Dodaj do ulubionych

parkowanie na wydrę

21.02.10, 15:42
jakiś gruchot staje na moim miejscu parkingowym, wlozylam kartke ze
prosze nie stawać bleble i dalej staje... nie wiem kto to,
obcykany mam tylko samochód

fakt że nie korzystam z tego miejsca, mam lepsze :P no ale skoro mu
pasuje to niech je odnajmnie, podalam kom i nic

no co za ćwok, macie jakies rady, mogą byc mega absurdalne - skłonna
jestem rozmazać mu kostke smalcu na przedniej szybie
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 15:50
      a jaki bolec wystający z ziemi, taki na kluczyk, nie da się takiego ustrojstwa
      zamontować?
      • wartosc.energetyczna Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 15:54
        alpepe napisała:

        > a jaki bolec wystający z ziemi, taki na kluczyk, nie da się takiego ustrojstwa
        > zamontować?

        i przyczepić do niego kartkę: "spie...j (marka i numer rejestracyjny gruchota)"
        • alpepe Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 15:57
          i rysunek faka :-)
          • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:02
            :)) dawno nic nie malowałam
      • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 15:55
        da tylko że nie bardzo mam ochotę wywalać ileś tam stów na ten
        pałąk... :) bo ktoś polubił niezaśnieżony, w miare ciepły samochodzik

        (parking podziemny)


        • wartosc.energetyczna Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 15:58
          jane-bond007 napisała:

          > da tylko że nie bardzo mam ochotę wywalać ileś tam stów na ten
          > pałąk... :) bo ktoś polubił niezaśnieżony, w miare ciepły samochodzik
          >
          > (parking podziemny)
          >
          >

          a nie można zgłosić jakiemuś parkingowemu że ci ktoś miejsce kradnie?
          • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:02
            nie ma parkingowego w tym sęk, a szkoda - jest brama i pilot który
            można sobie legalnie kupić albo, z tego co wiem, powielić
            • funny_game Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:04
              A nie macie takiego swojego Anioła?

              https://bi.gazeta.pl/im/3/2508/z2508593X.jpg
              • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:13
                ja Janioła nie widziałam :) więc raczej nie ma na stanie
                • funny_game Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:15
                  Przyślę naszego, jest niezły :)
                  • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:19
                    pożyczysz? dzieki! :* niech weżmie ze sobą cały osprzęt - może się
                    przydać bo zawodnik oporny
                    • funny_game Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:22
                      Jak się wqrzył na zimę, to od razu pług wezwał i nie trzeba było po muldach
                      samochodem skakać ;)
                      Da sobie radę z gruchotem, jednym paluszkiem :D
        • mamwszystko Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 06:47
          U mnie pomogło pisemko w stylu nieco formalnym włożone w ładnej kopercie za
          wycieraczkę. Wymowa pisemka: jako osoba reprezentująca interesy Pana XYZ, proszę
          o nieparkowanie itd., w sprawie ewentualnego wynajmu w ciągu 7 dni skontaktować
          się z ABC lub XYZ. W razie dalszego nielegalnego zajmowania miejsca w celu
          rozwiązania sprawy zostaną poinformowane odpowiednie służby itp itd.
          Z poważaniem ABC, nr tel.

          Przestali "sobie" parkować.
    • potworski Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 15:55
      jane-bond007 napisała:

      > jakiś gruchot staje na moim miejscu parkingowym, wlozylam kartke ze
      > prosze nie stawać bleble


      Taki tekst to zapodawaj swojemu chłopakowi jak nie masz ochoty na poranne
      bzykanko. A jak już wkładasz kartkę źle parkującemu idiocie za wycieraczkę to
      napisz np "tak staje tylko ch#uj".
      • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:00
        mówisz... dobra, będę pisać krótkie listy :)
    • dziewice Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 15:59
      to sie gosc musial niezle namyslec zeby wyciagnac od Ciebie numer

      niezly sposob :)))
      • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:03
        <hahaha> no padłam... :D
        • dziewice Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:14
          no, liczy sie efekt hehe
    • dziewice kurde 21.02.10, 16:02
      jane czemu wrzucilas swoja fote?

      tak to mielibysmy przynajmniej o czym fantazjowac a tak to juz nie ma o czym

      • jane-bond007 Re: kurde 21.02.10, 16:07
        Dziwic za dlugo tych miednic wypatrujesz... pomyliłeś mnie z Bjork!!!

        o szit, wskoczylo mi 31 a to nie prawda :)
        • dziewice Re: kurde 21.02.10, 16:14
          no tak wydalo sie, ze nie jestem swiatowy hehe

          e nie wypatruje, ale pogadac mozna :)
    • funny_game Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:02
      Jak odjedzie, to postaw na swoim miejscu parkingowym słoik dżemu. Żaden normalny
      i zdrowy ch.. nie będzie chciał parkować w dżemie!!! :D

      Smalec, powiadasz? A jak on go pracowicie zbierze (oszczędny jest chyba) i
      rodzinie pączki za rok w tłusty czwartek na nim usmaży? Będziesz miała na
      sumieniu zatrucie co najmniej.

      Hm, tak mnie naszło: a może Ty parkujesz na jego miejscu? :)
      • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:11
        Hm, tak mnie naszło: a może Ty parkujesz na jego miejscu? :)

        hehe :) nie no raczej nie ... bo nawet nie wiem gdzie jest jego
        miejsce więc to byłby szczyt gdybym w nie trafiła :) a ja raczej nie
        trafiam :P poza tym parkuję na innym parkingu...

        ale zasiałaś zairenko-więc sprawdzę :D
      • wacikowa Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:21
        Jak Ty siedzisz na forum to ja muszę laptoka ciągnąć do kibla:D
        • funny_game Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:23
          Przecież ja na krześle siedzę...
          :D
    • s.p.7 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:10
      Kiedyś tak sobie gdzies stanąłem na jakims osiedlu i kolesiowi ze 2 tygodnie
      stałem, karteczki wyrzucałem bo były nieuprzejme
      potem mi lusterko stłukli i opone przebili...
      no ok przeparkowałem ale problem mieli taki ze nie wiedzieli skad jestem i gdzie
      teraz jest moj samochód

      za to ja wiedziałem gdzie sa ich i potluklem im szyby i porysowałem lakier

      ogolnie fajna zabwa :)


      a wystarczyło grzecznie poprosić, zparoponowac nowe ciekawe miejscie
      niemiejscowemu :)
      • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:17
        fajna przygoda tylko ze nie nijak nie ma sie do mojej rozterki, bo
        -ja uprzejmie poprosilam
        -miejscowy, ma latwy dostep z klatki na miejsce w garazu pod blokiem
        i siup do samochodu, a jaka pogoda kazdy widzi wiec same +
        -szukac miejsca mu nie mam zamiaru, z caritasu nie jestem

        nie bawia mnie rysowanki po lakierze, dlatego szukam
        • s.p.7 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:24
          to raczej akcje na kryminał były ale mam to gdzies

          najlepiej sprawe załatwic kulturalnie, asertywnie i przyjaznie
          czyli złapać delikwenta i porozmawiac z nim bezposrednio

          jesli sie nie uda go spotkać sprawe zglosic do organów, które tym zarządzają
          • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:35
            właśnie tak zrobię, pójdę do zarządcy bo na glupola szkoda smalcu,
            dżemu oraz kapusty...

            trudno mi go łapać bezposrednio bo to parking troche oddalony od
            mojego miejsca zamieszkania i zaparkowania :)

            no ale dziwi mnie ze ktos ma w dupsku i pcha sie nie na swoje...
            ludzie to wstydu nie maja :/
      • a1ma Re: parkowanie na wydrę 23.02.10, 12:41
        s.p.7 napisał:

        > Kiedyś tak sobie gdzies stanąłem na jakims osiedlu i kolesiowi ze 2 tygodnie
        > stałem, karteczki wyrzucałem bo były nieuprzejme
        > potem mi lusterko stłukli i opone przebili...
        > no ok przeparkowałem ale problem mieli taki ze nie wiedzieli skad jestem i gdzi
        > e
        > teraz jest moj samochód
        >
        > za to ja wiedziałem gdzie sa ich i potluklem im szyby i porysowałem lakier
        >
        > ogolnie fajna zabwa :)
        >
        >
        > a wystarczyło grzecznie poprosić, zparoponowac nowe ciekawe miejscie
        > niemiejscowemu :)

        A do domu też ludziom włazisz i na kanapie się rozsiadasz, oczekując, że Cię
        grzecznie poproszą o opuszczenie ich miejsca i zaproponowanie innego?
        Miejsce parkingowe jest taką samą własnością jak mieszkanie.

        Żenada.
    • annajustyna Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:17
      Juz swego czasu pisalam: Sasiedzi z gory kradna mi w ten sposob miejsce
      parkingowe od 5 miesiecy. Ja go na razie nie potrzebuje, bo auto kupuje dopiero
      na wiosne. Wq..wia mnie jednak, ze nie zapytali, czy moga (o 30 € oplaty na
      miesiac nie wspomne). Ale to holota, pol balkonu mam w ich syfie (wytrzepuja co
      sie da z balkonu, wywalaja przez zen pety etc.).
      • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:27
        no chamówa... nie zdziw się jak i tak wiosna nie będziesz miała
        gdzie zaparkować, bo oni przyjadą wcześniej ;)

        a z tym euro to mi poddalaś pomysł że ten mój to cudzoziemiec
        i nie rozumie po polskiemu...
        • annajustyna Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 17:42
          Jak podjade i bedzie zajete, to telefon na policje i po firme holownicza - za
          auto i motocykl zaplaca 340 €, bo tyle ta przyjemnosc kosztuje. Po czym
          zamontuje kamere, aby uwiecznic, kto nastepnego dnia z pewnoscia niechcacy
          porysuje mi lakier :P.
    • six_a Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:17
      zastaw go tak, żeby nie mógł wyjechać i wtedy zostaw karteczkę, będzie chciał
      ruszyć to przyleci.
      • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:23
        ale zastawię też innych :( a tak się nie robi <nono> poza tym moze
        wyjechac z drugiej storny - miejsce dziubek w dziubek z innym
        samochodem :)

        tak myslałam żeby z jednej i drugiej strony postawić coś ciężkiego
        np beczke z kapusta

        tylko skad ja wezme kapuste?
        • six_a Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:56
          no to ja już nie wiem, spisz numery rejestracyjne, przekaż sprawę zarządcy
          nieruchomości. no co to za buractwo jest?
          możesz też zadzwonić do komisariatu dzielnicowego i zapytać, czy coś się da z
          takim delikwentem zrobić, jeśli masz numery rej.
          zdjęcia porób jak stoi na Twoim miejscu, zostaw mu je razem z karteczką, że jak
          nie zmieni zwyczajów, to go do sądu pozwiesz.
          • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 17:06
            jutro sie tym zajme bo co za duzo to niezdrowo, oby mi tylko
            powiedzieli we wspolnocie ze takie sprawy to we wlasnym zakresie bo
            wtedy mogiła - bede musiala albo zalozyc bolec albo parkowac przed
            nim, a nie chce mi sie tam latac...

            ew. tak jak radzisz - dzielnicowy :) poznam mojego dzielnicowego :))
    • vandikia Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 16:48
      wezwij straż miejską
    • wicehrabia.julian Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 18:02
      jane-bond007 napisała:

      > jakiś gruchot staje na moim miejscu parkingowym

      gwoli informacji: to miejsce które wynajmujesz czy wykupiłaś od developera?
      jeśli tak to powinno mieć ogranicznik
      • marguyu Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 18:10
        Malo wazne czy wynajmuje czy kupila, w obu przypadkach powinna miec
        klucz od ogranicznika i pies z kulawa noga nie zaparkowalby na jej
        miejscu.
        • six_a Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 18:58
          w garażach podziemnych ograniczników przeważnie nie ma. każdy ma swoje miejsce i
          na nim staje. a jak staje na czyimś, to jest chamem.
          • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 19:31
            no nie ma a miejsce kupilam od dewelopera, nie chce mi sie wyglupiac
            z tym ogranicznikiem, wątpie abym nie musiala za niego placic...

            jutro zadzwonie do zarzadcy, może coś pomoże
            • wicehrabia.julian Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 19:46
              jane-bond007 napisała:

              > jutro zadzwonie do zarzadcy, może coś pomoże

              porozmawiaj z tym bucem twarzą w twarz, niektórych kultury trzeba uczyć metodami
              inwazyjnymi
    • grassant Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 21:01
      co to znaczy na Twoim? zakupionym? wjeżdża na twój teren?
      zainstaluj pachołka
    • grassant Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 21:05
      jane-bond007 napisała:
      mogą byc mega absurdalne - skłonna
      > jestem rozmazać mu kostke smalcu na przedniej szybie

      widziałem wiadro smoły wylane na autko
      • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 21:22
        nie chce sie narazac na koszty - wiadro smoly zapewne tansze od
        pacholka ale chyba najlepiej wyjde na tym smalcu :)

        troche jaja sobie robie bo mam gdzie parkowac wiec poki co na noze
        czy wiadra nie ide ;)ale pogonie bo nie lubie jak mnie ktos tak
        zlewa
    • pencerfum Fotkę zrób 21.02.10, 21:28
      Tak, zeby było widać przód samochodu i numery. Druknij i powieś gdzieś w
      miejscu, które jest widoczne dla wszystkich np. przy wjeździe do garażu, albo
      przy zejściu z klatki. Plus A4 wielką wyboldowaną czcionką z tekstem pozdrowień.
      Lub z prośbą do mieszkańców o pomoc w namierzeniu bezczela.

      jane-bond007 napisała:

      > jakiś gruchot staje na moim miejscu parkingowym, wlozylam kartke ze
      > prosze nie stawać bleble i dalej staje... nie wiem kto to,
      > obcykany mam tylko samochód
      >
      > fakt że nie korzystam z tego miejsca, mam lepsze :P no ale skoro mu
      > pasuje to niech je odnajmnie, podalam kom i nic
      >
      > no co za ćwok, macie jakies rady, mogą byc mega absurdalne - skłonna
      > jestem rozmazać mu kostke smalcu na przedniej szybie
      • jane-bond007 Re: Fotkę zrób 21.02.10, 21:35
        dobre, dobre - na to nie wpadłam :]
    • wartosc.energetyczna aaalbo 21.02.10, 21:41
      zostaw mu wizytówkę blacharza za wycieraczką i dopisz że po następnym parkowaniu
      w tym miejscu mu się przyda.
    • menk.a Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 22:10
      Zostaw 'list' tej wydrze. Czy tam wydrowatemu.:P

      Smalec na szybie? Tam skąd pochodzę w dawnych czasach mojego dziecięctwa był
      taki rzadki zwyczaj... mazania smalcem szyb w oknach domów, gdzie były panny na
      wydaniu. Na ostatki to robiono. Wtedy łaziły 'bakusy'.:P Zwyczaj już w zasadzie
      wymarł.;)
      • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 22:50
        juz zostawilam list, przeciez nie bede prowadzic systematycznej
        korespondencji :] a co do tego zwyczaju to nawet nie wiedzialam -
        tak mi wpadlo do glowy co by mu troche zycie utrudnic ;)
    • berta-live Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 22:29
      Przyklej mu/jej kartkę do szyby z tekstem 'Burdel na kółkach. Promocja,
      szybki numerek za jedyne 10PLN. Obsługuję zarówno panie jak i panów'

      Możesz to nakleić na miejscu tablicy rejestracyjnej, niech się tłumaczy przed
      drogówką, bo wątpię, żeby sprawdził/a przed odjazdem tablicę. Można jeszcze
      wzorem komedyjek z lat 80' wetknąć banana w rurę wydechową. Tylko sprawdź
      najpierw czy nie ma kamer na parkingu. Jak są to daj piątaka miejscowym
      dzieciakom i niech to zrobią w kapturach.
      • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 22:52
        matko... wiedzialam ze na Was moge liczyć ;)
      • pencerfum Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 23:01
        To jest zaje... pomysł :-) Tak się obśmiałam, ze poplułam klawiaturę. Proponuję
        dokładnie taki tekst naklejony na tylną szybę, naklejka musi być z tych ciężko
        usuwalnych. Albo jakoś tak naklejona, żeby chamidło nie zauważyło. Och, to jest
        zemsta!
    • lacido Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 23:23
      a nie można tak kulturalnie? Robisz zdjęcie, bierzesz jakieś potwierdzenie ze
      miejsce wykupiłaś Ty i zaczepiasz jakiś patrol policji, choć nie wiem czy oni
      interweniują jeśli teren należy do prywatnego właściciela
      • zawszezabulinka Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 23:45
        nie ma co donosic na policje. predzej my obywatele sobie damy rade ja bym
        sprobowala zagrozic gnojowi ze jego samochod nie bedzie taki ladny jak zaparkuje
        tu jeszcze raz :D
        • lacido Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 23:47
          czytaj dokładnie z właścicielem nie miała do czynienia

          widzę że Ty z tych co to żeby nie być donosicielem udają ze nie słyszą jak jak
          dzieci wyją za ścianą
          • zawszezabulinka Re: parkowanie na wydrę 21.02.10, 23:55
            rozumiem, ale zawsze mozna go zlapac gdzies

            nie nie, to nie tak. jak trzeba to sie donosi. ta sprawa jest "glupia" na donosy
            ja bym sie w to nie bawila.

            a moze by tak zastawic mu wyjazd
            • lacido Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 00:09
              to się nazywa interwencja, po co się bawić jak smarkacze?
    • fotel_bujany Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 00:43
      jane-bond007 napisała:


      > fakt że nie korzystam z tego miejsca, mam lepsze :P no ale skoro mu
      > pasuje to niech je odnajmnie, podalam kom i nic

      Skoro nie korzystasz z tego miejsca i w dodatku masz inne, lepsze, to w czym
      problem? Za bardzo Polką się czujesz? Ty na tym nie stracisz, ale niech "on" nie
      skorzysta? Nie możesz zrezygnować z tego miejsca, żeby mógł je wynająć, czy co?

      > no co za ćwok, macie jakies rady, mogą byc mega absurdalne - skłonna
      > jestem rozmazać mu kostke smalcu na przedniej szybie

      No super, sposoby prosto ze żłobka, ile masz latek, dwa? I mama Ci pozwala
      jeździć autem?

      Czy nie byłoby prościej porozmawiać z właścicielem auta, który tak strasznie Cię
      drażni i omówić temat osobiście, zamiast zostawiać karteczki, wizytówki - i
      niech "się domyśli"? Może to nie właściciel tego auta drażni, nie jego
      parkowanie, tylko sama masz w sobie przymus "porządkowania" życia innym ludziom?
      To jest przykre natręctwo i najbardziej psuje krew samemu zainteresowanemu.
      • wartosc.energetyczna Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 07:24
        > Skoro nie korzystasz z tego miejsca i w dodatku masz inne, lepsze, to w czym
        > problem? Za bardzo Polką się czujesz? Ty na tym nie stracisz, ale niech "on" ni
        > e
        > skorzysta? Nie możesz zrezygnować z tego miejsca, żeby mógł je wynająć, czy co?
        >

        kupiła je i może tam sobie kwiatki sadzić. jak każdy inny "polaczek" (twój
        ulubiony epitet?)
        a wynająć mu chciała, tylko pan gruchot woli na krzywy ryj. czytaj uważniej
      • six_a Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 10:19
        >to w czym problem?
        to jest jej miejsce i ona płaci za nie czynsz. dlaczego ktoś inny ma korzystać z
        tego miejsca bez jej pozwolenia i za darmo???
      • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 18:35
        Fotel-bujany dobrze ty sie czujesz tak w ogole?

        Skoro nie korzystasz z tego miejsca i w dodatku masz inne, lepsze,
        to w czym problem? Za bardzo Polką się czujesz? Ty na tym nie
        stracisz, ale niech "on" nie skorzysta? Nie możesz zrezygnować z
        tego miejsca, żeby mógł je wynająć, czy co?


        miejsce jest moje bo se je kupilam i uprzedzajac kolejny zarzut -
        nie zabranialam nikomu kupna :)co wiecej chetnie je odnajmę


        No super, sposoby prosto ze żłobka, ile masz latek, dwa? I mama
        Ci pozwala jeździć autem?


        tak, mam wyluzowana mame, czesto jezdzimy z rekami w gorze


        > Czy nie byłoby prościej porozmawiać z właścicielem auta, który
        tak strasznie Cię drażni i omówić temat osobiście, zamiast zostawiać
        karteczki, wizytówki - i niech "się domyśli"?


        naprawde masz cos z glowa jesli uwazasz ze pisalam na kartkach:
        prosze sie domyslec o co mi chodzi


        Może to nie właściciel tego auta drażni, nie jego
        > parkowanie, tylko sama masz w sobie przymus "porządkowania" życia
        innym ludziom ? To jest przykre natręctwo i najbardziej psuje krew
        samemu zainteresowanemu.


        szczęka rozpila mi sie o podloge...
        ale jakos sie powoli zbieram... :) Bujancu trudno jest porzadkowac
        zycie komus kogo sie na oczy nie widzialo :)

        poza tym jakim samochodem jezdzisz? hehe
    • disa Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 09:14
      a straż miejska i odholowanie?
      płace MOJE
      ZAJĘTE? dzwonie
      • alpepe Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 10:38
        jeśli to teren prywatny, a na to wygląda, to straż miejska tylko jej się
        zaśmieje w twarz.
        • disa Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 15:20
          w takim razie kosztami obciążyłabym administracje (ustalając miesięczne
          odszkodowanie za fakt iż nie mam gdzie parkować)

          przypuszczam, ze wystarczyło by wystosowanie pisma z prośbą o zaprowadzenie
          porządku (np zmianę fal/częstotliwości w pilotach -u znajomego tak zrobili i NIE
          WYDAWANIE osobom 3) a jeśli tego MIMO IŻ TO ICH OBOWIĄZEK nie dopilnują od razu
          poinformowałabym, że w związku z faktem iż nie dopełniają obowiązków/ja nie mam
          gdzie parkować należy się odszkodowanie

          nie lubię dziadów którym szkoda na parking, a stają na czyimś miejscu ;/

          Chociaż ja pewnie zrobiłabym jeszcze coś gorszego
          :D
          ale ja chamska jestem i nieobliczalna :D

          kup/pożycz blokadę na koło i zamontuj
          ;]
          zobaczysz, że od razu Cie znajdzie ;]
          Ty nie miej czasu i poczekaj. Aż tamten zdenerwowany osobnik wezwie policje
          Powiedz spokojnie, że Twój kochanek/koleżanka co Cie nie lubi myślał, ze To Twój
          samochód i Ci na złość zrobił/zrobiła
          klucza nie masz
          niech tydzień postoi ;]
    • tarantinka Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 10:32
      1. po co wynajmujesz coś z czego nie korzystasz ? - zamiast robić hallo, że grat
      ci staje to zrezygnuj z miejsca.
      2. Jakby ci limuzyna stawała to coś zmienia ?
      3. Na pewno ktoś zarządza tym parkingiem - skoro wykupiłaś tam miejsce to wiesz
      kto - wystarczy się tam udać.
      • yavorius Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 10:37
        tarantinka napisała:
        > 1. po co wynajmujesz coś z czego nie korzystasz ?

        Bo ma do tego prawo. Ma?
      • disa Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 15:27
        "1. po co wynajmujesz coś z czego nie korzystasz ? - zamiast robić hallo, że
        grat ci staje to zrezygnuj z miejsca."

        a niech se i 10 miejsc wynajmie skoro ma taki kaprys bo lubi przestrzeń koło
        swojego miejsca parkingowego i NIKT nie ma prawa jej tam stawać
        ja wiem, ze to boli jak ktoś ma
      • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 18:38
        oj Tarantinka pomieszalas wszystko a co do limuzyny to jedyna zmiana
        jaka mi przychodzi do glowy to taka, iz musze zapakowac dwie kostki
        smalczyku zamiast jednej :P
    • masher Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 15:26
      wez szminke i pojedz na kazdej szybie "tak nie parHUJEMy" ;)
      • martishia7 Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 15:38
        "tak nie parCHUJemy" Masher... :-)
        • masher Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 15:42
          specjanie napisalem tak aby nie byc posadzonym o wulgaryzm ;) pozniej by to
          zobaczyl policjant i co, za wulgaryzm mandacik dodatkowy. za ortografie jeszcze
          karac nie moga lol
          • martishia7 Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 15:48
            Wszystko jest kwestią czasu :-)
    • disa wiem !!! ja bym tak zrobiła ;] 22.02.10, 15:36
      o ile to wykonalne w garażu podziemnym ;] (w moim Ex garaży by się dało)

      znajdź Pana Kazia od lawety
      zapłać ekstra
      niech wywiezie na jakiś parking płatny ten samochód/najlepiej miejski gdzie
      często kontrolują :D
      i po sprawie
    • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 18:19
      Zadzwonilam do zarządcy i poradzil mi polubowne rozwiązanie sprawy,
      czyli mam postarac się dogadac, czyli napisze jeszcze jeden list i
      postaram sie dowiedziec kto to jest...

      Poza tym zostalam uświadomiona ze można poróbować zgłaszac to na
      policje czy straz ale raczej interwencji nie będzie bo osiedle ma
      charakter zamkniety, poza tym garaz podziemny to nie strefa
      zamieszkania (chyba ze cos pomieszałam) wiec tym bardziej stroze
      prawa na nic się zdadza, zalozenie blokady na kola jest traktowana
      jako srodek przymusu bezpośredniego i wspolnota nie ma do tego
      uprawnien, blokowanie pojazdu jest wykroczeniem, oholowanie to
      przestępstwo (zabor mienia) ...

      No i tak to proszę panstwa... smaruje list i ide na wycieczke,
      zobacze co sie na moim miejscu dzieje :)
      • disa Re: parkowanie na wydrę 22.02.10, 19:26
        po 1.
        osoba 3 ma pilota, może uświadom zarząd, ze jak coś zginie zostaną pociągnięci
        do odpowiedzialności
        to nie Ty masz walczyć o porządek, ale oni mają go utrzymać - w końcu płacisz
        czynsz itp

        po 2.
        "oholowanie to przestępstwo (zabor mienia)"
        289 § 1 KK
        Kto zabiera w celu krótkotrwałego użycia cudzy pojazd mechaniczny, podlega
        karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

        Typami kwalifikowanymi krótkotrwałego zaboru pojazdu są:
        * krótkotrwały zabór pojazdu z uprzednim nieuprawnionym pokonaniem zabezpieczeń,
        * krótkotrwały zabór pojazdu znacznej wartości,
        * krótkotrwały zabór pojazdu połączony z jego uszkodzeniem lub porzuceniem go w
        okolicznościach stwarzających niebezpieczeństwa uszkodzenia lub utraty pojazdu,
        jego części albo zawartości (art. 289 § 2 KK).

        ja bym odholowała ;]
        nie naruszasz/pokonujesz zabezpieczeń, nie zabierasz mienia, zrób to przy straży
        miejskiej/ewentualnie poinformuj policje o takim zabiegu -nie będzie przesłanki
        o chęć zaboru mienia... PRZESTAW MIENIE na najbliższy płatny i strzeżony(żeby
        było bezpiecznie samochodzikowi) parking (wybrałabym najdroższy)

        ja bym tak załatwiła sprawę ;]
      • burza4 Re: parkowanie na wydrę 23.02.10, 13:26
        ty stanowczo za łagodna jesteś - ktoś bierze kasę za zarządzanie terenem, i kaze
        ci samej poszukać rozwiązania? kpiny jakieś? trzeba było żądać zmiany/kontroli
        dostępu do garaży, bo obecny się nie sprawdza, a za to płacisz!!! Co więcej -
        powinnaś zwrócić się do nich pisemnie o załatwienie tej sprawy.

        dałaś się spuścić na drzewo i w dodatku przekonano cię, że nic nie możesz
        zrobić. Dziwne tylko, że na wielu parkingach prywatnych (choćby w centrach
        handlowych) wiszą napisy o odholowywaniu na koszt właściciela - tam jakoś da się
        to załatwić?

        zażądaj stanowczej interwencji i od ADM, i od służb.
        W końcu tylko policja/SM może sprawdzić po numerach kto zacz - MUSZĄ
        interweniować, nawet jeśli parkowaniem w osiedlach się nie zajmują, bo musisz
        mieć potwierdzenie naruszenia twojej przestrzeni i dane gościa, skoro masz
        wystąpić sama na drogę prawną. Inaczej ich nie uzyskasz.

        • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 23.02.10, 18:02
          o rany zaczyna to wszystko przybierac jak kula sniegowa... wczoraj
          stał, zostawialm dosadna kartke, postraszylam policja laweta i
          zarzadem, dzis nie mam czasu isc i sprawdzac, jutro podskocze
      • lacido Re: parkowanie na wydrę 23.02.10, 22:34
        a nie możesz sprawdzić kto jest właścicielem auta a potem gdzie mieszka?
        • jane-bond007 Re: parkowanie na wydrę 02.03.10, 19:53
          już nie będzie stawał :) mianowicie zrobiłam taki manewr że
          postawiłam tam stara corse kolegi - kolega ma inny samochod, a corsa
          stała w tym momencie nieuzywana (traktowana jako samochod do
          przewozenia badziewia np. w czasie remontu ladowana gipsem itp
          brudzącymi) jako ze stała i tylko zajmowała podjazd wypozyczyłam ja -
          raczej na dłuższą chwilę i zajełam SWOJE miejsce ;) operacja
          przeprowadzona w godzinach południowych kiedy ten ktoś był w pracy
          (chyba)

          szkoda że nie widziałam tej miny jak wrócił :))
          • lacido chwila... 02.03.10, 22:06
            zamiast cudzego auta miejsce blokuje Ci auto kolegi? - i to ma być rozwiązanie??
            • no_ale_o_co_chodzi Re: chwila... 03.03.10, 15:16
              Czytaj ze zrozumieniem :)
              1. Zaparkowała auto wypożyczone od kolegi (czyli w tym momencie jak
              swoje)
              2. Blokuje nie sobie tylko tajemniczemu cwaniaczkowi, który widocznie
              lubi żyć na tzw. krzywy ryj
              3. Jeżeli to sprawi, że
              a) cwaniaczek zechce się dogadać w sprawie użytkowania miejsca
              b) wyniesie się w inne
              to jest to całkiem dobre rozwiązanie.
              • lacido Re: chwila... 03.03.10, 20:33
                czytaj ze zrozumieniem: zablokowała miejsce parkingowe autem kolegi czyli nie
                może sama na nim parkować swojego auta, jak zniknie auto kolego ten co zajmował
                wróci

                to ta jak pod cieknącą rurę postawić miskę z wodą zamiast wymienić uszczelkę ;/
                • jane-bond007 Re: chwila... 03.03.10, 21:22
                  Lacido a po co mi moje miejsce skoro z niego nie korzystam bo
                  parkuje na bliższym miejsca zamieszkania? ;) pierwszy post :P
                  • lacido Re: chwila... 04.03.10, 21:29
                    to mnie pytasz po co płacisz za miejsce które jest Ci niepotrzebne??
                    • wartosc.energetyczna Re: chwila... 04.03.10, 21:42
                      lacido napisała:

                      > to mnie pytasz po co płacisz za miejsce które jest Ci niepotrzebne??

                      może je kupiła razem z mieszkaniem, może jest w czynszu, a może po prostu ma
                      taki kaprys że lubi mieć świadomość że miejsce stoi puste na wypadek gdyby
                      chciała tam zrobić kupę. fakt jest taki że to jej miejsce i pan z gruchota może
                      jej naskoczyć.
                      • lacido Re: chwila... 04.03.10, 21:47
                        nie wiem gdzie Ty dostrzegasz logikę w posiadaniu miejsca parkingowego które
                        zastawia się autem kolegi po to żeby nie zajął go ktoś inni czyli i tak samemu
                        się z niego nie korzysta??
                        • wartosc.energetyczna Re: chwila... 04.03.10, 21:51
                          lacido napisała:

                          > nie wiem gdzie Ty dostrzegasz logikę w posiadaniu miejsca parkingowego które
                          > zastawia się autem kolegi po to żeby nie zajął go ktoś inni czyli i tak samemu
                          > się z niego nie korzysta??

                          przyjmuję po prostu do wiadomości że ma to miejsce i z jakiś powodów za nie zapłaciła. nie drążę tematu który jest poza wątkiem, podobnie jak nie dręczy mnie pytanie o to jaki ma samochód i jakim długopisem pisała panu od gruchota liściki
                          • lacido Re: chwila... 04.03.10, 21:56
                            Temat miejsca parkingowego jest poza tematem wątku o miejscu parkingowym? Pani
                            już podziękujemy
                            • wartosc.energetyczna Re: chwila... 04.03.10, 21:59
                              lacido napisała:

                              > Temat miejsca parkingowego jest poza tematem wątku o miejscu parkingowym? Pani
                              > już podziękujemy
                              >

                              możesz ewentualnie dziękować w swoim imieniu.
                        • six_a Re: chwila... 04.03.10, 21:56
                          nie denerwuj się tak. wyobraź sobie: kupiłaś mieszkanie, a razem z mieszkaniem
                          miejsce w parkingu. osiedle jest załóżmy duże, okazuje się, że wygodniej Ci
                          stawiać samochód gdzie indziej, np. przy ulicy, na zwykłym parkingu. alllle za
                          miejsce, które kupiłaś nadal płacisz czynsz, mimo że samochodu tam nie stawiasz.
                          ktoś widząc, że miejsce jest notorycznie puste, postanawia stawać tam sobie na
                          gapę -czyli korzystać z miejsca płatnego, nie płacąc za nie.
                          i z grubsza rozchodzi się o to, że to nie jest miejsce ogólnodostępne, tylko
                          stanowi czyjąś własność.
                          • jane-bond007 Re: chwila... 06.03.10, 18:27
                            o dziękuję Ci bardzo za wyjaśnienie :) nie muszę się rozpisywać bo
                            trafiłaś w samo sedno

                            a ja idę na piwo :D
                    • six_a Re: chwila... 04.03.10, 21:46
                      "po co płaci" to się akurat nie pytała.
                      • lacido Re: chwila... 04.03.10, 21:47
                        no i?
                        • six_a Re: chwila... 04.03.10, 21:59
                          :) noi nie ma znaczenia "po co płaci", płaci, bo musi albo chce.
                • no_ale_o_co_chodzi Re: chwila... 04.03.10, 13:22
                  Mała zmiana :)
                  zamiast "czytaj ze zrozumieniem" - "czytaj od początku (ze
                  zrozumieniem)"
              • jane-bond007 Re: chwila... 03.03.10, 21:28
                no właśnie wyszłam z tego założenia że szarpać sie z jełopem nie
                będę, bo skoro nie potrafi uszanować czyjejś własności to co może
                zrobić w przypadku nadepnięcia mu na odcisk (w jego mniemaniu) -
                poza tym liczę że będzie biegał i sprawdzał czy corsa już odjechała
                itp. niech zobaczy jak to dobrze, utrudnię mu trochę życie :)

                no i niedawno spadł śnieg więc możliwe że rano trzeba będzie
                odkurzyć skrobaczkę do szyb :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka