Dodaj do ulubionych

dwie sprawy

25.03.10, 21:56
mnie rozwaliły z tego forum i nie moge sie otrząsnąć. chodzi o to,
ze ktoś myśli, ze normalni ludzie nie mają dzieci oraz , że jak się
napisze 'witam' na pocztku meila, to sie źle wypada po drugiej
stronie. jutro mam napisać do jednego, zeby się nie martwił i ze
wszystko będzie dobrze. doradze mu co ma zrobic zeby mu starch
czapki nie podnosił i zeby mnie nie wnerwiał w piątek. oczywiście
grzecznie i kulturalnie . może mi napisze ktoś, zeby było ładnie.
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: dwie sprawy 25.03.10, 22:03
      napisz mu w poniedzialek, bedziesz mial luzacki weekend.
    • rzeka.chaosu Bunt! ;D 25.03.10, 22:05
      Joł!


      Hihi ;P

      Chodziło o oficjalną korespondencję pomiędzy firmami, a nie jakieś tam maile.
      I bardzo przepraszam, ale napisałam, że "witam" ujdzie, chociaż bardziej
      pasuje do języka mówionego.
      Co miałam temu panu odpisać? "Zygmuncie. Dostaliśmy twojego maila..."
      No plis...


      Acha... i mój post był pisany pod wpływem "szoku". ;P Niemniej zdania nie
      zmieniam ;]
      • jan_hus_na_stosie Re: Bunt! ;D 25.03.10, 22:12
        rzeka.chaosu napisała:

        > Acha... i mój post był pisany pod wpływem "szoku". ;P Niemniej zdania nie
        > zmieniam ;]


        czyli idziemy w zaparte ;D
        • rzeka.chaosu Re: Bunt! ;D 25.03.10, 22:33
          A dlaczego mam się wypierać poprawnej pisowni i właściwego stosowania zwrotów
          grzecznościowych w oficjalnej korespondencji?
          • marguyu Re: Bunt! ;D 25.03.10, 22:49
            rzeka.chaosu napisała:

            > A dlaczego mam się wypierać poprawnej pisowni i właściwego
            stosowania zwrotów grzecznościowych w oficjalnej korespondencji?


            Rzeko,
            niczego sie nie wypieraj, bo masz racje. Ludzie pracujacy w firmach
            sa, à priori, ludzmi doroslymi wiec nie powinny im byc obce ogolnie
            przyjete formy grzecznosciowe.
            No chyba, ze w zyciu nie mieli nikogo, kto wpoilby im kilka
            niezbednych zasad dobrego wychowania.
      • paco_lopez Re: Bunt! ;D 25.03.10, 22:13
        a kto ci powiedział, ze między firmami to witam nie pasuje. to co
        trzeba pisać ? szanowna firmo x, bo jak napisze witam, to treść nie
        uspokoi krawaciarza czy co ? kurde osłabiasz mnie jednocześnie i
        beke mam. na każdym kroku z tego. w sumie to dzięki.
        • rzeka.chaosu Re: Bunt! ;D 25.03.10, 22:24
          Napisałam, że witam od biedy może być ;)
          Ale po imieniu jak do koleżanki to nie wypada...

          kurde osłabiasz mnie jednocześnie i beke mam.
          Tylko nie mdlej ;)

          Faktycznie bardzo dziwną rzecz napisałam ;P
      • wiolkamialafajnybiust Re: Bunt! ;D 25.03.10, 22:18
        Może napisz jakiego zwrotu powitalnego używasz mailach.
        Bardzo jestem ciekawy, co piszą ludzie,
        dla których witam jest obciachowe.
        • rzeka.chaosu Re: Bunt! ;D 25.03.10, 22:29
          Nie napisałam, że witam jest obciachowe. Tworzysz sobie jakąś dziwne wyobrażenia.

          Jak znam imię to piszę Panie X. Jak zwracam się do firmy: Szanowni Państwo, do pani profesor: Pani profesor, do dziennikarza: Panie redaktorze... tak myślę do kogo jeszcze zdarzyło mi się pisać...
          Heheh: Pani Dodo ;P (żartuję ;P)

          Poza tym piszcie sobie jak chcecie. Mnie się tylko nie podobało, że jakiś obcy facet do mnie po imieniu wyskakuje i stara się ofertę wcisnąć.
          • paco_lopez Re: Bunt! ;D 25.03.10, 22:37
            o rany ja z całego śwtata czasem spamu nadostaje z zajawką drogi
            paco, albo hello paco i mnie nie podrzuca ani nie skręca ani nawet
            powieka mi nie drgnie.
            cześć rzeko
            mam dla ciebie ferrari za 5 tysięcy.
            kupujesz ?
            pa
            paco

            • rzeka.chaosu Re: Bunt! ;D 25.03.10, 22:43
              Ech, widzisz, bo ty nie kumasz o jakich mailach ja mówię. W takich o których
              wspominasz i ja piszę "cześć". O boy... ;]
              • paco_lopez Re: Bunt! ;D 25.03.10, 22:54
                czyli tobie wolno wciskać coś zaczynając od cześć a zygmuntowi nie
                jeśli tobie chce cos wcisnąć. poza tym moze poznasz zygmunta i
                okarze sie ,że to spoko gość i wcale cie nie będzie podrywał. i co
                wtedy pomyślisz ?
                • rzeka.chaosu Re: Bunt! ;D 25.03.10, 23:01
                  Ok, nie zrozumiesz...

                  czyli tobie wolno wciskać coś zaczynając od cześć
                  Tak, jak pisze do koleżanki.

                  oza tym moze poznasz zygmunta i okarze sie ,że to spoko gość i wcale cie nie
                  będzie podrywał.


                  A co ma do tego podryw czy poznanie Zygmunta?
                  Dla menie Zygmunt jest przedstawicielem innej firmy, a nie kolegą.

                  Jak dla mnie możesz wysyłać CV do banku zaczynając od "siema". Nic mi do tego ;)
                  • paco_lopez Re: Bunt! ;D 25.03.10, 23:12
                    ale widzisz. zygmuntowi pewnie powiedzieli, że tak będzie lepiej i
                    przedobrzył. ja nie pisze do nikogo cześć mieciu zanim nie
                    przeszliśmy na ty, ale nie wykluczam , że ktoś może się do mnie tak
                    zwrócić. po przejściu do treści mam w tyle czy zaczął tak czy
                    inaczej. do banku to bym cv nie wysłał . wolałbym w zakładzie
                    oponiarskim albo na operatora dźwigów.
                    • kora3 Typowe 25.03.10, 23:16
                      usilujesz bronić czegos niewlasciwego dla zasady.
                      osobiscie nie znosze tytułomanii i naprawde mam w tyle, jak sie ktos
                      na początku maila do mnie zwróci - byle nie obraźliwie :)
                      Ale to wcale nie znaczy, ze ja też mam się niewlaciwie zwracac do
                      innych, albo bez powodu w postaci znajomosci na to pozwalającej,
                      albo okolicznosci, pozwalac sobie na zwracanie sie do kogoś nie tak,
                      jak sie powinno.
                    • rzeka.chaosu Re: Bunt! ;D 25.03.10, 23:20
                      Nom powiedzmy, że mamy jakiś consensus.
                      Wszystko zależy od tego do kogo i w jakiej sytuacji piszemy ;]

                      Mój temat był o tym, że Ziggy zwrócił się do mnie jak do jakieś siksy (w stylu:
                      "sekretarko podaj kawę"). Bo tak to zabrzmiało. Pomijam już fakt, że nie
                      powinien pisać do mnie i że mojego maila musiał wyłudzić od naszego innego
                      klienta. Pewnie myślał, że jak ma już maila bezpośrednio do kogoś z firmy to
                      łatwiej się przemyci ze swoją ofertą. Ze mnie żaden ambasador. Przekazałam maila
                      szefowi, nerwy mi przeszły i zostało tylko zdziwienie.
          • kora3 Rzeko , a moze tak wprost napisać ?:) 25.03.10, 22:51
            dlaczego "wiatm" jest nie zawsze ten :)
            nie NIGDY, a CZASEM

            I bynajmniej nie dlatego, ze tak sie mówi, a nie pisze :) Właśnie
            nie ZAWSZE wypada tak powiedziec i dokladnie w takich samych
            sytuacjach nie wypada tak napisac.
            • paco_lopez Re: Rzeko , a moze tak wprost napisać ?:) 25.03.10, 22:57
              kolejna sepcjalistka od meilowego savoir vivre - sawułarwiwru. kiedy
              nie wypada powiedzieć witam. chyba tylko jak się wychodzi ????
              • rzeka.chaosu Re: Rzeko , a moze tak wprost napisać ?:) 25.03.10, 23:03
                czytelnia.pwn.pl/grzecznosc_w_komunikacji/
              • kora3 Re: Rzeko , a moze tak wprost napisać ?:) 25.03.10, 23:05
                paco_lopez napisał:

                > kolejna sepcjalistka od meilowego savoir vivre - sawułarwiwru.
                kiedy
                > nie wypada powiedzieć witam. chyba tylko jak się wychodzi ????



                skoro wiesz, to po kija pytasz?:)

                nie tylko wówczas, jak się wychodzi - wówczas nie tyle nie wypada,
                co brzmi głupio:)

                Nie wypada np. wchodząc do czyjegoś domu, czy gabinetu tak go
                powitac:)
                • paco_lopez Re: Rzeko , a moze tak wprost napisać ?:) 25.03.10, 23:20
                  już rozumiem

                  no chamstwo pierwszej wody i drobnomieszczaństwo. wejść do kibla i
                  do babci klozetowej powiedzieć 'witam' uchylając kapelusza. albo
                  wejść do dentystki znanej i lubianej i powiedzieć witam - to tez
                  niedobrze. pewnie szkoła wołomińska tego nie dopuszacza a
                  pruszkowska tak. im bliżej koluszek tym witam robi się bardziej
                  neutralne i pasujące w użyciu do wujka i do sąsiadki o każdej porze
                  dnia. a im bliżej wyszkowa tym bardziej jak ktoś wejdzie i powie
                  witam, to siekiera zawisa i konsternacja.
                  pa
                  • kora3 Re: Rzeko , a moze tak wprost napisać ?:) 25.03.10, 23:26
                    paco_lopez napisał:

                    >
                    > no chamstwo pierwszej wody i drobnomieszczaństwo. wejść do
                    kibla i
                    > do babci klozetowej powiedzieć 'witam' uchylając kapelusza. albo
                    > wejść do dentystki znanej i lubianej i powiedzieć witam - to tez
                    > niedobrze.


                    Owszem - niedobrze


                    pewnie szkoła wołomińska tego nie dopuszacza a
                    > pruszkowska tak.


                    trudno mi powiedziec, nie jestem na topie w mafijnych standardach:)


                    im bliżej koluszek tym witam robi się bardziej
                    > neutralne i pasujące w użyciu do wujka i do sąsiadki o każdej
                    porze
                    > dnia.


                    to nie jest kwestia regionu skad ktos pochodzi, a jego obycia.


                    a im bliżej wyszkowa tym bardziej jak ktoś wejdzie i powie
                    > witam, to siekiera zawisa i konsternacja.
                    > pa


                    nigdy nie bylam w wyszkowie, ale wierzę ci na słowo.

                    Zachowujesz sie jak małe dziecko z tym miotaniem się :)
                    "Witam" jest zarezerwowane dla gospodarza i wyższego ranga, choc
                    jemu tez nie wypada się tak witać wchodząc do jakiegos
                    pomieszczenia, gdzie już sa inni z wyjatkiem sytuacji, gdy ma
                    powitac osoby uczestniczące w wiekszym spotkaniu, któremu
                    przewodniczy.
                    To sa podstawowe zasady.
                    • paco_lopez Re: Rzeko , a moze tak wprost napisać ?:) 25.03.10, 23:43
                      nie ma znaczenia kto kogo wita. uwierz mi kobieto. jakby wszedł
                      powiedział witam i salutował, to by było śmiesznie. jak sadzisz
                      karwowski mógłby wejść do karola i powiedzieć witam ? ja mysle że
                      tak. ale ważne byłoby jednak to co się zdarzyło od witam do żegnam.
                      a własnie . co z żegnam ? czy to przypadkiem nie trąci jakimś
                      podskórnym ' mam cie w dupie' albo ' ide stąd i ciesze sie że juz
                      wychodze' - skoro już toniemy głeboko w domysłach i ocenach
                      kontekstu witania w te lub w tamtą strone.
                      • kora3 Re: Rzeko , a moze tak wprost napisać ?:) 25.03.10, 23:50
                        paco_lopez napisał:

                        > nie ma znaczenia kto kogo wita. uwierz mi kobieto.

                        dla jednych nie ma, dla innych ma człowiecze:)

                        jakby wszedł
                        > powiedział witam i salutował, to by było śmiesznie.

                        ale nikt nie mówi, ze samo "witan" bez salutowania jest smieszne,
                        tylko ze świadczy o braku obycia.

                        jak sadzisz
                        > karwowski mógłby wejść do karola i powiedzieć witam ?


                        Nie wiem kim są ww. panowie, ale jesli ów karwowski wszedl do domu
                        owego karolka, to raczej "witam" nie za bardzo. O ile jednak panowie
                        ci, byli kolegami - jeszcze by uszło. O ile byli/sa
                        przedstawicielami twz. socjalistycznej inteligencji :) to pewnie
                        nawet nie wiedzieli, jak sie nalezy zachowac. Moze i buty
                        zdejmowali "w gosciach", a u siebie podsuwali dyzurne kapcie
                        gosciom. Kto wie :)


                        ja mysle że
                        > tak. ale ważne byłoby jednak to co się zdarzyło od witam do
                        żegnam.



                        "zegnam" tez jest ryzkowne i brzmi raczej niezbyt obiecująco:)

                        > a własnie . co z żegnam ? czy to przypadkiem nie trąci jakimś
                        > podskórnym ' mam cie w dupie' albo ' ide stąd i ciesze sie że juz
                        > wychodze' - skoro już toniemy głeboko w domysłach i ocenach
                        > kontekstu witania w te lub w tamtą strone.


                        jak wyzej :)
                        • paco_lopez Re: Rzeko , a moze tak wprost napisać ?:) 26.03.10, 00:11
                          czyli tak : wchodzi zygmunt do gabinetu i mówi :witam. ty jestes
                          dentystką ( dajmy na to) stwierdzasz więc , ze zygmuntowi brakuje
                          obycia. co dalej ???? zygmunt kładzie sie na fotelu, ty mu dajesz
                          szklankę do przepłukania ust po skończonym zabiegu a on spryskuje ci
                          nią twarz. myślisz: no tak - powiedział pierwszy witam - mozna było
                          to przewidzieć. co za prostak. a on skruszony wstaje krztusi się i
                          mówi: 'strasznie przepraszam przypomniało mi sie, ze pierwszy
                          powiedziałem witam i się zakrztusiłem. prosze mi wybaczyć, ale mój
                          tata był inteligencją socjalistyczną. przejdę chyba na dzień dobry,
                          bo tu nie wyjdę na idiote, ani tez nie opluje pani ze wstydu.
                          żegnam. i wychodzi. czy wszystko sie zgadza ?
                          • kora3 Re: Rzeko , a moze tak wprost napisać ?:) 26.03.10, 00:20
                            ale masz odjazd :) ciekawe po czym :)

                            Zwykle NIc takiego się nie dzieje, gdy się stwierdzi, ze ktos jest
                            nieobyty:) po prostu bywa, ze się o tym kims sobie takie zdanie
                            wyrabia i czesc. Rozumie się, ze sa tacy ludzie i tyle. Zwłaszcza
                            gdy "znajomosc" ma charakter relacji pacjent - dentysta. Schody
                            zaczynają się, gdy np. ktos się tak popisze przed osobą, na której z
                            przyczyny zawodowej, albo prywatnej mu zalezy. Po prostu.
                        • simply_z Re: Rzeko , a moze tak wprost napisać ?:) 27.03.10, 01:55
                          Nie wiem kim są ww. panowie, ale jesli ów karwowski wszedl do domu
                          > owego karolka, to raczej "witam" nie za bardzo. O ile jednak
                          panowie
                          > ci, byli kolegami - jeszcze by uszło. O ile byli/sa
                          > przedstawicielami twz. socjalistycznej inteligencji :) to pewnie
                          > nawet nie wiedzieli, jak sie nalezy zachowac. Moze i buty
                          > zdejmowali "w gosciach
                          zamurowało mnie.Caly wyklad na temat etykiety i nagle wychodzą
                          braki ...nigdy w zyciu nie ogladalas " 40 latka"?!
                          serio ,nigdy nie slyszalas o tym serialu?
                          • kora3 :) 27.03.10, 07:28
                            simply_z napisała:

                            > zamurowało mnie.Caly wyklad na temat etykiety i nagle wychodzą
                            > braki ...nigdy w zyciu nie ogladalas " 40 latka"?!
                            > serio ,nigdy nie slyszalas o tym serialu?

                            >
                            Ogladalam dawno temu :) ale nie pamietam wyacz doalogów z tego folmu
                            ( a sa takie, kultowe dla mnie, z których jak najbardziej
                            pamietam:)). Uwazasz, ze brak wiedzy nt. serialu jest brakiem?:) no
                            nieźle:)
                            No, ale wyszło szydło z worka tak przy okazji - jednak chodzi o
                            taką "socjalistyczna wartswe inteligencką" - akurat z tego serialu
                            pamietam zabawną historyjkę, jak żona głownego bohatera, prosta baba
                            zgrywala się na wielką panią:) przed takmi samymi "damami" jak i
                            ona, czyli zonami jakiś partyjniaków:)
                            Zaiste dobry wzorzec do naladowania hehe
    • maitresse.d.un.francais o co chodzi z normalnymi ludźmi niemającymi dzieci 25.03.10, 22:13
      • paco_lopez Re: o co chodzi z normalnymi ludźmi niemającymi d 25.03.10, 22:27
        dokładnie stało, że : normalni ludzie nie potrzebują raczej dzieci.
        ile z tego mozna nawnioskować stojąc na światłach.
        to było chyba by szara skarpetka
        • rzeka.chaosu Re: o co chodzi z normalnymi ludźmi niemającymi d 25.03.10, 22:31
          normalni ludzie nie potrzebują raczej dzieci

          To chyba nienormalni. Jak dla mnie każdy "normalny" (co za słowo) chce przekazać
          swoje geny :P Chce wygrać!
          • maitresse.d.un.francais Re: o co chodzi z normalnymi ludźmi niemającymi d 25.03.10, 22:42
            Chce wygrać!
            >
            Z kim/z czym?
            • rzeka.chaosu Re: o co chodzi z normalnymi ludźmi niemającymi d 25.03.10, 22:46
              Musisz się rozmnożyć z jakimś fajnym samcem i wygrać wyścig o przekazywanie
              genów następnym pokoleniom ;) kto się nie rozmnoży ten odpada. Ostatni człowiek
              na ziemi wygrywa i tym samym też wszyscy jego przodkowie w linii prostej :P <o
              ile wcześniej nie wymrzemy> ;] Ale science fiction ;D
    • funny_game Re: dwie sprawy 25.03.10, 22:27
      Witam,

      Mam na imię Marta, jestem normalna i nie mam dzieci, piątek za półtorej gadziny :F

      Żegnam :D
    • rumak.hrabiny Re: dwie sprawy 26.03.10, 00:02
      są takie możliwości.
      1. jesteś właścicielem firmy. wtedy możesz wysyłać maile zaczynające się od
      witam a kończące się pozdrowieniem typu całujcie mnie w dupę.
      2. jesteś pracownikiem firmy. gdy firma jest na poziomie, wtedy przestrzega
      pewnych ogólnie przyjętych w korespondencji biznesowej standardów. one nie
      przewidują spoufalania się z nieznaną ci osobą. nie ja je wymyśliłem ani rzeka
      chaosu i twoje zdanie w tej kwestii niczego nie zmieni. ona je zastała i stara
      się przestrzegać a jeżeli ty też prowadzisz czasami korespondencję biznesową,
      powinieneś się z pewnymi zwyczajami zapoznać.
      • paco_lopez Re: dwie sprawy 26.03.10, 11:16
        no widzisz . nawet nie wiesz kto to wymyślił i się stosujesz. dla
        mnie bałwaneria. mówie i pisze witam kiedy mam na to ochote i
        zaprawde jest to tak minimalnie znaczne, że wpływa dokładnie na NIC,
        ze uzyje bardziej logicznej składni anglosaskiej. wam w tych firmach
        na poziomie każą kiedyś tupnąć nużką i bedziecie tupać. ty masz
        jakiś krzywy ogląd na to kim jest własciciel firmy.
        • rumak.hrabiny Re: dwie sprawy 27.03.10, 01:39
          kto wymyśla zwyczajowe reguły? ludzie, oczywiście. a ty myślałeś, że kto?

          szkoda mego czasu na ciebie. jesteś twardogłowy. jeżeli już jesteśmy przy
          składni angielskiej, to tam też pewne zwyczajowe normy w korespondencji
          handlowej obowiązują. do nieznajomych osób stosuje się wyrażenie dear
          sirs
          a nie żadne hello czy hi.

          nie wiem na jakiej podstawie sądzisz, że wiesz gdzie pracuję. gówno wiesz, więc
          twoje przemyślenia są nic nie warte. starasz się być dumny z tego, że łamiesz
          zwyczajowe reguły a dla mnie jesteś żywym przykładem przysłowia - puść chama do
          biura, bo pewne rzeczy są kwestią kultury, dobrego smaku, a nie wolności. tak
          samo nikt mnie nie zmusza, bym mył się, codziennie zmieniał skarpetki,
          przepuszczał kobiety w drzwiach, jednak to robię i to z własnej, nieprzymuszonej
          woli.
          • marguyu Re: dwie sprawy 27.03.10, 02:11
            rumak,
            chyba cie w chrapy ucaluje :)

            Calkowicie sie z toba zgadzam w tym, ze wielu ludzi myli wolnosc z
            ogolnie przyjetymi zasadami zycia spolecznego.
            W pewnym wieku kontestowanie to normalna sprawa, ale z tego sie
            wyrasta wchodzac w zycie zawodowe. W kazdym razie powinno sie
            wyrosnac na tyle, zeby umiec zamknac dziob w odpowiednim momencie.
            Szczegolnie wtedy gdy nie ma sie nic interesujacego do powiedzenia.
            • rzeka.chaosu Re: dwie sprawy 27.03.10, 02:22
              > chyba cie w chrapy ucaluje :)

              Ty w jedną, ja w drugą ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka