spróbować namówić ją na spotkanie w hotelu.Drogo ale
          na pierwszy raz nie warto oszczędzać.Można też przetestować stosunek panny do
          klienta na prywatnym striptizie.
          Czeszki jako niekatoliczki nie maja podświadomego poczucia grzechu i winy.
          Seks radosny i spontaniczny
          • tanebo Re: Katolicyzm i polki 27.12.09, 16:46
            Dzięki. Jeśli się zdecyduję to może to być dobre rozwiązanie. Seks z
            panienką patrzącą ci przez ramię na zegarek może być traumatycznym
            przeżyciem.
            • bajka009 Re: Katolicyzm i polki 27.12.09, 17:07
              Seks z
              > panienką patrzącą ci przez ramię na zegarek może być traumatycznym
              > przeżyciem.
              może Ty zwyczajnie jesteś tchórzem?
            • maitresse.d.un.francais przez ramię na zegarek? 27.12.09, 17:12
              znaczy to ta prostytutka?
              • tanebo Re: przez ramię na zegarek? 27.12.09, 17:16
                Tak. w końcu czas to pieniądz.
    • maitresse.d.un.francais Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:02
      Nie śmierdzę, umiem się zachować, umiem
      > rozmawiać z kobietami i mam o czym.

      I liczysz na Pamelę Anderson?
      • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:10
        nie. Pamela jest okropna. Zresztą wolę piersi "sportowe". Liczę na
        normalną kobietę. z którą można porozmawiać. i nie tylko...
        • maitresse.d.un.francais Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:13
          tanebo napisał:

          > nie. Pamela jest okropna. Zresztą wolę piersi "sportowe".

          Aaaa, wolisz.

          A jak któraś ma większe, to co?

          Liczę na
          > normalną kobietę.

          "Czułą, ciepłą, delikatną"?

          Każda inna nie jest normalna?
          • zeberdee24 Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:16
            Coś cię strasznie zirytowała ta: "czułość", "ciepłość" i "delikatność":)
            • maitresse.d.un.francais Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:27
              zeberdee24 napisał:

              > Coś cię strasznie zirytowała ta: "czułość", "ciepłość" i "delikatność":)

              Zebuchna, jak się ma depresję, nerwice i problemy społeczne,
              nerwicowo-depresyjnych bliskich, studia, bezrobobie, problemy ze snem, a
              dodatkowo społeczeństwo wymaga od ciebie tysiąca pierdoł...

              Poza tym dlaczego mam być taka tylko z powodu chromosomu XY? Nie jestem, nie
              byłam, nie będę i basta!

              Bo ci zakłapię waginą dentatą!
          • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:18
            To już jest czepialstwo. Jasne, że nikt tych piersi nie mierzy. zreszta
            wolę stopy, jeśli chodzi o fetysze. a co do charakteru - to nie są
            nienormalne.
            • varia1 Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:24
              eee... no to jednak jakieś doświadczenia w sprawach damsko-męskich posiadasz, skoro wiesz co cię kręci...:)
            • maitresse.d.un.francais Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:28
              tanebo napisał:

              > To już jest czepialstwo. Jasne, że nikt tych piersi nie mierzy.

              Już z wyglądu się różnią.

              zreszta
              > wolę stopy, jeśli chodzi o fetysze.

              Fetyszysta precz.

              Ponawiam propozycję.

              Inteligentna i wredna Maitresse
    • velluto Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:09
      wiesz co - skoro uważasz, że kobitki na ciebie nie lecą bo koledzy są
      przystojniejsi - wysupłaj 100-200 zł na sesję u konsultanta ubraniowego.

      W TV lecą takie serialiki, jak to z ostatniego paszteta (płci obojętnej) robią
      bóstwo - i faktycznie im się to udaje. Może to jedynie kwestia tego, jak się
      nosisz?

      inna sprawa że może startujesz nie w swojej kategorii?:)
      • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 17:19
        wszyscy znajomi mówią, że to ostatnie. Cóż serce nie sługa.
        • wypedzonyzziemodzyskanych Pojedź do Pragi 27.12.09, 18:30
          widocznie divy w twoim mieście mają 50 lat

          pojedź do Pragi zwiedzisz miasto wstąp do klubów ze striptizem , ale małych
          udasz sie do klubu - Darling club (są obok inne ,ale panny w środku gorsze)
          w pierwszej sali 10 panien
          w drugiej 40.Lasek jak w playboyu nie ma ale..
          zaraz będą cię naciągać murzynki na sex a niektóre panny na drogie drinki
          Ale nic nie musisz , możesz sobie stać ,chodzić całą noc, kupic jednej drinka i
          tylko rozmawiać.Pokoje są na górze , panny nie maja zegarków bo czas pilnują
          recepcjonistki i na 3 minuty przed końcem włączają budzik.
          Ale na pierwszy raz proponuje przetestować pannę na striptizie a potem spróbować
          namówić na przyjście do hotelu w następną noc albo na koniec obecnej jeśli
          zawczasu zamówisz pokój dwuosobowy.Pełno wokół.To miasto mieszczańskie.
          Nigdy nie będzie jak z kochanką albo ze znaną koleżanką ale kiedy? a nusz
          będziesz miał wypadek?
          Drogo, drogo to fakt

        • chicarica Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 18:43
          Prawdopodobnie próbujesz grać w nie swojej lidze.
          Może zamiast z "w typie Imbruglii" spróbuj z "w typie koleżanki z księgowości"?
          Sam jesteś pewnie przeciętny, a startujesz do ponadprzeciętnych kobiet, w
          dodatku z oczekiwaniem seksu od razu. A na seks to trzeba sobie, kochany,
          zapracować. Zaczynasz, pardon le mot, od dupy strony.
          • tanebo Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 20:32
            zaraz ponadprzeciętnych...
            • maitresse.d.un.francais Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 21:33

              tanebo napisał:

              > zaraz ponadprzeciętnych...

              No, Imbruglia to jednak celebrytka jest. ;-)
    • fanaberia84 Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 21:40
      tanebo napisał:

      > Witam.Zacznę prosto z mostu. Mam 34 lata i nie uprawiałem dotąd
      > seksu. Oczywiście próbowałem. Ale za każdym razem słyszałem
      > najwyżej:"sorry, ale nie jesteś w moim typie". Pytałem wielu
      > przyjaciółek czy jest coś ze mną nie tak. Zaprzeczały. I nie mogły
      > się nadziwić, że nikogo nie mam i radziły obniżenie wymagań. Heh.
      > Same przyznawały, że nie jestem w ich typie - oczywiście z nimi
      > niczego nie próbowałem. Nie śmierdzę,

      :DD Wiesz, czasem trzeba troche więcej niz tylko nie śmierdzieć.
      Sory, nie mogłam się powstrzymać... :D
      • maitresse.d.un.francais Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 21:44

        > :DD Wiesz, czasem trzeba troche więcej niz tylko nie śmierdzieć.
        > Sory, nie mogłam się powstrzymać... :D

        Jeszcze ma trzy zalety, jak twierdzi:

        umiem się zachować, umiem
        rozmawiać z kobietami i mam o czym.

        Aczkolwiek są to raczej - w odróżnieniu od obiektywnego nieśmierdzenia - bardzo
        subiektywne opisy.

        Umie się zachować? Znaczy nie smarka i to wszystko czy prezentuje savoir vivre
        jak z dworu królowej Elżbiety? A jeśli coś pośredniego, to co?
    • maitresse.d.un.francais Umiesz rozmawiać i masz o czym? 27.12.09, 21:45
      To lu! Porozmawiaj ze mną. Zaproponuj jakiś temat.
    • ta.jemnica_poliszynela Re: obniżanie wymagań 27.12.09, 23:13
      Kobiety, w jakich gustujesz, nie wskakują do łóżka facetowi po dwóch spotkaniach. Te "ciepłe", "miłe" itd. nie są panienkami z imprez, które gotowe są czerwoną szminką na Twojej klacie napisać swój numer telefonu. Z taki trzeba powoli - najpierw oczaruj, potem spraw, żeby Ci zaufała, zawróć jej w głowie, a dopiero później idź z nią do łóżka. Jeśli będziesz naciskał, żeby zrobiła coś, na co nie jest gotowa, zawsze Ci powie, że "nie jesteś w jej typie".

      A opiniami koleżanek się nie przejmuj. Według obiegowej opinii przyjaźń damsko-męska jest niemożliwa ze względu na możliwość czucia "czegoś więcej" przez którąś ze stron. Dlatego nie trakują Cię jako obiekt zainteresowania - widocznie cenią sobie bardziej Twoją przyjaźń.
      • maitresse.d.un.francais Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 00:02
        nprzyjaźń damsko-
        > męska jest niemożliwa ze względu na możliwość czucia "czegoś więcej" przez któr
        > ąś ze stron.

        Ze względu na możliwość?

        To tak jakby powiedzieć: zakupy są niemożliwe ze względu na możliwość braku się
        pieniędzy.

        Owszem, kiedy się ich nie ma -są niemożliwe. Ale dla tych, którzy je mają - nie są.
    • menk.a Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 00:26
      Rozumiem poszukiwania czy nawet wybrzydzanie przy wyborze żony (chociaż
      wynaleziono rozwody, więc nawet najgorsza żona nie jest wzięta raz na zawsze).
      Ale żeby z seksu robić nie wiadomo co i czekać na nie wiadomo kogo (to nie jest
      proorędzie: byle jak, byle gdzie, z byle kim). To w tej materii już tak bardzo
      nie rozumiem. Bo żebyś to jeszcze tłumaczył jakimiś przekonaniami natury
      religijnej. Ale nie, nawet tym się nie zasłaniasz.
      Wolisz prostytutkę?;)
      • tanebo Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 07:00
        Widzisz, żeby z kimś się kochać to ta druga osoba musi być chętna. W
        moim życiu nie spotkałem żadnej chętnej kobiety chcącej kochać się ze
        mną. Czy to jest wybrzydzanie?
        • rosa_de_vratislavia Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 08:46
          tanebo napisał:
          > W
          > moim życiu nie spotkałem żadnej chętnej kobiety chcącej kochać się
          ze
          > mną. Czy to jest wybrzydzanie?

          Coś plączesz się w zeznaniach:
          a) wątek zatytułowałeś "obniżanie wymagań",
          b)powołujesz się na opinie znajomych, ktrozy twierdzą,że za wysoko
          mierzysz,
          c) może nie odczytujesz własciwie sygnałów zainteresowania? To nie
          jest klejenie się do Ciebie w klubie ani pisanie numeru tel. szminką
          na klacie. Kobiety miłe, czułe i delikatne tak nie robią.

          Więc sądzę,że ktoś był Tobą zainteresowany, tylko nie był w Twojej
          grupie docelowej lub nie odczytałeś sygnału.
    • potworski Kiepsko 28.12.09, 09:27
      tanebo napisał:

      > Witam.Zacznę prosto z mostu. Mam 34 lata i nie uprawiałem dotąd
      > seksu.


      Tak czy siak w ch#uj czasu już i tak straciłeś=bo kiedy koledzy z klasy
      miętosili cycki koleżanek pod garażami to ty miętosiłeś fagasa oglądając
      czasopisma taty wygrzebane spod jego ubrań.
      A jak ci się jeszcze chce ru#chać z czymś innym niż własna ręka i przed śmiercią
      chciałbyś popróbować jak to jest umoczyć wacława to idź do jakiejś galerii
      handlowej i wyrwij sobie jakąś galeriankę na garnitur.
    • mechantloup Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 10:33
      A może autor jest po prostu męcząco-trująco-dupołowaty?
      Mam takiego człowieka w swoim otoczeniu. Jęczy, jojczy, męczy, uzewnętrznia się.
      Z niego to się wprost wylewają gorzkie żale, że ma lat 20 z hakiem, pieniędzy
      nie ma (a co? z nieba mu spadną), żadnej baby na koncie, że seksu nie miał, a
      jego sąsiad to ma na okrągło (cienkie ściany, to słyszy co on tam wyprawia), że
      żadna go nie chce, "sorry, nie jesteś w moim typie", etc. Można z nim gadać o
      polityce, kolejce w sklepie, wódce albo i psiej kupie, a on i tak wykona sprytną
      woltę, poczyni nawiązanie i dygresję do swojej sytuacji życiowej. Nikt z nim nie
      chce już gadać!
      Koleś nie jest szpetny, coś tam we łbie ma, o kondycję dba, ale ma coś
      zniechęcającego w sobie, mam wrażenie, że momentami jakaś taka ogólna obleśność
      z niego emanuje, no i kiedyś mnie poinformował, że dłubie w nosie (w domu,
      autobusie, na uczelni) i nie widzi w tym nic złego...
      • tanebo Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 18:39
        Aż takim samobójcą to nie jestem. By rozmowa się kleiła musi być
        interesująca dla obu stron. Nawet gdy rozmawiam ze znajomymi, a
        zwłaszcza z kobietami, nie wypłakuję się im w rękaw. Choć unikanie
        tematu staje się coraz trudniejsze. Ludzie znają mnie tyle lat i
        wiedzą, że nikogo nie mam...
    • mechantloup Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 10:36
      Wiem, co mi u niego nie pasuje???
      To place! Jak patrzę na jego palce u rąk to mam przed oczami małe, grube, wijące
      się białe robaki. Takie, jak na ryby...
    • jack20 Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 20:18
      i nigdy nie przyszlo ci do glowy ze ta decyzje juz z 10 lat temu
      winienes podjac zamiast walic konia?
      a tak walac konia zamiast bawic sie z profesjonalistka stawalas sie
      coraz bardziej nijaki ..i nie w typie. blad.
      • tanebo Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 22:19
        Może. tylko, że w wieku 24 lat ma się jeszcze złudzenia co do kobiet...
    • arsmenik Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 22:26
      niektore to wola dostawać w pier....ol będąc z przystojniakiem , niz spędzać spokojne życie z przeciętniakiem

      jednak kobiety maja cos z epoki kamienia łupanego. ( maczuga w łeb i do jaskini wtedy sa heppy) - oczywiscie niektóre coby nie wrzucac wszystkie do jednego wora za przeproszeniem.
      • maitresse.d.un.francais Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 22:35


        > jednak kobiety maja cos z epoki kamienia łupanego. ( maczuga w łeb i do jaskini
        > wtedy sa happy)

        Albo na odwrót. Maczugą w łeb upatrzonego i do jaskini.

        Tyle że ten jojczy, że on by pozdobywał. Maruda jakaś.
        • tanebo Re: obniżanie wymagań 28.12.09, 22:51
          No bo stoi i czeka. Wyprzedaże już się skończyły, inni już są w second-
          handzie. A on nadal z gwarancją i nic. Tak to jest być made in Poland
          :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka