Dodaj do ulubionych

Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw...

03.03.10, 22:20
Brzmi: Po ch#uj ludzie robiom sobie opisy na GG?
Bo ja rozumiem, że np jak ktoś robi sobie opis "zaraz wracam" albo "wyjechałem
do Akwizgranu" lub "mam zawał" to znaczy, że nie chce, rzeby mu ktokolwiek
dupę zawracał i pisał do niego niepotszebnie=bo i tak nie odpisze=wiadomo.
Jak tak przeglądam sobie typy opisuw u siebie, to widzę parę kategorii:
- opisy ze stronkami www - no to jeszcze od biedy zrozumiem, bo ktoś coś
śmiesznego zauwarzył na YouTube i chce się podzielić z innymi, żeby śmiali się
razem z nim i żeby była klawa atmosferka
- durne sętencje - typu "faceci są jak miejsca na parkingu", albo inne
poruwnania kobiet do żelazek, sztachet i przedmiotuw domowego urzytku
- jeszcze inne - zwroty opisujące aktualny stan żeczy - obowiązkowo po
angielsku - czyli np= "i'm burning", albo "tired as hell"
- no i kolejne=jakieś kur#wa zwroty skierowane do pojedyńczego urzytkownika,
typu "ja ciebie też kochanie" albo "Przemuś - gratuluję!"

Nawet mi się nie chce wymyślać teorii skond się to bierze, to morze tutaj zapytam?
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 03.03.10, 22:25
      potworski napisał:

      > Brzmi: Po ch#uj ludzie robiom sobie opisy na GG?

      żeby manifestować swoją głupotę

      ps. po ch.j lubie w ogóle mają GG
      • menk.a Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 08:16
        wicehrabia.julian napisał:

        > ps. po ch.j lubie w ogóle mają GG

        Żeby być z kimś w kontakcie nieco mniej zobowiązującym niż telefonicznym;)
        Znaczy nie masz gg?:]
    • berta-live Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 03.03.10, 22:29
      Ja nie rozumiem po co opis 'nie przeszkadzać'. Skoro ktoś nie chce żeby mu
      przeszkadzać to nie lepiej nie uruchamiać gg albo się uniewidocznić?
      • plastelinka.czerwona Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 13:10
        Kiedy mam taki opis, znajomi z pierdółkami się nie odzywają, ale mąż i
        przyjaciele z ważnymi sprawami piszą.
        • berta-live Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 14:32
          Wystarczy być niewidocznym. Na pierdółki nie odpowiadać i udawać niedostępnego a
          jak ktoś z czymś ważnym wyskoczy to odpowiedzieć. Ludzie, którzy czegoś chcą, to
          nawet widząc opis 'niedostępny' i tak zagadują. Jak wydarza się coś hiper
          ważnego to i tak załatwia się to telefonicznie.
          • plastelinka.czerwona Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 15:49
            Niewidocznego nie używam, jak mnie nie ma, to nie ma. Nie ukrywam się przed
            nikim więc nie widzę sensu dziecinady niewidocznego. Jak ktoś jest niedostępny
            to ja też do niego nie piszę.
            Do ciebie pewnie piszą, bo wiedzą, że i tak siedzisz przed kompem tylko cię nie
            widać.
            Jak jestem zajęta, to o ostatnio oglądniętym filmie nie będę rozmawiać (i nikt z
            takim tematem nie odezwie się), ale mężowi odpiszę zawsze, a przyjaciółce np.
            potwierdzę wieczorne spotkanie(będzie to mniej absorbujące niż telefon).
    • pompeja Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 03.03.10, 22:30
      Tylko trochę utrudniło czytanie to ortowanie :P
      Ale tobie wolno :P Gdyby inny juser tu tak nabazgrał, dostałby kopa w łeb ;)

      Lans maleńki, lans = niby fajny opis ;)
    • menk.a Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 03.03.10, 22:31
      Lódzie robią opjisy na gg, rzeby nałukofcy mieli robotę.;)
    • lodzpodwodna Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 03.03.10, 22:31
      Myślem rze to siem bieże stond, rze chcom siem podzielidź sfoim szczęźciem, np;
      "ja tesz ciebie kohanie" i/lub "Przemuś, gratuluję".
      • grassant Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 03.03.10, 23:15
        lodzpodwodna napisała:

        > Myślem rze to siem bieże stond, rze chcom siem podzielidź sfoim szczęźciem,
        np;
        > "ja tesz ciebie kohanie" i/lub "Przemuś, gratuluję".

        albo: "Sniadanie z córką" 24x7
    • pompeja btw.. 03.03.10, 22:31
      Zapomniałeś napisać drenczy, zamiast dręczy :P
      • potworski Re: btw.. 03.03.10, 22:34
        pompeja napisała:

        > Zapomniałeś napisać drenczy, zamiast dręczy :P


        No to czyli dobrze napisałem.
    • six_a Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 03.03.10, 22:37
      sie z zainstalowania bieże. potem to jusz ruwnia pohyła.
    • soulshunter ja wiem, ja wiem 03.03.10, 22:48
      to sie bierze przewaznie z lewego gornego rogu pokoju tego kolo okna ponad szafom, zazwyczaj w piontek tak gdzies kolo 1:38 AM. Zgadnelem?
      • six_a Re: ja wiem, ja wiem 03.03.10, 22:54
        zgadnąłem sie muwi.
    • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 03.03.10, 22:51
      Straszne błędy ortograficzne wszyscy robicie.
      • soulshunter Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 03.03.10, 22:54
        bo to sie qrwa udziela jak wysypka po tróskafkah
    • rzeka.chaosu Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 03.03.10, 22:59
      Mądry jesteś, na pewno się domyślasz.

      Mój typ: żeby uzewnętrznić swoje Ja przytłumione całodziennym trudem pracy,
      szkoły, korków, tłoku i milczenia współpasażerów, a przy tym żeby zabłysnąć jak
      gwiazda na czarnym nieboskłonie lub aby wrazić misiaczkowi najgłębsze uczucia
      płynące wprost z lewej komory serca przez prawą do płuc (albo na odwrót, nie
      znam się ;P) Blablabla...

      Jak patrzę na swój opis dochodzę do wniosku, że jestem bardzo płytka i nie mam
      żadnego życia wewnętrznego.
      • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 03.03.10, 23:05
        rzeka.chaosu napisała:
        > Jak patrzę na swój opis dochodzę do wniosku, że jestem bardzo płytka i nie mam
        > żadnego życia wewnętrznego.


        To chyba tak jak Odra.
        • rzeka.chaosu Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 03.03.10, 23:10
          Nie wiem, nie znam się na Odrze, nigdy jej nie widziałam, ale pewnie masz rację.
          Jeśli Odra jest czysta to to ja ;P
          • grassant Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 03.03.10, 23:18
            rzeka.chaosu napisała:

            > Nie wiem, nie znam się na Odrze, nigdy jej nie widziałam, ale pewnie masz
            rację
            > .
            > Jeśli Odra jest czysta to to ja ;P
            >
            nie ma chyba brudniejszej rzeki w Polsce, od brudnych myśli i nóg ofc.
            >
            • rzeka.chaosu Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 03.03.10, 23:23
              No to wolę górski potok ;D tez jest płytki.
              • grassant Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 09:21
                rzeka.chaosu napisała:

                > No to wolę górski potok ;D tez jest płytki.

                I wartki i/ale(?) zimny ;-)
                • rzeka.chaosu Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 11:02
                  > I wartki i/ale(?) zimny ;-)

                  Oczywiście rozmawiamy nadal o moim życiu emocjonalno-duchowym, w którym stwierdziłam pustkę analizując mój opis na gg, czyli [;)].
                  Potoczek ciepły dla tych co się przyzwyczają :) i pokochają ;P
                  • grassant Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 12:49
                    rzeka.chaosu napisała:

                    > Potoczek ciepły dla tych co się przyzwyczają :) i pokochają ;P
                    >
                    ze złotymi rybkami płynącymi pod prąd, rozumiem(?)
                    • rzeka.chaosu Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 20:10
                      Miałam nie mieć żadnego życia wewnętrznego, czyli chyba bez rybek :(
                  • grassant Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 12:51
                    w którym stwierdziłam pustkę analizując mój opis na gg, czyli [;)]

                    jaki masz swój numer, chętnie się temu przypatrzę...
                    • rzeka.chaosu Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 20:11
                      Myślę, że na GG wygląda to tak samo jak tu na forum ;)Czyli nie musisz znać
                      mojego nr żeby się przypatrzeć ;)
    • mason_i_cyklista Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 02:36
      a moje pytanie

      Brzmi: Po ch#uj

      robisz tyle umyślnych błędów? ani to fajne ani śmieszne. wrong way - sie znaczy.
      • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 09:46
        Twoja fantazja potrafi objąć tylko tyle?=że coś ma być albo śmieszne albo fajne?
        To cienko. A nie bierzesz pod uwagę takich opcji jak:

        - miałem taki kaprys
        - jestem cienki z ortografii i zawsze korzystam z podpowiedzi w Firefoxie, ale
        tym razem mi nie zadziałała
        - zrobiłem to celowo=bo byłem ciekaw kto pierwszy wyskoczy z uwagą dotyczącą
        błędów ortograficznych
        - jestem wyznawcą religii, gdzie głównym bóstwem jest Wielki Masingwa. W ramach
        rytuałów ku czci Masingwy należy w każdy piątek pójść do lunaparku i zjeść dwie
        cukrowe waty i co dwusetny post na forum należy napisać z błędami
        ortograficznymi. Wtedy Masingwa jest zadowolony i okazuje swoją łaskę=nie psuje
        ci się żółty ser w lodówce choćbyś nie wiem ile trzymał, Małysz dostaje wiaterek
        pod narty i co tydzień na maila przychodzi ci aktualny rozkład jazdy pekaesów.


        mason_i_cyklista napisał:

        > a moje pytanie
        >
        > Brzmi: Po ch#uj
        >
        > robisz tyle umyślnych błędów? ani to fajne ani śmieszne. wrong way - sie
        znaczy
        • real_mayer Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:05
          > - jestem cienki z ortografii i zawsze korzystam z podpowiedzi w Firefoxie, ale
          > tym razem mi nie zadziałała


          to uzasadnienie, nie zostaje dopuszczone, bo wyżej napisałeś, że inni robią dużo
          błędów :P więc jednak nie jesteś taki cienki
          • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:14
            real_mayer twoja przenikliwość, umiejętność dedukcji i mózg pracujący na
            najwyższych obrotach są imponujące.
            Przyjmij zatem ode mnie ten skromny podarek:

            https://www.zet-be.win.pl/pix/cukierek.gif
            • real_mayer Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:22
              bleee sam sobie zjedz, nie lubię krówek :/
              • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:33
                To nie jest krówka do jedzenia. Ona jest z plastiku i służy jako ozdoba=możesz
                sobie na telewizorze postawić obok porcelanowego słonia i zdjęcia z zimowiska w
                Wiśle.

                real_mayer napisała:

                > bleee sam sobie zjedz, nie lubię krówek :/
            • maly.jasio sugerujesz, ze ? 04.03.10, 10:53
              potworski napisał:
              Przyjmij zatem ode mnie ten skromny podarek:
              >
              > https://www.zet-be.win.pl/pix/cukierek.gif

              sugerujesz, ze krowka mleczna przeciw ciazy jest skuteczna ?
              >
        • mason_i_cyklista Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 13:45
          cZ3$ć
          p07Ff0r5|<1. 5p3cY4Ln13 dL4 c13B13 P0D5Ył4m 7R4N5L470R D0 5|<ó73cZn13Y5H3G0
          0Dd4fF4N14 CzC1 7Ff3mó Bó57Ffó Ff13L|<13mó M451NgFf13. 0d 73r4z p|<5y b3mD0M N13
          7yL|<0 pRzY5Ył4ć 5Ffóy r0z|<L4D N4 m41L4, 4l3 74|<Rz3 P4R|<0Ff4ć z4r4z p0d
          7Ff01M 54L0N3M. n13 dZ13m|<óy! :*:*:*:* xP :P ^^
    • wacikowa Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 07:27
      Z tego samego powodu dla którego inni trzymają ptaka w sygnaturce czy inne
      suwaczki:P
      • soulshunter Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 09:22
        Co waciokowa, fikacie? Cos Wam sie nie podoba w moim suwaczku?
        • wacikowa Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:05
          Ja ?? Ja mam rączki tutaj ( )*( ) :P
          • maly.jasio wez sie Waciakowa przy dzieciach nie wyrazaj. 04.03.10, 10:58
            waciakowa napisala:
            "Był romantyzm, był pozytywizm.. a teraz to chyba kur-wizm jest"

            To sie kulturalnie ser-wilizm nazywa.
      • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 09:48
        wacikowa napisała:

        > Z tego samego powodu dla którego inni trzymają ptaka w sygnaturce czy inne
        > suwaczki:P


        Wacikowa siedzisz na forum od czasów prezydentury Trumana a jeszcze nie wiesz,
        że to nie ptak tylko pies labrador?
        • wacikowa Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:02
          No to strzeliłam kurrwa gafę!
          Już po mnie na forum:P
          Mam budę dla labradora pobawimy się?:P
          https://www.ekomebel.pl/CatImg/karmnik.jpg
          • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:06
            wacikowa napisała:

            > No to strzeliłam kurrwa gafę!
            > Już po mnie na forum:P
            > Mam budę dla labradora pobawimy się?:P


            To jest stan deweloperski?
            • wacikowa Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:08
              Trochę używany:P
              Dziewice w Krakowie wyginęły:P
              • wacikowa Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:09
                > Dziewice w Krakowie wyginęły:P
                Tfuuuuuu-wróć :
                Deweloperki w Krakowie wyginęły:)
              • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:11
                A jaki metraż? Winda jest? Kuchenka gazowa czy elektryczna?
                • wacikowa Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:27
                  Ciasna ale własna,na gazie czasem jest,winda sprawna(góra-dół)
                  Darowanej w budę się nie zagląda! :P
    • s.p.7 Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 08:27
      To jest oczywiscie narzędzie "towarzyskie"
      Opisuje sie tam swoj "status"

      Najciekawsze sa zawsze historie rozejscia sie par w kontekscie opisow gg.
      On/ona odszedł i ma FAJNY OPIS GG, to znaczy ze mu bezemnie dobrze, jest taka
      wesoła, i usmiechnieta w tym opisie,optymistyczna.
      Moze jak opis sie zmieni ze jej smutno bede mia lszanse do niej wrócić...
      Poniewaz EX nie ma mozliwosci kontaktu z byłym/łą zyjej jejopisami gg.
      Czasami tez np porzucona dziewczyna dajeznac zejest jej fajnie, ze czuje ulge
      itd. Potem wysyla mu wiadomosci opisowe ktore sawlasnie skierowane do niego/niej
      Czasami wiadomosc w postaci linku do piosenki
      Zycie exow skupia sie wiec na tym co ktos sobie wpisze w status komunikatora.

      Opisy gg mogą byc tez nawolywaniem do tego by ktos się kims zainteresowal i
      omówił sie na kawe czy wziął z nia slub bo jest juz starą panną
      • gr.een Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 09:57
        to musi być dopiero zaskoczenie, odeszła i jeszcze jej z tym dobrze
    • elagresto Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 09:15
      eee tam, gg. Teraz i tak się robi luz z dialogami opisowymi, bo są
      twittery, blipy, sledziki, etc.

      Mnie jeszcze śmieszą mniej popularne dialogi w komentarzach na n-k.
    • gr.een Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 09:51
      Potworski ty se głowy sentencjami gg nie zawracaj, ty se w słownik jaki popatrz
      • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:10
        Twoja odpowiedź zaskoczyła mnie całkowicie i nie bardzo wiem co odpowiedzieć, zatem:

        https://smietniczek.pl/wp-content/uploads/kontrolny.jpg


        gr.een napisał:

        > Potworski ty se głowy sentencjami gg nie zawracaj, ty se w słownik jaki
        popatrz
        • gr.een Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:29
          Autor: potworski 03.03.10, 22:20
          Dodaj do ulubionych Skasujcie
          Odpowiedz cytując Odpowiedz
          Brzmi: Po ch#uj ludzie robiom sobie opisy na GG?
          Bo ja rozumiem, że np jak ktoś robi sobie opis "zaraz wracam" albo "wyjechałem
          do Akwizgranu" lub "mam zawał" to znaczy, że nie chce, rzeby mu ktokolwiek
          dupę zawracał i pisał do niego niepotszebnie=bo i tak nie odpisze=wiadomo.
          Jak tak przeglądam sobie typy opisuw u siebie, to widzę parę kategorii:
          - opisy ze stronkami www - no to jeszcze od biedy zrozumiem, bo ktoś coś
          śmiesznego zauwarzył na YouTube i chce się podzielić z innymi, żeby śmiali się
          razem z nim i żeby była klawa atmosferka
          - durne sętencje - typu "faceci są jak miejsca na parkingu", albo inne
          poruwnania kobiet do żelazek, sztachet i przedmiotuw domowego urzytku
          - jeszcze inne - zwroty opisujące aktualny stan żeczy - obowiązkowo po
          angielsku - czyli np= "i'm burning", albo "tired as hell"
          - no i kolejne=jakieś kur#wa zwroty skierowane do pojedyńczego urzytkownika,
          typu "ja ciebie też kochanie" albo "Przemuś - gratuluję!"

          Nawet mi się nie chce wymyślać teorii skond się to bierze, to morze tutaj zapytam?
          Masz rację, przejrzałam jeszcze raz wpis w którym jest pełno błędów ale
          występują tendencyjnie, rozumiem,że to taka moda. Nikt normalny tylu błędów nie
          zrobi.
          Z ostatniej odpowiedzi wnoszę, że wolisz obrazki. Pismo obrazkowe wyszło z
          użycia jakiś czas temu, czyżbyś się uwsteczniał?
          • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:42
            gr.een napisał:
            Nikt normalny tylu błędów nie
            > zrobi.


            A ile? Jaki jest limit błędów ortograficznych, po przekroczeniu którego osoba
            będzie zasługiwała na miano nienormalnej?
            • gr.een Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:47
              to kształtuje się w granicach zdrowego rozsądku
              :)
              czasami nieosiągalne
              • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 10:54
                gr.een napisał:

                > to kształtuje się w granicach zdrowego rozsądku
                > :)
                > czasami nieosiągalne


                Granice zdrowego rozsądku to pojęcie tak samo względne jak normalność.
                • gr.een Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 11:04
                  o ile tamte pojęcia są względne to bezwzględne są zasady ortografii
                  • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 12:11
                    gr.een napisał:

                    > o ile tamte pojęcia są względne to bezwzględne są zasady ortografii


                    Zgadza się, tylko jak to się ma do kwestii określenia granic
                    normalności/nienormalności w kontekście liczby błędów ortograficznych?
    • cas_sie Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 12:00
      A ja sie zastanawiam po co wymyślono ortografię.Szczególnie po
      takich postach
      • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 12:04
        cas_sie napisała:

        > A ja sie zastanawiam po co wymyślono ortografię.


        Jakaś konstruktywna teza wyszła z tego twojego zastanawiania się, czy też
        podczas tego procesu zasnęłaś w fotelu wypalając papierosem dziurę w podłokietniku?
    • nuova Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 12:28
      odinstaluj jak Ci nie pasi. Ja nie mam, niewiele tracę. :)
      • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 12:36
        nuova napisała:

        > odinstaluj jak Ci nie pasi. Ja nie mam, niewiele tracę. :)


        Gdzie napisałem, że cokolwiek mi nie pasi?
        • nuova Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 12:47
          ... mam rozumieć, że "durne sętencje" Ci pasują.
          Tylko po to ciśnienie?
          • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 12:53
            nuova napisała:

            > ... mam rozumieć, że "durne sętencje" Ci pasują.
            > Tylko po to ciśnienie?


            To tak jakbyś mnie zapytała czy pasują mi płyty CD podwieszane przez kierowców
            pod lusterkiem, albo marka kosiarki, którą sąsiad kosi sobie trawnik.
    • pretensjaa Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 12:35
      To tak jakby zapytać, po co ludziom sygnaturki w stylu: 'Maciuś, moje kochanie
      20.04.2005' grrr

      A skoro masz na gg znajomych z opisami w stylu: Ja Ciebie też Kochanie itd., to
      ja wolę nie pytać, z kim się zadajesz. :p
      • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 12:38
        pretensjaa napisała:

        > A skoro masz na gg znajomych z opisami w stylu: Ja Ciebie też Kochanie itd., to
        > ja wolę nie pytać, z kim się zadajesz. :p


        Dlaczego wolisz nie pytać?
        • pretensjaa Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 12:40
          > Dlaczego wolisz nie pytać?

          Domyśl się.
        • real_mayer Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 14:05
          > Dlaczego wolisz nie pytać?
          że się tak wtrącę woli nie ptać, żeby się nie dowiedzieć :P
          • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 14:10
            Widzę, że krówki posmakowały i chcesz więcej?

            real_mayer napisała:

            > > Dlaczego wolisz nie pytać?
            > że się tak wtrącę woli nie ptać, żeby się nie dowiedzieć :P
            • real_mayer Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 14:31
              Plastikowe krówki mam jeść
              Jakbyś nie miał już krówek to marzy mi się podświetlana
              klawiatura. :> czy istnieje możliwośc wymiany?
              • potworski Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 14:47
                Jest. Czy lampa przy klawiaturze może mieć abażur w kolorze groszkowym?

                real_mayer napisała:

                > Plastikowe krówki mam jeść
                > Jakbyś nie miał już krówek to marzy mi się podświetlana
                > klawiatura. :> czy istnieje możliwośc wymiany?
                • real_mayer Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 15:08
                  nie żebym marudziła ale wolałabym zółty jak słonaczko. Poproszę na
                  adres gazetowy :)
                  Następnym razem też się postaram napisać coś tak wspaniałego, żeby
                  na nagrodę zasłużyć (kto wie może uda mi się w ten sposób mieszkanie
                  urządzić )
                  • real_mayer Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 15:08
                    nie wiem co to jest słonaczko, więc nie pytaj :/ ale podobno fajny
                    ma odcień żóltego
    • pretensjaa oto mój wiekopomny wątek 04.03.10, 12:44
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,98418327,,Po_kiego_grzyba_.html?v=2
    • pretensjaa Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 12:46
      A tak w ogóle to mam propozycję. Zapytaj autorów w/w statusów o przyczynę
      zamieszczania ich na gg. Przyznaj, że sam byś na to nie wpadł.
    • pasi-asta nie kture, tylko które 04.03.10, 12:51
    • 0riana Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 13:08
      > Brzmi: Po ch#uj ludzie robiom sobie opisy na GG?

      Po chu#j wlasnie - jest to przeciez najbardziej pojemna przyczyna wszechrzeczy!
    • sta-fraszka OT 04.03.10, 13:19
      Potworski, co sie Twojej ortografii stalo?
      • potworski Re: OT 04.03.10, 13:56
        sta-fraszka napisała:

        > Potworski, co sie Twojej ortografii stalo?


        A nawpier#dalała się parówek z biedronki i siedziała dwie godziny w kiblu.
        • sta-fraszka Re: OT 04.03.10, 14:40
          wez ja nakarm czyms zdrowym i wzmacniajacym bo to dobra kobieta, szkoda jej na
          takie zmarnowanie
    • green-chmurka Re: Pytanie, kture od lat dręczy naukowcuw... 04.03.10, 14:50
      Chyba zes se pierdolnol pare kielonkow ze takie byki robisz:))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka