farfocel_forever
05.02.10, 14:38
Przepisano mi tabletki z uwagi na minimalnie wykraczające ponad normę hormony.
Nigdy nie brałam tabletek i obawiam się (poza znanymi skutkami ubocznymi), że
zmienią mi psychikę. Może być przecież tak, że po części jestem, jaka jestem
właśnie ze względu na tę nierównowagę hormonalną i kiedy doprowadzą moje
hormony do „normy”, to sama też zacznę się przeobrażać w taką „normalną”
samicę i będę wyczekiwała pierścionka na palcu i fasolki pod sercem. Wiem, że
to na wyrost obawa, bo nie jesteśmy całkiem zdeterminowani przez hormony, ale
jednak budzą one we mnie lęk - działają tak podstępnie i długotrwale, że może
nawet nie zauważę tych zmian. Pewnie i tak spróbuję tych tabletek, chcę tylko
wiedzieć czego mogę się spodziewać (nie chodzi mi o fizyczne skutki uboczne).
Znacie jakieś badania na temat długofalowych skutków psychicznych kuracji
hormonalnej? Albo jakieś „ludowe” opowieści typu: była wściekłą feministką na
motorze, a odkąd zaczęła brać tabletki planuje piątkę dzieci i rzuciła studia
na polibudzie na rzecz pielęgniarstwa i robienia przetworów domowych?