Dodaj do ulubionych

Wiem że nic nie wiem

28.12.09, 20:27

Może ktoś mi podsunie jaką hipotezę, bo mój mózg jest na to
najwyraźniej za krótki.

Widuję się z dziewczyną, i jestem kompletnie zagubiony na jakim
właściwie gruncie. Jako kolega, przyjaciel, zabijacz czasu, „wczesny
etap” partnera (wersja optymistyczna)?

Spotyka się ze mną bez żadnych oporów, spędza ze mną czas bez
zaciśniętych zębów a nawet wydaje się dobrze bawić. Mówi mi że
jestem inteligentny. Odpowiada na moje maile. Nie otrząsa się z
obrzydzeniem gdy mówię jej miłe rzeczy. Itd.

Nie widzę natomiast żadnych czytelnych sygnałów że zmierzamy w tym
samym kierunku. Ostatnio umówiła się ze mną na spedzenie razem
całego dnia… i przyszła dopiero jak zadzwoniłem, bo pomieszała dni i
wydawało się jej że to kiedy indziej :-)

No to… chyba sam sobie odpowiedziałem. Jeśliby jej zależało to
miałaby nastawione osiem alarmów i była na czas. Wychodzi na to że
wpadłem w przerębel zwany “kolega z którym się spędza czas, ale broń
Boże nic więcej”.

Jest to o tyle niefortunne że jestem w niej obłąkańczo zadurzony. No
nic. Trzeba będzie jakoś z tego wyjść.
Obserwuj wątek
    • niebieski_lisek Re: Wiem że nic nie wiem 28.12.09, 20:45
      Moim zdaniem wszystko wygląda ok, to że jej się dni pomyliły to zwykła pomyłka,
      której bym nie roztrząsała :) Teraz musisz spróbować przejść na dalszy etap - np
      ją pocałować. Wtedy będziesz wszystko wiedział. powodzenia!
    • hermina25 Re: Wiem że nic nie wiem 28.12.09, 21:38
      eee,ja już tak traktuję jakieś 10 miechów pewnego pana :)
      i nie zamierzam inaczej,taką mam naturę....z resztą dobrze mi w takich luźnych
      relacjach :)
      • dioskorides w koncu pan sie zawinie 29.12.09, 13:18
        a ty zostaniesz bez zabaweczki
    • zeberdee24 Re: Wiem że nic nie wiem 28.12.09, 21:50
      Musisz więc zaryzykować i poczynić zdecydowany acz subtelny ruch, kobieta albo
      ulegnie albo powie 'stop!' ale bez zdecydowanego acz subtelnego ruchu będzie
      dupa zbita.
      • wstajesz_i_wiesz Re: Wiem że nic nie wiem 28.12.09, 21:52
        Racja!
        ---
        ***Jędzowaty Anioł Dobroci***
        https://download1.klimacik.pl/e-gify.com/27.gif
    • potworski Ja wiem 29.12.09, 11:18
      niedowyr napisał:

      >
      > Może ktoś mi podsunie jaką hipotezę, bo mój mózg jest na to
      > najwyraźniej za krótki.


      Przebadaliśmy w instytucie twój przypadek i co się okazało? Twoja kobieta jest
      zbrojnym ramieniem obcej cywilizacji, która planuje przejęcie panowania nad
      Ziemią. Obce cywilizacje postanowiły wziąć jako zakładnika prezydenta USA i
      potem wymienić go na naszą planetę. Niestety (lub stety) coś im się w kompach
      po#jebało i uznali, że to ty jesteś prezydentem=widocznie macie podobne
      nazwiska, albo krawaty=ch#uj wie. W każdym bądź razie twoja dziewczyna planuje
      cię uwieść a potem porwać=tylko jak się połapią, że to nie ty jesteś prezydentem
      to i tak cię zatrzymają na eksperymenty, albo jako manekin do ich sklepu ze
      szmatami. Stanie się to 17-go stycznia przyszłego roku, dlatego też postaraj się
      do tej pory popłacić czynsze i zaległe rachunki, bo ja kur#wa nie będę robił na
      darmozjadów.
      • luizjusz Re: Ja wiem 29.12.09, 13:36
        ukłony dla wiedzącego :)
    • athroposs Re: Wiem że nic nie wiem 29.12.09, 11:36
      niedowyr napisał:

      Wychodzi na to że
      > wpadłem w przerębel zwany “kolega z którym się spędza czas, ale
      broń
      > Boże nic więcej”.

      Obawiam się, że tak właśnie jest.
    • hermina26 Re: Wiem że nic nie wiem 29.12.09, 12:06
      Hmmm
      A jak gdzieś razem idziecie to trzymacie się za ręce? Albo jak się
      witać to mówicie sobie "Cześć" czy jest jakis buziak? Daleś jej
      kiedyś kwiatka? Może to dziecinne banały, ale takie rzeczy świadczą
      o jakis poczatkach zażyłości! Jak nic takiego nie ma i ona z
      utęsknieniem nie czeka na spotkanie z Toba ( w końcu zapomniała) to
      raczej słabo może być!
      Ale może staraj się dowiedzieć czegoś więcej i wykonaj jakis
      śmielszy gest!:)
    • menk.a Re: Wiem że nic nie wiem 29.12.09, 12:13
      Słodycz.:P
      Zacznij działać. Zdecydowania i konkretnie, ale z wyczuciem.;)
    • horpyna4 Re: Wiem że nic nie wiem 29.12.09, 12:23
      Wygląda na to, że jesteś zakompleksiony. Oczekujesz od niej
      czytelnych sygnałów, a sam boisz się takie wysyłać?

      Tak się jakoś przyjęło w naszej kulturze, że to facet wychodzi z
      inicjatywą. Czy to jest słuszne, czy nie - nie o to chodzi. Ale o
      to, że dziewczyna zwykle oczekuje od faceta pierwszego kroku, nawet
      podświadomie. Bo tak była wychowana.

      Boisz się, że jak jej powiesz o swoim zadurzeniu, to ona Cię wyśmieje
      i bardzo ucierpi Twoje ego?

      Pozwól, że zacytuję tu powiedzenie z Sienkiewicza: "najwyżej wezmę w
      pysk, a od niewiasty to nie dyshonor..."
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wiem że nic nie wiem 29.12.09, 12:28
      Jesteś w Friend zone :)
      Bardzo mi przykro :( Teoretycznie możliwe jest przejście z tego stanu do
      chłopaka/partnera ale w życiu się z takim wypadkiem nie spotkałem :D
      Nie zdziw się jak za jakiś czas przedstawi ci swojego chłopaka. I dalej będzie
      chciała z Tobą spędzać czas. Fajnie nie? :)

      Oczywiście może być inaczej, może dziewczyna jest niedoświadczona w stosunkach
      damsko-męskich albo woli taki przyjacielski powolny rozwój wydarzeń.

      > Jest to o tyle niefortunne że jestem w niej obłąkańczo zadurzony. No
      > nic. Trzeba będzie jakoś z tego wyjść.
      Ha, to jest sedno problemu - zakochanie najczęściej uniemożliwia zachowania
      chłodne i wyrachowane, co jest często niezbędne do osiągnięcia romantycznego celu.

      Rada praktyczna - postaraj się na następnym spotkaniu sam na sam przejść do
      kontaktu fizycznego. Nie mówię żebyś od razu do drugiej bazy uderzał :) ale
      MUSISZ się przekonać czy ona nie ma nic przeciwko twojemu dotykowi. Tylko
      postaraj sie żyby nie był to "przyjacielski uścisk", ok?
      • luizjusz Re: Wiem że nic nie wiem 29.12.09, 13:40
        Lubiłaś światło świecy,
        będziesz miała świece dwie...

        oby obie twarde i stojące, każda będzie zadowolona :)))
    • sigla Re: Wiem że nic nie wiem 29.12.09, 12:32
      Może po prostu o to, czy masz u niej szansę, zapytaj samą zainteresowaną.
      Ewentualnie idź do wróżki.
    • tytus_flawiusz pytanie podstawowe, 29.12.09, 12:46
      posuwasz ją ?
      • hermina26 Re: pytanie podstawowe, 29.12.09, 13:10
        tytus_flawiusz napisał:

        > posuwasz ją ?
        >


        Co za idiotyczne pytabnie!!! Weź się puknij! Pewnie, ze posuwa, ale
        jeszcze się nie calowali i on nie wie czy sa parą czy tylko fuck
        friend!!!:D
        • tytus_flawiusz Re: pytanie podstawowe, 29.12.09, 13:12
          hermina26 napisała:

          > tytus_flawiusz napisał:
          >
          > > posuwasz ją ?
          > >
          >
          >
          > Co za idiotyczne pytabnie!!

          pytanie, wbrew twoim dziecięcym wyobrażeniom o życiu, jest bardzo istotne
          • hermina26 Re: pytanie podstawowe, 29.12.09, 13:15
            Odpowiedz, wbrew Twoim dojrzałym wyobrażenią, jest oczywista!!!:)
            • tytus_flawiusz Re: pytanie podstawowe, 29.12.09, 13:36
              hermina26 napisała:

              > Odpowiedz, wbrew Twoim dojrzałym wyobrażenią, jest oczywista!!!:)

              zdaje się, nie ciebie pytam
              • hermina26 Re: pytanie podstawowe, 29.12.09, 13:48
                tytus_flawiusz napisał:
                > zdaje się, nie ciebie pytam
                >

                :D

                Rzecz się stała nie wyobrażalna na forum! Nie pytana
                odpowiedziałam!!! Spłone żywcem na stosie!:):):)
                • tytus_flawiusz Re: pytanie podstawowe, 29.12.09, 14:03
                  hermina26 napisała:

                  > Rzecz się stała nie wyobrażalna na forum! Nie pytana
                  > odpowiedziałam!!!

                  no i ? kogoś to obchodzi ?

                  > Spłone żywcem na stosie!:):):)

                  a płoń se
    • kaguya1982 Re: Wiem że nic nie wiem 29.12.09, 13:09
      Pdtrzymuję zdanie kilku innych osob tu - powieneneś jej w bezpośredni sposób dać
      znać że nie chcesz być tylko kolegą.

      Kup jej kwiatki, idźcie na klasyczną randkę, potrzymaj za rękę.

      Wóz albo przewóz!

    • coralina1982 Re: Wiem że nic nie wiem 29.12.09, 13:25
      Zgadzam się - do dzieła, a w jej zachowaniu nie zauważyłam nic, co by
      świadczyło, że traktuje Cię jak kolegę. Może właśnie czeka na Twoją inicjatywę.
      Sprawdź to, jak się nie uda, to przynajmniej będziesz wiedział na czym stoisz.
      • b.montana Re: Wiem że nic nie wiem 29.12.09, 13:30
        podpisuję się pod tym, co napisała coralina. uderzaj! :)
    • princess_yo_yo Re: Wiem że nic nie wiem 29.12.09, 13:32
      jak to nie wiesz jak wiesz:

      Wychodzi na to że
      > wpadłem w przerębel zwany “kolega z którym się spędza czas, ale
      broń
      > Boże nic więcej”.
      > Jest to o tyle niefortunne że jestem w niej obłąkańczo zadurzony.
      No
      > nic. Trzeba będzie jakoś z tego wyjść.

      a teraz zajmij sie rozwiazaniem tego problemu.
      • niedowyr Wiem (że nic nie wiem) 06.01.10, 18:34

        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Wszyscy którzy piszą że
        powiniennem zrobić krok albo dwa i sytuacja sama się wyklaruje -
        mają oczywiście rację.

        Dotychczas moje znajomości były zawsze na tyle jasne że zawsze
        wiedziałem z grubsza w co gramy, tylko tu wszystkie plusy i minusy
        mi się równoważą i wychodzi idealne zero.

        Tak jak już napisałem wcześniej, delikatnie ale konsekwentnie
        odstawię ją od piersi. Niespełnione uczucie jest chyba lżejsze do
        przetrawienia od odrzuconego. Zesztą, nawet gdyby coś się między
        nami wykluło to nie mają dla mnie sensu związki gdzie jednej ze
        stron zależy bardziej.

        Tylko teraz na siebie jestem zły, bo bez sensu sam siebie
        oszukiwałem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka