16.02.10, 23:54
jutro post sie zaczyna, ma ktos postanowienia?
Obserwuj wątek
    • potworski Ja mam 16.02.10, 23:57
      ktoto-taki napisała:

      > jutro post sie zaczyna, ma ktos postanowienia?


      Ja właśnie wypiłem herbatę, ale kubka nie chce mi się myć, więc wstawię go do
      zlewu a z okazji tego wielkiego wydarzenia postanawiam, że umyję go jutro.
    • kkkkota Re: post 17.02.10, 00:04
      Żeby moze coś zjesc przed snem
      • marguyu Re: post 17.02.10, 00:34
        To post jest od postanawiania? Zawsze myslalam, ze od poszczenia.
        • ktoto-taki Re: post 17.02.10, 00:39
          od poszczenia i owszem, ale mozna sobie odmawiac wielu rzeczy, prawda? Poza tym kazdy powod jest dobry, zeby cos zmienic na lepsze, zeby sie uzbroic w dyscypline. Post, urodziny, nowy rok, nowe mieszkanie, kazdy ma inny powod, a akurat dzis jest wlasnie pierwszy z czterdziestu dni w ktorych mozna sie podyscyplinowac. :)
    • sootball Re: post 17.02.10, 00:41
      Mój post zaczął się od dużej litery M.
    • ritsuko Re: post 17.02.10, 08:44
      Jestem wegetarianką na diecie po rzuceniu palenia. Z fizycznych
      wyrzeczeń to już niewiele opcji mi zostało :P
    • soulshunter postanowienie 17.02.10, 09:12
      z okazji postu postanawiam czytac tylo 15 watkow dziennie, udzielac sie czynnie tylo 3. Czy takie postanowienie sie liczy?
      • menk.a Re: postanowienie 17.02.10, 09:15
        O żesz.... Soul, toż to prawdziwe umartwianie duszy i ciała. Masochista czy co?:P
    • menk.a Re: post 17.02.10, 09:16
      Taaaa, zastanawiam się nad celibatem.:P
      • kombinerki_pinocheta Re: post 17.02.10, 09:53
        Nie idzcie ta droga, Menk.o !!!
        • aardwolf Re: post 17.02.10, 10:04
          dlaczego?
          celibat to wbrew pozorom nie rezygnacja z seksu ale rezygnacja z małżeństwa.
          • menk.a Re: post 17.02.10, 10:14
            No niby tak, ale współcześnie to też rezygnacja z seksu i w tym sensie pisałam
            ja i chyba Kombinerki.;)
            • aardwolf Re: post 17.02.10, 10:32
              o nie, ja nie idę na żadne kompromisy.
              Celibat to celibat i tyle.
              • menk.a Re: post 17.02.10, 10:53
                Czyli dla Ciebie to tylko brak żony (zgodnie z definicją łac. caelebs – bez
                żony, samotny). Ja tam dorzucam brak seksu.:P
                • aardwolf Re: post 17.02.10, 10:55
                  czyli uważasz że możesz sobie dowolnie zmieniać znaczenie słów?
                  • menk.a Re: post 17.02.10, 10:57
                    Nie zmieniam znaczenia słów. Poza tym napisałam Ci już wyżej: współcześnie
                    celibat jest rozumiany nie tylko jako rezygnacja z małżeństwa.;)
        • menk.a Re: post 17.02.10, 10:04
          Dlaczego?;)
    • kombinerki_pinocheta Re: post 17.02.10, 09:27
      Musze w koncu cos zaliczyc, bo chyba oszaleje.
    • hermina26 Re: post 17.02.10, 09:34
      Może postanowie pisać same mądre rzeczy na forum?
      Eeee ...niemożliwe :)
    • nuova 17 post... 17.02.10, 10:27
      ... w tym wątku. :)
    • teletoobis Re: post 17.02.10, 10:35
      wlasnie zaczalem realizowac postanowienia na dzien dzisiejszy- zjem
      tyle miesa i kliebas ile bede potrafil i popijam wszystko dobrym,
      wysokoprocentowym alkoholem. Uwielbiam Srode Pipielcowa i Wielki
      Piatek. takiej wyzerki nie mam nigdy, nawet w Wigilie :)
      • menk.a Re: post 17.02.10, 10:54
        Co gorliwsi już rozpalają ogień pod kotłem dla Ciebie.:P
        • teletoobis Re: post 17.02.10, 10:56
          O, to dobrze, nagrzejemy frankfuterkow :)
          • menk.a Re: post 17.02.10, 10:58
            Za mną chodzą paprykowe kabanosy.:-/
            • teletoobis Re: post 17.02.10, 11:00
              Widzisz jak fajnie? W inna srode nie ma takich smakow :)
      • vandikia Re: post 17.02.10, 15:06
        mam takiego kolegę w pracy, który jest ateistą i OK nikt mu nigdy
        nawet słowa nie powiedział
        ale jak przychodzi właśnie Środa Popielcowa albo Wielki Piątek, to
        wyjmuje pęto kiełbachy, chodzic z tym i obwieszcza, że będzie jadł
        hahaha, a inni niech poszczą
        i to jest własnie definicja obciachu i prostactwa gdyby ktoś kiedyś
        potrzebował :)
        • teletoobis Re: post 18.02.10, 08:02
          A nie jest prostactwem i obciachem obnoszenie sie z lbem posypanym popiolem i
          oscentacyjnym poszczeniem? Ba! wymaganiem, by to uszanowali inni? Wasza wiara
          jest na pokaz. W tramwaju 90 % ludzi zdejmuje czapki i czyni znak krzyza, kiedy
          tramwaj przejezdza kolo kosciola. Ale nikt nie ustapi miejsca staruszce.
          Smieszne, prostackie plytkie, ale za to takie typowo Polskie!
          • vandikia Re: post 18.02.10, 08:14
            Ale jakie obnoszenie się? Obnoszeniem się jest pójście do kościoła?
            Czy ten popiół jakoś szczególnie widać? Czy ja wymagam, żeby ktoś
            szanował to, że ja chodzę do kościoła? Bez przesady. Mówię o jawnym
            i złośliwym demonstrowaniu nastawieniu do osób poszczących w tym
            dniu. Czy to naprawdę komuś przeszkadza? Poza tym nikt nie mówi: "oh
            ja dziś poszczę", nie obnosi się z tym, a mimo to jest na celowniku.

            I nie mów, że normalny człowiek, niekoniecznie katoli nie ustąpi
            miejsca staruszce, to kwestia wychowania, po co mieszać w to wiarę.
            Znak krzyża na widok kościoła? Demonstracje? Nie byłam nigdy
            świadkiem czegoś takiego, a zapewniam Cię, że oczy mam szeroko
            otwarte.

            Są bardziej pokazowe religie, publiczne biczowanie się - to jest
            coś, a nie tam ślad popiołu na głowie.
            I to jest śmieszne i prostackie? Ale co?
            • teletoobis Re: post 18.02.10, 09:06
              a czymze jest lazenie z lbem uwalonym popiolem, jak nie manifestacja, zbyteczna
              fanfaronada i tania autoreklama? Czymze jest organizowanie igrzysk w czwartek
              Bozego Ciala- epatowanie jeczeniem na ulicach, wzmacnianym gigantofonami?
              Tarasowanie drog publicznych to juz ingerencja w zycie innych, skrzyzowane
              patyki na scianach urzedow, szkol i szpitali, to tez natrectwo. dziwisz sie, ze
              ktos, kto z tymi guslami nie ma nic wspolnego, ani miec nie chce, a jest nimi
              atakowany na codzien, probuje okazac tym wlasnie ludziom, ktorzy na codzien do
              obrzydzenia zmuszaja go do uczestnictwa w wlasnej wierze, jak smakuje wmuszanie
              innym wlasnych fobii?

              Jak jest z wiara w narodzie wie kazdy- dzialanie na pokaz, z tradycji. Nic
              wiecej jak kolorowa, walaca sie fasada. A staruszka dalej stoi w tramwaju,
              podczas gdy czapkujacy mlodziency dalej siedza
              • vandikia Re: post 18.02.10, 10:45
                No czym jest wlasnie, czym? Manifestacją??? A to ktoś chodzi i mowi
                wszystkim wkoło, że ma popiół na głowie?
                Atakowany na codzien jestes? Proszę Cię.. Az tak bardzo przeszkadza,
                że raz w roku przez kawałek dnia jest ulica zablokowana?
                I kto komu wmusza cokolwiek?

                I jeszcze raz powtarzam, że ustępowanie miejsca nie ma z wiara nic
                wspólnego, tylko z wychowaniem. Rozumiem, że młodzi i zdrowi
                niekatolicy obowiązku ustępowania starszym już nie mają?
                • teletoobis Re: post 18.02.10, 12:08
                  Epatowanie wiara w wafelek i nieomylnosc Wielkiej Kremowki jest dla Ciebie
                  norma? Wieszanie patykow na scianach i wmawianie wszystkim, ze to taki symbol
                  wszechczasow jest, jest dla Ciebie ok? Utrzymywanie bandy sukienkowych z
                  podatkow wszystkich - to dla Ciebie norma? Blokowanie drog dojazdowych przez
                  cale lato wokol Cestochowy to standard europejski? Nie- to wszystko jest
                  narzucaniem swych przekonan i zachowan innym. Wraz z biciem dzwonow juz o 6
                  rano. I kilka razy dziennie. Kiedy kupowalem dzialke, nikt mnie nie uprzedzil,
                  ze niedaleko powstanie katolicki minaret atakjacy mnie kilka razy dziennie
                  dzwiekami o natezeniu ponad 100 dB.

                  A do sytuacji z autobusu wracajac: tak wlasnie wyglada wiara: na pokaz, bez
                  uczynkow...
                  • vandikia Re: post 18.02.10, 12:22
                    a pisz sobie co chcesz
                    przekonywać Cię nie mam zamiaru, dla mnie możesz w nic nie wierzyć
                    ale nie obrażaj symboli wiary innych
                    eot.
                    • teletoobis Re: post 18.02.10, 12:40
                      od kiedy to krzyz jest symbolem chrzescijanstwa?
                      Poza tym ja niczego nie obrazam. Glosno tylko protestuje przeciwko wprowadzaniu
                      wlasnie owego krzyza do mojego zycia. Nie chce i juz!
                      • ktoto-taki Re: post 18.02.10, 12:52
                        teletoobis napisał:

                        > od kiedy to krzyz jest symbolem chrzescijanstwa?
                        > Poza tym ja niczego nie obrazam. Glosno tylko protestuje przeciwko wprowadzaniu
                        > wlasnie owego krzyza do mojego zycia.
                        Nie chce i juz!
                        A ja glosno protestuje przeciw pisaniu takich agresywnych testow pod postem mojego autorstwa - ja akurat do KK nie naleze, tylko do KEA i my nie blokujemy ulic, nie obnosimy sie z popiolem i nie robimy innych rzeczy. Ciekawe, czy uda Ci sie ten skrot rozwinac, madralo...
                        • teletoobis Re: post 18.02.10, 13:06
                          a po co mi rozwijac ten skrot, skoro po tonie twojej wypowiedzi widac, ze
                          glosicie taka sama milosc blizniegi i tak sama ja praktykujecie jak ci z KrK (
                          KK to bledny skrot)
                          • ktoto-taki Re: post 18.02.10, 14:47
                            teletoobis napisał:

                            > a po co mi rozwijac ten skrot, skoro po tonie twojej wypowiedzi widac, ze
                            > glosicie taka sama milosc blizniegi i tak sama ja praktykujecie jak ci z KrK (
                            > KK to bledny skrot)

                            Zdaje sie, ze milosci blizniego, to akurat ty nam wypominac nie powinienes. Oko za oko, zab za zab.
                            • teletoobis Re: post 18.02.10, 14:51
                              Ale ja nie jestem w sekcie karmiacej siebie i innych rownie durnymi utopiami :)
                              • ktoto-taki Re: post 18.02.10, 15:16
                                teletoobis napisał:

                                > Ale ja nie jestem w sekcie karmiacej siebie i innych rownie durnymi utopiami :)

                                jakimi znowu utopiami?
                                • teletoobis Re: post 18.02.10, 16:23
                                  o powszechnej milosci bliznigo jak siebie samego
    • zmienna_elfka Re: post 17.02.10, 11:06
      O a ja mobilizuję się do oszczędzania :)) To chyba można podpiąć pod
      postanwienia postne ??? :D
    • annjen Re: post 17.02.10, 11:33
      przestaję pić;) może też zrezygnuję ze słodyczy, bo mi wstyd, że inni mają takie
      poważne postanowienia, a ja pławię się w konsumpcji:)
    • phalaenopsis Re: post 17.02.10, 14:16
      Ptysie oraz babeczki!
    • wicehrabia.julian no i co z tego? 17.02.10, 14:33
      ktoto-taki napisała:

      > jutro post sie zaczyna, ma ktos postanowienia?

      to trzeba coś postanawiać? pierwsze słyszę
      • menk.a Re: no i co z tego? 17.02.10, 14:36
        Nie trzeba, autorka niczego takiego nie sugeruje.;)
        • beata.1968 Re: no i co z tego? 17.02.10, 15:02
          co roku postanawiam mocno ograniczyć słodycze.to dla mnie wielkie
          wyrzeczenie,kawa bez czekoladki prawie mi nie smakuje,męczę się i mam wiele
          zrozumienia dla narkomanów na głodzie.
        • wicehrabia.julian Re: no i co z tego? 17.02.10, 15:09
          menk.a napisała:

          > Nie trzeba, autorka niczego takiego nie sugeruje.;)

          już myślałem, że zaraz przyjdzie ksiądz i będzie odpytywał z postanowień :)
          • ktoto-taki Re: no i co z tego? 17.02.10, 20:19
            oj... mi do ksiedza daleko. Ja przyznaje, ze zima mnie tak rozleniwia, ze post jest dla mnie nie tyle religijnym obrzedem, co pretekstem do wprowadzania zmian przed wiosna. Lubie miec deadline - biore sie za siebie i tyle :) Przede wszystkim jedzenie - dla mnie to w cyklu roku bardzo rozsadny moment na porzuceni slodyczy. Cala zime mam ogromny apetyt na slodycze i inne cuda, a wiosna tuz tuz i wypadaloby przestac gromadzic sadelko :) Co do celibatu, to jego brak raczej sprzyja pozbywaniu sie nadmiaru ciala, wiec na pewno nie dla mnie takie postanowienia ;) (dobry pretekst ;)
            • wicehrabia.julian Re: no i co z tego? 17.02.10, 21:20
              ktoto-taki napisała:

              > oj... mi do ksiedza daleko. Ja przyznaje, ze zima mnie tak rozleniwia, ze post
              > jest dla mnie nie tyle religijnym obrzedem, co pretekstem do wprowadzania zmian
              > przed wiosna.

              czy musisz do tego mieszać religię? mniej jedz i zacznij biegać, a nie będziesz
              miec podobnych dylematów
              • ktoto-taki Re: no i co z tego? 17.02.10, 21:53
                no ja wlasnie mniej jem (od dzis) i biegam (od 3 lat po 6 km x 4 dni w tygodniu - od wiosny do jesieni), a Ty? Nie religie, tylko czas w roku i nie dylematy, tylko ot temat jak kazdy inny. Dylematy rozwiazuje sobie sama i zazwyczaj dotycza mniej oczywistych rzeczy niz sposob na pozimowe zrzucanie kilogramow. serdecznie dziekuje za zlote rady znam je swietnie z praktyki.
                • wicehrabia.julian Re: no i co z tego? 17.02.10, 22:01
                  ktoto-taki napisała:

                  > no ja wlasnie mniej jem (od dzis) i biegam (od 3 lat po 6 km x 4 dni w tygodniu
                  > - od wiosny do jesieni), a Ty?

                  a ja nie mam nadwagi :) biegam kiedy chcę, jeżdżę na nartach, rolkach i rowerze
                  • ktoto-taki Re: no i co z tego? 17.02.10, 22:11
                    a ja tez nie mam :) mieszcze sie w normie, ale nie mieszcze w letnie spodnie. do kwietnia bedzie git. jak na wicehrabie przystalo masz duzo czasu - "kiedy chce" fiu fiu... pozazdroscic - ja studiuje, pracuje i sama wychowuje dwoje dzieci. Zatem malo jest miejsca na spontan, ale jak sie wszystko dobrze zaplanuje, to prawie wszystko sie da upchnac.
                    • wicehrabia.julian Re: no i co z tego? 18.02.10, 16:15
                      ktoto-taki napisała:

                      > jak na wicehrabie przystalo masz duzo czasu - "kiedy chc
                      > e" fiu fiu... pozazdroscic

                      "kiedy chcę" znaczy że nie mam przymusu w związku z dietą np. "kiedy chcę"
                      znaczy również po wypełnieniu obowiązków zawodowych :)
    • vandikia Re: post 17.02.10, 15:04
      nie będę pić alkoholu :)
      przytyję 4 kg
    • maitresse.d.un.francais Re: post 17.02.10, 20:22
      Dziękuję, czuję się wystarczająco zdyscyplinowana przez moje dolegliwości.
      Zwłaszcza że mam przez nie post 365 dni w roku.
    • skarpetka_szara Re: post 17.02.10, 20:25
      czy post to wtedy gdy sie nie je miesa przez 40 dni?

      jezeli tak to ja nie postuje.
      • k-x Re: post 18.02.10, 08:16
        skarpetka_szara napisała:

        > czy post to wtedy gdy sie nie je miesa przez 40 dni?

        i nie pieprzy! głupot i dupot
    • megi1973 Re: post 18.02.10, 08:55
      a jakie znaczenie mają te wasze postanowienia dla bliźnich??? w
      okresie postu należy zrobić coś dla innych nie dla siebie!!! egoiści-
      schudnę,rzucę palenie,nie będę pić itp.zamiast pomogę chorej
      sąsiadce,nakarmię bezdsomne koty...
      • ktoto-taki Re: post 18.02.10, 12:57
        megi1973 napisała:

        > a jakie znaczenie mają te wasze postanowienia dla bliźnich??? w
        > okresie postu należy zrobić coś dla innych nie dla siebie!!! egoiści-
        > schudnę,rzucę palenie,nie będę pić itp.zamiast pomogę chorej
        > sąsiadce,nakarmię bezdsomne koty...

        raz w tygodniu nosze obiad takiej babci na osiedlu - liczy sie? bezdomne koty ostatnio sterylizowalam na wlasny koszt - liczy sie?

        Post mi sie raczej z wyrzeczeniami kojarzy.
      • vandikia Re: post 18.02.10, 15:40
        egoiści? post wiąże się z pracą nad sobą, nad kształtowaniem siebie
        a korzyści dla bliźnich? alez proszę
        skoro ja nie będę piła, mąż będzie pił na imprezach :) pasi?
    • obrotowy ja codziennie z 10 postow zaczynam 18.02.10, 16:20
      ktoto-taki napisała:

      > jutro post sie zaczyna, ma ktos postanowienia?


      ja codziennie z 10 postow zaczynam, a niektore nawet udaje mi sie skonczyc i
      wyslac, ale jeszcze nic w zwiazku z tym nie postanowilem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka