jusiakr
04.03.10, 21:06
Właśnie wróciłam z zebrania mieszkańców mojego bloku.
No i się załamałam.
Srednia wieku - 70 lat. Poziom nienawiści do świata - grubo powyżej
normy.
To, że na moim piętrze jest kafejka internetowa, to już wiedziałam.
To, że winda jeździ całą noc i również zatrzymuje się na moim
piętrze, też wiedziałam. To, że windą w 10 piętrowym bloku jeżdżą
tylko Ci co wynajmują mieszkania, wiedziałam.
Oczywiście, Ci co wynajmują to według moich sąsiadów, świnie i
bydło.
Dziś postanowili ogrodzić osiedle, by im nikt nie parkował.
Pomysł w zasadzie ok. Tyle, że do tej pory mieliśmy wjazdówki, które
Spółdzielnia wydawała osobom, które były zameldowane i były
właścicielami auta.
Jeżeli stanie brama to:
- zniknie jedno miejsce parkingowe
- osoby, które wynajmują komuś mieszkanie mogą pobrać pilota do
bramy i przekazać je najemcom (bo kto im zabroni)
- tak samo z samochodami slużbowymi/w leasingu
No i znowu będzie płacz, że nie ma miejsc.
Żeby była jasność - nie wynajmuję mieszkania i generalnie dziadki mi
nie przeszkadzają, tylko dobija mnie totalna nienawiść do ludzi i
szukanie problemów.
Przez ostatnie trzy lata nie zdarzyło mi się nie znaleźć mniejsca do
parkowania...
Czy komukolwiek udało się przekonać sąsiadów?