potworski
03.03.10, 22:20
Brzmi: Po ch#uj ludzie robiom sobie opisy na GG?
Bo ja rozumiem, że np jak ktoś robi sobie opis "zaraz wracam" albo "wyjechałem
do Akwizgranu" lub "mam zawał" to znaczy, że nie chce, rzeby mu ktokolwiek
dupę zawracał i pisał do niego niepotszebnie=bo i tak nie odpisze=wiadomo.
Jak tak przeglądam sobie typy opisuw u siebie, to widzę parę kategorii:
- opisy ze stronkami www - no to jeszcze od biedy zrozumiem, bo ktoś coś
śmiesznego zauwarzył na YouTube i chce się podzielić z innymi, żeby śmiali się
razem z nim i żeby była klawa atmosferka
- durne sętencje - typu "faceci są jak miejsca na parkingu", albo inne
poruwnania kobiet do żelazek, sztachet i przedmiotuw domowego urzytku
- jeszcze inne - zwroty opisujące aktualny stan żeczy - obowiązkowo po
angielsku - czyli np= "i'm burning", albo "tired as hell"
- no i kolejne=jakieś kur#wa zwroty skierowane do pojedyńczego urzytkownika,
typu "ja ciebie też kochanie" albo "Przemuś - gratuluję!"
Nawet mi się nie chce wymyślać teorii skond się to bierze, to morze tutaj zapytam?