gonia1010
25.01.10, 11:37
Długo się zastanawiałam czy rozpoczynać ten wątek. Nie mam jednak komu się
wygadać, a czuję, że już dłużej nie dam rady. Chcę odejść od męża... Powodem
jest jego postawa w stosunku do zachowania jego rodziców (moich teściów).
Wiem, że to brzmi może absurdalnie, ale ich zachowanie doprowadziło mnie już
raz do silnego załamania nerwowego i naszej półrocznej "separacji". Niestety
wróciłam, a sytuacja znów zaczyna się powtarzać. Mojemu mężowi mogę zarzucić
tylko to, że nie potrafi zadbać o swoją rodzinę i pokazać swoim rodzicom
gdzie jest ich właściwe miejsce. Boję się, nie wiem co robić? Dopiero od
kwietnia zaczynam na stałe pracować. Muszę poszukać mieszkania i zmienić
przedszkole dla małej. Niestety wiem o sobie tyle, że na pewno nie jestem ta
dawną "silną" osoba z przed choroby. Nie mam własnego rodzeństwa, a rodziców
nie chcę obarczać swoimi problemami. Dziewczyny pomóżcie pozytywną energią!!!