1 raz w pracy - staż

23.05.10, 12:04
jakie macie wspomnienia, doswiadczenia z odbywanych stazow w
urzedach panstwowych??? ciekawe czy podobne do moich, czyli robienie
kawy i bycie do wszystkiego czyli do niczego tak naprawde :)
    • varia1 Re: 1 raz w pracy - staż 23.05.10, 12:08
      nie odbywałam stażu w urzędzie państwowym... ale zrobienie dobrej kawy i bycie "do wszystkiego" to naprawdę cenne doświadczenie na przyszłość... za parę lat ocenisz to inaczej niż teraz

      moim najcenniejszym doświadczeniem (parę lat w branży hotelarskiej) jest umiejętność zrobienia w hotelu wszystkiego , na każdym stanowisku, praktyki dały mi w kość, nauczyły szacunku dla ludzi na niższych niż moje stanowiskach, oraz upewniły nie, że jeśli nie będe mogła znaleźć pracy jako dyrektor, na zmywaku bywa równie inspirująco:)
    • postponed Re: 1 raz w pracy - staż 23.05.10, 13:14
      ja mogę się podzielić doświadczeniami z drugiej strony. otóż przychodzą do mnie
      coraz to kolejni praktykanci, stażyści i oczekują, że będą traktowani jak
      pracownicy z kilkuletnim doświadczeniem w branży, mało tego, że z progu obdarzę
      ich bezgranicznym zaufaniem w dostępie do dokumentów oraz kulis firmy. teraz
      praktykantów/stażystów biorę tylko jeśli są z polecenia, bo nie mam już nerwów
      do spóźniania się, nie przychodzenia wcale i traktowania swoich obowiązków z
      pogardą, 'bo przecież skończyłam już trzy semestry i spokojnie mogę robić
      trudniejsze rzeczy'.
    • beverly1985 Re: 1 raz w pracy - staż 23.05.10, 13:37
      W urzedach państwowych nie mam pojęcia.
      Natomiast w firmie, w której obecnie pracuję, przychodzą czasem stazysci oraz
      asystenci (czyli pracownicy najnizszego szczebla). W kwalifikacjach nie róznia
      sie od siebie niczym- zazwyczaj są to studenci 4-5 roku, z kilkumiesięcznym
      doświadczeniem gdziekolwiek. Traktowanie ich natomiast jest zupełnie rózne-
      asystent siada do biurka i od razu dajemy mu mnóstwo rzeczy do zrobienia, troche
      luzu tylko gdy ma szkolenia 2-3 godziny dziennie. Stazysta ma szkolenia często
      cały dzień, mało siedzi przy biurku, jeśli już to wykonuje proste prace i nie
      jest dopuszczany do "tajemnic" firmy.
      Podejście jest takie, ze stażysta ma się tylko "uczyć", a nie "pracować".
    • ultraviolet6 Re: 1 raz w pracy - staż 23.05.10, 17:01
      Nie byłam nigdy na stażu, ale na praktykach studenckich np. lizałam
      znaczki ;P i generalnie się nudziłam.
      A kawę robiłam (poza mnóstwem innych obowiązków) w jednej z moich
      pierwszych prac i to też za dość symboliczną kwotę ;) więc nie za
      ciekawie to wspominam. Choć tak naprawdę wiele osób na początku
      swojej kariery przechodzi przez funkcję "przyrządzacza"
      i "podawacza" kawy :)
    • nothing.at.all Re: 1 raz w pracy - staż 24.05.10, 08:17
      Raczej podobne do Twoich, ale pod koniec stażu zrobiło się
      ciekawiej - pierwsze merytoryczne rzeczy robiłam:).
    • ritsuko Re: 1 raz w pracy - staż 24.05.10, 08:25
      Ja za to nie na stażu, ale z pracy w instytucji państwowej pamiętam
      zapiernicz, siedzenie do nocy, bo coś ma być na już i najwyraźniej
      zdolność wykonywania cudów powinna być wymieniona w "wymagane" :P. Ale
      z tego co pamiętam, to tylko nasz dział tak miał :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja