Dodaj do ulubionych

dziwna prośba narzyczonego...

08.03.10, 22:10
Właściwie to zupełnie nie wiem jak powinnam zareagować. Jesteśmy parą od 3
lat. Od zawsze było tak że moje potrzeby seksualne były większe a jego
mniejsze (ja - codziennie a nawet częściej, on 2- 4 x w tygodniu).
Jako że para z nas ogólnie bardzo udana nie robiłam z tego wielkiego problemu,
po prostu częściowo radziłam sobie sama :-)
Dzisiaj miała jednak miejsce dziwna rozmowa... on zapytał się mnie czy nie
mogę wrócić do tabletek anty. Zdziwiłam się bo oboje wiemy że źle je znosiłam
(w próbowałam rożnych) - jednym ze skutków był spadek libido do niskiego jak
dla mnie poziomu (1 raz w tygodniu i byłam w pełni zaspokojona). Zapytałam
czemu, czy obawia się ciąży itp. Powiedział szczerze że ich ZALETĄ było że mój
temperament był na jego poziomie...
Zapewniłam go że dla mnie częstotliwość seksu z nim jest ok (naprawdę nie
robię z tego żadnego problemu) i że przecież wie że jak mam "nadprogramową"
ochotę to bawię się sama. A on na to - że woli żeby tego sama nie robiła bo
go to upokarza i że lepiej żebym brała te tabletki...
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: dziwna prośba narzyczonego... 08.03.10, 22:13
      dzika_jamniczka napisała:

      > A on na to - że woli żeby tego sama nie robiła bo
      > go to upokarza i że lepiej żebym brała te tabletki...

      nie możesz się z nim dogadać? po co wywlekasz takie rzeczy na forum?
      • dzika_jamniczka Re: dziwna prośba narzyczonego... 08.03.10, 22:20
        No właśnie nie wiem nie zareagowałam zbyt mocno - wkurzyłam się i powiedziałam
        że nie będę się truć tabletkami po których się źle czuję żeby spadło mi libido.
        To chyba tak jakbym jak kazała mu brać tabletki na podwyższenie libido - to też
        mu powiedziałam.
        I totalnie nie wiem kto a rację
        • wicehrabia.julian Re: dziwna prośba narzyczonego... 08.03.10, 22:22
          dzika_jamniczka napisała:

          > I totalnie nie wiem kto a rację

          rację ma ten, który potrafi się dogadać z własnym partnerem, a nie leci paplać o
          prywatnych sprawach na forum
          • dzika_jamniczka Re: dziwna prośba narzyczonego... 08.03.10, 22:23
            od tego między innymi jest forum
          • figgin1 Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 13:54
            Jeśli tak cię to mierzi to nie czytaj, zajmij sie czymś pożytecznym. O, nogi byś
            wydepilował!
            • pendzacy_krolik wcale nie jestem zdziwiona 10.03.10, 20:23
              ze szanownych forumowiczow bardziej zbulwersowala tresc watku niz
              blad w nazewnictwie. piszemy i mowimy NARZECZONY
    • dzika_jamniczka Re: dziwna prośba narzyczonego*... 08.03.10, 22:25
      *narzeczonego
    • kora3 egoistyczne podejscie 08.03.10, 22:31
      gosc przejawia nie ma co kryc. Pewnie faktycznie czuje sie
      upokorziny, ze cie nie zaspokaja, ale w moich oczach jakos to go nie
      usprawiedliwia. Tabletki naty to nie tic taki. Sa kobiety które je
      źle znoszą, są sytuace (zdrowotne i inne), gdy nie mozna ich brac.
      Wg mnie - egoizm
    • jestem_73 Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 01:06
      narzyczony to pożyczony narzeczony?;)
      • rose01 Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 09:36
        dla mnie sex codziennie to przesada, to tak jakby mi ktoś kazał jeść czekoladę,
        którą bardzo lubię, ale nie zawsze mam na nią ochotę, a jak dziś jej nie zjem,
        jutro będzie smakowała bosko
    • piccola.m Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 09:45
      Nie rozumiem, dlaczego tak tępicie chłopaka...Miał problem, chciał
      pogadać, otworzył się przed dziewczyną, a wiadomo, ze dla facetów
      takie rozmowy nie są łatwe. A tu bach po głowie...
      Przecież nie postawił ultimatum albo tabletki albo on, tylko szuka
      wyjścia z sytuacji.Chciał POROZMAWIAĆ. Może dajesz mu powody do
      tego, że zaczął myśleć, że możesz odejść do kogoś, kto Cię bardziej
      zaspokoi? Czuje się zagrożony, stąd jego obawy a Ty powinnaś
      szczerze z nim porozmawiać i przemyśleć temat.
      • sootball Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 09:53
        och kochanie, czy nie mogłabyś jeść pięciu hamburgerów dziennie, bo czuję się
        przy tobie taki gruby?
        • piccola.m Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 10:03
          ja jestem ciekawa czy tobie tak się układa w związku
          sootball...jeśli w ogóle jestes w związku...
          • sootball Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 10:06
            układa się, dziękuję za zainteresowanie.
    • a_nonima Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 09:50
      Wg mnie to egoistyczne podejscie. Rozumiem, że temepramenty macie
      inne, ale kazac Ci tłumić tabletkami... hmmm ciekawe. Nie rozumiem
      dlaczego Twoje zabawy go upokarzają..a nie będzie go upokarzało, że
      szpikujesz się hormonami bo on ma słabsze libido??
    • sootball Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 09:51
      To on ma problem, ale lepiej zmienić Ciebie, to łatwiejsze. No przecież siebie
      nie będzie zmieniał, bez przesady... Ty bierzesz tabletki, a on będzie czuł się
      pewniej. Fajnie.
      Macie odmienne temperamenty, zdarza się. Dojrzały człowiek, moim zdaniem,
      powinien umieć to zaakceptować.


      A forum jest m.in. po to, żeby pogadać o kłopotliwych sprawach, o których trudno
      jest porozmawiać z bliższymi osobami.
    • kseniainc Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 10:40
      Nie spotkałam się jeszcze z takim podejściem, propozycja niecodzienna;-) Jakoś nie podoba mi się podejście partnera Twojego do sprawy.Hmmm
      Ja nie przystałabym na taki układ. Pogadajcie jeszcze........Najprzypuszczalniej trochę bym się nawet wnerwiła gdyby to mój facet wpadł na tak "genialny" pomysł. Odpłaciłabym się np penigrą;-)
      • pandem-onium Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 11:19
        Myślę, że to właśnie mężczyzna ma w tym przypadku problem, a nie kobieta i
        kuracja penigrą może byłaby odpowiednim rozwiązaniem sprawy?
    • takajatysia Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 10:56
      kurcze, rzeczywiście to jakoś tak niezbyt fajnie coś takiego
      usłyszeć. Może tyle mu nie trąb o masturbacji jak go tak to bodzie.
      Tabsy brać tylko z powodu obniżenia libido nie ma sensu - jak ktoś
      zauważył - to nie tic-taki.
    • masher Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 11:52
      dziwny facet :] nie wiem jak mozna chciec za duzo i za bardzo kogos kochac/
      chciec sie z nim bawic. tego nigdy nie ma za duzo :] prosba jest delikatnie
      mowiac dziwna i delikatnie egoistyczna.

      ciekawe jakby zareagowal jakbys tak wyparowala w stroju pokojowki albo takiej z
      bacikiem i go troche polajala nim ;) moze mu za malo bodzcow dajesz, wiec ten
      bacik bedzie w sam raz
    • figgin1 Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 14:04
      Co za buc! Chce, żebyś się truła, bo twoje libido rani jego przerośnięte ego?
      Moze zaproponuj mu, żeby żarł viagrę? A w ogóle na twoim miejscu rozważyłabym
      poszukanie nowego faceta. Ta propozycja wiele mówi o jego stosunku do ciebie...
    • nothing.at.all Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 17:23
      Moja rada - szczera rozmowa z partnerem.
    • hermina25 Re: dziwna prośba narzyczonego... 09.03.10, 17:29
      gratuluję faceta,nie dość,że sam impotent to jeszcze w Tobie próbuje wzbudzić
      poczucie winy i nakłonić Cię do czegoś co źle wpływa na Twoje zdrowie...
      Może o swoim wątłym by pomyślał,to nie,po co się samemu truć wiagrą,niech baba
      sama się truje....
      współczuję takiego zjeba!
    • mamba8 Re: dziwna prośba narzyczonego... 10.03.10, 00:30
      A musisz się bawić sama w sensie czy on nie może się przy tym pobawić nawet jak
      mu się zachce co np drugi raz?
      • annie_laurie_starr Re: dziwna prośba narzyczonego... 10.03.10, 15:54
        Beznadziejny ten "narzyczony". Brac tabletki na spadek libiodo - to chore, ne
        jestes zboczencem, ani puszczalska zeby sztucznie ograniczac swoje mozliwosci.
        Jesli Twoja masturbacja go upokarza to jest to facet nie dla ciebe. I w ogole
        powienien isc na terapie, bo mysli jak XIX wieczny neurotyk.

        Olej go i baw sie sama.

    • enith Re: dziwna prośba narzyczonego... 10.03.10, 20:51
      Nienajlepiej świadczy o twoim partnerze namawianie cię do przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych, pomimo tego, że źle je tolerowałaś. To raz. Dwa, nie upokorzenie z powodu twojej masturbacji, a raczej obawa, że znajdziesz sobie innego, bardziej wydolnego seksualnie partnera, jest powodem tej nietypowej prośby narzeczonego. Trzy, jeśli jesteście w podobnym wieku, musisz brać poprawkę na to, że partnerowi libido będzie spadać, podczas, gdy twoje będzie rosnąć, by gdzieś koło 35-go roku życia osiągnąć apogeum. To oznacza, że ty będziesz permanentnie niezaspokojona seksualnie, a partner sfrustrowany twoimi naciskami na częstszy seks, tudzież nieustannym strachem, że odejdziesz do innego.
      Morał z opowiastki płynie taki, że dobierać się w pary powinny osoby o podobnych potrzebach seksualnych. Nawet bardzo udany (poza kwestią seksu) związek i tak pewnego dnia się o ten seks/jego nadmiar/jego brak rozbije.
    • skarpetka_szara Re: dziwna prośba narzyczonego... 10.03.10, 21:00
      Lepiej, to niech on bierze jakies hormony aby mu sie czesciej
      chcialo. phe! palant!
    • black-emissary Re: dziwna prośba narzyczonego... 10.03.10, 21:32
      To, że sama siebie zaspokajasz go upokarza, a sztuczne zmniejszanie Twoich
      potrzeb w celu dostosowania do jego możliwości już nie?
      Coś mi tu nie gra, chyba są jeszcze inne motywacje.

      Piszesz, że Ty chciałabyś codziennie, on co drugi dzień, a po tabletkach jest
      raz na tydzień. Może on wcale nie jest chętny na to "2-4x w tygodniu" i tabletki
      mają być sposobem na zmniejszenie częstotliwości stosunków? A może boi się, że
      poszukasz zaspokojenia gdzieś dalej i woli się przed tym zabezpieczyć?
    • mini_kks Re: dziwna prośba narzyczonego... 11.03.10, 09:29
      Kup mu Wigoru Niagary.


      A tak poważnie to zgadzam się z enith.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka