menk.a
13.05.10, 23:36
'Cześć', 'Cześć.'
Bach. Otworzył jej drzwi, wsiadła do samochodu na miejsce dla pasażera obok
kierowcy. Za chwilę on też już siedział w samochodzie. Ona zapięła pas.
'Ciekawe dokąd pojedziemy' - zastanawiała się w myślach.
'Czego się napijesz?' - spytał on - Łiski? Herbata?
'..... Woda?'
'A woda... Mam wodę. Nie chcesz herbaty? Mam w termosie. Cukier też mam. Ze
stołówki wziąłem. Razem z filiżankami, żeby napić się herbaty przyzwoicie jak
człowiek'. I wyciągnął ten termos, filiżanki i cukier w saszetkach. I
przyrządził sobie tę herbatę.
'OJP' - pomyślała ona.
WTTM? :D