sabinaes
02.03.10, 18:16
Witam Was,
Jestem z mężczyzną już prawie rok, ale coraz bardziej nie daje mi
spokoju pewien fakt.Na początku przymykałam na to oko, myślałam, że
to przejściowy stan, ale tak nie jest.
Mój chłopak bez przerwy pali trawę, a ja boję się bardzo o niego.
On mi mówi, że trawa powinna być zalegalizowana i na niego nie
działa w żaden sposób. Ma tylko czerwone oczy i mówi że czuje luz.
Po pracy czeka do kolacji albo i nie i pali przed papierosem trawe.
Później potrafi wyskoczyć jeszcze z łóżka żeby zapalić. W niedzielę,
to jest tak, że rano wstaje z łóżka żeby zapalić i później znów
przez cały dzień jakby palił papierosa.
Martwie się strasznie tym bardziej, że nigdy nie miałam z tym
doczynienia. Czy to jest szkodliwe i do czego to prowadzi, chyba że
teraz to jest zupełnie normalne i większość tak pali tylko ja jestem
wystrzelona w kosmos i przejmuje się głupotami. Mieliście z tym
doczynienia, poradźcie jak to zrozumieć i czy jest się czym martwić?