Dodaj do ulubionych

przyjaciółka i jej partner

27.01.10, 16:46
Kiedyś wielka przyjaźń, spotkania, rozmowy, wtedy ona jeszcze była sama. Moja
najlepsza przyjaciółka. Później raz miała chłopaka, raz nie - ja byłam ważna
głównie w tych przerwach, gdy nie miała.
Obecnie jest z kimś już 5 lat. I najchętniej na każde spotkanie ze mną
zabrałaby swojego chłopaka. Czy to jest normalne?
Umawiamy się SAME, po czym ona mi oznajmia, że miś też idzie z nami. Albo
czasem się zdarzy, że mnie zapyta, czy miś może iść z nami (często pytanie to
jest mi zadawane przy nim - tak jakby mnie stawiała w sytuacji już bez
wyjścia). Lubię tego jej partnera, ale mam juz dosyć tego, że większość
naszych spotkań, na których chcę porozmawiać o moich prywatnych sprawach, o
jej osobistych sprawach, zamienia się w spotkanie w sześć oczu.

I naprawdę się zastanawiam, czy ochłodzić tę znajomość, czy próbować tłumaczyć
(chociaż szczerze nie wiem, czy ma to sens)
Macie jakieś rady?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 16:48
      Ciężko powiedzieć, nie potrafisz wyczuć, czy to aby nie misia idea, by go wlec z
      sobą na spotkania?
      A może ona teraz tak ma, wtedy pozostaje tylko schłodzenie kontaktów do stopnia
      koleżeńskiego.
      • jan_hus_na_stosie Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 16:56
        alpepe napisała:

        > czy to aby nie misia idea, by go wlec
        > z
        > sobą na spotkania?

        no chyba żartujesz? :)
        • alpepe Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 17:03
          o mega-zazdrośnikach bez własnych przyjaciół i bez życia wewnętrznego nigdy nie
          słyszałeś? To musisz doczytać na tym forum :-)
          • jan_hus_na_stosie Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 17:08
            ja to bym nawet dopłacił swojej kobiecie aby nie musieć iść na imprezę/spotkanie
            z nią i jej koleżanką razem, no chyba że koleżanka okazałaby się przystojnym
            kolegą ;)
            • alpepe Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 17:12
              teoretyzujesz :D Zżerałaby cię ciekawość, cóż też o tobie gadają :D
              • jan_hus_na_stosie Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 17:17
                no ale przy mnie i tak by pewnie nie gadały o mnie :)
                • alpepe Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 17:18
                  o, inteligentny jesteś, jakoś nie każdy miś łapie tę zależność :-)
      • elf_15 Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 17:00
        Na pewno po części jest to jego idea, ale w sumie ona też ma swój rozum:)

        Ja rozumiem, że na początku związku można nie widzieć świata poza swoim nowym
        facetem - ale tutaj to jest 5 lat
        • alpepe Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 17:04
          no to kanał.
    • maitresse.d.un.francais Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 16:52
      mn
      > czasem się zdarzy, że mnie zapyta, czy miś może iść z nami (często pytanie to
      > jest mi zadawane przy nim - tak jakby mnie stawiała w sytuacji już bez
      > wyjścia)

      Jakieś chore.

      Spróbuj rzecz ustalić telefonicznie (mam nadzieję, że miś nie musi włączać się w
      rozmowę).
      • elf_15 Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 16:57
        To nie jest takie proste. Umawiamy się telefonicznie np. na 19 w miejscu X.
        Przychodzę, czekam, po chwili przychodzi ona, ze swoim facetem, który ją
        odprowadza na miejsce X i moja przyjaciółka pyta mnie słodkim tonem "a może miś
        pójść z nami?"
        • maitresse.d.un.francais Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 18:49
          więc się umów, że MIŚ NIE IDZIE Z WAMI

          albo oznajmij, że zamierzasz omówić swój ostatni okres ;-)
    • jan_hus_na_stosie to to pikuś 27.01.10, 17:00
      ja w ciągu kilku spotkań z pewną kobietą zdążyłem już poznać jej koleżankę,
      siostrę i koleżankę siostry ;D
      • alpepe Re: to to pikuś 27.01.10, 17:05
        akurat one pewnie miały za zadanie ocenić wyrwany egzemplarz, to co innego.
        • jan_hus_na_stosie Re: to to pikuś 27.01.10, 17:10
          alpepe napisała:

          > akurat one pewnie miały za zadanie ocenić wyrwany egzemplarz, to co innego.

          uuu, to niedobrze :/
          • alpepe Re: to to pikuś 27.01.10, 17:19
            a to czemu?
            • jan_hus_na_stosie Re: to to pikuś 27.01.10, 17:26
              nie sądzę abym wg ich skali ocen zdobył dużo punktów :)
      • kadfael Re: to to pikuś 27.01.10, 17:06
        A to akurat normalne praktyki. Każda panienka z dobrego domu nie
        powinna się spotykać z facetem bez przyzwoitki :)
    • sabriel Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 17:19
      Chore jak dla mnie. Ale niektóre babki tak mają, że bez misia nigdzie się nie
      ruszą, nieważnie, że spotkanie jest "babskie".
      Dzięki bogu nie mam takich koleżanek.
    • croyance Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 17:23
      (często pytanie to
      > jest mi zadawane przy nim - tak jakby mnie stawiała w sytuacji już
      bez wyjścia)

      Bez wyjscia? Mnie sie kilka razy zdarzyla podobna sytuacja, i mowilam
      wtedy: sorry Stefan, ale absolutnie nie, mamy babskie sprawy do
      obgadania, bedziemy rozmawiac o okresie i makijazu :-P i idziemy
      same.
    • jack20 Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 17:45
      moze i BYLA przyjaciolka, ale odkad ciagnie za soba tego ciula i
      ciote na damskie spotkania(bo z mezczyzna toto niewiele wspolmego
      ma) to chyba pzyjaciolka byc przestala?
    • wicehrabia.julian znajdź sobie wreszcie faceta 27.01.10, 18:09
      i zostaw bidulkę w spokoju :)
    • sid.leniwiec Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 18:58
      Zgadzam się z większością - chore. Najlepiej zapytaj wprost WTF?
      • elf_15 Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 19:22
        Ehh, wytłumaczenia są takie, że aż szkoda je tu cytować... bo oczywiście niemal
        za każdym razem pytałam po spotkaniu, dlaczego on siedział z nami.
        Ale może to racja, że trzeba trochę rozluźnić znajomość, bo powoli już zaczynam
        mieć dosyć. Tyle, że wiem, że trudno będzie mi zachować się konsekwentnie, bo
        gdy ona mnie poprosi o pomoc, to nie wiem, czy bym potrafiła jej odmówić

        • stinefraexeter Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 19:35
          Nie wiem, jak jest u tego misia, ale wierz mi, nierzadkie są przypadki, kiedy
          miś jest samotnikiem dziwakiem bez znajomych i albo zazdrości dziewczynie
          koleżanek, albo dziewczyna się nad swoim misiem dziwakiem lituje.

          Inna sprawa, że nie wiem czemu za przyjaciółkę uważasz osobę, która miała dla
          ciebie czas jedynie jako singielka. To co najwyżej twoja koleżanka, którą
          niewiele obchodzi twoje życie, skoro na spotkania ciągnie miśka i siłą rzeczy na
          zwierzenia i osobiste rozmowy nie ma szans.
          • elf_15 Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 19:48
            Ten chłopak ma dużo znajomych, jest normalny, ale ponad wszystko czas woli
            spędzać z moją przyjaciółką. Lubię tego człowieka, ale jak wychodzimy razem,
            właśnie jak to ujęłaś dobrze - nie ma szans na rozmowy osobiste. I z tego powodu
            jest mi strasznie przykro, że ona nie rozumie tego, że mi to przeszkadza, bo
            przecież "rozmawiamy ze sobą przez telefon".
            A uważam ją za przyjaciółkę, bo ona mi kiedyś bardzo pomogła nieraz, kiedy jej
            potrzebowałam, ja jej również. Mogłam liczyć na jej wsparcie i chyba jakoś tak z
            przyzwyczajenia tak ją nazywam, bo szkoda mi wielu lat naszej przyjaźni. Nie
            oczekuję, że będzie to taka sama przyjaźń jak kilka lat temu, bo teraz nasze
            drogi trochę się rozdzieliły, ale myślałam, że coś z tego zostanie
            • stinefraexeter Re: przyjaciółka i jej partner 28.01.10, 18:39
              W takim razie może następnym razem, kiedy będziecie się umawiać, wspomnisz o
              tym, że fajnie by było spotkać się tylko we dwie i wreszcie pogadać o babskich
              sprawach. Spróbuj okrasić to jakimś żartem, by nie wypadło zbyt poważnie. Może
              ona w ogóle nie zdaje sobie sprawy, że tobie towarzystwo misia przeszkadza? Może
              uważa, że wystarczająco dużo gadacie we dwie przez telefon... Głupio zrywać
              długie i udane kontakty przez taki drobiazg.
        • sid.leniwiec Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 19:38
          > Ale może to racja, że trzeba trochę rozluźnić znajomość, bo powoli już zaczynam
          > mieć dosyć.

          Przy okazji wyjaśnij powody takiej decyzji, może dziewczyna zdobędzie się na
          jakieś przemyślenia.
          • elf_15 Re: przyjaciółka i jej partner 27.01.10, 19:49
            Czasu na przemyślenia już niestety miała bardzo dużo.
            Nie zamierzam oznajmiać jej, że rozluźniam kontakt, tylko po prostu rozluźnię:)
            • horpyna4 Re: przyjaciółka i jej partner 28.01.10, 09:44

              Jak następnym razem będzie chciała się spotkać, to odmów i powiedz,
              że masz dość spotkań w trójkę.

    • qw994 Re: przyjaciółka i jej partner 28.01.10, 08:19
      Bądź szczera. Byłam przez chwilę w podobnej sytuacji, powiedziałam koleżance, że
      nie mam nic przeciwko Misiowi, bardzo go lubię, ale niekoniecznie chciałabym
      przy nim rozmawiać np. o nieregularnej miesiączce. Pomogło :)
    • asidoo Re: przyjaciółka i jej partner 28.01.10, 09:52
      Też weź misia ze sobą, ale pluszowego. Może dotrze do koleżanki, że jest durna?
      • lolcia-olcia Re: przyjaciółka i jej partner 28.01.10, 09:58
        Wystarczy wprost powiedzieć, że tym razem przydupas zostaje w domu.
    • goldie_locks A u mnie jest tak 28.01.10, 18:33
      Moja przyjaciolka zawsze sie interesuje czy moj maz bedzie szedl z nami i jak
      mowie, ze jest zajety to wtedy chce zmieniac termin tak aby jemu tez pasowalo.
      Ostatio nawet nie chce sie spotykac na miescie tylko woli do mnie przyjechac
      mimo, ze ma daleko. Jak myslicie, leci na mojego meza?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka