robiechleb
09.01.10, 21:52
Mam przyjaciela, ktory jak sie pozniej dowiedzialam od naszych wspolnych
bliskich znajomych zaczal zywic do mnie pewne uczucie..pozniej wyjasnilismy
cala sprawe i dogadalismy sie ze nie warto ryzykowac naszej przyjazni tym
bardziej ze ja nie chcialam...z miesiac czy dwa po tym imprezowalam ze
znajomymi (jego nie bylo) oraz jego wspollokatorem-kolega. Bawilismy sie
razem, doszlo do pocalunkow i tej nocy spalam u nich. 'przyjaciel' widzac
malinke podogryzal nam i spokoj. Ten drugi od poczatku powatarzal mi ze nie
powinnismy ze przyjaciel cos do mnie czuje, ze bedzie mial wyrzuty sumienia i
j apewnie tez (bylismy po paru piwkach). Powiedzial na 2gi dzien ze on ine
nadaje sie do zwiazku zeby lepiej zostalo tak jak jest. No ale pozniej inne
imprezy, inne okazje..i zawsze cos wychodzi..czuje bliskosc. Nikt nic nie wie.
Przyjaciel chwile byl zly ale mu przeszlo.ja nie chcialam naciskac, ale on
mowi ze nie chce sie wiazac, ze lepiej zeby nikt nie wiedzial, widze ze bardzo
czuwa nad tym ze moj przyjaciel nie zauwazyl, ale mimo to ze mowil kilka razy
ze ma wyrzuty sumienia to nie konczy tego..woli ukrywac..tamten cos czuje i
sie denerwuje, widac po zachowaniu. Ale kiedy jets cos miedzy nami..cokolwiek
robimy razem widze cos w jego oczach, jest czuly..okazuje duzo uczucia. Kiedy
sa inni jest normalny, bardzo kolezenski, pomocny. Chodzi o to, ze mi bardzo
zaczelo zalezec. Nie mowie od razu o zwiazku, chcialabym po prostu wiedziec,
ze jemu tez zalezy, ze to nie czysta gra. Czy jest mozliwosc, ze chodzi o to
ze on nie chce tego zrobic kumplowi czy o to, ze jestem dla niego zabawka?
Dzieki za odpowiedzi, pozdrawiam.