Dodaj do ulubionych

wizyty u wróżek

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 16:58
Hej, piszę pracę dyplomową i mam prośbę do was, czy możecie mi pomóc i
odpowiedzieć na dwa nastepujące pytania:
1) czy zdarzylo Ci się, podejmując decyzję osobistą, skorzystać z usług
wróżki?
2) czy zdarzylo Ci się, podejmując decyzję służbową, skorzystać z usług
wróżki?
Wszystkim z góry ślcznie dziekuję za pomoc
Jolka

Obserwuj wątek
    • Gość: kohol Re: wizyty u wróżek IP: *.crowley.pl 04.03.04, 17:01
      nie
      nie
      (mówię nie gdy myślę nie)
      • mary_ann Re: wizyty u wróżek 04.03.04, 23:26
        1. nie
        2. nie
    • mobypussy Re: wizyty u wróżek 04.03.04, 17:02
      Gość portalu: Jolka napisał(a):

      > Hej, piszę pracę dyplomową i mam prośbę do was, czy możecie mi pomóc i
      > odpowiedzieć na dwa nastepujące pytania:
      > 1) czy zdarzylo Ci się, podejmując decyzję osobistą, skorzystać z usług
      > wróżki?
      > 2) czy zdarzylo Ci się, podejmując decyzję służbową, skorzystać z usług
      > wróżki?
      > Wszystkim z góry ślcznie dziekuję za pomoc
      > Jolka
      >



      Odopwiedzi:
      1) nie
      2) nie

      u wrozki bylam i owszem ale z czystej ciekawosci
    • Gość: renia Re: wizyty u wróżek IP: *.ath.spark.net.gr 04.03.04, 17:12
      Nie moge pojac jak dorosli, inteligentni ludzie moga chodzic do wrozek i placic
      im za pomoc w podejmowaniu decyzji dotyczacych wlasnego zycia, wierzyc w to, co
      te wrozki im przepowiedza. wyjasnijcie mi to, jak to moze pragmatyk, realista,
      czlowiek wyksztalcony, wierzyc rownoczesnie we wrozki?
      • ruda_szczurka Re: wizyty u wróżek 04.03.04, 18:00
        Gość portalu: renia napisał(a):

        > Nie moge pojac jak dorosli, inteligentni ludzie moga chodzic do wrozek i
        placic
        >
        > im za pomoc w podejmowaniu decyzji dotyczacych wlasnego zycia, wierzyc w to,
        co
        >
        > te wrozki im przepowiedza.

        z ciekawości? bo sie wstydzą isc do psychologa czy psychiatry? bo są
        zdesperowani? bo nie potrafią samodzielnie podejmować decyzji? bo nie umieją
        rozmawiać z bliskimi?




        wyjasnijcie mi to, jak to moze pragmatyk, realista,
        > czlowiek wyksztalcony, wierzyc rownoczesnie we wrozki?

        a jak wytłumaczysz fakt, że w Polsce - kraju katolickim, w którym do tego
        wyznania przyznaje się 99% społeczeństwa aż 26% wierzy w reinkarnację?
        Dwadzieścia pare (nie pamietam już dokładnie) wierzy w diabła a kilkanaście NIE
        WIERZY w życie pozagrobowe... Ludzie są nieobliczalni i tyle ;)
        • Gość: Jolka Re: wizyty u wróżek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 10:48
          >
          > a jak wytłumaczysz fakt, że w Polsce - kraju katolickim, w którym do tego
          > wyznania przyznaje się 99% społeczeństwa aż 26% wierzy w reinkarnację?
          > Dwadzieścia pare (nie pamietam już dokładnie) wierzy w diabła a kilkanaście
          NIE
          > wyjasnijcie mi to, jak to moze pragmatyk, realista,
          > > czlowiek wyksztalcony, wierzyc rownoczesnie we wrozki?

          To samo pytanie mogłabym zadać pytając "a jak może wierzyć w Boga"? Nie do
          mnie nalezy ocenianie co mądre, a co głupie, co słuszne o co nie. Stram sie
          tylko ( w miarę własnych możliwości) zbadać wystepujące zjawisko.
          pozdrawiam
          Jolka
    • undyna Re: wizyty u wróżek 04.03.04, 17:24
      a)nie
      b)nie
    • Gość: ewka Re: wizyty u wróżek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 20:06
      1) czy zdarzylo Ci się, podejmując decyzję osobistą, skorzystać z usług
      wróżki?
      2) czy zdarzylo Ci się, podejmując decyzję służbową, skorzystać z usług
      wróżki?
      1) tak, kilka razy i to byl dobry pomysł
      2) tak, wykonując umowę- zlecenie
      • Gość: .................. Re: wizyty u wróżek IP: *.dialup.sprint-canada.net 04.03.04, 20:22
        Jolka! Ja poprostu nie chce zeby moje decyzje jakas tam wrozka
        podejmowala.
        • Gość: kim Re: wizyty u wróżek IP: *.akacje.pl / 81.219.11.* 05.03.04, 00:22
          jaka ty jesteś głupia, ty co napisałaś powyżej, że nie chcesz, żeby wróżka
          decyzję podejmowała.

          Wróżka jak nazwa wskazuje widzi przyszłość, ewentualne konsekwencje naszych
          możliwych działań, a to, co zrobimy to nasza sprawa. Jak nas ostrzeże przed
          nieuczciwym wspólnikiem, a my chcemy koniecznie zrobić z nim interes, to i tak
          zrobimy.
          Z pewnością łatwiej nam się byłoby kierować w życiu, znając jakiś fragment
          przyszłych skutków naszych działań.
          Problem tylko trafić do prawdziwej wróżki, co żadko się myli.

          A pracę na powyższy temat, związany z uczęszczaniem do wróżki czy zabobonami
          uważam za fatalną pomyłkę. Tyle już prac na ten temat było. Nic ciekawego.
          • livian Re: wizyty u wróżek 05.03.04, 07:50
            > Wróżka jak nazwa wskazuje widzi przyszłość

            Buhahaha, przepraszam, ale z takim przekonaniem to napisałaś, jakbyś sama w to
            wierzyła. Jak ktoś moze widziec przyszłośc? Ja powiedziałabym inaczej: Wróżka,
            jak sama nazwa wskazuje, kłamie na temat przyszłosci, a CZASEM przyszłosć,
            której ona nie widzi akurat tak sie ułoży, że wyjdzie, jakby nie kłamała, ale
            to czysty przypadek.
          • Gość: Jolka Re: wizyty u wróżek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 11:01
            > A pracę na powyższy temat, związany z uczęszczaniem do wróżki czy zabobonami
            > uważam za fatalną pomyłkę. Tyle już prac na ten temat było. Nic ciekawego.
            dziekuje za wsparcie...
            Nie uważam za pomyłke podjęcia tego temu. Wprost przeciwnie.To temat
            omijany "szerokim lukiem " przez studentów, ze wzgledu na jego fatalistyczny
            oddżwięk. Zgłaszając temat pracy promotorowi pierwszą jego rekacją było zdjecie
            okularów i poptrzenie na mnie wzrokiem, który zabija i grobowe słowa: "a pani w
            to wierzy?" . wyjasniłam, że moja praca nie będzie miala nic wspólnego z wiara
            i nie wiarą, a z badniem wystepujacego zjawiska. Na mojej uczelni (jeden z
            większych w Polsce) nie spotkalam się, żeby ktos w ciągu ostnich 5 lat pisał,
            cos na ten temat - sprawdzłam). A szkoda.
            związany z uczęszczaniem do wróżki czy zabobonami
            > uważam za fatalną pomyłkę. Tyle już prac na ten temat było.
            a znasz tematy, na jakie jeszcze nie było prac z nauk społecznych?
            pozdrawiam
            Jolka
    • helaraja Re: wizyty u wróżek 04.03.04, 20:26
      Nigdy nie byłam, choć przez samą ciekawość może kiedyś... Ale po poradę?
      Wykluczam taką możliwość.
    • inaja Re: wizyty u wróżek 05.03.04, 01:15
      Gość portalu: Jolka napisał(a):

      > Hej, piszę pracę dyplomową i mam prośbę do was, czy możecie mi pomóc i
      > odpowiedzieć na dwa nastepujące pytania:
      > 1) czy zdarzylo Ci się, podejmując decyzję osobistą, skorzystać z usług
      > wróżki?
      > 2) czy zdarzylo Ci się, podejmując decyzję służbową, skorzystać z usług
      > wróżki?


      Jolka, a co to za studia, gdzie prace dyplomowa pisze na podstawie wizyt u
      wrozek i decyzji osobistych lub sluzbowych podejmowanych w wyniku tych wizyt.
      To chyba jakas paranoja, albo ciemnogrod?! Uszczypne sie, zeby sie obudzic!



      • Gość: Jolka Re: wizyty u wróżek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 10:44
        Jolka, a co to za studia, gdzie prace dyplomowa pisze na podstawie wizyt u
        > wrozek i decyzji osobistych lub sluzbowych podejmowanych w wyniku tych wizyt.
        > To chyba jakas paranoja, albo ciemnogrod?! Uszczypne sie, zeby sie obudzic!
        Ni musisz się sczypać, postram się wyjąsnić Ci to. Ludzie podejmując decyzje
        posługują się przesłankami racjonalnymi, ale przychodzi np.taki moment, że
        przesłanki racjonalne znoszą się wzajemnie albo stoją w sprzeczności z
        doświadczeniem - człowiek jest kompletnie zgubiony i tak na prawdę nie ma
        przesłanek racjonalnych i szuka innych - irracjonalnych. Ktoś postanowi, że
        zdecyduje o wyborze rzut monetą, kostką, ktoś inny uda się własnie do wróżki.
        Do przesłanek irracjonalnych należy między innymi posiłkowanie się intuicją.
        Nie zdarzyło Ci się niegdy posiłkować intuicją? I podjąć decyzję która w
        świetle dowodowym była "odlotowa'? A jak póżniej sie okazało była jedyną
        słuszną decyzją? Czy Twoim zdaniem osoby pisząc w CV : "intuicja " mieszkają w
        ciemnogrodzie? To jedna z cech pożądanych u ludzi na stanowiska decyzyjne.
        Każdy z nas może powiedzieć, że posługuje się intuicją ale nie każdy z nas
        potrafi z niej korzystać. Czy o "ciemnogrodzie" świadczy fakt, iż np.
        francuskie firmy rozpatrując przyjecia do pracy posiłkują się opinią
        grafologa, niemieckie astrologa a japońskie grupą krwi kandydata? Nie do mnie
        należy ocenianie, czy to dobre, czy to złe, głupie czy mądre. Astrologia
        dysponuje najlepszą metodologią ale odrzucana jest jako nauka. I to, że pisze
        na temat irracjonalnych przesłanek w procesie decyjnym, nie świadczy moim
        zdaniem o ciemnogrodzie. Bardziej świadczyć może o tym, własnie nie
        dostrzeganie tego zjawiska. Ludzie często potrzbują wsparcia decyzyjnego.
        Każdy np. prezydent USA miał swojego astrologa i nikt nie zarzcał mu
        pochodzenia z ciemnogrodu. Nie do mnie należy ocenianie, tak jak napisałam
        wcześniej, badam tylko ( w miarę moich własnych możliwości) jaką skale ma to
        zjawisko. Spotykam osoby, na wysokich stanowiskach decyzjnych,ktore niczego nie
        robią bez porady "swojej wróżki", spotykam osoby których zycie dzieki wizycie
        odmieniło sie diametralnie itd. oraz spotykam osoby, które nie powinny już,
        zdaniem wróżki,żyć. Z moich dotychczasowych badn wynika, że osoby które,
        niekiedy w "akcie desperacji" skorzystały z usług wrózki a jej przepowiedznia
        była zgodna z tym co się stało korzystają (nawet juz kilka lat) z jej porad,
        ściśle dostosowując się do jej rad. Swoją praca nie staram się, tak jak
        napisałam powyżej udowodnic czy to łuszne czy nie a jedynie opisuję zjawisko,
        które wystepuje,czy komuś sie to podoba, czy nie, w naszym społeczeństwie.
    • mamalgosia Re: wizyty u wróżek 05.03.04, 11:24
      1) nie
      2) nie
      i nie zdarzy mi się
    • Gość: aaaaa Re: wizyty u wróżek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 22:25
      nie
      nie
    • inaja Re: wizyty u wróżek 05.03.04, 22:34
      1. nie
      2. nie
      3. nie dziekuj powiem Ci szczerze:)))))
      • Gość: Jolka Re: wizyty u wróżek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 20:00
        jednak podziekuje:) za promienny usmiech:)
    • envi Re: wizyty u wróżek 06.03.04, 00:08
      1)tak.druga kwestia czy zastosowałam jej poradę-średnio.chociaż to co mówiła
      się sprawdziło.
      2)nie.
    • Gość: emi Re: wizyty u wróżek IP: 62.148.87.* 07.03.04, 00:37
      nie i nie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka