Dodaj do ulubionych

Gruba/chuda

28.02.10, 20:45
Ciekawe że jest taka ogromna różnica w ocenie chudości / grubości jeśli chodzi
o pokolenia.Mam wrażenie że dla naszych babć czy nawet matek szczupłość jest
oznaką braku dbania o siebie ogólnie złego wyglądu. Np. co przyjezdza moja
babka czy tesciowa robia mi uwagi jaka to jestem chuda , mizerna i jak kiepsko
wyglądam ( 50 kg wagi przy 168 cm) Dla rówieśniczek jestem laska , wygladam
dobrze i atrakcyjnie dla nich zaniedbaniem jest pulchność czy otyłośc. Tez to
zauważacie?
Obserwuj wątek
    • figgin1 Re: Gruba/chuda 28.02.10, 20:48
      Nie wiem jaką masz budowę ciała, ale mam wrażenie, że przy twoim wzroście to 50
      kilo to ciut za mało... W ogóle kiedyś szczupły znaczyło szczupły, a dzisiaj
      kościotrupowaty...
      • alanis11 Re: Gruba/chuda 28.02.10, 20:52
        Jestem drobnej budowy ciała ,moja waga waha się w granicach 50 kg - maxymalnie
        50 + 3 nie wygladam jak kościotrup , mam uda i nie są patykowate;-)natomiast
        ogólnie jestem szczupła drobna taki mam wygląd
        • ritsuko Re: Gruba/chuda 28.02.10, 22:16
          Mam raptem trzy cm więcej niż Ty i z 50 kg wyglądałam jak wieszak,
          czego nie omieszkano mi powiedzieć :). BTW mając 168 ciężko być drobnym
          :P
          • jowita771 Re: Gruba/chuda 01.03.10, 08:53
            > BTW mając 168 ciężko być drobnym
            > :P

            Nieprawda, to zależy od kości, znałam dziewczynę 1,80 i była zdecydowanie
            drobna. Nie chodzi o wzrost.
            • ritsuko Re: Gruba/chuda 01.03.10, 09:19
              Dla mnie drobna dziewczyna to właśnie niziutka i szczupła, ale może się
              mylę. Taka pod metr siedemdziesiąt to bardziej wysmukła będzie
              • jowita771 Re: Gruba/chuda 01.03.10, 09:22
                Raczej o drobnokościstą budowę chodzi, a taką mają też wysokie dziewczyny.
                • sid.leniwiec Re: Gruba/chuda 02.03.10, 16:16
                  Ale drobnokoścista budowa, to nie to samo co drobna osoba. Drobna to znaczy
                  szczupła i niewysoka.
                  • ritsuko Re: Gruba/chuda 02.03.10, 16:39
                    Uff już myślałam, że sama sobie tę definicję wymyśliłam :)
    • amelie_poulain Re: Gruba/chuda 28.02.10, 20:52
      no racja ja przy ok. 162 waze 54 i nikt o mnie nie mowi szczupla, co najwyzej
      normalna albo srednia a zdarzylo sie i gruba:P
      • amelie_poulain Re: Gruba/chuda 28.02.10, 20:52
        ..jesli chodzi o rowiesnikow, dla kolezanek mamy rzeczywiscie jestem drobniutka
        i szczuplutka.
      • sid.leniwiec Re: Gruba/chuda 28.02.10, 20:55
        Ja mam 163 cm, ważę 53-55 i uchodzę za szczupłą. Z resztą waga wbrew pozorom nie
        mówią wiele o sylwetce.
        A odpowiedź jest taka, że babcia nie miała poczucia estetyki spaczonego przez
        media, z drugiej strony fitness też nie był znany.
        • rosa_de_vratislavia Re: Gruba/chuda 28.02.10, 21:51
          >sid.leniwiec napisała:

          z drugiej strony fitness też nie był znany.

          Był, był...pranie się robiło przez tarcie na wielkiej tarze, trąc,
          wyżymając, trąc, wyżymając.... Trzeba było przynieś wodę, nalać do
          gara, zagrzać, przelać. Przynieść n razy zimną do płukania.
          Pranie zajmowało ludziom np. całą sobotę (tak jest jeszcze w
          piosence Czerwonych Gitar, gdzie laska się nie umówi w sobotę, bo
          ma "w domu pranie").

          Mycie podłóg - szczotką na kolanach, wodą z wiadra.
          Potem pastowanie.

          Warzywa - ekstra świeże, czestoz własnego ogrodu.
          Wszystko to sprawiało,że panie były mocno umięsnione i całkiem fit.
          Karnet na siłownię był zbędny.
          O chłopkach i robotnicach nawet nie wspominam. Przeciętna
          szlachcianka też była cały dzien na nogach. Na kanapie siadywały
          nieliczne przedstawicielki arystokracji - te trzymały diety.
          • pochodnia_nerona Re: Gruba/chuda 28.02.10, 21:59
            Małe sprostowanie: nie Czerwone Gitary, a Niebiesko-Czarni i to facet ma w domu
            pranie ;-)
            • rosa_de_vratislavia Re: Gruba/chuda 28.02.10, 22:02
              pochodnia_nerona napisała:

              > Małe sprostowanie: nie Czerwone Gitary, a Niebiesko-Czarni i to
              facet ma w domu
              > pranie ;-)

              Me culpa. Miał pranie zamiast "siłki", jak matce w pralce "Frania"
              zmienił 20 razy wodę i zamienił się w wyżymaczkę.
    • marguyu Re: Gruba/chuda 28.02.10, 20:53
      Twoje IMC wynosi 17,7. Jestes ponizej normy. Jesli jesz normalnie to
      taka twoja uroda. Jesli katujesz sie dietami to jesli w najblizszej
      przyszlosci nie przytyjesz mozesz miec problemy zdrowotne, zalapac
      sie na przedwczesna osteoporoze i ostra anemie.

      ps. A wlasciwie to po co o tym piszesz? Bo w ten konflikt pokolen
      nie bardzo wierze.

      Maigreur. Le risque que vous souffriez de problèmes de santé tels
      que l'ostéoporose et l'anémie est augmenté. Un faible indice peut
      être normal chez certaines personnes naturellement frêles, mais peut
      aussi être un signe de maladie ou de maigreur s'il est le résultat
      d'efforts, c'est-à-dire de restrictions alimentaires et d'exercice.
      Il est recommandé de prendre du poids.
      • alanis11 Re: Gruba/chuda 28.02.10, 20:57
        Tzn nie spotykacie się z czyms podobnym ?
        Ja i osoby z którymi rozmawiałam owszem , koleżanka mi się ostatnio żaliła że
        babcia tuczy jej dziecko bo wciąż według niej mizerny. Podobno z tego się robi
        wiekszy problem ,dzieci wychowywane przez dziadków częsciej cierpią na otyłość.
        • jowita771 Re: Gruba/chuda 01.03.10, 08:57
          Coś w tym jest. Mój teść i mama też by pchali w moją córkę jak w świniaka,
          uważają, że jak dziecko co pół godziny nie rusza szczęką, to pewnie jest głodne.
        • zloty.strzal Re: Gruba/chuda 05.03.10, 20:37
          > Podobno z tego się robi
          > wiekszy problem ,dzieci wychowywane przez dziadków częsciej cierpią na otyłość.

          O, coś w tym jest.
    • pendzacy_krolik Re: Gruba/chuda 28.02.10, 20:55
      bo jestes za chuda. wg normy wage oblicza sie odejmujac od wzrostu
      110,u facetow 100.czyli wazysz 8 kilo za malo.
      • sid.leniwiec Re: Gruba/chuda 28.02.10, 20:57
        Wiesz, ja mam dwie koleżanki, jedna 170 cm 50 kg, druga waży tyle samo przy 173.
        Pierwsza wygląda masakryczne chudo i niezdrowo, druga jest bardzo szczupła, ale
        wygląda zdrowo.
        • sadaga Re: Gruba/chuda 01.03.10, 13:35
          To prawda, trzeba wziąć pod uwagę całokształt. Ja mam podobnie 174cm/50kg.
          Przytyć nie jestem w stanie, raz że takie geny, dwa ćwiczę, sporo się ruszam i
          raczej zdrowo odżywiam. Jedni mówią że jestem chuda, inni że niesamowicie
          zgrabna. Kwestia gustu ;)
          Swoją drogą syn odziedziczył po mnie taką "urodę" - 108cm/14kg. Również drobny
          i szczuplutki oraz wiecznie w pędzie.
          Myślę że nie ma co dać się zwariować, ważne żeby dobrze czuć się w swoim ciele i
          czerpać z życia to co najlepsze. A opinii i tak zwykle będzie tyle ile
          dyskutujących.
    • mvszka Re: Gruba/chuda 28.02.10, 20:56
      kochana, nie wiem ile masz lat( zakładam, że ok.20) ja w twoim wieku
      słyszałam teksty w stylu: uważaj żeby Cię wiatr nie zdmuchnął,
      własna matka mówiła na mnie: wiór.
      Nic nie poradzisz- Ci ludzie przeżyli wojnę, albo urodzili się w
      czasach głodu po wojnie i dla nich wałki tłuszczu są synonimem
      dobrobytu. Ale powiedz babci, że jak przytyjesz to żaden kawaler Cię
      nie zechce, może to podziała.
      • alanis11 Re: Gruba/chuda 28.02.10, 21:00
        O własnie dokładnie , dla starszych osób wały tłuszczu to oznaka dobrobytu jak
        jesteś szczupła to o siebie nie dbasz ewentualnie ci sie nie przelewa.
      • alanis11 Re: Gruba/chuda 28.02.10, 21:01
        Kawalera już dorwałam i nawet dziecko urodziłam ;-)
        • mvszka Re: Gruba/chuda 28.02.10, 21:26
          no tak, a babcia swoje:)
      • rosa_de_vratislavia Re: Gruba/chuda 28.02.10, 21:39
        mvszka napisała:

        > Nic nie poradzisz- Ci ludzie przeżyli wojnę, albo urodzili się w
        > czasach głodu po wojnie

        ???
        Jakiego głou po wojnie?!

        Btw, chudość była modna tylkow średniowieczu ( wtedy mamy też
        wzmianki o pierwszych anorektyczkach) i od lat 60 XX wieku (pierwsza
        chuda modelka - Twiggy).
        Poza tymi okresami podobały się panie w typie Marylin Monroe - dla
        Ciebie zapewne tłusta krowa z wałkami tłuszczu (rozmiar 42).

        > i dla nich wałki tłuszczu są synonimem
        > dobrobytu.

        Ta...chyba dzisiejsze normy są jakieś nieteges, skoro ostatnio
        usłyszałam,że moje 62kg przy 170 wzrostu to za dużo.
        Sęk w tym,że jak schudnę, robie się nieapetyczna i nie mogę założyć
        bluzkiz dekoltem, bo sterczą mi żebra i obojczyki.Noszę rozmiar 38-
        40. i jestem gruba?!
        • morgianna Re: Gruba/chuda 28.02.10, 21:45
          Tak , nie jesteś laską według dzisiejszych standardów. Obrażanie się na modę na
          szczupłosc jest wygodne gdy sie nie ma silnej woli by powstrzymać się od
          jedzenia tych wszystkich pysznosci które są na wyciągniecie ręki. Latwiej
          psioczyć na kult ciała chore standardy niż się wziąć za własną du** i wygladać
          smukło strzeliście atrakcyjnie.
          • rosa_de_vratislavia Re: Gruba/chuda 28.02.10, 21:59
            morgianna napisała:

            > Tak , nie jesteś laską według dzisiejszych standardów. > psioczyć
            na kult ciała chore standardy niż się wziąć za własną du** i wygladać
            > smukło strzeliście atrakcyjnie.

            Sęk w tym,że lustro i reakcje otoczenia dają mi do zrozumienia,że
            jestem laska.
            Najwięcej facetów mnie podrywa przy tych 62. kg. Czasem waga spada
            do 58. i NAPRAWDĘ wtedy przyciągam mniej męskich spojrzeń.
            Nago też wyglądam teraz lepiej niż gdy zdarzy mi się schudnąć.
            Inaczej mam brzydkie biodra i obojczyki.
            Zdarzyło mi się ważyć jakiś czas 55-57 kg i wyglądałam paskudnie. Są
            osoby, które mają 170cm,55kg i wygladają ok, ale ja do nich nie
            należę i nie widzę powodu,żeby si e odchudzać.
            BMI mówi,że do nadwagi daleka droga.
            • morgianna Re: Gruba/chuda 28.02.10, 22:05
              Wiesz ja słucham facetów często i teraz niemal dla każdego podstawą atrakcyjnego
              wyglądu jest szczupła sylwetka , fakt że często przeginają z komentarzami ale
              duża d pełne kształty są odbierane zle z zasady. Co innego jak już mają babkę są
              zakochani wtedy mogą akceptować jej pulchność pewnie natomaist gdy biora sie za
              podryw to raczej uderzają do smukłych szczupłych lasek, szczupłe prezentuje sie
              lepiej.
              • rosa_de_vratislavia Re: Gruba/chuda 28.02.10, 22:29
                morgianna napisała:

                >wtedy mogą akceptować jej pulchność

                Kurczę, tylko że do pulchności to mam drogę daleką. Jeansy noszę w
                rozmiarze 29/34 (zaraz powiesz,że to rozmiar dla puszystych:) i w
                talii mam wcięcie jak kobieta.
                Co do męskich opinii to na brak komplementów (pod adresem sylwetki
                własnie)nie narzekam. Ćwiczyć intensywnie nie mogę, bo od razu
                zarysowują mi się mięśnie i ładną sylwetkę jasny szlag trafia.
                • dorkax Re: Gruba/chuda 15.03.10, 21:15
                  Hej! Jeżeli nosisz rozmiar 40+ proszę o wypełnienie tej ankiety.

                  Ankieta jest anonimowa,nie musisz podawać żadnych danych.

                  Wypełniajac ankietę wspierasz moją edukację


                  spreadsheets.google.com/embeddedform?formkey=dEhvRlB6ckJxYlkwUnBxTFZWLXEyX0E6MA

                  Dziekuje :)
              • mel.la Re: Gruba/chuda 01.03.10, 08:00
                Wiesz ja słucham facetów często i teraz niemal dla każdego
                podstawą atrakcyjnego
                wyglądu jest szczupła sylwetka , fakt że często przeginają z
                komentarzami ale
                duża d pełne kształty są odbierane zle z zasady. Co innego jak już
                mają babkę są
                zakochani wtedy mogą akceptować jej pulchność pewnie natomaist gdy
                biora sie za
                podryw to raczej uderzają do smukłych szczupłych lasek, szczupłe
                prezentuje sie
                lepiej.


                To dziwne, ze zakoc... sie w pulchnych a szczuple tylko podrywaja :-
                ) ( Ci, o ktorych piszesz oczywiscie ;-) )
                • mel.la Re: Gruba/chuda 01.03.10, 08:01
                  Ps. zachoc... sie - mialo byc
                  • mel.la Re: Gruba/chuda 01.03.10, 08:03
                    Co jest, cenzura przy zwyklym slowie: Z a k o c h u j a ??
                • nangaparbat3 Re: Gruba/chuda 03.03.10, 15:08
                  Ale podobno tak jest - ci sami mężczyźni, którzy deklarują, że bardzo ważne jest
                  smukłość, szczupłość, kiedy już mają wybrać kobietę dla siebie, wolą taką o
                  bardziej zaokrąglonych kształtach. Tak ponoć wyszło w bardzo poważnych naukowych
                  badaniach.
              • croyance Re: Gruba/chuda 02.03.10, 20:00
                To, co faceci mowia, a to, co im sie podoba, to sa dwie rozne sprawy. I
                to tez jest wlasnie kult szczuplosci: potem mamy posty na forum
                'zakochalem sie w grubej dziewczynie, tylko boje sie, co koledzy
                powiedza, bo zawsze przy nich mowie, ze podoba mi sie Doda, inaczej
                wyzywaja mnie od pedalow' etc. etc.
            • la-bast Re: Gruba/chuda 05.03.10, 19:22
              rozwalilo mnie to, ze kobieta ktora nosi rozmiar 38-40 nie dba o
              siebie.Ja nosze taki rozmiar i o zgrozo podrywa mnie wiecej facetow
              niez moja siostre 170cm 50kg, a ona przeciez taka smukla jest:-D
              chore jest,ze kobiety chca osiagnac wymarzone 90 60 90 albo sylwetke
              barbii a to jest niezdrowe i wrecz niewykonalne w wiekszosci
              przypadkow.Moja siostra ma plaski brzuch a i tak ma 64cm w pasie a
              nie 60.Watpie czy dalaby rade 60osiagnac bez stania sie anorektyczka
              zupelna.
          • pochodnia_nerona Re: Gruba/chuda 28.02.10, 22:03
            Litości... czy wiesz, co mówisz?! 62 kg przy 170, rozmiar 38 to grubość i
            obżarstwo? Na jakim świecie żyjesz? Z "Twojego Stylu" i "ELLE", czyli wzrost
            laski = 176 przy 50 kg? Zejdź na ziemię!
            • pochodnia_nerona Re: Gruba/chuda 28.02.10, 22:04
              To było, oczywiście, do Morgianny...
              • morgianna Re: Gruba/chuda 28.02.10, 22:07
                Nie no ,nie grubość czy otyłośc ale na 100 nie jest to szczupła strzelista sylwetka.
            • ziereal Re: Gruba/chuda 28.02.10, 22:18
              morgianna o ile pamiętam, waży w granicach 50kg i jest hepi jak chudnie ze
              stresu..:)..

              nie, żebym uważała, że 50kg to anoreksja. Ale przychylam się do opinii, moim
              zdaniem, rozsądnych - nie waga jest wyznacznikiem zdrowego, atrakcyjnego
              wyglądu. Są osoby, które przy 50/170cm będą wyglądać na wychudzonych i takie,
              które będą "tylko" szczupłe :).

              mój Ś.P dziadek lubił na przyklad babki przy kości :), tylko takie dla niego
              były atrakcyjne.
              • pochodnia_nerona Re: Gruba/chuda 01.03.10, 11:17
                Poza tym są różne typy sylwetek. Ja np. jakkolwiek bym nie schudła, to jednak
                nigdy nie mam widocznych gnatów, jestem po kobiecemu "obła" np. na rękach (nie
                mylić z otłuszczeniem). Tj. mogę być wagowo chuda i wyglądowo też, ale nigdy
                szkieletor. Nogi dla odmiany mam umięśnione od roweru, więc mikro-mini nie dla
                mnie, bo zabiję wrażliwych widokiem udźca ;-)
              • sid.leniwiec Re: Gruba/chuda 02.03.10, 16:55
                > mój Ś.P dziadek lubił na przyklad babki przy kości :), tylko takie dla niego
                > były atrakcyjne.

                A to chyba jest typowe dla panów "w pewnym wieku".:)
        • sid.leniwiec Re: Gruba/chuda 02.03.10, 16:56
          Jak dla mnie 62 kg przy 170 cm i rozmiar 38-40 przy tym wzroście brzmią szczupło.:)
        • croyance Marylin Monroe ... 02.03.10, 19:57
          Opowiesci o MM w rozmiarze 42 to mit.

          Popatrz na te zdjecia i sama powiedz, jaki miala rozmiar:

          www.inquisitr.com/wp-content/marilyn-monroe.jpg
          www.wallpaperbase.com/wallpapers/celebs/marilynmonroe/marilyn_monroe_14.jpg

          Owszem, na poczatku kariery byla nieco 'wieksza' (a takze pod koniec,
          kiedy kilka razy byla w ciazy, ktore niestety skonczyly sie
          poronieniem), ale popatrz na ten chociazbt film: MM wygladala jak
          chudy elf (co bylo zreszta wymagane w Hollywood, poczytajcie 'Doline
          Lalek'):

          www.youtube.com/watch?v=P41aXyx01LI&feature=related
          • liza_s Re: Marylin Monroe ... 02.03.10, 21:27
            Aby nosić bluzki w rozmiarze 42 wystarczy mieć normalny biust - ok. 96 cm, więc
            nie wiem, czy to taki mit.
          • la-bast Re: Marylin Monroe ... 05.03.10, 19:33
            M maial abrdzo okragla pupe wiec jest jasne,ze nosic 42 musiala.Z
            tego co zauwazylam przmierzajac ubrania,40 wchodzi mi na tylek a w
            talii moglabym jeszcze z 10cm wiecej miec.Jakos zapomina sie,ze
            kobieta moze miec duze wciecie w talii i duza dooope:-D
            • sid.leniwiec Re: Marylin Monroe ... 05.03.10, 19:39
              Ale MM to chyba w porywach 165 cm wzrostu miała, więc nie wiem, czy te 42 to
              dobry trop, ja dawałabym 40. Poza tym kiedyś nie było sieciówkowych ciuchów
              szytych na proste sylwetki i chyba pupa była uwzględniana.:)
              • la-bast Re: Marylin Monroe ... 05.03.10, 19:47
                Jak to w porywach?:-D
                rosla w oczach czy jak?:-D
                ogolnie MM jest dla mnie wzorem kobiecosci,zadna z wspolczesnych
                modelek mnie nie zainspirowala,one sa chude jak kosciotrupy
                • sid.leniwiec Re: Marylin Monroe ... 06.03.10, 14:39
                  W porywach, bo nie wiem dokładnie.:)
                  A dla mnie MM żadnym wzorem nie jest, a kobiecości to już na pewno nie.
                  Aczkolwiek bardzo ładna była.
    • rzeka.chaosu Re: Gruba/chuda 28.02.10, 20:58
      Moja babcia zaczyna tak mówić tylko jak widać mi już wyłażące kości (no
      przesadziłam ;D) - na zimę chudnę i faktycznie trochę za bardzo wystają mi
      biodra (mam raczej szerokie) i kości policzkowe, no i cholera kolana. Poza tym
      raczej się nie czepia. Jestem może ze 2-3 cm niższa od ciebie, a ważę więcej ;)
      Może chude osoby kojarzą się starszym ludziom z biedą i wojną. Nie wiem. Może
      była inna moda, opatrzyły się to teraz narzekają ;D
      Z drugiej strony mój facet wolałby żebym była ciut pulchniejsza "w dotyku"
      (naprawdę obecnie mam za chude biodra) i w cyckach ;P. Może to rzecz gustu.
    • morgianna Re: Gruba/chuda 28.02.10, 21:15
      Kto by przewidział że kiedyś nastaną takie czasy ,różnorodne żarcie na
      wyciągniecie ręki , teraz trzeba walczyć z pokusami bo przy tym nastał kult
      ciała , szczupłosci. Osobisćie uważam ze otyłosc jest oznaką wygodnictwa
      lenistwa i niestety zaniedbania. Pochłanianie dużej ilosci jedzenia a co za tym
      idzie tycie to przyjemnosć i tylko nieliczni są w stanie tej przyjemnosci sobie
      odmówić w tych czasach takie osobą nalezy sie szacunek a nie wyzywanie od mizerot.
      • maitresse.d.un.francais Re: Gruba/chuda 28.02.10, 21:27
        takiM osobOM nalezy sie szacunek
        • morgianna Re: Gruba/chuda 28.02.10, 21:30
          sorry za dużo czytam bzdur w necie za mało zaś książek i moja ortografia jest
          koszmarna.
      • 3.14-roman Re: Gruba/chuda 01.03.10, 01:48
        Dlaczego tylu ludziom myli się otyłość z nadwagą? To nie są synonimy :)
    • menk.a Re: Gruba/chuda 28.02.10, 21:48
      Jestem tego samego wzrostu, ale za ChRL nie chciałabym ważyć 50kg. Ważę
      zdecydowanie więcej od Ciebie (chociaż nie wiem ile, bo liczą się dla mnie
      raczej proporcje i obwody), ale przy 50kg byłabym za chuda. Bez bioder i piersi.
      A taki stan jest nie dla mnie.;)

      A jeśli Ty się z tym dobrze czujesz, to w czym problem? Jednym wytykają nadmiar
      kg, innym niedowagę. Wszystko wedle uznania. Więc póki jesteś zdrowa... Nie
      widzę problemu.;)
      • pochodnia_nerona Re: Gruba/chuda 28.02.10, 22:27
        menk.a napisała:

        > Jestem tego samego wzrostu, ale za ChRL

        Hehehe, sorry, że nie na temat, ale fajny sobie skrót zrobiłaś w powiedzonku,
        bardzo mnie ubawił, tym bardziej, że pewnie część młodszych forumek nie będzie
        wiedziała, o co biega :-D
        Ekstra :-)
        • menk.a Re: Gruba/chuda 28.02.10, 22:40
          ;))
      • nolus Re: Gruba/chuda 28.02.10, 22:40
        po prostu straszym osobom taka szczupła sylwetka(dla nich wychudzony
        kościotrup oczywiście) kojarzy się własnie z biedą i wojną :D no i
        właśnie standardy teraz są inne - promowany jest coraz szczuplejsza
        sylwetka. wystarczy nawet porównać modelki na początku lat 90. -
        były szczupłe,ale kobiece : miały biusty,bardziej krągłe pupy i
        biodra, a dzisiaj już nie tylko gwiazdy,ale też aktorki wyglądają
        jak anorektyczki.

        mnie też jeszcze jedna kwestia zastanawia - nie wydaje wam się, że
        sylwetka kobiet zaczyna się zmieniać? 30- latki mają jeszcze kobiece
        figury,ale wśród 20-latek typ figury typu klepsydra zaczyna zanikać -
        sporo jest kobiet o długich chudych nogach,płaskich tyłkach,wąskich
        biodrach i o słabo zaznaczonej talii. zaraz ktoś mi tu
        napisze "wyjdź na ulicę i zobacz ile jest grubasek, którym oponki
        wylewają się z biodrówek",ale mi nie chodzi tutaj o nadwagę tylko
        typ sylwetki. z czego to wynika?
        • rosa_de_vratislavia Re: Gruba/chuda 28.02.10, 22:54
          nolus napisała:

          >wśród 20-latek typ figury typu klepsydra zaczyna zanikać -
          > sporo jest kobiet o długich chudych nogach,płaskich
          tyłkach,wąskich
          > biodrach i o słabo zaznaczonej talii.

          To prawda. Proporcje się zmieniają.
          Dziewczyny są coraz wyższe, długonogie i niezbytwcięciotaliowe.
          Ponoć stosunek obwodu talii do bioder stale się zwiększa i coraz
          rzadziej wynosi to idealne 0,7.
          Czytałam jakiś "mądry" artykuł na temat przyczyn tego zjawiska, ale
          nie pamiętam żródła. Coś tam pleciono o estrogenach i zamianie ról
          społecznych,ale argumentacja była wątła.
          • la-bast Re: Gruba/chuda 05.03.10, 19:37
            zeby miec biodra i biust trzeba miec tkanke tluszczowa, ale w
            dzisiejszych czasach tkanka tluszczowa jest no go:-D
        • tibarngirl Re: Gruba/chuda 09.03.10, 11:34
          Zauważyłam, sama mam taki typ sylwetki. Tycie (miałam dość 42 kg przy 158 cm, bo
          mam cienkie kości i wyglądałam jak szkieletor) kończy się dla mnie tylko oponką
          na brzuchu zamiast nabyciem biustu czy bioder/wcięcia w talii.Przy 51 kg nosiłam
          rozmiar 40 jeśli chodzi o spodnie/spódnice a 34 -bluzki. Była taka teoria, że
          podobno kobiety obecnie, jako że zarabiają na siebie i itp. mają więcej
          testosteronu niż te z początku wieku i stąd zmiana proporcji... ale to chyba
          dość cienkie usprawiedliwienie.
    • catthe Re: Gruba/chuda 28.02.10, 22:45
      Zauważamy ale to mimo wszystko raczej wśród takich prostych ludzi.
      Nawet Ci starsi jeśli słuchają lekarzy, czytają itd to już wiedzą,
      że nie należy dziecka tuczyć, że pulchne nie znaczy wcale zdrowe itd.

    • drwallen Gruba/szczupła albo tłusta/chuda 28.02.10, 23:16
      też tak uważamy ale określenie "chuda" jest obraźliwe tak jak "tłusta".

      Zacznij mówić gruba albo szczupła, ewentualnie tłusta albo chuda jeśli kogoś nie
      szanujesz.
      • kasiaczek181987 zjedz coś.. 28.02.10, 23:37
        50 kg przy takim wzroście...Ja mam 162 cm,ważę troszkę więcej niż 50 kg ale nie
        wyobrażam sobie że ty wyższa ode mnie sporo ważysz 50 kg.

        Szczerze: ZJEDZ COŚ.. Bo mam wrażenie że w swoim poście się bardziej chwalisz
        tym jak wygladasz ( jakby było czym sądząc po wadze) niż interesuje cię zdanie
        na temat postrzegania ludzi chudych/ grubych dawniej i teraz.

        starsi ludzie
        a) chudość = bieda
        b) grubosć - dobrobyy

        5 lat temu
        a) chudość= wzór do naśladowania
        b) grubość = pośmiewisko

        TERAZ
        a) chudość = niedożywienie/ bieda/ choroba
        b) grubość = zadbaj o siebie, ogranicz jedzenie, zacznij ćwiczyć, zaniedbanie
        c) normalność= wzór do naśladowania
        • tytanya Re: zjedz coś.. 01.03.10, 05:59
          To, że TY sobie nie wyobrażasz nie znaczy, że tak nie jest.

          kasiaczek181987 napisała:

          > 50 kg przy takim wzroście...Ja mam 162 cm,ważę troszkę więcej niż
          50 kg ale nie
          > wyobrażam sobie że ty wyższa ode mnie sporo ważysz 50 kg.
          Dziewczyna ma po prostu doskonałą przemianę materii i tyle. :P Wiem
          coś o tym.
        • croyance Re: zjedz coś.. 02.03.10, 20:06
          To jest nie tyle kwestia pokoleniowa, tylko kulturowa. Na bogatym
          Zachodzie, gdzie jedzenia jest w brod, chudosc nie kojarzy sie z
          choroba i glodem, ale z samowyrzeczeniem i silna wola. Sa jednak
          takie kraje, gdzie do dzisiaj najbardziej cenione sa kobiety grubsze
          (czesto sa to biedne spolecznosci afrykanskie), bo wychudzona,
          zamorzona kobieta nie bedzie w stanie rodzic dzieci. A jesli jest
          chuda, to nie z wlasnego wyboru, ale przykrej koniecznosci, i budzi
          raczej wspolczucie, niz podziw.
      • mel.la Re: Gruba/szczupła albo tłusta/chuda 01.03.10, 09:00
        też tak uważamy ale określenie "chuda" jest obraźliwe tak jak
        "tłusta".

        Zacznij mówić gruba albo szczupła, ewentualnie tłusta albo chuda
        jeśli kogoś nie
        szanujesz.


        Ale slowo gruba tez jest obrazliwe i wcale nie jest antonimem slowa:
        szczuply, raczej: obfita,pelna czy bujna (sylwetka)
        a gruba tak samo jak tlusta jest antonimem chuda ;-)
        • madzioreck Re: Gruba/szczupła albo tłusta/chuda 04.03.10, 21:52
          mel.la napisała:

          > Ale slowo gruba tez jest obrazliwe i wcale nie jest antonimem slowa:
          > szczuply, raczej: obfita,pelna czy bujna (sylwetka)

          Nie, to nie jest obraźliwe, to stwierdzenie faktu. Wolę, kiedy ktoś mówi "gruba"
          niż wymyśla cuda typu "puszysta" - puszysty to może być ręcznik albo dywan,
          bujne - włosy, pełna - szklanka.
          • dorkax Re: Gruba/szczupła albo tłusta/chuda 15.03.10, 21:15
            Hej! Jeżeli nosisz rozmiar 40+ proszę o wypełnienie tej ankiety.

            Ankieta jest anonimowa,nie musisz podawać żadnych danych.

            Wypełniajac ankietę wspierasz moją edukację


            spreadsheets.google.com/embeddedform?formkey=dEhvRlB6ckJxYlkwUnBxTFZWLXEyX0E6MA

            Dziekuje :)
      • madzioreck Re: Gruba/szczupła albo tłusta/chuda 04.03.10, 21:55
        Drwallen, z "gruba" i "tłusta" się zgodzę (bo znaczenie jest to samo, tylko
        jedno może zabrzmieć obraźliwie) , ale z "chuda" i "szczupła" już nie bardzo, bo
        jedno nie jest równoznaczne drugiemu. I nie wiem, czemu "chudy" ma być
        obraźliwe. Szczupła osoba to taka, która ma (w dużym uproszczeniu, bo wiadomo,
        ze nie tylko o wagę chodzi, żeby nie było) prawidłowa wagę ciała, a "chuda" waży
        za mało.
    • qw994 Re: Gruba/chuda 01.03.10, 06:08
      > Np. co przyjezdza moja
      > babka czy tesciowa robia mi uwagi jaka to jestem chuda , mizerna i jak kiepsko
      > wyglądam ( 50 kg wagi przy 168 cm)

      Bo jesteś chuda. Masz BMI wskazujące na niedowagę.
      • zawszezabulinka Re: Gruba/chuda 01.03.10, 08:31
        tak zauwazylam, mnie kiedys dziadek podsunal artykul o anoreksji :D, a waze ok
        68 przy 172 (ok 100/75/102).

        kiedys raz mi chlopak zwrocil uwage ze jestem pulchniejsza :]

        moja kolezanka wazy 49 przy ok 172 ma pewnie niedowage- nie mierzylam jej bmi,
        ale ona ma to juz rodzinnie - jej mama te jest taka chuda, jej babci nie
        poznalam wiec nie wiem
    • lu_bella Re: Gruba/chuda 01.03.10, 10:09
      Ale przecież wiele zależy od budowy.
      Mam koleżankę o wzroście prawie takim jak ja. Ona zawsze ważyła mniej, nosiła mniejszy rozmiar, a wyglądała na pulchniejszą. Miała bardziej delikatna budowę- ogólnie mniejszy kościec ;) Chociaż zakładała spodnie mniejsze niż ja zawsze wychodziło jej trochę sadełka, nogi się z deczka zacierały.
      Ja zawsze miałam płaski brzuch, a kończyny były bez zbędnego tłuszczu, ale z masą mięśniową. No właśnie. Ja z taką budową przy wadze wzrost-110 wyglądam tragicznie ! zapadnięte policzki, obojczyki i żebra przebijające skórę.
      Kiedy tak ważę to wszyscy się pytają czy aby jestem zdrowa.
      Poza tym weźmy pod uwagę jeszcze wiek. Kobieta koło 50, 60 jak jest "szczupła" ( w twoim mniemaniu ) wygląda katastrofalnie !
    • liza_s Re: Gruba/chuda 01.03.10, 10:13
      Z pewnością w ocenie grubości/szczupłości istnieje różnica natury pokoleniowej,
      ale nie tylko. Moje doświadczenia wskazują na kompletnie irracjonalne podejście
      różnych ludzi do tej kwestii. Moja mama, oglądając tv, potrafi czasem
      zakwalifikować jako grube albo chude osoby, które tylko nieznacznie różnią się
      budową ciała. Sama przy 170 cm wzrostu ważę 62 kg i pewnie część osób uważa mnie
      za wieloryba, co zresztą potwierdzają powyższe wypowiedzi morgianny. Co ciekawe,
      jako nastolatka najpierw ważyłam sporo więcej i otoczenie dawało mi odczuć, że
      nie wyglądam zbyt fajnie. Gdy schudłam do 55 kg, te same osoby chciały mnie na
      siłę leczyć na anoreksję. Strasznie ciekawiło mnie, ile powinnam ważyć, aby
      wreszcie wszyscy się ode mnie odczepili. Ale nie sposób wszystkim dogodzić -
      obojętnie ile się waży, zawsze znajdzie się życzliwy komentator, dla którego
      cudze kilogramy to sens życia.
      • pochodnia_nerona Re: Gruba/chuda 01.03.10, 11:27
        Ja przy tym wzroście ważę podobnie, tj. około 65 kilo jednak zaczyna mi
        przeszkadzać waga, ale około 60 jest OK. Oczywiście, ważne są też mocny kościec
        i mięśnie, ilość tkanki tłuszczowej. Ja najlepiej czułam się ważąc 57-58 kg,
        choć komentowano, że chuda jestem. W zasadzie przestałam się przejmować tym, co
        mówią inni na temat mojej wagi.
        • pochodnia_nerona Re: Gruba/chuda 01.03.10, 11:28
          Jeszcze jedno - coś za coś, kiedy byłam szczuplejsza, było mi ciągle zimno,
          myślałam, że oszaleję ;-D
          • lonely.stoner Re: Gruba/chuda 01.03.10, 11:57
            mi moja babcia i mama tez ciagle to powtarzaly, teraz zgrublam
            troche - z 5kg i od razu slysze ze ladnie wygladam blabla - chyba
            chodzi o to ze twarz mi sie zmienila, rysy zlagodnialy?? moaj mam
            mowi ze wygladam idealnie, a ja rzecz jasna chcialabym troche
            schudnac chociaz i tak mysle ze jestem szczupla.
    • lonely.stoner Re: Gruba/chuda 01.03.10, 12:00
      hmm, a moeje siostrze - ktora naprawde jest chudzinka, chudsza niz
      ja, ale wyzsza i jakas wieksza sie wydaje nikt nigdy tak nie trul ze
      chuda i ze ma jesc wiecej.
      Takie pokolenie babciowe, nie warto sie tym przejmowac - inny
      przyklad to ubrania, ciuchy ktore ty i rowiesnicy uznacie za cool i
      mega sexy twoja babcia uzna za bezgustowne, brzydkie lub wyzywajace,
      a przeciez nie bedziesz sie ubierac w babciowe ciuchy zeby jej
      dogodzic??
    • 0ffka Re: Gruba/chuda 02.03.10, 16:47
      Alanis masz rację
      • marguyu Re: Gruba/chuda 02.03.10, 17:28
        Ja to chyba mialam wyrodna babcie, bo nigdy mnie nie pasla.
        Za to ostro mnie bronila przed interwencjami mojej mamy odnosnie
        mini spodniczek. Mowila jej, ze jest zazdrosna bo sama ich ne moze
        nosic. Wynajdowala mi najmodniejsze makijeze i ciuszki.
        I choc przezyla dwie wojny, dwie rewolucje, utrate majatku i lata na
        cienkiej emeryturze to nigdy nikogo nie pasla twierdzac, ze tylko
        gmin sie obzera.
        • 0ffka Re: Gruba/chuda 02.03.10, 18:42
          marguyu napisała:

          > Ja to chyba mialam wyrodna babcie, bo nigdy mnie nie pasla.
          > Za to ostro mnie bronila przed interwencjami mojej mamy odnosnie
          > mini spodniczek. Mowila jej, ze jest zazdrosna bo sama ich ne moze
          > nosic. Wynajdowala mi najmodniejsze makijeze i ciuszki.
          > I choc przezyla dwie wojny, dwie rewolucje, utrate majatku i lata na
          > cienkiej emeryturze to nigdy nikogo nie pasla twierdzac, ze tylko
          > gmin sie obzera.


          To bierz przykład ze swojej babci a nie z gminu, cyt:

          Re: Gruba/chuda
          Autor: marguyu☺ 28.02.10, 20:53

          Twoje IMC wynosi 17,7. Jestes ponizej normy.

          forum.gazeta.pl/forum/w,16,108012208,108012743,Re_Gruba_chuda.html
          • marguyu Re: Gruba/chuda 02.03.10, 21:55
            0ffka napisała

            To bierz przykład ze swojej babci a nie z gminu, cyt:
            >
            > Re: Gruba/chuda
            > Autor: marguyu☺ 28.02.10, 20:53
            >
            > Twoje IMC wynosi 17,7. Jestes ponizej normy.


            Co ma jedno do drugiego?
            Istnieje roznica pomiedzy niezdrowa niedowaga, normalnym odzywianiem
            sie i zwyklym zarciem.

            ps. à propos gminu, to uderz w stol, a nozyce sie odezwa ;)
            • 0ffka witam chmielinkę vel flaszkę :D 02.03.10, 22:11
              marguyu napisała:


              > ps. à propos gminu, to uderz w stol, a nozyce sie odezwa ;)



              auto projekcję robisz
              • annie_laurie_starr Re: witam chmielinkę vel flaszkę :D 03.03.10, 13:47
                Osoba o wadze 62 kilo przy wzroscie 170 to szczupla osoba - jesli mogianna
                twierdzi inaczej oznacza to, ze zwoje mozgowe sie przepalily, o ile w ogole tam
                byly.
                • rosa_de_vratislavia Re: witam chmielinkę vel flaszkę :D 03.03.10, 14:00
                  annie_laurie_starr napisała:

                  > Osoba o wadze 62 kilo przy wzroscie 170 to szczupla osoba -

                  Nieeee...skąd, to osoba "pulchna", zapuszczona, siedząca na kanapie
                  i pocieszająca się,że to nie ona jest gruba, tylko normy
                  postrzegania ludzkiego ciała się zmieniły.
                  Jest to tez osoba, o której źle się wyrażają mężczyźni ze względu na
                  jej fizyczną nieatrakcyjność. Z taką się jest tylko z wielkiej
                  miłości i wtedy się toleruje te fałdy tłuszczu. Nikt takiego
                  paszteta nie "wyrwie", bo będzie obciach na disco:)
                  • annie_laurie_starr Re: witam chmielinkę vel flaszkę :D 03.03.10, 14:20
                    No to w sumie lepiej dla tej nie-szczuplej, ze bedzie miala faceta, dla ktorego
                    jest wazna.

                    A w ogole to wkurze mnie mierzenie wartosci dziewczyny tym ilu facetow bedzie
                    zainteresowanych jej figura. Znam mnostow dziewczyn o roznych typach urody i
                    figur, ktore same robia pierwszy krok wobec facetow, ktorymi sa zainteresowane,
                    a nie czakaja az jakis laskawca raczy je zaczapic.
                    • rosa_de_vratislavia Re: witam chmielinkę vel flaszkę :D 03.03.10, 14:33
                      annie_laurie_starr napisała:

                      > A w ogole to wkurze mnie mierzenie wartosci dziewczyny tym ilu
                      facetow bedzie zainteresowanych jej figura.

                      No cóż...dziś na topie wątek o feminizmie.
                      Jak widać feminizm jest potrzebny, choćby po to, by zmienić nasze
                      postrzeganie samych siebie.
                      Dla wielu z nas jesteśmy warte tyle, ile zainteresowania wzbudzamy w
                      facetach.
                      Starsza kobieta, niezależnie od kompeetencji (może być profesorem
                      Harvardu) jest określana, jako "stara baba". Kobiet w polityce tez
                      nieocenia się przez pryzmat ich poglądów czy dokonań.
                      Ważne,że Nelly Rokita ma zęby jak koń,a Hanna Suchocka jest "stara".
                      Innej krytyki czesto usłyszec nie można.
            • joygirl Re: Gruba/chuda 04.03.10, 16:24
              marguyu napisała:
              jasne,ze tak-szczupla radosna kobieta z przyjemnoscia spozywajaca
              zdrowe zarelko a anorektyczna maniaczka ,ktora zyje po to zeby nie
              jesc a na randce skubie ,zawsze jest podkurzona-wiadomo-czlowiek
              glodny to zly plus wielce "seksowne" wiecznie zimne rece i
              stopy :D:D:Dto sa dwie zupelnie innej kategorii babki.nawet jesli
              waza tyle samo..GDZIE CI MEZCZYZNI??????!!!!!
              > 0ffka napisała
              >
              > To bierz przykład ze swojej babci a nie z gminu, cyt:
              > >
              > > Re: Gruba/chuda
              > > Autor: marguyu☺ 28.02.10, 20:53
              > >
              > > Twoje IMC wynosi 17,7. Jestes ponizej normy.

              >
              > Co ma jedno do drugiego?
              > Istnieje roznica pomiedzy niezdrowa niedowaga, normalnym
              odzywianiem
              > sie i zwyklym zarciem.
              >
              > ps. à propos gminu, to uderz w stol, a nozyce sie odezwa ;)
              >
    • bukanor Re: Gruba/chuda 03.03.10, 15:51
      To zaraz zostanę zaatakowana przez forumowiczów i nazwana grubą świnią, albo coś w tym stylu. Mam 174 cm wzrostu, 70 kg wagi, wcięcie w talii, biust i wszystko, co kobieta mieć powinna. Oglądają się za mną mężczyźni wszelkiej maści. Nikt ze znajomych nie daje mi takiej wagi, a na imprezach kumple się siłują-który dłużej mnie utrzyma ;-). Tylko raz w życiu ważyłam mniej - kiedy dwa lata temu była ciężko chora - 64 kg i wyglądałam strasznie - wystające wszystkie kości, wielkie, błyszczące oczy, a talia to mi się mieściła w dwóch złączonych dłoniach. Więc nie potrafię sobie siebie wyobrazić przy wadze 50 kg, chyba jakieś kości, albo wnętrzności musiałabym sobie usunąć, bo tłuszczu by było za mało, żebym tyle ważyła.
      • annie_laurie_starr Re: Gruba/chuda 03.03.10, 16:04
        Bukanor, skoro swietnie sie czujesz w swoim ciele to chudzielce, ktore
        przezywaja kazdy skok 20 dkg na wadze moga Ci tylko pozazdroscic.

        Jak czasami widze posty typu: waze 45 kilo przy wzroscie 180 - powiedzcie mi czy
        jestem wystarczajaco szczupla to po pierwsze scyzoryk mi sie w kieszeni otwiera,
        a po drugie zastanawiam sie czy osoba dozyje kolejnego dnia.
      • bukanor Re: Gruba/chuda 03.03.10, 16:07
        Zapomniałam dopisać, że nosze ubrania w rozmiarach 38-42 w zależności od kroju,
        więc na pewno nie można mnie nazwać grubą.
    • joygirl Re: Gruba/chuda 04.03.10, 00:27
      zgadzam sie z babcia w calej rozciagloscinie odbieraj personalnie-
      nie wiem jak sie prezentujesz w realu ,sama ocen.ja rowniez mam 168
      wzrostu i ponizej 55 wygladam KOSZMARNIE.lubie miec co trzeba i
      gdzie trzeba ,wyglada to miekko i kobieco.mezczyzni zawsze
      postrzegaja mnie jako szczupla i seksowna.nie wiem co to za mania
      chudosci ludzi oplatala ale co moze byc atrakcyjnego w
      kobiecie ,ktorej figura nie rozni sie od nastoletniego chlopca..?to
      dla jakis cieniastych samcow co sie czuja silni i mocarni dopiero
      przy drobince.
    • cloclo80 Re: Gruba/chuda 04.03.10, 00:37
      Jak nie będziesz mogła w żaden sposób zapanować nad swoją tuszą (a prawie pewne,
      że tak się stanie) przyłączysz się do partii babć.
      • joygirl Re: Gruba/chuda 04.03.10, 16:02

        osobiscie z panowanie nad waga nie mam zadnego problemu (no,uwazac
        musze jedynie zeby zbytnio nie zjechac w dol ,bo mam
        tendencje).jasne,ze waga jest kwestia budowy-miesnie na ten przyklad
        waza sporo i zdecydowanie wiecej niz tluszcz.ja mam zdrowa
        wysportowana sylwetke i przy 55 /168 wygladam szczuplutko.nikt mi
        jednak nie wmowi,ze ktos wazacy 50 kg przy wzroscie 170+ jest
        szczuply.bzdura-suchelec i tyle;).kobieta ma wygladac jak kobieta
        nie jak patyk bez zadnych kraglosci.taka jest opinia moja i
        wszystkich moich kumpli.szczupla kobieta -TAK,chuda_NIE.
    • croyance Re: Gruba/chuda 04.03.10, 16:58
      Wiekszosc osob wypowiadajacych sie w tym watku kompletnie nie
      zrozumiala jego tematu.
      Autorka chciala podyskutowac o roznicach pokoleniowych w tym, jaka
      figure uwaza sie za atrakcyjna, a Wy sie przyczepiliscie do tego, ile
      ona wazy, co akurat jest kompletnie nieistotne w tej dyskusji.
      • des4 lans na kościotrupki 05.03.10, 08:42
        powoli wygasa...

        50 kg pzy 168/170 cm wzrostu to tragedia, w czasie seksu mozna się
        poobijać o wystające kości partnerki...

        kobieta powinna jednak mieć pupę i trochę ciał i w innych miejscach,
        a nie dwa smetne półdupki, ktore mozna w jednej dloni zmieścic...
        • joygirl Re: lans na kościotrupki 05.03.10, 14:26
          des4 napisał:

          > powoli wygasa...
          >
          > 50 kg pzy 168/170 cm wzrostu to tragedia, w czasie seksu mozna się
          > poobijać o wystające kości partnerki...
          >
          > kobieta powinna jednak mieć pupę i trochę ciał i w innych
          miejscach,
          > a nie dwa smetne półdupki, ktore mozna w jednej dloni zmieścic...
          >
          >
          NO WRESZCIE KTOS NORMALNY ! Pzdrawiam:)
          • ed-di3 Re: lans na kościotrupki 05.03.10, 18:26
            Macie problemy... Ja 173cm/112 kg. Grubaśna klepsydra. Wielki cyc, wąska talia, wielka doopa. Wymiary 120/88/120. I dobrze mi z taką.
            Najważniejsze to umieć się dobrze ubierać, odpowiednio do swojej figury. A czy nosisz rozmiar 34 czy 46 - nie ma znaczenia. 34 w Azji będziesz ubóstwiana, 46 - w Afryce i krajach arabskich nie opędzisz sie od wielbicieli. W Europie - jedni lubią takie, inni takie.
            Tak więc cool. Nigdy nie usłyszałam prosto w twarz żadnych komentarzy. I ja nie komentuję chudych/desek/piegowatych/cyklistów.
            Grunt do różnorodność :-)
            • zloty.strzal Re: lans na kościotrupki 05.03.10, 21:07
              > I ja nie
              > komentuję chudych/desek/piegowatych/cyklistów.

              Jak zwykle wszystko wina masonów i cyklistów:D
            • joasiek75 Re: lans na kościotrupki 06.03.10, 20:02
              no...macie problemy...hahahah

              A ja mam to gdzies co o mnie mówia. Czuje się dobrze w swoim ciele chociaż nosze
              rozmiar 44-46....tak tak dla jednych jestem tłusta, dla innych atrakcyjna i tak
              powinno być!
              Tutaj same szczupłe dziewczyny...lub takie które do swojej wagi sie nie
              przyznaja...a ja sie przyznam.Zyczę więcej zadowolenia z życia. Buźka :*
              • joasiek75 Re: lans na kościotrupki 06.03.10, 20:07
                ps.
                Przypomniało mi sie coś...

                Ostatnio mój partner po stosunku mi powiedział że dzieki mnie to nie ma
                obtartego członka, bo wczęsniej miał kobietę która wazyła cos ok. 50kg i
                regularnie sobie go obcierał ...nie wiem chyba o kośc ogonową.
                Nawet nie wiedziałam o takim zjawisku....miałam ubaw cały wieczór i muszę
                powiedzieć ze cięzko było mi w to uwierzyć :DDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka