Dodaj do ulubionych

Mówił mi, że...

23.01.10, 19:16
specjalnie dla mnie przyjeżdża zza granicy, a dziś jest 2 dzień jak jest w PL
i milczy....Zrozum faceta...
Obserwuj wątek
    • varia1 Re: Mówił mi, że... 23.01.10, 19:23
      może myślał że go na lotnisku powitasz?
      • kajka85 Re: Mówił mi, że... 23.01.10, 19:31
        nie sądze, poznaliśmy się na jednym z portali, codzienne rozmowy na gg, skype,
        kamerka. Zdecydował, że przyjedzie. Razem ustalaliśmy termin jego przyjazdu. Od
        wczoraj jest, i milczy...mam prawo być zła czy lepiej wyluzować?
        • mel.la Re: Mówił mi, że... 23.01.10, 22:27
          nie sądze, poznaliśmy się na jednym z portali, codzienne rozmowy na
          gg, skype,
          kamerka. Zdecydował, że przyjedzie. Razem ustalaliśmy termin jego
          przyjazdu. Od
          wczoraj jest, i milczy...mam prawo być zła czy lepiej wyluzować?


          A skad wiesz, ze jest? Moze w ogole nie wyjechal?
        • leptosom Re: Mówił mi, że... 23.01.10, 22:33
          kajka85 napisała:

          > nie sądze, poznaliśmy się na jednym z portali, codzienne rozmowy
          na gg, skype,kamerka. Zdecydował, że przyjedzie. Razem ustalaliśmy
          termin jego przyjazdu. Od wczoraj jest, i milczy...mam prawo być zła
          czy lepiej wyluzować?

          ustaliliście termin i to wszystko? Ty nie milczysz?
          • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 08:35
            no ja też milcze, wydało mi się jasne, że jak przyjedzie to się odezwie do mnie,
            cały czas mówił ze specjalnie bierze urlop i przyjeżdża, żeby mnie poznać a
            teraz nawet smsa nie wyśle, że dotarł i jest wszystko w porządku. jak zadzwoni
            to mu to powiem !!
    • lolcia-olcia Re: Mówił mi, że... 23.01.10, 19:33
      daj mu czas wytrzeźwieć musi:p
      • kajka85 Re: Mówił mi, że... 23.01.10, 19:34
        :)))))możliwe,że zapił z kumplami, rok go tu nie było
    • coralina1982 Re: Mówił mi, że... 23.01.10, 21:53
      To zależy. Jeżeli umówiliście się KONKRETNIE, że zobaczycie się danego dnia i
      wiązało się to np. z wzięciem przez Ciebie urlopu w pracy (bo różnie jak wiadomo
      ludzie pracują, a mówiłaś że z jakiegoś powodu dogadywaliście się co do
      terminu), to masz powody, aby być trochę zła. W tym przypadku bym się o niego
      martwiła i sama bym się po prostu odezwała.

      Natomiast jeśli umówiliście się, że tak to nazwę pół konkretnie, czyli
      przyjedzie teraz i się wtedy po prostu zobaczycie, to dziewczyno wyluzuj.
      Chłopak przyjechał do Polski. Stęsknił się za rodziną, przyjaciółmi... Zadzwoni,
      poczekaj.

      Ja bym się w sumie sama po prostu odezwała i zapytała, jak podróż itp. itd.
      • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 08:29
        Wiem, że na pewno przyjechał. Pytał mnie o urlop, ale dokładnie nie wiedziałam
        kiedy go dostanę więc powiedziałam, że może weekend będę miała wolny a jak nie
        to 2 dni w tygodniu. I okazało się ze mam weekend:) ale on o tym nie wie, bo
        dowiedziałam się w dzień jego wylotu. Dziwi tylko mnie to, że razem tak to
        przeżywaliśmy, dużo rozmawialiśmy o tym jak będzie, on nie mógł się doczekać, ja
        też..a teraz jest tu i nic się nie dzieje. Ok ale skoro mówisz,żeby wyluzować to
        tak zrobię.
        • coralina1982 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 10:43
          Tak mi się wydaje, w końcu nie jesteście chyba aż tak blisko, póki co jesteście
          tylko znajomymi z internetu (z tego co pamiętam, nie wiem czy dobrze, nie
          chciałabym od nowa czytać wątku).

          Głupio tylko, że nawet do siebie nie zadzwoniliście. Mógł chociaż zadzwonić i
          uzgodnić termin, wtedy wiedziałby, że masz ten urlop. To jest minus w jego
          kierunku.
          • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 11:15
            tak, zgadzam się, widocznie ma ważniejsze sprawy, tylko po co było to całe gadanie.
            jestem zła i rozczarowana, a jak myślisz Coralina - mam mu powiedzieć, że
            liczyłam na wiadomość od niego itp. czy lepiej normalnie rozmawiac i nie
            poruszać tego tematu, nie chce, żeby wiedział, że czekam na niego jak na zbawienie
            • coralina1982 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 12:53
              Nie wiem, bo nie wiem jak się umawialiście. Czy na sobotę, która już była, czy
              po prostu jak przyjedzie. Jeśli to drugie to cierpliwości, jeśli pierwsze sam
              się pewnie wytłumaczy.
              • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 13:02
                po prostu jak przyjedzie, właśnie ciekawa jestem, czy się wytłumaczy, a jak nie
                to normalnie mam z nim gadać, że niby nic się nie stało?
                • coralina1982 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 13:21
                  A masz zamiar rzucić się na niego z nożem? :)

                  Możesz napomknąć, że jest Ci trochę przykro, bo umawialiście się na sobotę, czy
                  coś tam. Ja bym tak zrobiła, ale to ja...

                  Pamiętaj tylko, że on też będzie miał argument typu "Ty też się nie odezwałaś".
            • grassant Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 16:55
              ka85 napisała:

              > tak, zgadzam się, widocznie ma ważniejsze sprawy, tylko po co było
              to całe gadanie. jestem zła i rozczarowana, a jak myślisz Coralina -
              mam mu powiedzieć, że liczyłam na wiadomość od niego itp. czy lepiej
              normalnie rozmawiac i nie poruszać tego tematu, nie chce, żeby
              wiedział, że czekam na niego jak na zbawienie

              zacytuj na gg jego deklaracje :)
        • grassant Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 10:51
          puść esa, może gostek się waha.
          • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 11:10
            nie , nie będę pisała, zaczekam do jutra, jeśli się nie odezwie to na pewno coś
            się wydarzyło
            dziwna sytuacja, nie przypuszczałam, że tak będzie
            • grassant Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 13:41
              kajka85 napisała:

              nie będę pisała, zaczekam do jutra, jeśli się nie odezwie to na
              pewno coś się wydarzyło dziwna sytuacja, nie przypuszczałam, że tak
              będzie

              taa, mróz zawrócił samolot a koma straciła zasięg. Może stracił
              telefon i kompa?
    • deczko Re: Mówił mi, że... 23.01.10, 22:17
      kajka85 napisała:

      > specjalnie dla mnie przyjeżdża zza granicy, a dziś jest 2 dzień jak jest w PL
      > i milczy....Zrozum faceta...

      Zrozum kobieca naiwnosc. Ja pojmuję...
    • killarney5 Re: Mówił mi, że... 23.01.10, 22:20
      Kajko, to tylko "mówił" i nic więcej. Gdyby ktoś przyjeżdża specjalnie do mnie,
      to ja witam go na lotnisku i od tej pory spędzamy czas razem.
      • la-bast Re: Mówił mi, że... 23.01.10, 22:27
        no coz, kazdy podpowiedziany scenariusz mozna uznac za
        prawdopodobny,zycze, by to bylo upicie sie z kumplami i stesknienie
        za rodzina, chociaz, mezczyznie i psu sie nie wierzy:-P

        ja tam psom wierze:-D
        • margie Re: Mówił mi, że... 23.01.10, 22:29
          ja swojemu psu nie wierze, łże skur.....syn jak pies:))
    • soulshunter Re: Mówił mi, że... 23.01.10, 22:31
      dajze sie chlopu nacieszyc zona i dziecmi.
      • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 08:43
        :)) nie, to akurat nie wchodzi w grę
    • lew_ Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 10:51
      Taaaaaaaa,ty wiesz ,bo go tak dobrze znasz z gadania na gg
      buahahahahah
      • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 11:05
        znam go na tyle dobrze, żeby móc stwierdzić, że na pewno nie ma żony i dziecka:))
        jedyne o co mogę się martwić to jego była, która ciągle go nachodzi:///
        taaak, właśnie to mnie martwi najbardziej..
    • lew_ Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 11:11
      Ja widze ze ty sie totlanie zakochalas w niku i nie
      potrafisz juz myslec racjonalnie,Nic o nim nie wiesz ,nic.A jesli
      tak bylo jak piszesz to pierwsze co powinnien zrobic,jest-
      skontaktowac sie z toba.Jak jestes mloda i ladna i gotowa na
      wyjazd , i nic z tego nie wyniknie ,daj znac- ja tez szukam
      kogos:)
      • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 11:20
        tak było jak pisałam..
        właśnie powinien skontaktować się, i co ja mam mu powiedzieć jak zadzwoni???
        PS. tak jestem młoda, ładna i skromna:) tylko nie zakochaj się;)
        • lew_ Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 11:24
          Raczej nic nie mow, o ile zadzwoni ,pytac nie ma sensu...
          przciez moze cie oklamac i co ci to da?? Ile masz lat?:)
          • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 12:25
            trudno będzie mi się powstrzymać, żeby nie powiedzieć czegoś na ten temat ale
            spróbuję...
            24:)
            • ania78p Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 12:29
              A umówiliście się, że jak przyjedzie do PL to do ciebie zadzwoni?
              • lolcia-olcia Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 12:33
                Ta miał się do niej odezwać jak już będzie w Pl, ja podejrzewam kilkudniową
                libację, ewentualnie dziewczyn, z którymi się umówił jest więcej niż nasza
                bohaterka;p
                Cierpliwie czekam na rozwój wypadków;) ale dziewczyna już sobie radzi:)
                • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 12:42
                  jestem szalenie ciekawa czemu się nie odzywa.. oczywiście zdam relacje jak tylko
                  zadzwoni:)(jeśli w ogóle to nastąpi)
                  jeżeli chodzi o dziewczyny to możliwe, nie wykluczam, bardziej obawiam się, że
                  jego była dowiedziała się o jego przyjeździe i teraz go bałamuci mimo iż
                  zapierał się, że to skończone
              • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 12:35
                nie mówiłam mu konkretnie - jak będziesz to zadzwoń, bo to wydało mi się jasne.
                Ostatnio rozmawialiśmy we czwartek, oczywiście o tym jak to będzie jak on
                przyjedzie..
                • lolcia-olcia Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 12:44
                  A po jego przyjeździe kontaktowałaś się z nim? bo nie doczytałam we
                  wcześniejszych postach...mea culpa;p
                  • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 12:54
                    nie, ja nie kontaktowałam się z nim
                    z drugiej strony może powinnam to zrobić wczoraj..ale pomyślałam sobie, że skoro
                    tak długo go tu nie było to ma jakieś sprawy, chce pobyć z rodziną itp. ale
                    chodzi mi o ruch z jego strony - że dotarł, wszystko jest w porządku i że
                    spotkamy się niedługo !!
                • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 12:49
                  jeszcze wspomnę...że jedyne co go może tłumaczyć to jakiś problem w domu itp.
                  jednym słowem coś poważnego, a jeśli zadzwoni jak gdyby nigdy nic to.....właśnie
                  co mam mówić?
                  • lolcia-olcia Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 12:50
                    Jeżeli dalej chcesz się z nim spotkać to zrób to.Jeśli natomiast przeszła już Ci
                    ochota to z uśmiechem mu odmów:)
                    • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 13:01
                      lubię go..z jednej strony chciałabym go poznać..tyle przegadanych godzin itp.
                      wspólne plany tzn. co będziemy robić jak przyjedzie, gdzie pojedziemy itp. a z
                      drugiej zawiodłam się, jest mi przykro.. 4 miesiące się znamy, tak czekałam na
                      niego..on niby na mnie też:((
    • lew_ Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 12:33
      Kajka napisze do ciebie na gazetowego maila,ale po
      poludniu ,teraz ide na obiad :)
      Jesli sie umowili to powinnien sie zaraz po przylocie
      zameldowac,to chyby jasne....o ile ma zalezy na dziewczynie:)
    • lesialesia Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 13:03
      sama milczysz i masz pretensje że on sie nie odzywa?
      • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 13:17
        tak mam, skoro on tu przyleciał, to chyba jasna sprawa, że czekam na kontakt z
        jego strony, że dotarł szczęśliwie.
        miałam dzwonić i pytać - kochanie gdzie już jestes? może zrobie Ci brame przy
        wjeździe do naszego miasta :)))
    • grassant Dupek nie facet 24.01.10, 13:44
      jw
      • kajka85 Re: Dupek nie facet 24.01.10, 16:14
        Pojawił się na gg więc żyje:)
        Ale nadal żadnego kontaktu jeśli chodzi o telefon czy sms...
        Doprawdy śmieszne..
        • lew_ Re: Dupek nie facet 24.01.10, 16:41
          Olej go i zainteresuj sie mna:) Masz cos przeciw mieszkaniu w
          niemczech?;:))
          • kajka85 Re: Dupek nie facet 24.01.10, 16:51
            nie mam, już lece do Ciebie:)
        • lolcia-olcia Re: Dupek nie facet 24.01.10, 17:06
          Beznadziejny koleś,
    • lew_ Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:01
      Nie wyglupiaj sie:) mowie powaznie,cos cie trzyma w polsce?:)
      • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:02
        :) ok, nikt i nic
        • lew_ Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:10
          WYslij foto na moj adres gazetowy i nr gg:))
          • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:16
            hahaha i co jeszcze sobie życzysz?:)
            • lew_ Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:18
              Na razie nic wiecej, jeszc ze tylko gdzie mieszkasz,czasami
              bywam w polsce:))...nie lam sie :)
              • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:25
                zaśmiecamy mój wątek:) nie sądzę, że to dobre miejsce do tego typu rozmów
          • b.montana @lew_ 24.01.10, 17:17
            a co ty tak szukasz, w dojczlandzie nie ma krasnych?:D
            • lew_ Re: @lew_ 24.01.10, 17:21
              Mam sie kazdej napotkanej na ulicy pytac czy jest z polski??
              • lolcia-olcia Re: @lew_ 24.01.10, 17:26
                A to nie widać z daleka, że z Polski? hehehe bo my nie chwaląc się
                baaardzo piękne jesteśmy:) w zależności od ilości alkoholu i głowy
                absztyfikanta:)))
              • b.montana Re: @lew_ 24.01.10, 17:48
                o proszę, to patriotycznie pozostajesz przy Polkach?;)
                • lew_ Re: @lew_ 24.01.10, 17:50
                  Jak najbardziej:)) Polki sa ok,
                  • lew_ Re: @lew_ 24.01.10, 17:53
                    Lolcia-olcia ,obojetnie co robil ,ale uczciwie,ja mieszkam w
                    niemczech od 18 lati tez na poczatku na czarno robilem,za 10
                    marek na godzine:))
                    gg- musze dopiero zalozyc:))
                    • lolcia-olcia Re: @lew_ 24.01.10, 17:56
                      Zmywak czy inna praca nie chańbi... o ile ma się odwagę przyznać.

                      A typ zachował się jak szczeniak, nie ma sensu zawracać sobie nim
                      głowy, tylu innych ciekawych panów jest:)
                      • lew_ Re: @lew_ 24.01.10, 18:04
                        np.JA:))
                        • lolcia-olcia Re: @lew_ 24.01.10, 18:09
                          Nie wiem nie potrafię telepatycznie po pismie tego wyczuć;p
                          Ale plusa za skromność możesz sobie dopisać;p
    • tajemnicza_24 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:08
      Każdy facet tak ma. Ja też dostałam tel dopiero po 2 dniach z
      niespodzianka ze juz jest w PL. Takze cierpliwie czekaj jak do 4 dni
      nie zadzwoni to olej go:P bo tacy sa faceci.... ich nigdy nie
      zrozumiesz:)
      • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:12
        ok dam mu czas do jutra włącznie a potem żegnaj kotku
      • kora3 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:23
        nie każdy, nie sciemniaj :)
        • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:27
          dokładnie
          żeby mu zależało dzwoniłby tego samego dnia, kiedy przeleciał
          a to co pisał...hmm.. wszystko trzeba dzielić na pół
          • lew_ Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:31
            Kajka dawaj gg ,:))
            • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:34
              nie bądź taki napalony:)))
              sprawdź poczte
          • kora3 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:34
            kajka85 napisała:

            > dokładnie
            > żeby mu zależało dzwoniłby tego samego dnia, kiedy przeleciał
            > a to co pisał...hmm.. wszystko trzeba dzielić na pół

            Kajko.. ja sie tylko odniosłam do tego co napisała moja
            przedmówczyni. Nie mam zadych doswiadczeń z facetami poznanymi w
            necie, ale wiem, ze nie wszyscy faceci "tak mają". Mój osobisty
            wyjechał na jakiś czas wkrótce po naszym poznaniu się. Caly czas się
            konkatował a miejsca fzie był, az za duzo, jak a mój gust :) Teraz
            tez, gdziekolwiek jedzie i skadkolwiek wraca, natychmiast dzwoni.
            Ostatnio wracał zza oceanu i zaraz po wyladowaniu dzwonił z tela
            kuzna, z którym tam był, bo jemu się kom. wyladowala. A wiec nie
            wszyscy "tak mają".

            Chyba masz rację, ze tak sobie mu zalezy. Bo rozumiem, ze np.
            przyleciałby, ale nie prosti do ciebie tylko np. do omu by się udał,
            czy - gdyby to nie był weekend, jakieś sprawy urzedowe pozałatwiac,
            czy spotkac sie z rozina. To zrozumiałe po roku niebytu :) w kraju.
            Ale zadzwonic, napisac to chyba nie jakis wielki wysiłek.
            • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:40
              [i]Bo rozumiem, ze np.
              > przyleciałby, ale nie prosti do ciebie tylko np. do omu by się udał,
              > czy - gdyby to nie był weekend, jakieś sprawy urzedowe pozałatwiac,
              > czy spotkac sie z rozina


              on do rodziny też przyjechał, pochodzi z mojego miasta, baaa nawet mieszkamy
              koło siebie
              i własnie o tym wysiłku mu wspomnę, identycznie przytoczę to co mi napisałaś
              • kora3 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:45
                na Twoim miejscu byłabym a goscia obrazona, choc osobiscie nie
                przepadam za czestym telefonowaniem :). Poczejkaj na jego ruch, czy
                się w ogóle odezwie i kiedy. A na razoe poklikaj z Lwem :) oderwiesz
                mysli od ela i goscia :)
                • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:50
                  ok a jeśli się odezwie to jak mam się zachowywać? co mówić? bez sensu żebym
                  strzeliła focha bo to do niczego nie doprowadzi
                  • kora3 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:54
                    hmmm spotkaj się i zapytaj ormalnie kiey przyjechał. jak powie
                    prawdę, to powiedz, ze miło, ze znalazł czas, zeby się spotkać, a
                    wczesiej zadzwonic:) tylko odpowiednim tonem :)
                    • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:56
                      już mi przeszła ochota na to spotkanie, powiem mu to przez telefon
                      • kora3 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:59
                        moze byc, skoro taka twoja decyzja
                      • b.montana Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 19:42
                        jak jednak wrócisz myślami do tamtego to możesz przekazać mi kontakt do Lwa ;)
                        • kajka85 Re: Mówił mi, że... 25.01.10, 15:03
                          :))na razie sama takowego nie posiadam:)
    • lew_ Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:38
      Kajka ,kora ma racje,a gdzie on byl??W anglii??
      • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:45
        Ty się już tu nie produkuj, pisz na gg:)
      • lolcia-olcia Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 17:45
        Na zmywaku;p
        Niepoważny koleś, znajomy kiedyś wyjechał na na 3 mce i prawie
        codziennie odzywał się, więc...dla chcącego nic trudnego:)
        • kajka85 Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 18:12
          Dziękuje Wam wszystkim za rady, spostrzeżenia. Odezwę się jutro po pracy i zdam
          relacje z przebiegu sytuacji:)
          • lolcia-olcia Re: Mówił mi, że... 24.01.10, 18:14
            Czekam z niecierpliwościa;p
            • kajka85 Re: Mówił mi, że... 25.01.10, 15:02
              Zadzwonił dziś po 10 rano i zapytał, czy miałabym czas się z nim jutro spotkać.
              Nie odmówiłam...Najśmieszniejsze jest to,że jak mi doradziła Kora powiedziałam z
              lekką ironią w głosie - jak miło, że znalazłeś czas żeby do mnie zadzwonić, a on
              - też się cieszę, że się niedługo spotkamy:))
              • deczko Re: Mówił mi, że... 25.01.10, 15:14
                kajka85 napisała:

                > Zadzwonił dziś po 10 rano i zapytał, czy miałabym czas się z nim
                jutro spotkać.
                > Nie odmówiłam...Najśmieszniejsze jest to,że jak mi doradziła Kora
                powiedziałam
                > z
                > lekką ironią w głosie - jak miło, że znalazłeś czas żeby do mnie
                zadzwonić, a o
                > n
                > - też się cieszę, że się niedługo spotkamy:))


                Koles ewidentnie nie zalapal o co Ci chodzi, a Ty jestes na kazde
                jego skinienie. Ja bym odmowila i podala wlasny termin, niecn on sie
                dostosuje, albo papa.
                • kajka85 Re: Mówił mi, że... 25.01.10, 15:24
                  ...masz racje
                  ok jeszcze nie umówiliśmy sie dokładnie, jak zaproponuje jakąs godzinę to mu
                  powiem, że mi nie pasuje, bo z dnia jutrzejszego zrezygnować nie mogę, bo mam wolne
                  • grassant Re: Mówił mi, że... 25.01.10, 15:32
                    kajka85 napisała:
                    z dnia jutrzejszego zrezygnować nie mogę, bo mam w
                    > olne

                    luz :)
    • lew_ Re: Mówił mi, że... 25.01.10, 15:59
      No to jednak wielka milosc wypali:)
      • kajka85 Re: Mówił mi, że... 25.01.10, 17:40
        :) skoro Ty mnie nie podrywasz...to dam szanse innemu:)
    • lew_ Re: Mówił mi, że... 25.01.10, 18:34
      :)) Fajna odpowiedz:)Staram sie jak moge,ale praca mnie goni:(
      Strasznie jestem ciekaw co z tego wyniknie,jestem przekonany ze
      sie cenisz:))...badz dumna i wyniosla:)),na spotkaniU:)
      • kajka85 Re: Mówił mi, że... 25.01.10, 18:45
        cóż za pożyteczne rady :)ok to w takim razie miłej pracy
    • lew_ Re: Mówił mi, że... 26.01.10, 17:18
      No i jak randka?? Odbyla sie ?:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka