Dodaj do ulubionych

Paniczny strach, błagam o pomoc

28.02.10, 22:38
Witam serdecznie
moim problemem jest paniczny lęk przed zostaniem samej w domu. Rok temu
zamieszkałam z mężem i synem w domu na wsi. Mąż jest w domu przez 4 miesiące a
na kolejne 4 wyjeżdża. Wieczorem nie mogę zasnąć, wyobrażam sobie najgorsze
rzeczy jakie mogą mi sie przytrafić, analizuję co zrobię gdy ktoś się włamie,
jak będę uciekać. Cały czas śpię z synem na wypadek gdyby coś się wydarzyło,
pod poduszką mam telefon z gotowym numerem 112, w szafce obok
pistolet-wiatrówkę, alarm jest zawsze włączony. Już wariuję z tego strachu.
Największy strach dotyczy mojego syna-co zrobię by go obronić, a jeśli nie dam
rady? Codziennie proszę rodziców by przyjechali do mnie i zostali na noc, ale
przecież nie mogą co noc być do mojej dyspozycji. Gdzie mogę znaleźć pomoc,
jak się wyleczyć z tych obłędnych myśli?
Obserwuj wątek
    • mekubalim Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 28.02.10, 23:46
      wiesz, ja myślę, że skoro się boisz to może masz powód, może zabezpieczenia są
      niewystarczające?
      poza tym przydały by się psy trzymane w domu, to ważne, żeby były wewnątrz, a
      nie na zewnątrz

      jakich masz sąsiadów?
      • mekubalim Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 01.03.10, 13:14
        możesz też poczytać "Dar strachu" Gavin de Becker i "Zawsze bezpieczna"
        współautor pan ekspert... obie praktycznie nie do dostania
    • pawel.drozdziak Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 01.03.10, 09:22
      Witam,

      Na podstawie krotkiego opisu i nie znajac dokladniej Pani calej sytuacji trudno
      by bylo okreslic nature tego problemu. Wyglada jednak na to, ze ma on bardziej
      psychologiczna nature. Sugerowalbym skorzystanie z pomocy psychologa.
      Odradzalbym raczej psychiatre, uspokajacze w tabletkach itd. przynajmniej na
      poczatku.
      • mekubalim Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 01.03.10, 13:18
        myśli Pan, że ta Pni ma psychologiczny problem, że się boi sama, na odludziu z
        małym dzieckiem pod opieką, mając na obronę wiatrówkę?... to ciekawe jaki ja
        miałam problem sypiając parę lat z nożem pod poduszką, pewnie też psychologiczny...
        • pawel.drozdziak Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 01.03.10, 15:49
          Coz, rzeczywiscie takie odnioslem wrazenie czytajac opis. Oczywiscie moge byc w
          bledzie. Kierowalem sie glownie tym, ze chodzi tu przeciez o dobrowolne
          zamieszkanie we wlasnym domu. Zalozylem wiec, ze mowa tu o sytuacji dokonania
          wczesniej jakiegos wyboru i pojawienie sie tych stanow psychicznych jest dla
          autorki listu zaskoczeniem. Ponadto w poscie akcent polozony jest raczej na
          mysli, jako problem, a nie na okolice jako problem.
          Wydaje mi sie, ze nie ma sensu tego bardziej zglebiac. Autorka postu moze sama
          napisac jakis komentarz i to by nam pewnie wyjasnilo najwiecej.
          • agunia44 Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 01.03.10, 17:52
            Witam
            Rzeczywiście Panie Pawle, ma Pan rację. Pojawienie się tego strachu zaskoczyło
            mnie. Do niedawna (do czasu przeprowadzki i urodzeniu syna) mogłam nocą chodzić
            po parku bez jakichkolwiek lęków. Teraz myśl o tym że mam zostać sama w domu
            nocą mnie paraliżuje. Dom o którym tak marzyłam stał się pułapką. Wybór miejsca
            zamieszkania nie jest przypadkowy.Okolica spokojna, niedaleko mam sąsiadów na
            których można liczyć...a jednak kiedy robi się ciemno to najchętniej zamknęłabym
            się w pokoju z kratami odizolowana od świata. Nigdy nie wydarzyło się nic co
            mogłoby spowodować pojawienie się takich myśli. Kiedy zostaję sama wieczorem
            chodzę po domu z telefonem żeby w razie czego móc szybko zadzwonić. Zamykam na
            klucz wszystkie drzwi a mimo to tak panicznie się boję ze doprowadza to czasami
            aż do wymiotów (przepraszam za tak dosłowny opis). Rankiem wszystko ustępuje,
            wschodzi słońce i zaczyna się nowy dzień...
            • mekubalim Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 01.03.10, 19:14
              może faktycznie nie rozumiem, chociaż mimo wszystko ja uważam, że każdy ma się
              prawo bać jak jest sam na odludziu i jeszcze ma pod opieką małe dziecko, nie
              wydaje mi się to dziwne, moim zdaniem jest uzasadnione...

