Dodaj do ulubionych

Poziom nauczania w USA

13.03.10, 18:10
Chce sie cos zapytac, poniewaz mam siostre cioteczna ktora studiuje
w USA i co chwila slysze od jej mamy, kiedy dzwoni, jaka to z niej
super studentka, co chwila dostaje jakies wyroznienia, jej nazwisko
wywieszane jest na takiej tablicy przed uczelnia wsrod kilku
najlepszych itd. Ostatnio powiedziala, ze przyszedl do niej (do
mojej kuzynki) list z jakiejs organizacji ktora zaprasza ja do
wstapienia do organizacji skupiajacej najlepszych studentow Ameryki.
Nie znalazlam w internecie nic o takiej organizacji, ale moze ma ona
jakas specyficzna nazwe. Slyszeliscie o czyms takim? Mi na moich
studiach idzie dobrze, nawrt bardzo, ale nie wybijam sie. Zastanawia
mnie czy tam jest jakis nizszy poziom, czy mam kuzynke Eisteina? Nie
wiem dokladnie gdzie studiuje, ale zapytam ja, ale podobno miala do
wyboru szkole blizej domu i dalej, i zdecydowala sie na ta dalsza
poniewaz ma bardzo dobry poziom. Sama studiuje po angielsku i mam
porownanie, ze studia "polskie" nie umywaja sie do tych, ktore robie
teraz, gdzie prezentacje, wypracowania i grube ksiazki do czytania
sa na porzadku dziennym. Jednym slowem wow ;) I co to jest za
organizacja, najlepszych studentow USA?
Obserwuj wątek
    • anwad Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:14
      45 uniwersytetów amerykańskich znajduje się w pierwszej 150 najlepszych szkół
      wyższych na świecie... A na jakim konkretnie studiuje?
      • la-bast Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:21
        ehe dlatego bylo ostatnio w telewizji,ze szanowni studenci z
        Uniwersytetow nie wiedza gdzie lezy Polska i co to byla Konstytucja
        3Maja.W dodatku dla nich IIwojna Swiatowa ogranicza sie do czasu gdy
        USA walczylo .O 1wrzesnia w Polsce nie slyszeli:-D
        Owszem sa tam dobre Uniwersytety, ale reszta to dno.
        • wartosc.energetyczna Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:23
          la-bast napisała:

          > ehe dlatego bylo ostatnio w telewizji,ze szanowni studenci z
          > Uniwersytetow nie wiedza gdzie lezy Polska i co to byla Konstytucja
          > 3Maja.W dodatku dla nich IIwojna Swiatowa ogranicza sie do czasu gdy
          > USA walczylo .O 1wrzesnia w Polsce nie slyszeli:-D
          > Owszem sa tam dobre Uniwersytety, ale reszta to dno.

          a po co takiemu np. informatykowi z silicon valley wiedza o konstytucji 3 maja?
          wartość ich uczelni leży między innymi w wysokiej specjalizacji - to przydaje
          się bardziej niż kształcenie na człowieka renesansu..
          • la-bast Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:30
            Po to,ze to sa podstawy,ktore powinien znac kazdy.Konstytucja 3maja
            byla 2po amrykanskiej, apierwsza w Europie.Uwazasz to za
            niewystarczajacy powod do nie posiadania o niej bladego pojecia?
            hmm jakby tak kazdy skupial sie tylko na tym czego sie uczy na
            studiach to ladnie by ten swiat wygladal.
            • wartosc.energetyczna Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:36
              la-bast napisała:

              > Po to,ze to sa podstawy,ktore powinien znac kazdy.Konstytucja 3maja
              > byla 2po amrykanskiej, apierwsza w Europie.Uwazasz to za
              > niewystarczajacy powod do nie posiadania o niej bladego pojecia?


              tak właśnie uważam. założę się, że ty też nic nie wiesz o konstytucji korsyki z
              1755r :D

              > hmm jakby tak kazdy skupial sie tylko na tym czego sie uczy na
              > studiach to ladnie by ten swiat wygladal.

              a to już jest poza tematem poziomu nauczania na uniwersytetach.
              • la-bast Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:40
                mimo wszystko to konstytucje 3maja uwaza sie za pierwsza w Europie
                poki co:-D konstytucje korsykanska uznaje bardzo maly procent
                osob.Jak pozmieniaja to w podrecznikach do historii to bedziemy
                mogly podyskutowac:poki co konstytucja 3maja jest ta 2 poki co:-D
                Dlaczego poza tematem,jesli informatyk nie bedzoe mial podstawowej
                wiedzy to wcale nie bedzie dobrze i fajnie:-D
                • wartosc.energetyczna Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:44
                  la-bast napisała:

                  > mimo wszystko to konstytucje 3maja uwaza sie za pierwsza w Europie
                  > poki co:-D konstytucje korsykanska uznaje bardzo maly procent
                  > osob.Jak pozmieniaja to w podrecznikach do historii to bedziemy
                  > mogly podyskutowac:poki co konstytucja 3maja jest ta 2 poki co:-D
                  > Dlaczego poza tematem,jesli informatyk nie bedzoe mial podstawowej
                  > wiedzy to wcale nie bedzie dobrze i fajnie:-D
                  • la-bast Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:59
                    w programowaniu mu nie przeszkadza,ale watpie czy Polacy
                    nieinformatycy:-Dby mieliby o czym z nim pogadac.Powinnismy postawic
                    tutaj pytanie po co sie uczyc takich rzeczy?ja uwazam,ze warto
                    chocby tylko po to,by nie urazic kogos swoja niewiedza kompletna:-D
                    szczegolnie kolegi informatyka z Polski:-D
                    • wartosc.energetyczna Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 19:03
                      naprawdę tak wyobrażasz sobie rozmowę informatyków?

                      "- cześć, co tam słychać w polityce?
                      - no hej, wiesz, dawno nie było przełomu na miarę konstytucji 3 maja
                      - to ta druga na świecie po amerykańskiej (choć nieliczni biorą też pod uwagę
                      konstytucję korsyli z 1755 r
                      - zgadzam się z kolegą informatykiem w 100%
                      - no to cześć
                      - cześć."
                      • hoacyn Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 19:07
                        To może zadam prostsze pytanie, skoro się uważacie za lepiej wykształconych od Amerykanów: jaka była trzecia na świecie kontytucja?
                        • wartosc.energetyczna Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 19:10
                          hoacyn napisał:

                          > To może zadam prostsze pytanie, skoro się uważacie za lepiej wykształconych od
                          > Amerykanów: jaka była trzecia na świecie kontytucja?

                          najpierw naucz się obsługi drzewka forumowego.
                      • hoacyn Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 19:09
                        To było załatwie: trzecia była francuska: portalwiedzy.onet.pl/47454,,,,konstytucja,haslo.html

                        W takim razie: jaka była czwarta?
          • jan_hus_na_stosie Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:32
            wartosc.energetyczna napisała:

            > wartość ich uczelni leży między innymi w wysokiej specjalizacji

            a guzik prawda, ich uczelnie są tak wysoko w rankingach głównie z powodów liczby
            Noblistów na tych uczelniach oraz ilości publikacji w prestiżowych czasopismach
            naukowych wśród których większość jest w rękach Amerykanów
            • anwad Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:36
              A dlaczego najbardziej prestiżowe czasopisma naukowe są w rękach Amerykanów?
            • wartosc.energetyczna Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:42
              jan_hus_na_stosie napisał:

              > wartosc.energetyczna napisała:
              >
              > > wartość ich uczelni leży między innymi w wysokiej specjalizacji
              >
              > a guzik prawda, ich uczelnie są tak wysoko w rankingach głównie z powodów liczb
              > y
              > Noblistów na tych uczelniach oraz ilości publikacji w prestiżowych czasopismach
              > naukowych wśród których większość jest w rękach Amerykanów
              >
              >
              >

              a kto zabrania publikowania w tych prestiżowych czasopismach reszcie świata?
              zresztą siedzę trochę w nauce i niestety muszę przyznać, że napisanie lepszej
              magisterki na podstawie polskich publikacji jest niewykonalne i nie dotyczy to
              tylko mojej dziedziny.
        • anwad Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:43
          Toteż zapytałam na którym studiuje:)
        • hoacyn Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:46
          Jakjesteście takie genialne, to proszę mi tu np. w pięciu punktach napisać, czym się rózni stoicyzm od epikureizmu. To jest przecież podstawowa wiedza o świecie :)
          • hoacyn Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:53
            He he he :)
    • wartosc.energetyczna Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 18:17
      jednym słowem pytasz nas czy jesteś mądrzejsza od swojej kuzynki?
    • venettina Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 19:10
      Bierzesz pod uwage, ze rodzina moze znaczaco kolorowac rzeczywistosc?
      Ludzie lubia sie przechwalac przed rodzina :)
    • reniatoja Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 20:30
      Nie wiem jak tam Twoja kuzynka, ale z Twojego postu biją dwie
      rzeczy:
      1) brak umiejętności poprawnego posługiwania sie językiem polskim
      (jak mniemam ojczystym). Masz taki styl wypowiedzi, wiesz, jakby to
      powiedzieć... no jakbyś zasiadła do komputera tyle co do izby
      wróciwszy od brony.
      2) jakas nieprzyjemna zazdrosć wobec kuzynki

      I tylko to mi się rzuca w oczy po zapoznaniu się z treścią wątku.
      • margulinka Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 20:52
        reniatoja napisała:

        > Nie wiem jak tam Twoja kuzynka, ale z Twojego postu biją dwie
        > rzeczy:
        > 1) brak umiejętności poprawnego posługiwania sie językiem polskim
        > (jak mniemam ojczystym). Masz taki styl wypowiedzi, wiesz, jakby
        to
        > powiedzieć... no jakbyś zasiadła do komputera tyle co do izby
        > wróciwszy od brony.

        Odezwal sie Mickiewicz w swoim piatym wcieleniu.
        • margulinka Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 20:55
          bardziej chodzilo mi to dowiedzeniu sie czegos n/t tej organizacji
          najlepszych studentow USA, ale jak zwykle watki na forum ida w inne
          strony - jedni przepychaja sie kto jest madrzejszy, inni prowadza
          pseudopsychologiczne analizy osiagajac przy tym wyzyny swoich
          intelektualnych mozliwosci, zapewne.
    • lolcia-olcia Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 20:55
      tam nie poziomu, jest depresja <poniżej poziomu morza> intelektualna....
      • margulinka Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 20:56
        lolcia, dlaczego tak sadzisz?
        • lolcia-olcia Re: Poziom nauczania w USA 13.03.10, 21:02
          Znam kilka osób mających za sobą studia na tamtejszych uczelniach wyższych i
          czasem zadają tak banalne pytania, brakuje im elementarnej wiedzy. To nie jest
          jeden czy dwa przypadki..
    • vfib Może to 13.03.10, 23:34
      Może to stowarzyszenie to:
      College Academic All-Stars First Team
      Znalazłam to w internecie, więc nie mam pojęcia czy to właśnie to. Nie znam
      poziomu nauczania w USA, wiem tylko jedno. Gdybym miała wybór między
      studiowaniem na dobrej amerykańskiej uczelni i najlepszej polskiej nie
      zastanawiałabym się 5 sekund. I wybrałabym amerykańską. Nawet gdyby mnie tam nie
      uczyli o Konstytucji 3go Maja, II wojnie z perspektywy Polski, epikureizmie i
      stoicyzmie itp.


      margulinka napisała:

      > Chce sie cos zapytac, poniewaz mam siostre cioteczna ktora studiuje
      > w USA i co chwila slysze od jej mamy, kiedy dzwoni, jaka to z niej
      > super studentka, co chwila dostaje jakies wyroznienia, jej nazwisko
      > wywieszane jest na takiej tablicy przed uczelnia wsrod kilku
      > najlepszych itd. Ostatnio powiedziala, ze przyszedl do niej (do
      > mojej kuzynki) list z jakiejs organizacji ktora zaprasza ja do
      > wstapienia do organizacji skupiajacej najlepszych studentow Ameryki.
      > Nie znalazlam w internecie nic o takiej organizacji, ale moze ma ona
      > jakas specyficzna nazwe. Slyszeliscie o czyms takim? Mi na moich
      > studiach idzie dobrze, nawrt bardzo, ale nie wybijam sie. Zastanawia
      > mnie czy tam jest jakis nizszy poziom, czy mam kuzynke Eisteina? Nie
      > wiem dokladnie gdzie studiuje, ale zapytam ja, ale podobno miala do
      > wyboru szkole blizej domu i dalej, i zdecydowala sie na ta dalsza
      > poniewaz ma bardzo dobry poziom. Sama studiuje po angielsku i mam
      > porownanie, ze studia "polskie" nie umywaja sie do tych, ktore robie
      > teraz, gdzie prezentacje, wypracowania i grube ksiazki do czytania
      > sa na porzadku dziennym. Jednym slowem wow ;) I co to jest za
      > organizacja, najlepszych studentow USA?
      • jedzoslaw Re: Może to 13.03.10, 23:49
        Wiedza o Polsce wiedzą o Polsce... O Konstytucji 3 Maja można nie wiedzieć, jeśli jest się Amerykaninem, ale istnieje pewien podstawowy zasób wiedzy o świecie, który trzeba posiadać. W skład tego zasobu wchodzi także historia świata, zwłaszcza najnowsza. Np. lata rozpoczęcia i zakończenia II wojny swiatowej to wiedza, bez której nie można dzisiaj właściwie myśleć o współczesnym świecie. USAńskie uczelnie wypuszczają świetnych specjalistów, ale braki w tzw. wiedzy oglnej mogą się odbić w przyszłości straszliwą czkawką (jeśli już się nie odbija). Mocarstwo atomowe zamieszkane przez obywateli o skrajnie wąskich horyzontach może w przyszłości być nie mniej niebezpieczne dla światowego pokoju niż Iran.
        • vfib Re: Może to 14.03.10, 00:27
          Założysz się, że wielu świetnych polskich specjalistów nie ma tego
          "podstawowego" zasobu wiedzy? Dla jasności: wcale nie pochwalam braków w
          podstawowej edukacji, bo zgadzam się z Tobą co do zasady: człowiek wykształcony
          nie może być ograniczony tylko do wiedzy z zakresu swojego zawodu. Ja po prostu
          myślę, ze krytykujemy Amerykanów a u siebie nie widzimy niczego niefajnego. Ale
          zadaj podstawowe pytania z historii, z literatury itd przeciętnemu polskiemu
          studentowi. Idę o zakład, że będzie zgroza.

          jedzoslaw napisał:

          > Wiedza o Polsce wiedzą o Polsce... O Konstytucji 3 Maja można nie wiedzieć, jeś
          > li jest się Amerykaninem, ale istnieje pewien podstawowy zasób wiedzy o świecie
          > , który trzeba posiadać. W skład tego zasobu wchodzi także historia świata, zwł
          > aszcza najnowsza. Np. lata rozpoczęcia i zakończenia II wojny swiatowej to wied
          > za, bez której nie można dzisiaj właściwie myśleć o współczesnym świecie. USAńs
          > kie uczelnie wypuszczają świetnych specjalistów, ale braki w tzw. wiedzy oglnej
          > mogą się odbić w przyszłości straszliwą czkawką (jeśli już się nie odbija). Mo
          > carstwo atomowe zamieszkane przez obywateli o skrajnie wąskich horyzontach może
          > w przyszłości być nie mniej niebezpieczne dla światowego pokoju niż Iran.
          >
          • jedzoslaw Re: Może to 14.03.10, 00:35
            Ale
            > zadaj podstawowe pytania z historii, z literatury itd przeciętnemu polskiemu
            > studentowi. Idę o zakład, że będzie zgroza.

            Ja raczej nie. Ten, kto zdawał maturę w większości przypadków ma taką wiedzę, choć może jestem naiwny.
            • vfib Re: Może to 14.03.10, 00:40
              Myślę, że jesteś:-)))) Matura jest przecież obowiązkowa tylko z polskiego i z
              matematyki. Ja jestem z tych, którzy zdawali "starą maturę" i dla mnie ta "nowa"
              sprawdza tylko umiejętność rozwiązywania testów. Chociaż mam wielką nadzieję, ze
              się mylę

              jedzoslaw napisał:

              > Ale
              > > zadaj podstawowe pytania z historii, z literatury itd przeciętnemu polski
              > emu
              > > studentowi. Idę o zakład, że będzie zgroza.
              >
              > Ja raczej nie. Ten, kto zdawał maturę w większości przypadków ma taką wiedzę, c
              > hoć może jestem naiwny.
        • silic Re: Może to 14.03.10, 01:12
          >Np. lata rozpoczęcia i zakończenia II wojny swiatowej to wied
          > za, bez której nie można dzisiaj właściwie myśleć o współczesnym >świecie.

          A jaka jest, twoim zdaniem, data zakończenia drugiej wojny światowej ?
          To jest bardzo ciekawe pytanie, w kontekście pisania o USA (to tytułem podpowiedzi).
          • jedzoslaw Re: Może to 14.03.10, 01:57
            > A jaka jest, twoim zdaniem, data zakończenia drugiej wojny światowej ?
            > To jest bardzo ciekawe pytanie, w kontekście pisania o USA (to tytułem podpowie
            > dzi).
            >

            Pomimo niewątpliwie ciężkich walk Amerykanów z Japończykami II wojna światowa rozpoczęła się już w 1939, a nie w 1941, wraz z atakiem na Pearl Harbour. Z kolei zakończenie wraz z kapitulacją Japonii 2 września 1945 roku. Jeśli przyjmujemy za koniec wojny kapitulację Japonii i tym samym robimy słuszny ukłon wobec USA to początek wojny to agresja na Polskę, która była zapalnikiem.
            • silic Re: Może to 14.03.10, 02:20
              Myślę, że informacją o 2 września wprawiłbyś w zakłopotanie(zdumienie) sporą
              część Polaków (tych po studiach i tych przed studiami). W polskiej świadomości
              to przecież maj jest miesiącem zwycięstwa (ja do dziś pamiętam Dień Pabiedy...)
              To oczywiście moje przypuszczenie - ale z ciekawości przeprowadzę wywiad wśród
              znajomych.
    • maly_zlosliwiec Re: Poziom nauczania w USA 14.03.10, 00:12
      AAA widze ze moj ulubiony temat. Usa kontra reszta swiata.

      Do autorki. Sadze ze Twoja rodzina rzeczywiscie poprawia sobie humor, opowiadajac brednie. Gdyby Twoja kuzynka byla wybitna, to zapewniam Cie juz znalabys nazwe jej uczelni do znudzenia. Wybitni w jej wieku to przebieraja w ofertach pracy i stazy.

      Nawet nie osmielam sie szacowac ile tysiecy uczelni jest w USA.
      Zapewniam ze poziom jest odpowiedni do pieniedzy jakie sa wymagane jako czesne.

      Teraz ciekawostka dla reszty. Czy Wiecie co wymagane jest od przecietnego ucznia ? Np znajomosc wszystkich stanow i stolic tych stanow. Reka do gory kto zna stolice stanu Nowy York albo New Jersey ?

      Ostatni sama obrazilam kolege. Opisywalam Kapuscinskiego i jego ksiazke - "Wojna futbolowa". Rzecz o dwoch krajach - Salwatorze i Hodurasie. I co - i afera ze nie wiedzialam ze to Ameryka Centralna. Dla mnie wystarczylo stwierdzenie ze Ameryka Poludniowa.

      Niestety Polska jest nic nie znaczacym krajem.Nie mamy wiekszych osiagniec ani nikogo kto by nas promowal.
      • jedzoslaw Re: Poziom nauczania w USA 14.03.10, 00:42
        Czy Wiecie co wymagane jest od przecietnego uczni
        > a ? Np znajomosc wszystkich stanow i stolic tych stanow. Reka do gory kto zna s
        > tolice stanu Nowy York albo New Jersey ?

        To naturalne. Nasi uczniowie muszą za to znać stolice polskich województw oraz stolice krajów Europy. Nie ma tutaj nic dziwnego: nie muszę znać stolic tych stanów tak samo jak nie wymagam od Amerykanów znajomości geografii Europy.

        I co - i afera z
        > e nie wiedzialam ze to Ameryka Centralna. Dla mnie wystarczylo stwierdzenie ze
        > Ameryka Poludniowa.

        Jeśli Centralna to zaliczana jeszcze do Am.Północnej, a nie Południowej :)

        > Niestety Polska jest nic nie znaczacym krajem.Nie mamy wiekszych osiagniec ani
        > nikogo kto by nas promowal.

        To inna sprawa, ale dopiero od 20 lat możemy o sobie sami decydować. Wcześniej byliśmy tylko jednym z demoludów, zatem trudno by przez ten krótki czas móc zadbać o swoją promocję.
        • maly_zlosliwiec Re: Poziom nauczania w USA 14.03.10, 00:49
          No wlasnie. Tyle ze dla mnie Ameryka Polnocna konczyla sie na USA.
          I to jest moja ignorancja bo wszyscy Meksykanie i reszta towarzystwa z tych
          krajow jest obrazona ze ludzie nie wiedza tak podstawowych rzeczy.

          A do promocji to sie nie zgodze. Dwadziescia lat wystarczy. Nie umiemy sie
          wybijac bo najlepszych wykanczamy u siebie w kraju.
        • berdebul Re: Poziom nauczania w USA 14.03.10, 01:57
          jedzoslaw napisał:
          > To naturalne. Nasi uczniowie muszą za to znać stolice polskich województw oraz
          > stolice krajów Europy. Nie ma tutaj nic dziwnego: nie muszę znać stolic tych st
          > anów tak samo jak nie wymagam od Amerykanów znajomości geografii Europy.
          A to ciekawostka. Jakieś 6 lat temu wymagano ode mnie znajomości wszystkich stanów USA wraz ze stolicami, jak również państw całego świata ze stolicami. Na geografii, w polskiej szkole (warszawskim gimnazjum dokładniej).
          A więc ja rękę podnoszę - znam stolice państw, stanów, oraz umiem je wskaza na mapie konturowej.
          • maly_zlosliwiec Re: Poziom nauczania w USA 14.03.10, 02:08
            No to jestem w szoku. Po jaka cholere Ci znajomosc wszystkich stanow?
            Czy to jest na serio wymagane w szkole ? Czy Twoja jest w jakis sposob specjalna
            i przygotowuje do (no nie wiem) matury miedzynarodowej ?

            Amerykanom wystarczy minimum. Sa oczywiscie Amerykanie ktorzy wiedza bardzo
            duzo. Tyle ze przecietny Polak w zyciu ich nie spotka. I nie bedzie mial szans
            weryfikacji pewnych wiadomosci.

            Z ciekawostek. Ludzie, ktorych spotkalam swietnie sie orientowali w historii
            Polski. Malo tego. Do tej pory sa tcy, ktorzy wiedza ze siostra J.Kennedy byla
            zona polskiego ksiecia.

            • berdebul Re: Poziom nauczania w USA 14.03.10, 13:39
              Taki był program, więc się uczyłyśmy (żeńska klasa).
              Na serio, dobre warszawskie gimnazjum, klasa ogólna. Nie, gimnazjum nie przygotowywało do matury międzynarodowej - kończy się testem gimnazjalnym.

          • jedzoslaw Re: Poziom nauczania w USA 14.03.10, 02:22
            > A to ciekawostka. Jakieś 6 lat temu wymagano ode mnie znajomości wszystkich sta
            > nów USA wraz ze stolicami, jak również państw całego świata ze stolicami. Na ge
            > ografii, w polskiej szkole (warszawskim gimnazjum dokładniej).
            > A więc ja rękę podnoszę - znam stolice państw, stanów, oraz umiem je wskaza na
            > mapie konturowej.

            To ja teraz jestem zdziwiony, bo ode mnie wymagano tylko znajomosci stolic Europy i świata, zaś stolic stanów już nie :) Jednak dziś rękę podniosę już tylko w przypadku Europy, maturę zdawałem niestety 11 lat temu :)
    • kaatrin Re: Poziom nauczania w USA 14.03.10, 00:38
      W USA sa bardzo dobre szkoly z wysokim poziomem nauczania, sa tez i
      kiepskie.
      Skonczylam studia w Polsce i w Stanach, pracuje na uczelni w USA
      wiec mam porownanie (skonczylam studia ekonomiczne). W obu krajach
      bylam na dobrych uczelniach.

      Studia w Polsce wymagaja zakuwania duzych ilosci materialu, wyklady
      sa przewaznie nudne i malo inspirujace. Na porzadku dziennym jest
      oblewanie polowy roku na pierwszym terminie.
      W Stanach na studiach material jest przedstawiony w sposob
      ciekawszy, ksiazki sa opatrzone ciekawymi przykladami. Material
      jest do zrealizowania. Oblanie egzaminu jest rzadkoscia - nie ma
      drugich terminow. Dobre wyniki sa nagradzane i naglasniane. Placi
      sie za studia jak za woly - wierzcie mi, to bardzo motywuje.

      Jesli chodzi o organizacje skupiajace najlepszych studentow, to jest
      ich wiele i to na ogol zapraszaja 5 lub 10% studentow z najlepszymi
      wynikami na roku - na przyklad ja jestem w Phi Kappa Phi.

      W Polsce nie mialam swietnych wynikow na studiach natomiast w
      Stanach bylam jedna z najlepszych na roku. Bylam lepiej
      zmotywowana, wiec wiecej sie uczylam, i mialam wrazenie, ze moj
      wysilek byl nagradzan sprawiedliwiej niz na polskiej uczelni, gdzie
      czasem dostawalam 5 za nic, a czasem 3 po miesiacu ciezkiej pracy.


      Mysle, ze kuzynka jest bardzo dobra, zdyscyplinowana studentka,
      niekoniecznie Einsteinem. Mysle, ze porownywanie siebie do niej nie
      ma sensu, za wiele jest roznic w systemie edukacji.
      • maly_zlosliwiec Re: Poziom nauczania w USA 14.03.10, 00:44
        Mam to samo zdanie i niezupelnie podobne doswiadczenie. Ale wole uczelnie w US. Gdzie sie Uczylas jesli mozna wiedziec ?
        Ja jestem oczarowana poziomem i stylem na uniwersytetach amerykanskich.
        Ale wiem tez ze Polonia ma obsesje opisywania cudow, szczegolnie wtedy kiedy nie mozna zweryfikowac prawdy. Wszystko i tak wyjasni sie w przyszlosci
        • kaatrin Re: Poziom nauczania w USA 14.03.10, 00:58
          Ja tez wole uczelnie w USA. MA robilam na Fordham University.
          Teraz robie studia doktoranckie w jednej ze szkol systemu CUNY.
          Moze to nie Ivy League, ale moj program jest w pierwszej 50 :-)
          • maly_zlosliwiec Re: Poziom nauczania w USA 14.03.10, 01:08
            Gratulacje !
            Wiem jak ciezko miec kontakt z Ivy.. W koncu ograniczenia dla Chinczykow o czyms
            swiadcza. Szkola jest istotna, ale jesli ma sie talent to i tak predzej czy
            pozniej wazniejsze jest doswiadczenie i wlasna wiedza.
            Powodzenia i trzymam kciuki za duza kariere .
            • mama_2009 Re: Poziom nauczania w USA 14.03.10, 03:29
              Witam.
              Moim zdaniem szkola nie jest najwazniejsza. Najwazniejsza jest
              wiedza i inteligencja. Potem doswiadczenie.
              Ja skonczylam matematyke na Uniwersytecie Warszawskim. Znam 2 jezyki
              obce. Pracuje w duzej miedzynarodowej firmie z siedziba na
              Manhattanie. Nie skonczylam zadnej szkoly w USA choc proponowano mi
              tutaj robienie MBA - do dzis nie uwazam, zeby mi sie to mialo na cos
              przydac.
              Znam ludzi bardzo zdolnych, ktorzy nie ukonczyli zadnych znanych
              uczelni. Znam ludzi po MBA czy magisterce na Columbia University,
              ktorzy mieli klopoty z utrzymaniem swojej pracy.
              • maly_zlosliwiec Re: Poziom nauczania w USA 14.03.10, 04:04
                Och Ty !! Aktuariuszu jeden ! Ale pracy troche zazdroszczę.
                Chociaż pewnie pracujecie tam po 12 i więcej godzin.
                Szkoda tylko ze tak naprawdę ten nieszczęsny papier jest pewną przepustką. Bardzo mile widzianą.
                • la-bast Re: Poziom nauczania w USA 14.03.10, 15:47
                  Tak dla wiadomosci,te badania na temat wiedzy ogolnej studentow
                  amerykanskich robili Niemcy na potrzeby programu,byly tam pytania
                  nie tylko o Polske.Nie wmowicie mi,ze Niemcy nie maja sie czym
                  pochwalic i faktycznie nie trzeba sie z nimi liczyc, bo w swoich
                  latach byli potega i ciezko przeoczyc nawet nie majac ogromnej
                  wiedzy historycznej.A co do koloryzowania.Mialam taki przpadek w
                  rodzinie,wciaz slyszalam,ze kuzynka ma same 6 i zgarnia
                  nagrody,podobno jej srednia miala byc na koniec liceum 5,4,miala
                  wygrac jakas olimpiade i mature napisala podobno najlepiej w
                  szkole.Pech chcial,ze sie nie dostala na zadne studia i sie wydalo:-
                  Dod tamtej pory nie wierze rodzince jesli chodzi o wyniki ich
                  pociech:-D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka