Dodaj do ulubionych

Bon Żur ;-)

18.02.10, 10:48
Tak się właśnie śniadaniowo zastanawiam i sama już nie wiem bo
siedzicie sobie w biurze i przychodzi współpracownik ,
pracownik , szef ktokolwiek z firmy w której pracujecie i
grzeczność mówi iż osoba wchodząca z reguły pierwsza się
wita ( standardowo) a co jeśli wchodzi i nic nie mówi .
Zdarza się ,że w sklepach ekspedientki pierwsze się kłaniają
klientom ale biuro to nie sklep … niekiedy tez pierwsza się
kłaniam choć to nie ja „ wchodzę do biura” i teraz tak się
zastanawiam może osoba która wchodzi z muchami w nosie nic
nie mówiąc ma głęboko w poważaniu zwykłe cześć czy dzień dobry .
Może akurat z nami nie chce się przywitać na początek dnia :D
Tak bezpodstawie albo podstawnie np. jak kogoś się nie lubi –
wiec może lepiej nie wyprzedzać i nic nie mówić tylko spojrzeć
kto wszedł i dalej robić swoje (???) Hmm co o tym myślicie ?
Obserwuj wątek
    • tumajutka Re: Bon Żur ;-) 18.02.10, 10:56
      hmmm... u mojego dziecka w żłobku problem nagminny - jakieś 80% rodziców uważa,
      że nie tylko nie należy się przywitać jak się wchodzi, ale też nie należy
      odpowiedzieć, jak ktoś mówi dzień dobry.
      Najpierw się bulwersowałam, kilka razy nawet ostentacyjnie kłaniałam się w pas
      młodym tatusiom ;) Teraz olewam.
      Jak wchodzę mówię głośno i wyraźnie dzień dobry, jak wychodzę - do widzenia. Ale
      na ulicy jak mijam tych pięknych młodych, to się w życiu pierwsza nie ukłonię. A
      ta kulturalna mniejszość to wie jak się zachować.
    • e-muffinka Re: Bon Żur ;-) 18.02.10, 11:02
      Nie zdarza mi się aby ktoś z pracowników wchodził do biura bez słowa. Ale kiedyś
      miałam "przyjemność" pracować z szefem zwanym (od swego stosunku do świata)
      Burakiem. Potrafił jednego dnia przyjść z pączkami i szerokim uśmiechem a
      drugiego już w drzwiach mieszać ludzi z błotem. Z tego co pamiętam to nikt go
      wtedy nie witał ;)
    • alpepe Re: Bon Żur ;-) 18.02.10, 11:04
      odkąd mieszkam w Niemczech, zmodyfikowałam swój sposób powitania. Wymuszam na
      sąsiadach, często mężczyznach Hallo, czy Tagchen odzywając się pierwsza. Po
      pewnym czasie mówimy sobie Hallo równocześnie, albo ja odczekuję, czy psy
      Pawłowa się nauczyły wreszcie kultury, że z sąsiadami jest się na dzień dobry.
      Generalnie to niestety widzę degrengoladę. Nauczycielki w szkole mojej córki,
      które znam z widzenia, nieraz nawet nie raczą odburknąć Tag, a już inni rodzice
      dzieci z klasy córki, to buraki dokumentne. Ciekawe, czy choroba enerdowska, czy
      całe Niemcy są takie niemiłe.
      A z drugiej strony to przez telefon wszyscy są superuprzejmi, życzą w każdej
      rozmowie miłego dnia i generalnie brakuje tylko buziaków do słuchawki.
      Ja przyjęłam zasadę: kto uprzejmiejszy, ten się odzywa pierwszy, przepuszcza itp.
      • alpepe Re: Bon Żur ;-) 18.02.10, 11:05
        alpepe napisała:

        > odkąd mieszkam w Niemczech, zmodyfikowałam swój sposób powitania. Wymuszam na
        > sąsiadach, często mężczyznach Hallo, czy Tagchen odzywając się pierwsza. Po
        > pewnym czasie mówimy sobie Hallo równocześnie, albo ja odczekuję, czy psy
        > Pawłowa się nauczyły wreszcie kultury, że z sąsiadami jest się na dzień dobry.

        oczywiście chodzi o mężczyzn i kobiety w moim wieku lub młodszych.
        • grzeszna_marta Re: Bon Żur ;-) 18.02.10, 11:22

          > oczywiście chodzi o mężczyzn i kobiety w moim wieku lub młodszych.


          no właśnie ;/
    • dziewice Re: Bon Żur ;-) - nie uzywam srajtasmy 18.02.10, 11:05
    • paco_lopez Re: Bon Żur ;-) 18.02.10, 11:17
      ludziska czasem lubią jak ktos dostrzeże i doceni ich focha
      dziennego.
      • grzeszna_marta Re: Bon Żur ;-) 18.02.10, 11:23
        serio ? a z jakiej przyczyny ?
    • soulshunter Re: Bon Żur ;-) 18.02.10, 11:23
      zrob sobie plakietke formatu A-4 o tresci "JA PANA(IĄ)TEŻ" i postaw na biurku napisem w strone wchodzacych.
      • grzeszna_marta Re: Bon Żur ;-) 18.02.10, 11:31
        mmm cóz za rozwiązanie :D
    • menk.a Re: Bon Żur ;-) 18.02.10, 11:28
      Abażur.:P

      Oj znam to. Włazi taki ktoś jak do obory i ni dzień dobry, ni pocałuj mnie w de.
      I równie niegrzecznym zachowaniem jest nieodpowiadanie na dzień dobry (np. ktoś
      wchodzi, kłania się a obecni w pomieszczeniu udają czy nie udają, że nie słyszą
      i ignorują).
      Wydaje mi się, ze lepiej powiedzieć sobie 2-krotnie dzień dobry, niż powiedzieć
      o raz za mało.

      Wchodząc do windy... mówicie dzień dobry/do widzenia?
      ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka