Dodaj do ulubionych

A propos prawa ojca...

01.02.10, 13:55
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Urodzila-dziecko-kolezance---obie-stana-przed-sadem,wid,11912431,wiadomosc.html

A dlaczego nikt nie szuka ojca tego dziecka?
Jakoś nikt sie nie interesuje tym co spłodził to nieszczęsne
dziecko, sam tatuś też nieskory do zajęcia się potomkiem. Państwo
wpakowało dzieciaka do rodziny zastępczej i pozbyło się problemu,
tatuś jak widac tez. To tak w nawiazaniu do wątku o "dyskryminacji"
ojców w Polsce. Faktycznie są "dyskryminowani", gdyby tak matka sie
ulotniła, policja natychmiast wszczęłaby ogólnopolskie poszukiwania
a społeczeństwo napietnowało wyrodna matkę, a kiedy ulatnia sie
ojciec, psa z kulawą nogą nie interesuje gdzie on jest i dlaczego
nie zajmuje sie dzieckiem.
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: A propos prawa ojca... 01.02.10, 13:58
      Ojciec ma prawo spylić, gdzie pieprz rośnie.;)
    • la-bast Re: A propos prawa ojca... 01.02.10, 14:03
      na miejscu panstwa polskiego doplacilabym tej pani, by wychowywala
      to dziecko, bo w domu dziecka to wychodzi to duzo
      drozej.Przymknelabym tez oko na poslugiwanie sie cudzymi dokumentami
      i zastanowila sie wreszcie nad zmienieniem prawa adopcyjnego.
      A tatusia i tak nikt nie bedzie szukal, bo w Polsce liczy sie tylko
      matka.
      • menk.a Re: A propos prawa ojca... 01.02.10, 14:06
        A może tatuś nawet nie wie, że został tatusiem?;)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: A propos prawa ojca... 01.02.10, 14:15
          > A może tatuś nawet nie wie, że został tatusiem?;)

          I jeśli chciałby przejąć opiekę nad dzieckiem to będzie musiał o to walczyć...
          Ciekawe jak wyglądałyby jego szanse.
        • minasz Re: A propos prawa ojca... 01.02.10, 16:46
          to bardzo prawdopodobne
          a najzabawniejsze jest to ze
          kobiety nie ponosza odpowiedzialnosci prawnej za wkrecenie faceta w dziecko (np
          okłamuja go ze biora srodki antykoncepcyjne)

          co ciekawe taki wkrecony facet musi pozniej płacic alimenty a jak tego nie robi
          idzie do wiezienia
          • dzikoozka Re: A propos prawa ojca... 02.02.10, 10:07
            ooo następny pokrzywdzony przez kobiety biedaczek
            weź chłopie pzyjmij do wiadomosci, że jak nie chcesz mieć dzieci to
            dbaj o antykoncepcję SAM a nie zwalasz odpowiedzialnosć na kobietę.
            Nikt ci nie kaze wierzyć BABOM skoro są takie kłamliwe i wredne.
            • minasz Re: A propos prawa ojca... 02.02.10, 18:16
              jak sie babsko obruszyło - a moze niech sądy zaczna nam przyznawac dzieci(50 na
              50) a baby ktore nie płaca alimentów niech ida do wiezienia
              • wrr2 Re: A propos prawa ojca... 02.02.10, 18:43
                Z tym 50/50 to może być problem, bo raczej by się tylu tatusiów chętnych do
                stałej opieki nad dziećmi nie znalazło. Chcesz ich zmuszać?
              • menk.a Re: A propos prawa ojca... 02.02.10, 18:43
                Wczytaj się w statystyki dotyczące przyznawania opieki nad dzieckiem. Porównaj
                liczby wniosków składanych na wspólną opiekę przez oboje rodziców z tymi, gdzie
                składają rodzice o wyłączną opiekę nad dzieckiem. Statystyki wcale nie są takie
                przerażające (i krzywdzące ojców), jak Ci się błędnie wydaje.;)
                • minasz Re: A propos prawa ojca... 02.02.10, 19:05
                  no to dawaj te statystyki obejrzymy
                  • menk.a Re: A propos prawa ojca... 02.02.10, 19:10
                    Zerknij w ten wątek.
              • wartosc.energetyczna Re: A propos prawa ojca... 02.02.10, 18:51
                minasz napisał:

                > jak sie babsko obruszyło - a moze niech sądy zaczna nam przyznawac dzieci(50 na
                > 50) a baby ktore nie płaca alimentów niech ida do wiezienia

                najpierw chociaż połowa ojców będzie musiała o tę opiekę wystąpić. zresztą widać
                pęd mężczyzn do bawienia dzieci po procencie mężczyzn na urlopie wychowawczym.
                zaznaczam, że nie chodzi mi o uogólnianie, a o statystykę.
    • p.s.j Re: A propos prawa ojca... 01.02.10, 15:36
      widać tatuś nie fałszował żadnych dokumentów. A skąd wiecie, że tatuś nie łoży?
      w artykule ani słowa na ten temat, ale tu, jak zwykle, sami jasnowidze, wróżki,
      klarwojanci i prorocy.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: A propos prawa ojca... 01.02.10, 15:45

        > widać tatuś nie fałszował żadnych dokumentów. A skąd wiecie, że tatuś nie łoży?

        Mi się wydaje że ojca też okantowały. Bo inaczej ciężko byłoby cały układ
        uprawomocnić.
      • dzikoozka Re: A propos prawa ojca... 02.02.10, 10:00
        akurat wiem to nie ze szklanej kuli tylko z newsa w tv, o tym samym
        przypadku. Info było że dziecko odebrali matce i oddali do rodziny
        zastępczej. Wniosek - ojciec się nim nie zajal.
    • minasz co za wredne zakłamane babsko 01.02.10, 16:37
      czy nie pomyslałas paniusiu ze ojciec moze byc z banku spermy
      ?????????? ewentualnie wkreciła jakiegos delikwenta


      pl.youtube.com/watch?v=iNmHpQ_TP1U&feature=related
      • dzikoozka Re: co za wredne zakłamane babsko 02.02.10, 10:02
        jasssssne uboga matka matka trójki dzieci :)))
        Ona zaszła w niechcianą ciążę a jej koleżanka ją miała "wybawic" z
        problemu a przy okazji spełnić swoje fantazje o macierzyństwie. Tak
        informowała tv i ten artykuł.
        • minasz Re: co za wredne zakłamane babsko 02.02.10, 18:24
          nie wiem skad masz info ze zaszła w niechciana ciaze
          pewnie z palca hehehe
    • demonii.larua Re: A propos prawa ojca... 01.02.10, 18:33
      Może nie ma kogo szukać - jeśli ojciec jest prawnie nieznany.
      Po drugie facet może nie wiedzieć że został ojcem.
      • dzikoozka Re: A propos prawa ojca... 02.02.10, 10:04
        Tak to prawda. Ale prokurator powinien zapytać matkę chyba, co nie?
        To takie trudne dochodzenie? Pytaja matkę, ona musi powiedzieć a jak
        podaje trzech ojców, to sie robi vadania DNA. Wielkie mecyje.
        • horpyna4 Re: A propos prawa ojca... 02.02.10, 10:31

          Tiaaa... najprawdopodobniej ojciec "nie wiedział" o ciąży (bo nie
          chciał wiedzieć).

          W przypadku beczek po kapuście też ojciec o niczym nie wiedział, a
          sąd w to uwierzył. Co jest zupełnym kretyństwem, bo tego typu czyny
          są popełniane z reguły pod silną presją ze strony męża lub
          konkubenta.
          • menk.a Re: A propos prawa ojca... 02.02.10, 10:44
            Słyszałam o tym wyroku. Prokurator dał de...;\
        • minasz Re: A propos prawa ojca... 02.02.10, 18:21
          a jak podaje bank spermy?
          to tez wielkie mecyje???? hehe
          • wartosc.energetyczna Re: A propos prawa ojca... 02.02.10, 18:34
            minasz napisał:

            > a jak podaje bank spermy?
            > to tez wielkie mecyje???? hehe

            jak oddajesz młode do banku to chyba się zrzekasz ewentualnych praw
            rodzicielskich, nie?
            ale co tam, większość znikniętych ojców najchętniej wykręciłoby się bankiem
            spermy, albo tym że zostali wrobieni (kobita ich do dojarki podłączyła jak
            spali) i tylko w dyskusjach chłopcy błyszczą statystykami że żaden ojciec nie ma
            prawa do opieki nad dzieckiem choć bardzo tego chce.
    • pendzacy_krolik a czego tu sie spodziewac! 02.02.10, 18:39
      dopoki faceci nie beda po sobie zmywali i zamykali klapy od kibla
      nie ma szans na to, aby byla sprawiedliwosc. polska to wielka
      wiocha. i czeka ja jeszcze dluga droga do zachodu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka