scythi_campus
03.01.10, 16:46
Bylem w ponoc prestizowej knajpie na Sylwestrze. Najwieksze wrazenie
zrobily na mnie dAMY. Oblukiwaly kto w co sie ubral juz przy samej
szatni. Odpicowane, w blyskotach, niektore lsnily niby to majtkami
niby tyleczkiem ,rzucily sie na szwedzki stol jakby przez tydzien
nic nie jadly. Przed 23 nic juz nie bylo. Ich zachowanie po paru
zafundowanych zapewne przez kSIECIOW drinkach przemilcze.
Powiedzialem juz dziewczynie , ze na ten targ proznosci i rzezni,
handlu wymiennego juz nie pojde. Pojdziemy do kina 160 zl, 4 nowe
filmy i gwarancja, ze cos wrzucisz na zab miedzy seansami.