              co do rozmiarów lęku, to ja zauważyłam, że ataki lęku nasilają się u mnie kiedy
              nie czuję się samodzielna, kiedy czuję się od kogoś zależna... może urodzenie
              dziecka, zmiana twojej sytuacji życiowej spowodowały, że czujesz się uzależniona
              od kogoś, że masz poczucie, że sama sobie nie dasz rady

              • mekubalim Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 01.03.10, 19:23
                chociaż fakt, kiedy miałam czego się bać, to się bałam, ale nie miałam ataków
                lęku, teraz teoretycznie nie mam czego się bać, a mam ataki lęku... więc może
                faktycznie to coś inaczej niż mi się wydaje
                • pawel.drozdziak Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 01.03.10, 22:32
                  Rzeczywiscie jest dosc istotna roznica miedzy strachem a lekiem.
                  Strach dotyczy czegos co konkretne. Na przyklad pies rzuca nam sie
                  do gardla i czujemy strach. Lek, to cos co pojawia sie z przyczyn
                  niejasnych dla osoby ktora go odczuwa. Jest bardziej dotkliwy niz
                  strach, dlatego pierwsza reakcja kogos kto odczuwa lek jest proba
                  zamienienia go w strach przez znalezienie czegos konkretnego, do
                  czego mozna by lek przypisac. Lepiej jest bac sie czegos co da sie
                  nazwac, niz czuc lek ktory nie ma wyraznego obiektu. Zwykle znajduje
                  sie wiec taki obiekt w swiecie, albo sie go stwarza. Oczywiscie nie
                  jest to jedyny mechanizm powstawania strachu i leku, ale jeden z
                  czesciej spotykanych. Czy tak to zadzialalo w Pani przypadku, trudno
                  powiedziec nie znajac faktow. Na pewno to pytanie, ktore Pani
                  zadala - ile z tego leku jest realne, a ile wynika z czegos w samym
                  czlowieku - to jest jakies bardzo podstawowe pytanie.
                  • mekubalim Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 02.03.10, 00:31
                    strach wynika z realnego zagrożenia, to reakcja organizmu na zagrożenie, jeśli
                    można zareagować na strach i uciec lub walczyć, to jest ok... podobno... kiedy
                    nie można, kiedy jest się zmuszonym do pozostaniu w zagrożeniu i nie można w
                    żaden sposób się bronić ani zaatakować przeciwnika, to podobno jest źle... ja
                    tak miałam, ale kiedy zagrożenie było realne nie odczuwałam ataków paniki, bałam
                    się, ale tylko wtedy gdy zagrożenie było realne... teraz tak nie jest, choć
                    zagrożenia(przynajmniej tego bezpośredniego nie ma) i po jakimś czasie zaczęły
                    się lęki... teraz sobie z nimi poradziłam, ale zastanawiam się czasem, czy
                    przeżywanie lęków nie było odreagowaniem tego wszystkiego... czasem mam takie
                    wrażenie... albo może się mylę, bo z drugiej strony lęki też były reakcją na
                    pewnego rodzaju zagrożenie, nie bezpośrednie, ale w pewien sposób spowodowane
                    tym, że ja starałam się wypierać, nie przyjmować do wiadomości nieprzyjaznego ,
                    krzywdzącego mnie zachowania innych ludzi, bo bałam się ich reakcji, tego, że
                    nie jestem wstanie się obronić, albo byłam od nich w jakiś sposób zależna i nie
                    umiałam się uniezależnić, więc udawałam, że jest ok, że wszystko jest w
                    porządku, chociaż nie było...

                    teraz jak zaczynam odczuwać głębszy lęk to właśnie szukam tego, czy przypadkiem
                    znowu nie ustawiłam się w pozycji zależnej... to u mnie jest akurat wyzwalacz
                    lęku, tak mi się wydaje

                    co do tego, że gorszy lęk od strachu to akurat się nie zgodzę, bo ja do tej pory
                    pamiętam jak bardzo się bałam i wolę lęki, bo nad lękami można się zastanowić,
                    zrozumieć, strach to strach
                    • mekubalim Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 02.03.10, 00:43
                      a w ogóle to przepraszam Aga, że podpinam się pod twój temat, ale ja ciągle nie
                      umiem sobie poradzić ze strachem, podejrzewam siebie, że mi się coś w mózgu
                      poprzestawiało z tego strachu i tak męczę temat
                      • pawel.drozdziak Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 02.03.10, 13:17
                        To co Pani opisuje, to dosc zlozone mechanizmy. Myslala Pani nad podjeciem terapii?
                        • mekubalim Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 02.03.10, 20:38
                          myślałam, ale już nie myślę :)

                          • mekubalim Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 02.03.10, 21:57
                            miałam napisać, że trochę mi przykro, że często jak próbuję porozmawiać na ten
                            temat, to jestem wysyłana do psychologa, ale potem uświadomiłam sobie, że
                            rozmawiam z psychologiem... trochę śmiesznie to wyszło... muszę sobie to przemyśleć
            • pawel.drozdziak Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 01.03.10, 22:25
              Bardzo trudno napisac cos sensownego nie widzac osoby ani nie znajac
              szerszego kontekstu. Generalnie lęk jest objawem czegos. A objaw, to
              jakby zaszyfrowana wiadomosc na pewien temat. Mozna by to tak
              okreslic, ze poprzez objaw probuje sie cos waznego wypowiedziec.
              Zrozumienie sensu objawu, czyli tresci tej "wiadomosci" samodzielnie
              moze byc dosc trudne. Stad sugestia udania sie do psychologa.
              Mieszka Pani daleko, ale gdzies pewnie da sie podjechac. Chyba, ze
              cos zmieni sie w Pani zyciu w taki sposob, ze wiadomosc stanie sie
              nieaktualna i objaw zniknie, bo przestanie byc potrzebny. Czego
              zycze serdecznie.
              • selfdefence_wroclaw kursy samoobrony dla kobiet Wrocław 14.03.10, 13:01

                Ideą kursu jest pobudzenie wiary we własne siły. Zapanowanie nad emocjami w
                sytuacji zagrożenia.Umiejętne dopasowanie środków obrony do rodzaju agresji.
                Zajęcia dla kobiet obejmują teorię i praktykę z zakresu bezpieczeństwa
                osobistego oraz sposobów postępowania z napastnikiem . Uczą rozpoznawania oznak
                nadchodzącego niebezpieczeństwa oraz obrony przed atakiem.

                Kursy zawierają sposoby obrony przed duszeniami, chwytami oraz innymi formami
                ataku. Kładziemy nacisk na treningi

                pozorujące realne sytuacje.Nie wymaga przygotowania sprawnościowego.
                Profesjonalizm kursu jest gwarantowany przez licencjonowaną kadrę instruktorską
                z wieloletnim doświadczeniem w branży ochrony.
                Miejsce: Zespół Szkół nr 1 ul. Słubicka 29/33 sala gimnastyczna I piętro. Zapisy
                przed kursem lub telefonicznie: 508 658 809, 510 422 698. Zapraszamy w
                poniedziałki i czwartki w godz. 18.30-20.00.
    • nekoonnanoko Re: Paniczny strach, błagam o pomoc 22.03.10, 14:41
      Bądź świadoma tego, że jak będziesz w ten sposob żyła to ściągniesz
      na siebie jakies nieszczęście i na prawde cos moze ci sie stac.
      Jeżeli tak bardzo wbiłas sobie do głowy napaści itp. to znak ze
      naogladałas sie za duzo filmow. Zacznij pic Melise, moze siegnij po
      ksiazki o jodze, lub medytacji i dowiedz sie od siebie samej w czym
      tkwi twoj problem.
      Jezeli to nie poskutkuje radze udac sie do lekarza specjalisty ktory
      doradzi co robic, radząc sie ludzi na takim forum mozesz tylko
      pogorszyc swoj stan albo niepotrzebnie sobie zaszkodzić. Pamietaj tez
      ze dziecko potrzebuje zdrowej matki, jezeli bedziesz sie tak
      zachowywac twoje dziecko zacznie robic to samo. Poczuje ze nie
      czujesz sie bezpiecznie wiec ono tez nie moze. Jezeli nic z tym nie
      zrobisz to nie zaszkodzisz tylko sobie ale i potomkowi. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka