twojabogini
02.04.10, 15:17
Nie ma czegoś takiego - w sferze prawa pracy w szczególności.
W powszechnej świadomości praca kobiet w wieku rozrodczym jest mniej
opłacalna, no bo wiadomo, że taka w ciążę zajdzie, trzeba zastępstwo
organizowac itp. Do tego macierzyńskie, chorobowe na dzieci itp.
Realnie to bzdura - kłopotliwy może byc równiez pracownik mężczyna,
z tysiąca różnych powodów. Jednakże...
Przepisy "chroniące rodzicielstwo" obciążają kobietę i jej
pracodawcę. "Obciążenia" mężczyzny i jego pracodawcy są jak listek
figowy - niewystarczające.
Jakby tak rzeczywiście zrównac obciążenia?
1. Ochrona rodziców przed zwolnieniem obejmowałaby zarówno mężczyznę
jak i kobietę już na etapie ciąży. "Zrobi sobie dziecko i bedzie nie
do ruszenia" - zaczęłoby dotyczyc obu płci.
2. Gdyby kobieta szła na zwolnienie lekarskie w trakcie ciąży,
pracodawca ojca współuczestniczyłby w kosztach składek, w końcu
oboje sa rodzicami, więc koszty powinny byc równo rozłożone pomiędzy
pracodawców obojga rodziców.
3. Podobnie wygladałoby obciążenie pracodawców w trakcie urlopów na
wychowanie dziecka, czy chorobowych na dziecko - niezaleznie od
tego, które z rodziców wzięło na siebie ciężar opieki.
4. Koniec z urlopem macierzynskim i symbolicznym ojcowskim. Niech
rodzice sami wybierają, kto zajmie się dzieckiem - pracodawcy
podzielą się kosztami.
5. Mozliwośc pracy dla obojga rodziców na pół etatu, tak aby oboje
mogli pracowac i opiekowac się małym dzieckiem.