pandolinka24
14.05.10, 20:48
Witam wszystkich serdecznie,
juz nie wiem co robic,jestem mezatka od 4 lat z dwojka malych
dzieci,od ostatniego roku miedzy nami sie totalnie nieuklada,a od
miesiaca jest wprost tragicznie.Moj maz patrzy tylko na to aby on
byl zadowolony,na swoje potrzeby,przedklada kolegow(jak to mowi
friends)nad zone,czego mam serdecznie dosyc.Nie potrafie z nim
rozmawiac,bo w kolko mowie to samo a do niego nic nie dociera,jest
kilka dni spokoju i od nowa to samo.Mam dosyc takiego malzenstwa,ale
nie moge tez odejsc z dwoch powodow o ktorych pisac nie chce,nie
chodzi o to zebym sobie nie poradzila,ale niestety nie moge teraz
sie rozwiesc.Jesli ktos ma pomysl na to jak przetrwac w takim
zwiazku,niech napisze,moze znajdziecie jakies wyjscie z tej sytuacji
ba juz nie mam sil na nic...