Dodaj do ulubionych

Palenie trawy

02.03.10, 18:16
Witam Was,
Jestem z mężczyzną już prawie rok, ale coraz bardziej nie daje mi
spokoju pewien fakt.Na początku przymykałam na to oko, myślałam, że
to przejściowy stan, ale tak nie jest.
Mój chłopak bez przerwy pali trawę, a ja boję się bardzo o niego.
On mi mówi, że trawa powinna być zalegalizowana i na niego nie
działa w żaden sposób. Ma tylko czerwone oczy i mówi że czuje luz.
Po pracy czeka do kolacji albo i nie i pali przed papierosem trawe.
Później potrafi wyskoczyć jeszcze z łóżka żeby zapalić. W niedzielę,
to jest tak, że rano wstaje z łóżka żeby zapalić i później znów
przez cały dzień jakby palił papierosa.
Martwie się strasznie tym bardziej, że nigdy nie miałam z tym
doczynienia. Czy to jest szkodliwe i do czego to prowadzi, chyba że
teraz to jest zupełnie normalne i większość tak pali tylko ja jestem
wystrzelona w kosmos i przejmuje się głupotami. Mieliście z tym
doczynienia, poradźcie jak to zrozumieć i czy jest się czym martwić?
Obserwuj wątek
    • anwad Re: Palenie trawy 02.03.10, 18:21
      Pewnie, że jest się czym martwić - Twój chłopak to ćpun.
      www.niepal.pl/haszysz-marihuana/385.html
      • sabinaes Re: Palenie trawy 02.03.10, 18:31
        uuu, ostre słowa.
        • anwad Re: Palenie trawy 02.03.10, 18:33
          www.miejski.pl/slowo-%C4%86pun
          • figgin1 Re: Palenie trawy 03.03.10, 09:15
            anwad napisała:
            Oj, dziewczyno, masz niewiarygodne źródła informacji :D
        • joladon Re: Palenie trawy 02.03.10, 18:59
          Skoro chciałaś się z tym problemem podzielić na forum , to chyba się musiałaś
          liczyć z tym ,ze padną ostre i jakże prawdziwe słowa
          "ćpun".
          To są słowa które powinny ci otworzyć dziewczyno oczy póki nie jest za późno .
          Bo jeśli ciebie w to nie wciągnie twój chłopak , to będziesz żyła z ćpunem ?
          • drwallen ćpun to pijący alkohol etylowy 03.03.10, 13:38
            ćpun to również człowiek pijący codziennie piwo, lub inne roztwory alkoholu
            etylowego. Niech się ona cieszy, że on nie ćpa alkoholu tylko trawę - gdyby było
            na odwrót to by miała problem.
            • obrotowy pic da sie tylko alkohol etylowy :) 03.03.10, 14:45
              gdyz od alkoholu metylowego traci sie wzrok
              a od alkoholu propylowego ma sie 3-dniowego kaca giganta :)

              a inne (alkohole) sa przez organizm nieprzyswajalne :)
              • drwallen Re: pic da sie tylko alkohol etylowy :) 04.03.10, 00:58
                masz rację co nie znaczy, że człowiek regularnie narkotyzujący się roztworami
                alkoholu etylowego nie jest ćpunem. Pijący alkohol etylowy codziennie jest
                większym ćpunem od tego palącego tytoń czy konopie indyjskie.
                • obrotowy dziekuje za awanse :) 05.03.10, 14:31
                  drwallen napisał: .

                  Pijący alkohol etylowy codziennie jest
                  > większym ćpunem od tego palącego tytoń czy konopie indyjskie.

                  > To dziekuje za awanse :)
                  Codzienie spozywam alkohol etylowy
                  w postaci lampki wina, a w porywach nawet trzech :)
                  www.lapalmaturismo.com/turismo/img/vinos.jpg
            • autokrata.fetyszysta Ćpun to niewolnik nałogu - drugorzędna jest... 02.08.10, 01:34
              ...raczej kwestia co służy mu do ćpania...
        • erillzw Re: Palenie trawy 02.08.10, 02:50
          sabinaes napisała:

          > uuu, ostre słowa.

          Wolisz jak Ci ktos napisze Twoj facet jest uzalezniony od trway i
          niebawem wypali mu mozg i pewne istotne osrodki w nim? Lepiej Ci
          wtedy bedzie?
          Im szybciej zdasz sobie sprawe ze spotykasz sie z narkomanem i albo
          wyekspediujesz go na odwyk albo ewakuuj sie. Jemu samemu z siebie nie
          przejdzie.
          Ja mialam takiego faceta ktory to palil przed praca, w pracy z
          kolegami, po pracy i potem tepo ga[pil sie w monitor tlumaczac sie
          tym, ze musi sie zrelaksowac i fajnie jak sie zwiesza na sobie i
          swoich myslach..
          Przestal mnie zauwazac, przestal rozmawiac ze mna, chodzil na imprezy
          na ktorych wciaglal krechy i inne smieci ze nie wspomne o tym ze byl
          caly czas otepialy, na nic nie mial ochoty o wszystko sie czepial a
          na seks to mial ochote moze raz-dwa w miesiacu i to na dodatek przez
          minute.. wiec wiesz..
          Good luck.
      • ldmochowski Lepiej poczytaj tu! 05.03.10, 11:47
        lepiej poczytaj sobie tu: konopialeczy.pl/news.php
        to są miarodajne źródła odwołujące się do najpoważniejszych medycznych czasopism na świecie.
        Oraz to: Lista szkodliwości zdrowotnej i społecznej narkotyków opublikowana w The Lancet - wnioski wyciągnij sama.
        A i polecma film dok. pt. The Union video.google.com/videoplay?docid=-8077200685820665259#
        • erillzw Re: Lepiej poczytaj tu! 02.08.10, 03:09
          ldmochowski napisał:

          > lepiej poczytaj sobie tu: konopialeczy.pl/news.php
          > to są miarodajne źródła odwołujące się do najpoważniejszych
          medycznych czasopis
          > m na świecie.
          > Oraz to: Lista szkod
          > liwości zdrowotnej i społecznej narkotyków opublikowana w The
          Lancet
          -
          > wnioski wyciągnij sama.
          > A i polecma film dok. pt. The Union video.google.com/videoplay?docid=-8077200685820665259#

          Stary... dilerzy w Polsce nie maja czystej konopii!!! jakby mieli to
          by zaj*** bylo. A oni albo sprzedaja hasz bo jest tanszy albo trawe z
          domieszka jakis chemicznych gowien ktore ryja beret.
    • 0ffka Re: Palenie trawy 02.03.10, 18:46
      Może Twój chłopak pali majeranek?
      PS
      Smród nikotyny Ci nie przeszkadza i duża perspektywa raka płuc?
      • sabinaes Re: Palenie trawy 02.03.10, 18:49
        Przeszkadza mi również.
        Moje pytanie jest bardzo poważne i liczyłam na takie odpowiedzi. Nie
        mam z kim porozmawiać o tym w realu, nie wiem jak to wygląda w
        rzeczywistości, nidgy wcześniej nie miałam z tym doczynienia,
        dlatego się martwię.
        • 0ffka Re: Palenie trawy 02.03.10, 18:55
          Według mnie za dużo pali. Przy takiej ilości, jaką podjesz nie miałabyś z nim
          kontaktu normalnego chyba, że sama byłabyś ujarana cały czas.
          Może pali sieje?
    • sundry Re: Palenie trawy 02.03.10, 18:50
      Jest się czym martwić. Pisała tu kiedyś dziewczyna, której chłopak
      był na odwyku po marihuanie, wrażenia absolutnie negatywne.
    • kopx Re: Palenie trawy 02.03.10, 18:56
      Ja ci powiem tak.

      Niektórzy wolą piwo niektórzy trawę a niektórzy nic nie potrzebują

      Samo palenie trawy nie jest niczym strasznym, tak samo jak picie
      piwa nie jest niczym strasznym, ale zarówno z tym i tym można
      przesadzić i uzaleznic. A uzależnienie od czegokolwiek nie jest
      niczym rozsądnym.

      Uzależenienie od trawy nie wywołuje może takich drastycznych skutków
      jak od alkoholu. Nie ma jakiegoś fizycznego zniszczenia i
      uzależnienia , ale uzależnienie psychiczne wsytępuje jak najbardziej
      i z czasem palenie jest głównym albo jednym z najważniejszych pkt
      dnia.

      Tak jak niektórzy ludzie potrafia pić alkohol w celach rozrywkowych
      raz kiedys, tak samo niektórzy mogą kontrolować palenie trawy, ale
      czy twój chłopak to kontroluje to powinnaś sobie sama odpowiedzieć.



      • takajatysia Re: Palenie trawy 03.03.10, 14:23
        > Ja ci powiem tak.
        >
        > Niektórzy wolą piwo niektórzy trawę a niektórzy nic nie potrzebują
        >
        > Samo palenie trawy nie jest niczym strasznym, tak samo jak picie
        > piwa nie jest niczym strasznym, ale zarówno z tym i tym można
        > przesadzić i uzaleznic. A uzależnienie od czegokolwiek nie jest
        > niczym rozsądnym.

        Z tym się zgadzam.

        > Uzależenienie od trawy nie wywołuje może takich drastycznych
        skutków
        > jak od alkoholu.

        A z tym się nie zgodzę. Po paru latach palacze trawy mają
        tzw. "zryty łeb". Choć w sumie okazjonalnie to chyba fajniejsze niż
        piwsko. I tak nie śmierdzi i tylu kalorii nie ma, a efekt
        sympatyczniejszy.
        • sumire Re: Palenie trawy 03.03.10, 14:27
          takajatysia napisała:

          Choć w sumie okazjonalnie to chyba fajniejsze niż
          > piwsko. I tak nie śmierdzi i tylu kalorii nie ma, a efekt
          > sympatyczniejszy.

          zależy, dla kogo. znam ludzi, którzy po marihuanie mają ochotę wyskoczyć oknem.
          popadanie w stupor też nie jest szczególnie fajne.
          i niestety - śmierdzi ;)
          • takajatysia Re: Palenie trawy 06.03.10, 20:09
            a bo ja z tym efektem to o sobie myślałam. A miałam (te całe parę razy) efekt
            uciechy ze wszystkiego i miłości do wszystkich ;D
    • zeberdee24 Re: Palenie trawy 02.03.10, 19:00
      Przede wszystkim to ty musisz sprawdzić co on pali, bo czysta marihuana jest w
      PL mało popularna, najczęściej osiedlowi dilerzy handlują skunem, czyli
      trawka+masa różnych bardzo trujących rzeczy potęgujących kopa. Kolejna
      rzecz - jeżeli gość wpadł w apatię, ma zwolnione reakcje i ogólnie wydaje się
      być totalnie pozbawiony ambicji to znaczy że jest źle.
    • repsss Re: Palenie trawy 02.03.10, 19:12
      To jak ona na niego wpływa najlepiej ocenić możesz Ty. Ogólnie
      wydaje mi się, że troche za dużo pali, ale nie wiem czy nie
      przesadziłaś w opisie. Jeśli jest pewien swojego żródła to nie
      powinno go odmóżdżyć. To jest używka, jak dla mnie lepsza od
      alkoholu, ale gorsza od papierosów, więc wszystko zależy od umiaru,
      itp.
    • berta-live Re: Palenie trawy 02.03.10, 19:28
      Ta częstotliwość i niemożność odmówienia sobie zapalenia, sugeruje że może być
      uzależniony. Ale to czysto psychiczne uzależnienie, marihuana, w przeciwieństwie
      np do nikotyny i alkoholu, nie uzależnia fizycznie. Myślę, że jak zauważy, że
      nałóg utrudnia mu życie, to sam coś z tym zrobi. Wbrew obiegowej opinii, jest to
      nałóg dużo bezpieczniejszy niż papierosy i alkohol.
      • marzeka1 Re: Palenie trawy 02.03.10, 19:34
        "Mój chłopak bez przerwy pali trawę, a ja boję się bardzo o niego.
        On mi mówi, że trawa powinna być zalegalizowana i na niego nie
        działa w żaden sposób. "-

        bzdury mówi i tyle, poza tym pali dużo, bardzo dużo i pewnie nie jest w stanie
        sobie odmówić. Miałam kumpla na studiach: zaczął popalać na drugim roku i walił
        teksty jak twój chłoptaś, na 4 roku już miał tak zjarany mózg, że nie dał rady
        skończyć studiów. Powodzenia w związku z ćpunem.
        • duffy11 Re: Palenie trawy 02.03.10, 20:48
          Domyslam sie , ze zaden z kumpli nie zazywal alkoholu????? Ten jeden nie
          ukonczyl, bo palil???
      • 0ffka Re: Palenie trawy 02.03.10, 19:39
        berta-live napisała:

        > Wbrew obiegowej opinii, jest t
        > o
        > nałóg dużo bezpieczniejszy niż papierosy i alkohol.

        Dokładnie :)
        Ale w myśl zasady: to co nielegalne jest lepiej opłacalne, trawa jest zakazana...
        • zeberdee24 Re: Palenie trawy 02.03.10, 19:52
          Jak tak patrzę po moich znajomych to ci którzy lubili popić jednak znacznie
          lepiej funkcjonują niż ci co lubili się spalić. Chyba ta trawka jednak nie jest
          taka nieszkodliwa.
          • berta-live Re: Palenie trawy 02.03.10, 20:38
            A skąd wiesz, że poprzestawali na trawce? W swoim życiu spotkałam się z 2
            osobami, które twierdziły, że tylko przypalają, czasem amfetaminę biorą.
            Natomiast nigdy nie wdawały się w dyskusje o swoich skłutych rękach. Chyba, że
            marihuana brana dożylnie faktycznie odmóżdża.
            • zeberdee24 Re: Palenie trawy 02.03.10, 20:45
              Przede wszystkim zacznijmy od tego że trawki w Polsce prawie nie ma, jest skun i
              maczanki a to potrafi odmóżdżyć, po drugie amfetamina robiona w Polsce(do której
              się amatorzy palenia łatwo przekonują, bo niestety trawka jest zwykle pierwszym
              krokiem) potrafi w kilka miesięcy załatwić człowieka.
              • berta-live Re: Palenie trawy 02.03.10, 20:53
                Ale nie mówmy, że marihuana czy amfetamina same w sobie szkodzą. A jak ktoś nie
                zna umiaru to i woda go powali. Poza tym jak do tych używek jeszcze się ludzie
                przyznają, tak do czegoś mocniejszego w życiu.
                • zeberdee24 Re: Palenie trawy 02.03.10, 21:03
                  Jasne, w odpowiedniej dawce to nawet arszenik nie szkodzi, tyle że jak ktoś
                  jedzie kolejne kreski amfetaminy to raczej nie myśli o odpowiednich dawkach, on
                  wie że amfetamina szkodzi mniej niż alkohol.
                  • berta-live Re: Palenie trawy 02.03.10, 21:07
                    Amfetaminy nie bierze się w celu stricte rekreacyjnym, dlatego ciężko ją
                    porównać z używkami typu papierosy, marihuana czy alkohol.
                    • zeberdee24 Re: Palenie trawy 02.03.10, 21:13
                      Bierze się i to w ogromnych ilościach, wszystkie piguły są oparte na
                      amfetaminie, a i samą amfą się ludzie futrują na imprezach. Mojego kolegę w rok
                      trawka i białe przerobiły z fajnego gościa w dożywotniego pacjenta psychiatryka,
                      kto uważa że jego to nie spotka i da radę nad tym panować niech próbuje tych
                      rozrywek.
                      • figgin1 Re: Palenie trawy 04.03.10, 01:42
                        zeberdee24 napisał:
                        > ,
                        > kto uważa że jego to nie spotka i da radę nad tym panować niech próbuje tych
                        > rozrywek.

                        Probowałam tych rozrywek, większość moich znajomych próbuje od lat, mój facet
                        niedługo pewnie będzie miał trzydziestą rocznicę palenia zioła i nikomu się do
                        psychiatryka nie speszy. W internecie ciągle czytam o historiach, jak to ktoś
                        się od marihuany stoczył, ale zawsze odnoszę wrażenie, że zmyślający te
                        historyjki nawet nie wie, jak trawa działa ;)
                        • erillzw Re: Palenie trawy 02.08.10, 03:05
                          figgin1 napisała:

                          > Probowałam tych rozrywek, większość moich znajomych próbuje od lat,
                          mój facet
                          > niedługo pewnie będzie miał trzydziestą rocznicę palenia zioła i
                          nikomu się do
                          > psychiatryka nie speszy. W internecie ciągle czytam o historiach,
                          jak to ktoś
                          > się od marihuany stoczył, ale zawsze odnoszę wrażenie, że
                          zmyślający te
                          > historyjki nawet nie wie, jak trawa działa ;)

                          Rozumiem, ze Wy tez na sniadanko skrecik, na drugie kolejny, na obiad
                          tez skreta no bo tak bez to dziwne, koniecznie na podwieczorek no
                          wiadomo przed snem tez jeden. W koncu to nie szkodzi, nie ryje bani a
                          wrecz jest norma i pozwala normalnie funkcjonowac...

                          Popalanie ziola to nie to samo co nagminne palenie go przez caly
                          dzien! no ludzie..
                • rumak.hrabiny Re: Palenie trawy 03.03.10, 10:43
                  > Ale nie mówmy, że marihuana czy amfetamina same w sobie szkodzą.

                  bluźnisz. amfetamina to silny narkotyk. wystarczy, że ktoś wpadnie w
                  towarzystwo, gdzie jest na nią moda. każdy, kto ją regularnie zażywa, jest
                  narkomanem. na nią nie ma mocnych, każdego złamie. jeden wpadnie w nałóg po
                  kilku razach, inny po kilkunastu. kto przy pierwszym objawie uzależnienia nie
                  odstawi amfy, ten będzie się staczał.

                  w przeciwieństwie do zielska czy alkoholu, nie da się na dłuższą metę
                  kontrolować branie amfetaminy.

    • jane-bond007 Re: Palenie trawy 02.03.10, 20:16
      słyszałąm kiedyś wywiad z kolesiem ktory palił, tak tylko palił,
      opowiadał o swoich koleszkach, o tych co wyladowali w psychiatryku
      albo o tych co chcieli polatać albo o tych ktorym tygrysek z
      puchatkiem popie...ją po mieszkaniu...


      skąd wiesz czy za następnym twoj ukochany nie wyskoczy z jakims
      glupim tekstem i nie bedzie to zart, tylko okaze sie ze zlasował
      sobie mozgownice i nie da sie nic z tym zrobic? poza tym skąd
      pewność że nie sięgnie po coś mocniejszego skoro juz teraz trawa mu
      nie starcza

      moze zerknij i sie obudź

      www.niepal.pl/haszysz-marihuana/385.html
      • berta-live Re: Palenie trawy 02.03.10, 20:43
        Ten artykuł to jakaś tendencyjna ściema. Nie ma żadnych dowodów na szkodliwość
        marihuany.

        Ale jak się bawimy we wrzucanie artykułów to ja też coś mam. ;)
        www.racjonalista.pl/kk.php/s,666
        • bodum Re: Palenie trawy 02.03.10, 21:04
          berta-live napisała:

          > Ten artykuł to jakaś tendencyjna ściema. Nie ma żadnych dowodów na szkodliwość
          > marihuany.

          A czy mój chłopak w psychozie ponarkotykowej (tylko marihuana) w psychiatryku
          jest dowodem czy wciąż ściema?
          Wkur.wiają mnie te samousprawiedliwiające teksty o nieszkodliwości lekkich
          narkotyków.
          Znam kilka osób palących zioło codziennie od kilku lat i z żadną z nich nie da
          się odbyć dłuższej normalnej konwersacji.
          • berta-live Re: Palenie trawy 02.03.10, 21:10
            A znasz osoby, które codziennie ładują w siebie alkohol i można z nimi odbyć
            sensowną konwersację? Nie słyszałaś o przypadkach alkoholików trafiających w
            stanie psychoz do psychiatryków?
            • wrr2 Re: Palenie trawy 02.03.10, 23:30
              I? W jaki to sposób szkodliwość alkoholu (której nikt przecież nie neguje) ma
              dowodzić nieszkodliwości marihuany?
              • berta-live Re: Palenie trawy 03.03.10, 00:42
                Nie ma dowodzić nieszkodliwości tylko pokazać, że są gorsze rzeczy, którymi
                jakoś nikt się nie podnieca. Widząc kogoś z codzienną racją poobiedniej puszki
                piwa, nikomu do głowy nie przyjdzie panikować, że pewnie delikwent jest na
                prostej drodze do psychiatryka i trwałego uszkodzenia mózgu. Podobnie jest z
                papierosami. Natomiast na czarny PR marihuany dał się nabrać prawie każdy.
                • rumak.hrabiny Re: Palenie trawy 03.03.10, 12:25
                  > Nie ma dowodzić nieszkodliwości tylko pokazać, że są gorsze rzeczy, którymi
                  > jakoś nikt się nie podnieca. Widząc kogoś z codzienną racją poobiedniej puszki
                  > piwa, nikomu do głowy nie przyjdzie panikować, że pewnie delikwent jest na
                  > prostej drodze do psychiatryka i trwałego uszkodzenia mózgu. Podobnie jest z
                  > papierosami. Natomiast na czarny PR marihuany dał się nabrać prawie każdy.

                  większość niemców, czechów, słowaków codziennie pije piwo i to przeważnie
                  niejedno. gdyby prawdą było to, co piszesz, większość tych ludzi mieszkałaby w
                  psychiatrykach. o ile mogę się zgodzić, że wódka jest silniejszą i
                  niebezpieczniejszą używką, niż zielsko, to piwo jest używką słabszą i
                  bezpieczniejszą.
            • bodum Re: Palenie trawy 05.03.10, 17:11
              Jeśli ktoś pije jedno piwo dziennie to można z nim odbyć sensowną konwersację,
              tak. I nie słyszałam o psychozie u osoby tak pijącej.

              Poza tym szkodliwość alkoholu nie dowodzi nieszkodliwości zioła.

              > A znasz osoby, które codziennie ładują w siebie alkohol i można z nimi odbyć
              > sensowną konwersację? Nie słyszałaś o przypadkach alkoholików trafiających w
              > stanie psychoz do psychiatryków?
          • alegrias Re: Palenie trawy 03.03.10, 10:07
            Ja znam kilka osob ktore nigdy nie palily trawy a i tak nie da sie z
            nimi odbyc dluzszej normalnej konwersacji ;)
            ad rem - po pierwsze mogl palic nie tylko trawke, po drugie mogl
            miec niezalzne od trawki zaburzenia psychiczne ; )
            Najgarsza rzecza w marysce jest to, ze sprzedaja ja dealerzy, ktorym
            jest na reke podsylae dzieciakom mocniejszych procho niz trawka ;) i
            to jest glowny powod dla ktorego czasc ludzi zaczyna od skreta a
            konczy na kwasie, koksie i innym swinstwie - a tego sie czlowiekowi
            niezle moze w glowie poprzestawiac, to fakt ;)
          • figgin1 Re: Palenie trawy 04.03.10, 01:55
            bodum napisała:
            > A czy mój chłopak w psychozie ponarkotykowej (tylko marihuana) w psychiatryku

            > Znam kilka osób palących zioło codziennie od kilku lat i z żadną z nich nie da
            > się odbyć dłuższej normalnej konwersacji.

            Rozwalają mnie takie zmyślone historyjki...
            • bodum Re: Palenie trawy 05.03.10, 17:03
              A wiesz, że dwa razy? Rozwal się już całkiem.
            • bodum Re: Palenie trawy 05.03.10, 17:05
              figgin1 napisała:

              > bodum napisała:
              > > A czy mój chłopak w psychozie ponarkotykowej (tylko marihuana) w psychiat
              > ryku
              >
              > > Znam kilka osób palących zioło codziennie od kilku lat i z żadną z nich n
              > ie da
              > > się odbyć dłuższej normalnej konwersacji.
              >
              > Rozwalają mnie takie zmyślone historyjki...

              powyższe odnosi się do tego
            • erillzw Re: Palenie trawy 02.08.10, 03:07
              figgin1 napisała:

              > bodum napisała:
              > > A czy mój chłopak w psychozie ponarkotykowej (tylko marihuana) w
              psychiat
              > ryku
              >
              > > Znam kilka osób palących zioło codziennie od kilku lat i z żadną
              z nich n
              > ie da
              > > się odbyć dłuższej normalnej konwersacji.
              >
              > Rozwalają mnie takie zmyślone historyjki...

              Rozwlaja mnie takie zaprzeczenia faktow przez osoby uzaleznione..
              • pochodnia_nerona Re: Palenie trawy 02.08.10, 14:40
                Z tego, co zauważyłam, palenia bronią zazwyczaj ludzie, którzy myślą o sobie, że
                są oryginalni, że są artystycznymi duszami. Tymczasem trawę palą również blokowe
                gnojki, które od niej właśnie zaczynają swoją przygodę z narkotykami. Tak więc -
                nie ma co pozować na artystę i wolnomyśliciela, podpierając się trawką :-D
                A i ja również mam znajomych, którzy palą i z którymi już od pewnego czasu nie
                da się pogadać, co zauważyła moja kumpela, sama nie będąc swego czasu "świętą".
        • sootball Re: Palenie trawy 03.03.10, 15:15
          Trochę mam wrazenie, ze ten tendencyjny artykuł został napisany przez kogoś, kto
          właśnmie dobrze się upalił. Nie wiem, moze dlatego:
          www.racjonalista.pl/kk.php/s,4947/q,A.jak.amfetamina.dla.przyjaciol.feta.bialko.czy.speed
    • gobi05 Re: Palenie trawy 02.03.10, 20:26
      > Jestem z mężczyzną już prawie rok (...)
      > Mój chłopak bez przerwy pali trawę, a ja boję się bardzo o niego.(...)
      > Martwie się strasznie tym bardziej, że nigdy nie miałam z tym
      > doczynienia. Czy to jest szkodliwe (...)

      Dziwne, że nic nie wiesz. Monar istnieje już ponad 30 lat,
      w szkołach prowadzone są tysiące pogadanek, masz YouTube
      i Google, a ty pytasz, czy to jest szkodliwe.

      Każdy nałóg jest szkodliwy - z definicji. Nawet nieopanowane
      oglądanie Żwirka i Muchomorka będzie w życiu szkodliwe.
      Pytanie, czy twój mężczyzna jest w stanie odmówić sobie
      tej (swoistej) przyjemności z głupawki, choćby na czas
      Wielkiego Postu? Nie chciałbym, byś zamieniła się w szpiega
      i policjanta, ale uważam, że masz prawo postawić mu wybór
      "albo trawa albo ja". I nie na tydzień, tylko na zawsze.

      Masz takie prawo.
    • poker09 Re: Palenie trawy 02.03.10, 20:43
      Miałam kiedyś do czynienia z kimś, kto uważał tak samo jak Twój
      chłopak. Tez myślał, że marihuana nie ma na niego wpływu, a w ciągu
      kilku lat z całkiem inteligentnego chłopaka zamienił się w bezmózgie
      zombi. Palił, żeby się obudzić, palił, żeby mu się łatwiej zasypało,
      albo go gardło bolało, a to do towarzystwa z kolesiami po partyjce
      przy automatach. Facet miał ponad 20 lat i zero ambicji, brak matury,
      brak pracy. Jedynym celem i rozrywka było przegrywanie kasy z
      kumplami i jaranie.
    • duffy11 Re: Palenie trawy 02.03.10, 20:47
      Pewnie , niejeden z tych co Ci zycza powodzenia w zwiazku z cpunem itp..naweet
      nie zwraca uwagi na tate, brata, kolege, chlopaka , ktory zamiast jak Twoj pali,
      pije sobie piwo po pracy, szkole i w weekendy od rana do nocy. Dla tych
      :powodzenia w zwiazku z alkoholikiem.
    • postponed Re: Palenie trawy 02.03.10, 21:09
      żyjesz z narkomanem i to bardzo źle. w przypadku każdego uzależnienia życie to
      staczanie się po równi pochyłej, teraz już będzie tylko gorzej. uważam, że Twój
      mężczyzna powinien podjąć leczenie, jeśli odmówi to nie powinien już być Twoim
      mężczyzną.
    • rumak.hrabiny Re: Palenie trawy 03.03.10, 09:06
      twój chłopak jest narkomanem. nie każdy kto jara zielsko nim jest, tak
      jak nie każdy kto pije piwo jest alkoholikiem. tak mu geny się ułożyły. naukowcy
      badając czyjś kod genetyczny są już w stanie z prawdopodobieństwem 95% określić
      kto może sobie wieczorem piwo wypić a kto powinien unikać alkoholu jak ognia, bo
      prędzej czy później zacznie chlać bez umiaru. tak samo podobno około 20%
      populacji nie powinna pod żadnym pozorem jarać zielska, bo przestanie to
      kontrolować, zacznie szukać czegoś mocniejszego, jeżeli przedtem we łbie mu się
      nie pomiesza od nadmiernych ilości wypalanego zielska.

      najgorsze jest to, że gdy zaczynasz pić okazjonalnie piwo czy jarasz pierwsze
      skręty, nie wiesz czy wolno ci to robić czy nie oraz to, że alkohol i zielsko
      najbardziej smakują tym, którzy zostaną nałogowcami.

      w tej dyskusji o zielsku, jak zwykle ścierają się dwie skrajne opinie.
      jeżeli ktoś od czasu do czasu na imprezie czy w weekend weźmie 3 machy zielska,
      nic mu się nie stanie. jeżeli ktoś będzie jarał 2-3 skręty dziennie, to po
      pewnym czasie straci kontakt z otoczeniem, zawali studia, we łbie mu się pomiesza.
    • figgin1 Re: Palenie trawy 03.03.10, 09:14
      Marihuana nie jest szkodliwa. Nadużywana w taki sposób jak opisujesz może
      uzależniać, choć to bardzo rzadkie i nie ma jakiś fizycznych skutków. Natomiast
      uważaj na odklejenie od rzeczywistości. Nie wiem jak to lepiej opisać, ale
      poznasz o co chodzi :). Generalnie moja opinia jest taka, że najprawdopodobniej
      nie dzieje się nic złego, ale rozejrzyj się uważnie. A tak poza tym radzę samej
      zapalić, najlepiej w łóżku.
      • rumak.hrabiny Re: Palenie trawy 03.03.10, 09:23
        nie zgadzam się. uważam, że jeżeli komuś jeden joint dziennie nie wystarcza, już
        jest narkomanem. ten chłopak niedługo będzie zaczynał każdy dzień od zapalenia i
        nawet w pracy czy na uczelni będzie w wymykał się, by zajarać
      • markac28 Re: Palenie trawy 03.03.10, 09:36
        Jeżeli twój chłopak twierdzi, że trawa nie działa na niego w żaden
        sposó to kłamie i jest już uzależniony. Nawet alkoholik wie, że
        alkohol na niego działa i wie jak. A skoro próbujesz wierzyć
        ćpunowi, że narkotyk na niego nie działa to sama spróbuj i jeśli
        masz możliwość zarejestruj swoje zachowanie (np. kamera) , a potem
        na trzeźwo pooglądaj i oceń czy taka jesteś, jeśli tak to luzik nie
        masz problemu i możesz wierzyć chłopakowi.
        A jak stać cię na więcej to zapal trawkę przed spotkaniem ze
        znajomymi, którzy nie palą i zobacz jak zareagują, będziesz mogła
        stwierdzić, że chłopak mówi prawdę i to nie działa. Jeśli natomiast
        zadziała bedziesz wiedziała, że on jest uzależniony i trawka to dla
        niego pikuś, przy innych narkotykach, które na pewno bierze.
        • figgin1 Re: Palenie trawy 04.03.10, 02:10
          markac28 napisała:
          A skoro próbujesz wierzyć
          > ćpunowi, że narkotyk na niego nie działa to sama spróbuj i jeśli
          > masz możliwość zarejestruj swoje zachowanie (np. kamera) , a potem
          > na trzeźwo pooglądaj i oceń czy taka jesteś, jeśli tak to luzik nie
          > masz problemu i możesz wierzyć chłopakowi.

          Test bez sensu. Ja po trawie zachowuję się zupełnie inaczej, mój facet całkiem
          normalnie. I nie wiem w jaki sposób inne zachowanie pod wpływem miałoby
          udowadniać używanie innych narkotyków.
    • yoko0202 Re: Palenie trawy 03.03.10, 10:33
      palenie trawy dzień w dzień, na śniadanie i na kolację, normalne po prostu nie jest
      osobiście do trawki nic nie mam, od wielu wielu lat zdarza mi się złapać bucha
      raz na jakiś czas, w gronie moich znajomych większość czasami pali, ale nie znam
      nikogo kto pali codziennie; twój facet jest uzależniony (trochę inny rodzaj
      uzależnienia niż np. od papierosów czy alkoholu, no ale jest to jednak
      uzależnienie);
      jeżeli to ci przeszkadza, a nie dziwię się że tak, to postaw sprawę jasno -
      osobiście nie wyobrażam sobie bycia z kimś kto non stop chodzi spalony.
    • sumire Re: Palenie trawy 03.03.10, 10:50
      prowadzi to do tego, że za jakiś czas zacznie mu odwalać. zapalenie jointa raz
      na jakiś czas przy okazji imprezy nie jest niczym złym, ale codzienne
      przypalanie w takich ilościach to najzwyklejszy nałóg. i wbrew temu, o czym
      niektórzy chcieliby Cię przekonać, nie mniej poważny od alkoholizmu.
      jeśli twierdzi, że to na niego nie działa - to niech tego nie robi.

      swoją drogą, jeśli tyle tego pali, to albo zamożny z niego człowiek, albo to coś
      jest kiepskiej jakości.
    • purchawkapuknieta Re: Palenie trawy 03.03.10, 11:41
      to ćpun.
      postaw mu ultimatum: albo trawa albo ty. zrobi dziką awanturę, jak śmiesz takie
      warunki stawiać. jesteś niedojrzała, nic nie rozumiesz i w ogóle wasz związek to
      był błąd :) spakuje się i wyjdzie w nadziei, że zagryzie cie sumienie, bo... on
      przecież nie jest uzależniony :)
      • figgin1 Re: Palenie trawy 04.03.10, 02:13
        purchawkapuknieta napisała:

        > to ćpun.
        > postaw mu ultimatum: albo trawa albo ty. zrobi dziką awanturę, jak śmiesz takie
        > warunki stawiać. jesteś niedojrzała, nic nie rozumiesz i w ogóle wasz związek t
        > o
        > był błąd :) spakuje się i wyjdzie w nadziei, że zagryzie cie sumienie, bo... on
        > przecież nie jest uzależniony :)

        Jakby mi ktoś takie ultimatum postawił, na przykład dotyczące kawy też bym
        spakowała walizkę i zwiała. Co test narkomaństwa wymyślacie to głupszy...
        • sumire Re: Palenie trawy 04.03.10, 09:13
          wiesz, niby wszystko jest dla ludzi - i kawa, i jointy. ale jeśli ktoś twierdzi,
          że popalanie na niego nie działa, a mimo to nie może się powstrzymać, żeby nie
          robić tego codziennie, to coś nie teges, prawda?
        • purchawkapuknieta Re: Palenie trawy 05.03.10, 14:02
          jak widać, działa idealnie.
    • drwallen Ciesz się że nie pije alkoholu etylowego 03.03.10, 13:35
      Ogólnie to widać chłopak ma skłonności do nałogów. Pozostaje ci tylko cieszyć
      się, że nie sięga po coś mocniejszego jak np. alkohol.

      Na trawie zwykle się kończy - jeżeli komuś podoba się stan po marihuanie to
      raczej nie będzie mu się podobać po narkotykach jak amfetamina, kokaina, ekstazy
      czy alkohol etylowy. Ale i tak powinien robić sobie przerwy w paleniu. Po
      marihuanie nie będzie agresywny jak po alkoholu, nie uzależni się też fizycznie,
      nie umrze od przedawkowania bo nie można tego przedawkować. Jedyne czego można
      się obawiać to że będzie miał od takiego palenia codziennie jakieś zaburzenia
      psychiczne typu lęki i paranoje. Sugeruj mu aby palił tylko raz w tygodniu - np.
      w weekend, a nie codziennie i bardzo uważaj, żeby nie zaczął pić alkoholu bo
      jeżeli uzależni się tak od alkoholu to już po nim.
      • figgin1 Re: Ciesz się że nie pije alkoholu etylowego 04.03.10, 02:14
        drwallen napisał:
        Zgadzam sie z tobą jak rzadko kiedy...
      • rumak.hrabiny Re: Ciesz się że nie pije alkoholu etylowego 04.03.10, 09:40
        ja też od czasu do czasu, okazjonalnie, w miłym towarzystwie czy przy dobrej
        muzyce wciągnę kilka dymków, gdy wiem, że zielsko jest z pewnego źródła.
        wszystko jest dla ludzi, ale we wszystkim należy mieć umiar. lubię też sobie
        wieczorem wypić piwo, ale unikam towarzystwa osób, które chodzą wiecznie
        podpici. tak samo unikam osób wiecznie najaranych.

        lsd też nie uzależnia fizycznie, ale jest traktowane jak narkotyk, bo niszczy
        psychikę. po zielsku nie ma się kaca, syndromu odstawienia, bo poziom thc obniża
        się bardzo powoli, więc trudno to zauważyć.
        • figgin1 Re: Ciesz się że nie pije alkoholu etylowego 05.03.10, 18:12
          rumak.hrabiny napisał:
          >
          > lsd też nie uzależnia fizycznie, ale jest traktowane jak narkotyk, bo niszczy
          > psychikę.
          Kwasy mają silne działanie psychodeliczne. Przypadki, żeby "rozwaliły" psychikę
          pewnie się zdarzają. ale są marginalne. Na pewno nie powinny go używać osoby
          chore psychicznie, ani z osoby ze stanami depresyjnymi i lekowymi, bo mogą ten
          stan pogłębić. Nie sądzę, by dało się normalnie funcjonować używajac tego często
          na dłuższą metę.
    • mamba8 Re: Palenie trawy 04.03.10, 00:31
      Niektórzy się z tego ogarniają, a niektórzy nie. Weź z nim pogadaj o tym (kiedy
      nie jest spalony) i nie spotykaj się z nim jak będzie pod wpływem.
    • cloclo80 Re: Palenie trawy 04.03.10, 00:35
      To nie jest mężczyzna. To gówniarz-narkoman.
      Pilnuj portmonetki zanim będzie za późno.
    • s.p.7 Re: Palenie trawy 04.03.10, 09:03
      UZywka jak alkohol
      tylko ze bardziej ryje baniak

      Uzaleznai psychicznie i fizycznie, niszczy orgaznim

      • ldmochowski Co jest bardziej szkodliwe? 05.03.10, 14:00

        Mam nadzieje że to utnie dyskusje co bardziej szkodzi.

        Lista szkodliwości zdrowotnej i społecznej narkotyków opublikowana w "The Lancet"
        https://konopialeczy.pl/images/thelancet.gif

        Tłumaczenie Listy:
        1.Heroina
        2 Kokaina
        3 Barbiturany
        4 'uliczny' Metadon
        5 !!! Alkohol !!!
        6 Ketamina
        7 Benzodiazepiny
        8 Amfetamina
        9 !!!Tytoń
        10 Buprenorfina
        11 Marihuana
        12 Substancje wziewne
        13. Inhibitory MAO-A (leki antydepresyjne typu Prozac)
        14 LSD
        15 "lek uspokajający"
        16 Steroidy
        17 GHB (tabletka gwałtu)
        18 Ecstasy
        19 Popers
        20 Khat

        ... ciekawe że alkohol i tytoń są legalne a państwo nieźle na nich zarabia...
        • obrotowy LSD jest wyraznie przereklamowany 05.03.10, 14:36
          skoro stoi tak nisko :)
          • figgin1 Re: LSD jest wyraznie przereklamowany 05.03.10, 18:13
            Czyli ekstaza jest mniej szkodliwa niż kwasy... Nono, kto by pomyślał...
        • nekomimi Re: Co jest bardziej szkodliwe? 06.03.10, 05:05
          > 13. Inhibitory MAO-A (leki antydepresyjne typu Prozac)

          Prozac nie jest inhibitorem MAO tylko SSRI.
        • rumak.hrabiny głupich nie sieją. na szczęście jest selekcja natu 06.03.10, 12:49
          czy zadałeś sobie trochę trudu i sprawdziłeś jakie były kryteria w tym żałosnym "rankingu"?

          Arbitrary* ranking

          The researchers said the current ABC system was too arbitrary, and failed to give specific information about the relative risks of each drug.

          It also gave too much importance to unusual reactions, which would only affect a tiny number of users.


          Tekst linka

          *arbitrary (słownik) - arbitralny, przypadkowy, samowolny

          -----------------------

          teraz o ecstasy. to pochodna metamfetaminy, a więc wyjątkowe świństwo, na szczęście w niedużej dawce. meth to bardzo szybko uzależniający, wyniszczający narkotyk i tylko heroina szybciej uzależnia. wiem, że wiele osób przez dłuższy czas bierze ecstasy raz w tygodniu przed pójściem do klubu. niby bezkarnie, ale po pewnym czasie bez "kopa" już nie potrafi się bawić a nieraz nawet seksu uprawiać. wiele osób zakłada rodzinę, przestaje brać, ale wiele też zwiększa dawkę, naturalnie przechodzi na silniejsze narkotyki. ryzyko jest naprawdę duże. czym ryzykują?

          ZOBACZCIE

          oczywiście, totalną bzdurą jest też, że lsd jest mniej szkodliwe niż zielsko. co z tego, że nie uzależnia fizycznie, jeżeli już kilkakrotne użycie może doprowadzić do trwałych zmian w psychice. problem z kwasem jest taki, że to bardzo stężona substancja i sprzedawane dawki czasami kilkakrotnie różnią się mocą. czy warto ryzykować?
          • ldmochowski rumak.hrabiny 08.03.10, 18:34
            rumak.hrabiny - widzę że jesteś mądrzejszy od ludzi publikujących w piśmie pt. "Lancet".
            Zauważyłem że Ciebie to wogóle pełno na wszystkich forach GW. I na każdym wypowiadasz się jako expert. Pewnie znasz się na wszystkim...
            • rumak.hrabiny zmień dilera, ponieważ 11.03.10, 08:19
              tracisz najwyraźniej kontakt z rzeczywistością.

              to nie ja kwestionuję ten głupi ranking, ale researchers*
              Tekst
              linka


              *researcher - badacz, naukowiec

              widzę, że nie tylko myślenie sprawia ci kłopoty, ale i angielski. poza tym w
              zdecydowanej większości cywilizowanych krajów świata stosuje się podział na
              narkotyki twarde i miękkie i do miękkich zalicza się zielsko a nie ecstasy. nie
              znam kraju, który zalegalizował ecstasy. jest za to wiele państw, w których
              posiadanie małych ilości zielska na własny użytek nie jest ścigane przez prawo.
              widocznie również mają w dupie ten artykulik.

              > Zauważyłem że Ciebie to wogóle pełno na wszystkich forach GW. I na każdym wypow
              > iadasz się jako expert. Pewnie znasz się na wszystkim...


              zauważyłeś? no to masz zwidy. czy ty jesteś zdrowy psychicznie? lecz się
              człowieku, przestań brać. przyjmij do wiadomości, że dotychczas zabrałem głos na
              tylko 6 forach. z tym, że na 4 forach tylko sporadycznie, w sumie tylko
              21 postów.


              czy nie zauważyłeś, że to ciebie pełno na wszystkich forach? zabrałeś
              głos na ponad 25 forach

              Tekst
              linka
              • rumak.hrabiny Re: zmień dilera, ponieważ 12.03.10, 01:41
                coś mi link się nie wkleił. spróbuję jeszcze raz
                Tekst
                linka
        • berta-live Re: Co jest bardziej szkodliwe? 06.03.10, 13:31
          A co znaczą te kolory i na podstawie jakich kryteriów powstała ta lista?
          • rumak.hrabiny Re: Co jest bardziej szkodliwe? 06.03.10, 14:17
            ta klasyfikacja niewiele ma wspólnego właściwościami uzależniającymi danej
            substancji. została stworzona tylko na użytek prawa, walki z
            przemytnikami narkotyków, producentami dealerami. za posiadanie i wytwarzanie
            substancji z klasy a dostajesz surowszy wyrok niż za substancję klasy b. jeszcze
            łagodniej potraktują posiadanie substancji klasy c.

            zielsko jest popularne, często używane, więc jest ścigane jak amfetamina,
            chociaż jego szkodliwość w rozsądnych ilościach jest mała.
            • rumak.hrabiny Re: Co jest bardziej szkodliwe? 06.03.10, 20:44
              jeszcze taki przykład. hamburgery z macdonald, burger king, itd, są w ameryce niewątpliwie substancją bardziej szkodliwą społecznie i zdrowotnie niż zielsko. gdyby przyjąć podobne kryteria, znalazłyby się gdzieś w środku tego rankingu. oczywiście byłyby drobne trudności z ustaleniem dokładnej liczby zgonów spowodowanych zażywaniem tych kotletów, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że liczba byłaby duża.
          • maitresse.d.un.francais tam jest 4-MTA 02.08.10, 15:01
            a Wikipedia powiada, że:

            4-MTA
            Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
            Skocz do: nawigacji, szukaj
            4-MTA
            4-metylotioamfetamina 007.svg
            Ogólne informacje
            Inne nazwy 4-metylotioamfetamina
            p-metylotioamfetamina
            Wzór sumaryczny C10H10NS
            SMILES CC(CC1=CC=C(C=C1)SC)N
            Masa molowa 181,299 g/mol
            Identyfikacja
            Numer CAS 14116-06-4
            PubChem 151900[1]
            Niebezpieczeństwa
            Klasyfikacja
            Wykaz środków odurzających I-P

            4-MTA – 4-metylotioamfetamina – substancja psychoaktywna o działaniu
            stymulującym i słabym empatogennym, pochodna amfetaminy. Jest wyjątkowo
            niebezpieczną substancją, powoduje silną hipertermię mogącą stanowić zagrożenie
            dla życia. 4-MTA jest inhibitorem MAO-A, co może też tłumaczyć dużą liczbę
            przypadków śmierci po 4-MTA. Zażywanie inhibitorów MAO w połączeniu z pochodnymi
            amfetaminy jest groźne dla życia.

            Stąd nasz dzielny wojak wykombinował, że skoro jest inhibitorem, a inhibitory są
            stosowane w leczeniu, zatem jest lekiem.

            A CZEGO jest inhibitorem, to już mu wisiało równo.
        • phalaenopsis Re: Co jest bardziej szkodliwe? 06.03.10, 15:47
          Coś Ty palił?
          4-MTA to jest pochodna amfetaminy. (poz.13)

          Inhibitory MAO, których nb. nie ma na liście, z prozakiem
          (fluoksetyną) nie mają nic wspólnego - oprócz wskazań do stosowania.
        • maitresse.d.un.francais co do "15. "lek uspokajający" 02.08.10, 15:04
          Methylphenidate
          From Wikipedia, the free encyclopedia

          Methylphenidate
          Systematic (IUPAC) name
          methyl phenyl(piperidin-2-yl)acetate
          Identifiers
          CAS number 113-45-1
          ATC code N06BA04
          PubChem CID 4158
          DrugBank DB00422
          ChemSpider 4015
          Chemical data
          Formula C14H19NO2
          Mol. mass 233.31 g/mol
          SMILES eMolecules & PubChem
          Pharmacokinetic data
          Bioavailability 11–52%
          Protein binding 30%
          Metabolism Liver
          Half-life 2–4 hours
          Excretion Urine
          Therapeutic considerations
          Pregnancy cat. C
          Legal status Controlled (S8) (AU) Schedule III (CA) POM (UK) Schedule II (US)
          Routes Oral, Sublingual, Transdermal, IV, Nasal
          YesY(what is this?) (verify)

          Methylphenidate (MPH; Ritalin, Concerta, Metadate or Methylin) is a
          psychostimulant drug approved for treatment of attention-deficit hyperactivity
          disorder, Postural Orthostatic Tachycardia Syndrome, and narcolepsy. It may also
          be prescribed for off-label use in treatment-resistant cases of lethargy,
          depression, neural insult, obesity, and rarely other psychiatric disorders such
          as Obsessive-Compulsive Disorder. Methylphenidate belongs to the piperidine
          class of compounds and increases the levels of dopamine and norepinephrine in
          the brain through reuptake inhibition of the monoamine transporters. MPH
          possesses structural similarities to amphetamine, but its pharmacological
          effects are even more closely related to those of cocaine, although it is less
          potent with less potential for addiction.[1][2][3] MPH is most commonly known by
          the Novartis trademark name Ritalin, which is an instant-release racemic
          mixture, although a variety of formulations and generic brand names exist.
    • phalaenopsis Re: Palenie trawy 06.03.10, 15:59
      Mnie by mocno zastanowiło, dlaczego on tak tej trawy potrzebuje.
      Problem nie leży tylko w tym, że zażywa coś nielegalnego, ale że
      warunkuje to jego codzienne życie.
      • alessia27 Re: Palenie trawy 06.03.10, 20:53
        Zapal z nim moze zrozumiesz go bardziej.
        • rumak.hrabiny Re: Palenie trawy 07.03.10, 09:49
          wszystko jest dla ludzi, ale pewne zasady powinny obowiązywać i we wszystkim
          należy zachować umiar. nie powinno się pić z alkoholikami, jarać z ćpunami
    • lolcia-olcia Re: Palenie trawy 12.03.10, 07:41
      hehee to nie jest normalne,
      • zawszezabulinka Re: Palenie trawy 02.08.10, 14:19
        powiem ci ze moja siostra jara z mezem trawke od ochoty. mowia ze jest bardziej bezpieczna od papierosa i alkoholu a ludziom w usa sie przepisuje ja podczas chemioterapi
        • erillzw Re: Palenie trawy 02.08.10, 14:35
          Ludziom w USA przepisuje sie konopie indyjskie czyli czyta i nie
          skazona dodatkami trawe. U nas w polsce na dilu takiego towaru NIE
          MA. I na tym polega roznica miedzy szkodliwoscia i jej brakiem.
        • zawsze-eurydyka Re: Palenie trawy 03.08.10, 19:39
          Nie można porównywać sytuacji osoby chorej na śmiertelną chorobę,
          jaka bywa często rak, i stosującej konopie z zalecenia lekarza, żeby
          pomóc sobie znieść chemioterapię, a kogoś, kto pali trawę tylko dla
          uzyskania odmiennego stanu świadomości. To nie jest żaden argument
          za nieszkodliwoscia trawki, po prostu komuś, kto jest chory i na
          chemioterapii niewiele może już zaszkodzić. Co innego, kiedy zdrowy
          człowiek chce się odmóżdżać na własne życzenie.
    • disa Re: Palenie trawy 03.08.10, 19:48
      ja jestem uzależniona od jajek (wiejskich)
      i mozzarelli z bazylią i pomidorami
      i mój Partner musi z tym żyć ;]
      :)

      a jesli chodzi o Twojego chłopaka... mam Znajomą która tak pali
      potrafi iść robić zakupy bez portfela
      jechać, gdzieś i zanim dojedzie w dany punkt zapomnieć PO CO tam pojechała

      ma po prostu dziury w mózgu
      a szkoda bo była kiedyś fajna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka