wicehrabia.julian
15.03.10, 18:16
Która z was w logiczny sposób wyjaśni mi dlaczego część forumowiczek (i tzw.
męskich warzyw) opisuje problem z kimś na forach zamiast zwrócić się
bezpośrednio do osób, które te problemy tworzą?
Przykłady tylko z dziś
- teściowa mnie przekarmia (to jej o tym powiedz!)
- chłopak coś powiedział, o co mu chodziło (to się go zapytaj)
- mąż preferuje siostrę (pogadaj z nim o tym)
Ten fenomen nie przestanie mnie zadziwiać, o co tu chodzi?