o co chodzi?

23.05.10, 16:30
Nie wiem co ze mnę jest nie tak, ze nie potrafię sobie mezczyzny
znalesc, moze ktos mi wyjasni....zawsze uwazalam sie za ladna
dziewczyne, a teraz to juz w to watpic zaczynam skoro zaden facet
mnie nie podrywa. Mam wrazenie, ze teraz sa inne czasy niz czasy w
których zyli moi rodzice, teraz mezczyzni wybieraja te kobiety które
(nie urazajac zadnej) są "łatwiejsze", teraz mezczyzni nie muszą sie
starac bo i tak zawsze znajdzie sie kobieta, która to o nich się
postara, a ja tak nie chcę chce zeby to on mnie zdobywał, moze w tym
mój błąd?no więc uwazałam się za ładną dziewczynę, uwazam się nadal
za dziewczynę z klasą i na poziomie i rzeczywiście mam wymagania
pewne co do mezczyzn ale nie sa to wymagania niebotyczne....dlaczego
ja odstraszam mezczyzn, co ja takiego robię?niby zwracam ich uwagę
ale własnie nikt się o mnie "nie stara", nie jestem zarozumiała
dziewczyna ot taka przecietna, raczej skromną, mam 24lata i naprawde
juz marze o kimś powaznym a tu pustka, jak jest u Was dziewczyny?
moze któras ma podobnie?
    • ritsuko Re: o co chodzi? 23.05.10, 16:37
      Nie łatwiejsze tylko ciekawsze, bardziej kontaktowe. Takie, które nie
      czekają na księcia bajki, za to znajdują pokrewną duszę. Jakie to są te
      Twoje wymagania?
      Ja nigdy nie czekałam łaskawie aż życie przyjdzie do mnie, ale
      wychodziłam mu na przeciw- dzięki temu potrafiłam znaleźć to czego
      szukałam- Tobie też polecam
      • co-jest-1 Re: o co chodzi? 23.05.10, 16:46
        Alez ja nie czekam na ksiecia z bajki i być moze dla niektórych
        jestem mniej ciekawa i wybieraja ciekawsze ale napewno nie dla
        wszystkich. Moje wymagania hmm inteligeny, madry, zabawny,
        studiujacy ciekawy kierunek, badz pracujacy w ciekawej branzy. Moze
        nie mam doswiadczenia w tym flirciku, kokietowaniu, okazowaniu
        zainteresowania bo długi okres czasu byłam z mezczyzna i nawet nie
        pamietam jak to było na poczatku, jedyny który probuje mnie "zdobyć"
        jest mój przyjaciel ale to przyjaciel i naprawde nie chce tego
        zmieniać, bo siebie nie widzę z nim w innej relacji niz kolezenskie..
        • ritsuko Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:29
          No to nie zmuszaj się do jakiegokolwiek związku :)
          A co do wymagań, to moim zdaniem musi mieć to coś i tyle. Bo wielu z
          mężczyzn na pierwszy rzut oka nie będzie spełniało wymagań, a potem
          rozkwitną, bo mieli potencjał :).
          Ja to się śmieję, że poznałam bezrobotnego studenta uczelni rolniczej
          ;). Teraz skoczył parę poziomów wyżej, a i tak tabelki w Excelu czy
          finanse ogólnie mnie nie pociągają, za to cieszę się, że mam z kim
          realizować pasje i nie kręci głową na moje głupie pomysły, lecz
          dorzuca własne. W szachy też da się z nim pograć :).
          Ja radziłabym Ci się otworzyć na ludzi i umieć ich poznawać- nie
          tylko mężczyzn, ale ogólnie ludzi.
    • grassant Re: o co chodzi? 23.05.10, 16:45
      zawsze uwazalam sie za ladna dziewczyne, a teraz to juz w to watpic zaczynam
      skoro zaden facet mnie nie podrywa.

      wrzuc foty, dostaniesz wiarygodną ocenę. bez tego ni rusz.
      • co-jest-1 Re: o co chodzi? 23.05.10, 16:48
        nie bede niczego wrzucac, uwazalam sie za ladna i uwazam, ze jest
        wiele pieknych kobiet na swiecie
        • grassant Re: o co chodzi? 23.05.10, 16:54
          co-jest-1 napisała:

          > nie bede niczego wrzucac, uwazalam sie za ladna i uwazam, ze jest
          > wiele pieknych kobiet na swiecie

          Ty, to się możesz uważać za miss world, lub za M. Monroe... :) są tacy, co za
          Napoleona się uważają.
    • jan_owy Re: o co chodzi? 23.05.10, 16:48
      Dokładnie tak jak pisze ritsuko.
      Jeśli, wierzyć Ci, że jesteś w miarę ładna, to nie powinnaś mieć problemów z
      powodzeniem i powinnaś być podrywana.
      I fakt, czasy się zmieniają, i powinnaś już to, jako dorosła dziewczynka,
      zrozumieć. Romantyzm i książę starający się o względy jaśnie panny to przeżytek
      zeszłych wieków. Obudź się!;)

      P.S. No i faktycznie, mogłabyś uraczyć fotką, to wtedy ocena byłaby miarodajna.;>
      • co-jest-1 Re: o co chodzi? 23.05.10, 16:56
        moze nie jestem ładna, napisałam ze juz zaczynam w to watpić, kiedys
        tak myslałam, a teraz jak jestem samotna to moja samoocena dobiła do
        zera, tylko jak niby "brac" sie za tych mezczyzn, mam sie komus
        narzucac?zawsze wydawalo mi sie, ze to mezczyzna ma zainicjowac, a
        pozniej mam wkraczac ja
        • jan_owy Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:01
          >zawsze wydawalo mi sie, ze to mezczyzna ma zainicjowac, a
          > pozniej mam wkraczac ja


          No to Ci piszę, że Ty żyłaś i żyjesz nadal w bajce. W bajce zeszłych wieków.
          Teraz sytuacja wygląda trochę inaczej. Pora, byś przejrzała na oczy.
          No jeśli wyjście z inicjatywą uważasz za "grzech śmiertelny" no to wybacz...
          Bierność i jaśniepaństwo biją po oczach.
        • bijatyka Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:12
          Wiesz co, coś, czego się nie ma we krwi, bądź też nie wyssało się z mlekiem
          matki, trudno sobie potem zaaplikować jakąś cud-tabletką. Jeśli do tej pory nie
          potrafiłaś być otwarta dla otoczenia, trudno będzie Ci to teraz wypracować. I
          wierz mi, faceci świetnie wyczuwają ten hormon "musu" u kobiety. I znikają w
          tempie F16.
          No ale z drugiej strony zawsze należy próbować. Przebierz się z metalowego
          pancerza w jakąś zwiewną sukienkę i uśmiechnij się ! Im więcej luzu i dystansu
          nabierzesz w stosunku do Twojej obecnej sytuacji, tym szybciej znajdziesz kogoś.
        • ritsuko Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:13
          Gdybym tak czekała, nigdy nie byłabym z moim obecnym narzeczonym. Po
          pierwsze, bo nie poznałabym go na spotkaniu samych facetów z klasy
          mojego kumpla (bo swobodnie się czuję w towarzystwie mężczyzn), po
          drugie, bo jest nieśmiały i potrzebuje obucha, żeby zobaczyć, że można
          ;). Owszem, potem się starał, ale bez pierwszego impulsu pewnie by
          nawet nie próbował :)
          • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:38
            Bo to kiedyś tam kobiety leżały i pachniały, a faceci zabiegali o ich względy.
            Poza tym to nic złego samemu zainicjować znajomość:)
        • iminlove Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:47
          co-jest-1 napisała:

          > zawsze wydawalo mi sie, ze to mezczyzna ma zainicjowac, a
          > pozniej mam wkraczac ja

          Wręcz przeciwnie:) Ty masz uwodzić, wabić, manipulować, ale tak,
          żeby on myślał, że zdobywa... :)
    • bijatyka Re: o co chodzi? 23.05.10, 16:54
      Ja się też dopisuję do zdania ritsuko, nie ma co bić piany. Ujęła to zwięźle i
      trafnie. Amen.
    • hermina25 Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:08
      popracuj trochę nad stylem,bo Twój post przypomina stylem pisania pierwszaka z
      podstawówki...
      Jak się trochę dokształcisz,to wtedy próbuj,bo żaden facet nie chce na dłuższą
      metę zadawać się z "intelektualną blondynką" ;)
      • co-jest-1 Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:14
        nie jestem "intelektualna blondynka"- przyszła pani kardiolog,
        bardzo mi miło, nad stylem popracuje
        • varia1 Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:16
          no to już masz odpowiedź, wyglądasz na taką co to złamie serce:)
          • co-jest-1 Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:33
            hahahahaha:D padłam:))
            • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:35
              Nie padaj tylko rób się na sierotkę Marysię, kup stado gąsek i jazda z
              wypasaniem ich w okolicy;p
            • varia1 Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:29
              nie napinaj się, pewnego dnia po prostu spotkasz kogoś na kogo czekałaś... iżyli długo i szczęśliwie
        • bell82 Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:18
          widocznie nie masz tego czegos aby zainteresowac kandydata, moze masz charakter
          do..., moze faceci sie przy tobie nudza???? i wygląd oraz wykształcenie nie maja
          tu nic do rzeczy...
          • co-jest-1 Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:26
            moze sie nudzą....nie wiem, jestem ponad pol roku 'wolna' i
            strasznie samotna:( wydawalo mi sie, ze mam duzo zainteresowan,
            pasji i nie nudze mezczyzn, wrecz przeciwnie mam wiele do
            powiedzenia na rozne tematy.. kurcze chyba przez ta moja samotnosc
            bede z przyjacielem ze studiów ale ja nic do niego nie czuje oprocz
            kolezenstwa to na sile mam probowac? przeraza mnie to wszystko
            • ritsuko Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:09
              Ani mi się waż :). Lepiej poczekać niż za jakiś czas spotkać tego
              właściwego i cierpieć w związku. Potem tylko byś pisała tu posty jaka
              jesteś nieszczęśliwa ;P
            • raohszana Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:17
              Oż! Całe ponad pół roku?! Bogowie, to ja powinnam umarnąć z samotności, bo nieco
              więcej... I co, ni masz, bidoto, pomysłu na to, co ze sobą zrobić?
              Weź Ty daj przyjacielowi spokój - jeśli naprawdę jesteś jego przyjaciółką, to
              nie wykorzystuj go w ten sposób! Znajdź sobie jakieś twórcze zajęcie a nie się
              tylko patrzysz jak jakich portek uczepić.
        • liza_s Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:26
          Dołączam się do sugestii poprawienia stylu - kobieta z klasą nie stosuje
          wybiórczo reguł składniowych, interpunkcyjnych i ortograficznych. Twoja
          wypowiedź jest mało przejrzysta i na pewno nieadekwatna do ambicji zawodowych.
          • co-jest-1 Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:37
            ok ok poprawie swój styl:) obiecuję:)ale poproszę teraz o rady i
            odpowiedzi na mój post
            • hermina25 Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:46
              Ale na to nie ma recepty,ani przepisu.Albo podobasz się facetom i zawsze masz w
              zanadrzu kilku adoratorów ,albo nie i wtedy pewnie to Ty chyba powinnaś zrobić
              pierwszy krok.Poza tym ,podpisuję się pod postem Ritsuko :)-nie uroda,nie
              pozycja społeczna,a osobowość :)
              • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:50
                Możesz być piękna, mądra i odstraszać wszystkich wokół;p
                • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:54
                  Lolciu, a skad o tym wiesz? :)
                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:56
                    z życia:D
                    • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:04
                      tak zwana autopsja? :)
                      • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:07
                        o to to to :) na końcu języka miałam:D
                        • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:11
                          Ty mnie tu miloscia oralna nie czaruj :)
                          • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:23
                            :) nie mów, że Ci się nie podoba?:D
                            • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:29
                              W Twoim wykonaniu nie znam, to nie wiem czy mi sie podoba :)
                              • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:33
                                hahaha dobra nie chcę Twojej młodej deprawować:D
                                • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:42
                                  Mloda poleciala sie z Babcia przywitac i jak znam zycie- po kieszonkowe :)
                                  Wiec...:)
                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:44
                                    Skubana taka młoda i jaka zaradna:)
                                    • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:47
                                      Wiesz Lolcia.... to jeszcze przywilej wieku, za kilka lat to juz nie bedzie
                                      takie smieszne. bede z nia musal porozmawiac :)
                                      • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:49
                                        Pewnie wraz z pierwszymi ciężko zarobionymi pieniędzmi...gdy zobaczy ile dla
                                        kilkudziesięciu zł trzeba się napracować.
                                        • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:54
                                          Tego jej nie m,oge odmowic. Na swoje zbytki sobie w Niemczech dorabia.
                                          Tyle ze tamte pieniadze wydaje tak, ze 6 razy je najpierw przeliczy :)
                                          • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:58
                                            hahaha mały finansista:) wyrośnie z tego
                                            • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:00
                                              Byle nie egoistyczna sknera :)
                                              • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:02
                                                Kwestia przetłumaczenia jej pewnych rzeczy:)
                                                • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:04
                                                  Ja uwazam, ze do tego trza miec charakterek :) Ale oczywiscie rozmowy beda
                                                  prowadzone :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:15
                                                    Młoda jest i jeszcze do wychowania:)
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:20
                                                    To tak jak Ty :) Zastanawiam sie czy nie zaczac Cie sobie wychowywac :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:24
                                                    hahaha no moi rodzice już to zrobili:) podobno;p
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:29
                                                    Oni to zrobili dla siebie, a ja zrobie dla siebie :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:32
                                                    ahahahaha lubię Twoje poczucie humoru:D
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:35
                                                    Moge Ci szeptac na uszko swinskie kawaly, jak lubisz :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:36
                                                    W pakiecie i to jest?:) kurde no Ty to mulifunkcyjny jesteś;D
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:38
                                                    W pakiecie plus jest nawet laskotanie po pepku :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:39
                                                    To pewnie się bardzo cenisz?;p
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:45
                                                    No pewnie! W zamian oczekuje ciszy spokoju, usmiechu i odstapienia od wojny plci :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:49
                                                    hahahah przez jakiś czas...;p
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:56
                                                    Nie! Zawsze! :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:01
                                                    Ty to jesteś, na każdego jest jakiś sposób:)
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:03
                                                    Myslisz, ze juz mam sposob na Ciebie? :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:08
                                                    Może ja na Ciebie?:)
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:10
                                                    No.... to ciekawe. Sprobuj go zastosowac :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:15
                                                    Ok:) wiedziałam...;)
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:17
                                                    Domyslna jestes... wiec czekam z niecierpliwoscia :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:21
                                                    Nie tylko domyślna...;)
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:25
                                                    A jaka jeszcze jestes, oprocz tego, ze trzpiotowata? :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:28
                                                    Wcielenie zołzy z wałkami na głowie i papierosem w miejscu jedynki;p
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:29
                                                    No dobra, a jak juz wytrzezwiejesz? :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:32
                                                    hahaha a to rzadko się zdarza:D
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:36
                                                    Nie martw sie, mam niezawodny sposob na trzezwosc i szczescie :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:39
                                                    Jaki?:)
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:42
                                                    https://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/5108_niemowle.jpg
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:42
                                                    https://www.female.pl/images/reklama/1847.jpg
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:45
                                                    hahahaha no jaaasne i co jeszcze?:D
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:49
                                                    https://3.bp.blogspot.com/_OKd9m-v78Bc/RcULxX-yqiI/AAAAAAAAAAY/4FZg8x6Qrn0/s320/20070203Blizniaki.JPG
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:52
                                                    hahahaha rozkręcasz się zaraz całą rumuńską rodzinę przyciągniesz na forum:D
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:55
                                                    Bez przesady, ale zadbam o Twoje dobre samopoczucie i samorealizacje. Tym razem
                                                    jak mama :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:59
                                                    oooo to ciekawe:) hahahaha ja mamą?
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:01
                                                    Jak masz cipke i 2 cycuszki to masz prawie wszystko co potrzebne, by mama zostac :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:06
                                                    Czekaj muszę sprawdzić co w standardzie mi dali;p
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:14
                                                    Najlepiej sfotografuj i przeslij na @. Ja mam wieksze doswiadczenie to ocenie :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:17
                                                    hahahaha ok:) i coś jeszcze ?:)
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:18
                                                    Na razie to wystarczy. Czekam :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:33
                                                    Jutro kurierem nadam paczkę co by gołosłowną nie być;D
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:38
                                                    Masz zrobic fotki i przeslac mailem. Kurier niepewny- otworzy przesylke i
                                                    bedzuie sie onanizowal!
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:40
                                                    Ale Ty będziesz miał z dostawą do domu;p
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:44
                                                    wyslesz mi cipke i cycuszki paczka? :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:44
                                                    Nom;p a co mnie nie stać?:D
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:48
                                                    nie wiem. Moze najpirw sprobuj z tymi fotkami, co?
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:52
                                                    hahahaa ale to raczej nie kurierem:D
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:54
                                                    Jasne ze nie. mailem :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 22:01
                                                    ufff fajnie tradycjonalista z Cię;p
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 22:02
                                                    Tak- tradycyjnie najbardziej lubie "na Glempa" :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 22:12
                                                    hahahahah padłam, ale się podniesłam:D
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 22:18
                                                    Dobra, moze nie padaj, a spokojnie sie poloz :)
                                                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 22:21
                                                    Eeee to i mniejszy efekt ;p nie nie jak już coś robić to z rozgłosem;p
                                                  • teletoobis Re: o co chodzi? 24.05.10, 07:07
                                                    To tania autoreklama i zbyteczna fanfaronada. Za to mam dzwiekoszczelna sypialnie :)
              • dona_lukrecja Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:15
                hermina25 napisała:

                > Ale na to nie ma recepty,ani przepisu.Albo podobasz się facetom i zawsze masz w
                > zanadrzu kilku adoratorów ,albo nie i wtedy pewnie to Ty chyba powinnaś zrobić
                > pierwszy krok.Poza tym ,podpisuję się pod postem Ritsuko :)-nie uroda,nie
                > pozycja społeczna,a osobowość :)


                Przyganiał kocioł garnkowi.
                Przecinki stawiamy tak: mówił, że
                Nie tak: mówił ,że; mówił,że
                Kropki: Koniec. Początek
                Nie tak: Koniec.Początek

                Życzę miłego dnia :)
                • hermina25 Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:30
                  interpunkcja komputerowa,buhahaha :P
                  co za bzdura :P
                  • dona_lukrecja Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:34
                    hermina25 napisała:

                    > interpunkcja komputerowa,buhahaha :P
                    > co za bzdura :P

                    Żadna bzdura. Takie stawianie znaków interpunkcyjnych byle jak też razi. Btw.
                    "-"
                    Stawiamy go oddzielonego spacjami, kiedy pełni funkcję zwykłego myślnika - tak
                    jak teraz.
                    Stawiamy bez przerwy, kiedy łączy wyrazy jak biało-czerwony.
            • frying.pan Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:05
              Obojętnie jaka jesteś - zawsze jakiś admirator się znajdzie. Z tego, co mówisz,
              to już masz jednego w postaci przyjaciela. Jeśli jednak chcesz spotkać kogoś,
              kto będzie Ci odpowiadał w stu procentach, to musisz mieć sporo cierpliwości, bo
              takich ludzi na świecie jest garstka. Trzeba jednak żyć tak, żeby nie mieć do
              siebie potem wyrzutów, że przegapiłaś jakąś szansę. Wychodź do ludzi, na
              imprezy, nie zamykaj się w domu, korzystaj z życia, podejmuj spontaniczne
              decyzje, zmieniaj ścieżki, którymi poruszasz się na co dzień po mieście.
              Przypadki czekają, żeby się wydarzyć. A najważniejsze, to się nie spodziewać:)
          • princess_yo_yo Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:39
            a co wazniejsze, ambicje zawodowe wydaja sie nieadekwatne to
            mozliwosci. niby trzeba mierzyc sily na zamiary a nie odwrotnie ale
            pewne poczucie realizmu nalezaloby zachowac. z wysnionym kandydatem
            na zdobywce i meza moze byc tak samo...
            • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:45
              cale szczescie kardiolog nie leczy serc romantycznymi, skladnie napisanymi
              frazesami. Nie rozumiem, co ma wspolnego styl wypowiedzi i umiejetnosci zawodowe
              w zgola odmiennej dziedinie? Zazdrosne panienki cy cos? Porobilo toto mgr lub
              licencjaty w Wyzszysz Szkolach Prywatnych i nosa zadziera, bo przez 4 lata
              uczono tm sprawnego pisania CV.
              A Ty Mloda ( do Autorki) sie nie przejmuj. Gdzies tam, nispodzianie, spotkasz
              tego kogos i bedziesz od razu wiedziala, ze oto sciazki zycia w koncu sie
              sktrzyzowaly z tym jedynym. Lowy na pale, poszukiwania na sile niczego nie daja.
              Poki co jednak, korzystaj z zycia w du.... majac zaczepki zazdrosniczek
              • hermina25 Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:57
                > A Ty Mloda ( do Autorki) sie nie przejmuj. Gdzies tam, nispodzianie, spotkasz
                > tego kogos i bedziesz od razu wiedziala, ze oto sciazki zycia w koncu sie
                > sktrzyzowaly z tym jedynym. Lowy na pale, poszukiwania na sile niczego nie
                daja


                Nie mydl oczu dziewczynie,niektórzy nigdy nie znajdą swojej drugiej
                połówki.Takie pocieszanie na siłę,to wg mnie oszukiwanie-na zasadzie już nie
                płacz,nie płacz-będzie dobrze.
                Niech autorka wątku bierze pod uwagę fakt,że może być samotna i niech się z tym
                pogodzi...A mówienie,że na pewno trafi się na swoją połówkę,tylko frustracje
                powoduję,bo taki człowiek żyje złudną nadzieją,miast zaakceptować obecny stan
                rzeczy i cieszyć się z tego co ma.

                > cale szczescie kardiolog nie leczy serc romantycznymi, skladnie napisanymi
                > frazesami. Nie rozumiem, co ma wspolnego styl wypowiedzi i umiejetnosci zawodow
                > e
                > w zgola odmiennej dziedinie


                A ma.Poprawne wysławianie się,świadczy o jakiejś tam otwartości umysłu,wiele
                rzeczy ułatwia.Mając duży zasób słownictwa,można zainteresować drugą
                osobę,opowiadając choćby o podróży tramwajem ;)
                I jeszcze jedno -medycyna zobowiązuje do poprawnego wysławiania się.
                • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:02
                  Nie mydle oczu! Skazywac kogos na samotnosc z gory, kogos kto ma dopiero 24
                  lata, to szczyt glupoty. Wbrew pozorom medycyna to nie jakis latwiutkie studia
                  marketingowe na prywatnej tzw. uczelni. Tam trzeba niestety troche przysiasc i
                  nie ma sie zbyt wiele czasu na ganianie za facetami.
                  Wiec niech wierzy, bo mloda, madra i perspektywiczna jest, w odroznieniu od
                  takich, co to w wieku 24 lat juz ciezko przechodzone sa.

                  P.S. to o czym piszesz ad. wyslawiania sie, to pustoslowie, slowotok. Liczy sie
                  tresc, a nie forma, rozumiesz? Poza tym, wierz mi, ze wole kobiete z ktora mam o
                  czym pomilczec, od takiej, ktora mnie zaszczeka na smierc, nawet z zastosowaniem
                  najbardziej poprawnych form.
                  • hermina25 Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:12
                    Nie zrozumiałeś,nie skazuję nikogo na samotność,ale zalecam by nie szukała na
                    siłę,brała pod uwagę ewentualną samotność,bo jeśli tego nie zaakceptuje,a
                    autorka wątku faktycznie zostanie sama,to będzie nieszczęśliwa(bo przecież
                    wszyscy mówili,że trafi,że znajdzie).
                    Niech spełnia się zawodowo i zaakceptuje obecny stan rzeczy,jeśli dodatkowo
                    trafi się wymarzony facet-no to już w ogóle rewelacja :)
                    • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:14
                      Stara prawda mowi: chcesz byc z kims, naucz sie wprzod byc sam....

                      Ale wiecej optymizmu! Majac 24- 25 lat cale zycie jest jeszcze do przezycia :)
              • co-jest-1 Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:58
                dziękuje serdecznie:), fakt- styl mam fatalny ale popracuje nad
                polskim, mam nadzieję, ze bedzie jak piszesz i w koncu moje drogi
                sie z kims skrzyzują
                • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:03
                  Pewnie, ze bedzie, ale pamietaj- nic na sile, bo bedziez albo zalowala, albo
                  kogos skrzywdzisz.
                  Co do polskiego- jest zrozumialy, co na tle niektorych kolezanek na forum i tak
                  Cie wyroznia :)
              • liza_s Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:24
                Wypraszam sobie wiązanie mojej osoby z wyższymi szkołami kupowania dyplomów.
                Studiuję na UAM i doprawdy nie wiem, czego miałabym zazdrościć autorce tematu,
                bo chyba nie stylu i powodzenia u mężczyzn.

                Naprawdę uważasz, że lekarz nie musi umieć się wysłowić? Ciekawe, czy w podobny
                sposób będzie opisywać swoje badania.
                • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:41
                  A czy ja cos do Ciebie napisalem? Nie przypominam sobie.... Wiec nie wiem, komu
                  i na co odpowiadasz...

                  Co do stylu wypowiedzi.... wole by mnie leczyl lekarz z zaburzeniami
                  stylistycznymi, niz uczyla np zarozumiala nauczycielka. Kwestia kompetencji.

                  I jeszcze jedno- nie wazne jak kto mowi, wazne co ma do powiedzenia. A
                  najwazniejsze, by potrafic rozumiec sie bez slow. Po prostu- trzeba miec z soba
                  o czym milczec
                  • princess_yo_yo Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:25
                    ja tez sobie wypraszam. to jak ktos sie wyslawia i jakie ma
                    umiejetnosci spoleczne co akurat wiaze sie czesto z racjonalnym
                    postrzeganiem swojej pozycji jak tez otaczajacej nas rzeczywstosci
                    ma bardzo duze znaczenie. jesli chodzi o medycyne to znam paru
                    absolwentow, sa wsrod nich ludzie bardzo inteligentni jak i matoly
                    ciagniete przez rodzicow na korepetycjach od podstawowki zeby tylko
                    sie dostac na studia leczace rodzinne kompleksy. sam kierunek wiec
                    jeszcze o niczym nie swiadczy!
                    co do zarzutu na temat wyzszych szkol pier.dzenia w stolek, akurat
                    nie konczylam ich w pl gdzie takowych jest pelno. moze nie bylo to
                    oxbridge ale w rankingach i tak wyzej niz jakakolwiek krajowa
                    uczelnia panstwowa.
                    • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:34
                      umiejetnosci spoleczne? a co to za pies?
                      Wybacz mi, ale znam wielu fachowcow, ludzi genialnych wrecz, ktorzy naprawde
                      maja klopot z wyslowieniem sie. nie kazdy zawod wymaga, by do jego wykonywania
                      miec talkenta oratorskie. A jesli wierzysz, ze normalnego faceta mozesz zlapac
                      na zgrabnie sklecone slowka to sie mylisz. A zdaje sie ze wlasnie o tym
                      deliberowalismy.

                      I nie zadzieraj noska... UW czy UJ maja naprawde wysoki poziom. o UM ( liczba
                      mnoga) nie wspomne.

                      Jak widac wam dziewczyny nawet szkoly ktore skonczylyscie malo daly. Wyznajecie
                      jakies dziwne poglady o wyzszosci wyslawiania sie nad posiadana wiedza i
                      kompetencjami. I to chyba demaskuje to, ze za zaslona slow skrywacie swa wlasna
                      niepewnosc albo brak wiary w siebie
                      • liza_s Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:32
                        Za to Ty mylisz zdolności oratorskie z umiejętnością formułowania wypowiedzi
                        pisemnych - mam zastrzeżenia tylko do tych ostatnich. Wiadomo, że nie każdy jest
                        dobrym mówcą i nie wszyscy radzą sobie ze spontanicznymi wypowiedziami. Ale
                        słowo pisane ma to do siebie, że można się nad nim zastanowić i z tego względu
                        podlega bardziej rygorystycznej ocenie.

                        Dziwię się, że wypominasz nam przedkładanie słowa nad kompetencje (nie jest to w
                        moim przypadku prawdą, nie zarzucam autorce braku kompetencji) i namawiasz do
                        wspólnego milczenia, samemu wykazując nadzwyczajną płodność na forum -
                        wystarczyć spojrzeć na ten wątek. Hipokryzja?
                        • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:41
                          Kochanie, czepiasz sie wiatru, bo nie masz czego. Oczywiscie, ze milczenie we
                          dwoje, umiejetnosc milczenia we dwoje, to wyzsza szkola jazdy. Ja jestem
                          singlem... wiec milcze sobie w samotnosci ;)
                          A jak jest w zwiazku? A o tym to Ty nigdy sie nie dowiesz ...

                          Co do swobody wypowiedzi, nawet pisemnej. Sa ludzie ktorym to przychodzi latwo (
                          takich ludzi nazywamy pisarzami. On pisza ksiazki. Polecam- przeczytanie czegos
                          takiego moze dac wielka satysfakcje. Moze zaczniesz od serii "Poczytaj mi
                          mamo"?) i sa ludzie, ktorzy nie potrafia przelac mysli na papier, czy na bity.
                          Trudno. Z tym sie trzeba pogodzic.
                          Dlatego tez nie sadze, aby sposob wypowiedzi determinowal to, czy ktos ma szanse
                          poznania wlasciwej sobie osoby, czy tez nie. CBDO
                          • liza_s Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:06
                            Nie jestem Twoim kochaniem i nawet nie masz pojęcia, ile książek przeczytałam w
                            życiu, a szczególnie w ciągu ostatnich kilku lat. Daruj sobie to żałosne
                            podważanie mojej inteligencji i prognozowanie przebiegu życia uczuciowego - ja
                            wobec Ciebie nie użyłam tak niskich chwytów.

                            Nigdy nie napisałam, że sposób wypowiedzi wpływa na szansę poznania właściwej
                            osoby, skonstatowałam jedynie sam fakt sformułowania przez autorkę niezbyt
                            zgrabnej wypowiedzi, absolutnie nie łącząc tego z jej życiem prywatnym.
                            • teletoobis Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:13
                              Jestes moim kochaniem, bo jako humanista kocham kazdego blizniego. N chyba , ze
                              nie przyznajesz sie do bycia gatunkiem homo sapiens...

                              Ja Twojej inteligencji nie podwazam. Sama to czynisz raczej dosyc skutecznie. Na
                              tyle, ze nawet ja w to uwierzylem.

                              Rozumiem ze przeczytalas wiele ksiazek. I az cisnie sie na usta pytanie, czy
                              chociaz ze zrozumieniem?

                              Sposob pisania, wypowiadania sie, wygladu zewnetrznego sa w niewielkim stopniu
                              zdeterminowane praca nad tymi elementami. Bardziej zaleza od prdyspozycji.
            • co-jest-1 Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:51
              nie rozumiem tego ataku na mnie?przede mna lep i jak wszystko
              pojdzie zgodnie z planem to wymarzona specjalizacja....ten atak to
              tylko dlatego, ze napisałam posty nieskładnie? ja zadałam tutaj
              konkretne pytanie i nie dotyczyło ono moich planów zawodowych i
              kilka postów wyzej napisałam, ze nie szukam ksiecia z bajki, tylko
              fajnego, porzadnego mezczyzne.
              • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:54
                Wyluzuj, korzystaj z życia, nie szukaj na siłę, a facet sam się znajdzie:)
                • co-jest-1 Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:06
                  postaram się ale ciezko mi jest bez faceta, szczegolnie jak w
                  mieszkaniu nie radze sobie z otwieraniem puszek, sloikow i takich
                  tam:P niech sie tylko szybko znajdzie
                  • lolcia-olcia Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:08
                    no tak czasem facet się przydaje:D słoiki, puszki i takie tam;p
        • crises Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:34
          O ja pierdziu, przyszła "elyta yntelektualna" tego kraju, nieumiejąca napisać
          poprawnie słowa "znaleźć"...
      • iminlove Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:51
        Hermina: Jak to kiedyś powiedział Ktoś Bardzo Mądry: "kto jest bez
        winy, niechaj pierwszy rzuci kamień"... :)
    • kobieta_z_polnocy Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:48
      Może jesteś po prostu mniej fajna niż ci się wydaje?
      Bo tak szczerze mówiąc, co z tego, że jesteś ładna i po uniwerku? Mało to
      ładnych dziewczyn na ulicach? Mało studentek ciekawych kierunków? Mało kobiet z
      interesującym hobby, cokolwiek miałoby to znaczyć?

      Te twoje atuty nie są zbyt wiele warte, jeżeli jesteś księżniczką z
      dupciościskiem, która uważa, że mało kto jest wart jej uśmiechu.

      A tak w ogóle wyluzuj, śmiej się i tryskaj radością, ale taką prawdziwą, nie
      wymuszoną i sama zobaczysz, co się zacznie dziać.
      • co-jest-1 Re: o co chodzi? 23.05.10, 17:54
        śmieje sie i tryskam energią:Di zadna ksiezniczką nie jestem,
        poprostu moze tak wyszło, ze jestem sama mam nadzieję, ze w
        najblizszej przyszłości sie to zmieni, bo juz mi ta samotnosc
        uwiera;)
        • kobieta_z_polnocy Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:08
          No to nie ma pośpiechu.
          Nie wpadnij w pułapkę dwudziestopięciolatków, którzy pokończyli studia i nagle
          czują, że się starzeją, na młodszych ludzi patrzą z politowaniem i zaczynają
          nerwowo myśleć o rodzinie i domku z ogródkiem. Facet się znajdzie. Minęło
          dopiero pół roku, jak sama mówisz. Nie ma się gdzie spieszyć.
    • izabella9.0 ewcia ewcia wróciła !!!o nieeeee 23.05.10, 17:51
      • lolcia-olcia Re: ewcia ewcia wróciła !!!o nieeeee 23.05.10, 17:54
        Ewcia wziętym notariuszem miała być;p
        • co-jest-1 Re: ewcia ewcia wróciła !!!o nieeeee 23.05.10, 18:02
          Nie bede tutaj robic wykladu o ostrych zespolach wiencowych zeby
          udowodnic, ze nie jestem notariuszem. A teraz dziewczyny napiszcie
          co sadzicie o problemie i czy widziecie jakies rozwiazanie?
          • lolcia-olcia Re: ewcia ewcia wróciła !!!o nieeeee 23.05.10, 18:05
            Spójrz kilka postów wyżej. Masz dużo czasu jesteś młoda i znajdziesz kogoś.
            Tylko musisz wyluzować, nic na siłę.
        • izabella9.0 Re: ewcia ewcia wróciła !!!o nieeeee 23.05.10, 18:08
          eee jak ją jako kobiety nie chcieli brać to jako notariusza będą
          chcieli? a gdzie tam... :DDDDDD

          ja jako sprzedawczyni w warzywniaku i przedstawicielka plebsu to nawet
          nie wiem co to notariusz . amen :PPPPPPPPP
    • dona_lukrecja Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:25
      Co do wychodzenia, cieszenia się życiem, poznawania ludzi.
      Moja sytuacja jest podobna do sytuacji autorki wątku. Mam mało czasu dla siebie,
      włóczenie się po mieście, przesiadywanie w Empiku, książka nad brzegiem Wisły -
      tja, mogę pomarzyć.
      Staram się jak mogę "bywać". Chwytam każdą okazję. Poznaję sporo osób. Mężczyzn
      również. Miewam romanse, stałe związki. Ale nie spotkałam tego jedynego. Cóż z
      tego, że podobam się kilku mężczyznom, skoro żaden mnie nie interesuje. W tym
      morzu poznanych facetów nie ma ani jeden złotej rybki. Nikogo nie kokietuję, nie
      podrywam, bo i po co? Może autorka ma podobnie?
      • lew_ Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:29
        Jestes typowa ksiezniczka:)....lap cos zanim nie bedzie za
        pozno:)
        • dona_lukrecja Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:31
          lew_ napisał:

          > Jestes typowa ksiezniczka:)....lap cos zanim nie bedzie za
          > pozno:)

          Mam łapać cokolwiek? I okłamywać faceta całe życie? Nic nie poradzę na to, żem
          niekochliwa. Raz czy dwa zdarzyło mi się zabujać, ale jak to zwykle w takich
          historiach bywa, jeden był zajęty a drugie KOMPLETNIE niezainteresowany :D
          • lew_ Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:34
            Lap cos ,co cie interesuje...inna sprawa ze masz dopiero 24
            lata,ale to sie tylko tak wydaje, za 6 lat masz 30 lat i juz
            nic wartosciowego nie znajdziesz:)
            • dona_lukrecja Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:41
              lew_ napisał:

              > Lap cos ,co cie interesuje...inna sprawa ze masz dopiero 24
              > lata,ale to sie tylko tak wydaje, za 6 lat masz 30 lat i juz
              > nic wartosciowego nie znajdziesz:)

              No właśnie nic mnie nie interesuje. Czasem idzie jakieś ciacho ulicą, ale co mam
              zrobić? Podejść i powiedzieć "Ej, człowieku, podobasz mi się, a to rzadkość,
              chodźmy na browara?" :D
              • lew_ Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:47
                dona_lukrecja napisała:

                > lew_ napisał:
                >
                > > Lap cos ,co cie interesuje...inna sprawa ze masz dopiero 24
                > > lata,ale to sie tylko tak wydaje, za 6 lat masz 30 lat i
                juz
                > > nic wartosciowego nie znajdziesz:)
                >
                > No właśnie nic mnie nie interesuje. Czasem idzie jakieś ciacho
                ulicą, ale co ma
                > m
                > zrobić? Podejść i powiedzieć "Ej, człowieku, podobasz mi się, a to
                rzadkość,
                > chodźmy na browara?" :D


                Tak obcesowo kobieta szanujaca sie nie moze,ale sa dyscoteki i
                inne imprezy,i szkola- tam poznaje sie duzo ludzi przciez .
                Wez spojrz realistycznie na zycie,musis byc koniecznie Brad Pitt??
                • green-chmurka Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:52
                  Hej dona-lukrecja lwa nie znasz, tosz to palant najwiekszy na swiecie.
                  • lew_ Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:54
                    green-chmurka napisała:

                    > Hej dona-lukrecja lwa nie znasz, tosz to palant najwiekszy na
                    swiecie.

                    Chmura mam dosc,zawrzyjmy pakt o nieagresji ,ok??
                    • dona_lukrecja Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:56
                      lew_ napisał:

                      > green-chmurka napisała:
                      >
                      > > Hej dona-lukrecja lwa nie znasz, tosz to palant najwiekszy na
                      > swiecie.
                      >
                      > Chmura mam dosc,zawrzyjmy pakt o nieagresji ,ok??

                      No nie znam :) Na razie niegroźny jest, także pogadać można.
                      • green-chmurka Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:05
                        W kazdy watku prawie, wyzywa facetow od polaczkow zlodziei a kobiety od szmat i
                        kurew.
                    • green-chmurka Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:03
                      ok. ale nie tylko ze mna, nie tylko mnie tu obraziles.
                    • green-chmurka Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:21
                      Przepros wszystkich na forum za te wyzwiska i do konca twoich forumowych dni
                      zostawie cie w spokoju.
                • dona_lukrecja Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:52

                  > Tak obcesowo kobieta szanujaca sie nie moze,ale sa dyscoteki i
                  > inne imprezy,i szkola- tam poznaje sie duzo ludzi przciez .
                  > Wez spojrz realistycznie na zycie,musis byc koniecznie Brad Pitt??


                  Dyskoteki - masa facetów szukających laski na raz, obmacujących, ocierających
                  się...niieeee, odpada
                  Imprezy - w gronie znajomych i znajomych znajomych. Wszystkich już znam, z jakąś
                  tam częścią się spotykałam, nie wyszło.
                  Szkoła - "elytarny" kierunek, mało osób na roku. Znam wszystkich i starszych i
                  młodszych.
                  Przeprowadzam się, może nowe miejsce pomoże :)
                  Dziękuję za rady :)
                  • lew_ Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:56
                    dona_lukrecja napisała:

                    >
                    > > Tak obcesowo kobieta szanujaca sie nie moze,ale sa dyscoteki
                    i
                    > > inne imprezy,i szkola- tam poznaje sie duzo ludzi przciez .
                    > > Wez spojrz realistycznie na zycie,musis byc koniecznie Brad
                    Pitt??
                    >
                    >
                    > Dyskoteki - masa facetów szukających laski na raz, obmacujących,
                    ocierających
                    > się...niieeee, odpada
                    > Imprezy - w gronie znajomych i znajomych znajomych. Wszystkich już
                    znam, z jaką
                    > ś
                    > tam częścią się spotykałam, nie wyszło.
                    > Szkoła - "elytarny" kierunek, mało osób na roku. Znam wszystkich i
                    starszych i
                    > młodszych.
                    > Przeprowadzam się, może nowe miejsce pomoże :)
                    > Dziękuję za rady :)


                    Ales dala czadu,tylko sie nie zalamuj:) Ze w dyscotekach
                    obmacuja,to normalne i przciez nie musisz sie oddawac od razu:9
                  • green-chmurka Re: o co chodzi? 23.05.10, 18:56
                    Nie dyskutuj z tym zbokiem, szkoda klawiatury.
              • grassant Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:03
                dona_lukrecja napisała:

                Czasem idzie jakieś ciacho ulicą, ale co mam zrobić? Podejść i powiedzieć ...

                Dlaczego nie? Skoro to jedyna szansa.
    • rzeka.chaosu Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:06
      Więcej się uśmiechaj i nie patrz na ludzi z góry. Facetom dawaj szanse,
      nie wymagaj od razu cudów.

      Nie dziwi mnie to, że jako kobieta lubisz być tą zdobywaną stroną. Może chociaż
      dawaj mężczyznom sygnał (uśmiech?), żeby zaczęli podrywać.
    • kombinerki_pinocheta Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:54
      "studiujacy ciekawy kierunek, badz pracujacy w ciekawej branzy"

      Za chuja waclawa nie rozumiem co to za wymagania?

      Po cholere Wam facet z ciekawym kierunkiem? Pod pojeciem "ciekawa branza" ukryte jest haslo kasa na szczeniaki i dom, ale kierunek? Ze niby pogadac sobie z nim chcecie o jego szkole?
      • rzeka.chaosu Re: o co chodzi? 23.05.10, 19:57
        Niby głupie ale zawsze coś za tym stoi i niekoniecznie kasa.
        Czasami znaczy to tyle, że nie studiuje dlatego, że mama kazała mu iść na
        studia, albo ,że nie wybrał np. bibliotekoznawstwa, bo inne kierunki wydawały mu
        się za trudne.
        • kombinerki_pinocheta Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:27
          Rzeczywiscie, wstyd przed kolezankami za duzy.
          • rzeka.chaosu Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:43
            Eeee tam wstyd. Czasami po prostu nie ma o czym gadać ;P
            • kombinerki_pinocheta Re: o co chodzi? 23.05.10, 20:55
              Nie widze zwiazku. Nie pasuje mi takze do wymienionego wczesniej przez Ciebie przykladu.
              Zreszta rozmowa z laikiem nie wydaje sie zbyt interesujaca skoro o tym samym mozna rozmawiac z kolegami/facetkami z kierunku i to z zacieciem/pasja.
              • rzeka.chaosu Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:06
                Osoby o których mówiłam dwa posty wyżej na ogół są specyficzne :)
                Jeżeli do tego dochodzi podejście "wszystkomijedno" i brak jakichkolwiek
                motywacji do rozwoju, to po pewnym czasie taka osoba będzie w tyle pod wieloma
                względami. Może i fajnie się żartuje, ale znam kilka osób właśnie takich jak
                opisałam wyżej, z którymi można tylko żartować. Żadna poważna rozmowa nie
                wchodzi w grę. Ja po prostu lubię jak ktoś mnie stymuluje intelektualnie. :P:D
                Nic na to nie poradzę ;P
                • kombinerki_pinocheta Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:14
                  "stymuluje intelektualnie"

                  Piekne :)

                  Chodzi wiec o ambicje osobnika. Trzeba bylo tak od poczatku, a nie pierdzielic o kierunkach.
                  • rzeka.chaosu Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:16
                    :D

                    No ale częściowo ambicje pokrywają się z wyborem studiów ;D
                    • kombinerki_pinocheta Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:21
                      Czesiowo takze z odwiedzeniem solarium. A nuz ktorys z biznesmenow lubi pomaranczowy odcien skory.
        • raohszana Re: o co chodzi? 23.05.10, 21:57
          A jeden z moich co bardziej interesujących znajomych to właśnie
          bibliotekoznawstwo studiuje, pacz pani! Ale on wie, że z tego powodu to brania
          miał nie będzie, bo za mało to prestiżowe :P
          • rzeka.chaosu Re: o co chodzi? 23.05.10, 22:19
            To bibliotekoznawstwo tak tylko walnęłam. Chodziło o osoby, które nie starają
            się dostać na kierunki bardziej wymagające, które je interesują i idą na
            łatwiznę wybierając jakiś mało oblegany kierunek, mimo tego, że dany kierunek
            ich nie interesuje.
            • raohszana Re: o co chodzi? 23.05.10, 22:33
              Czy jeśli poszłam na prawo, bo na medycynę mi się odechciało [ za dużo roboty ],
              to jestem leń czy nie? :D
              • rzeka.chaosu Re: o co chodzi? 24.05.10, 11:46
                A prawo to twoim zdaniem mało oblegany kierunek, na który łatwo się dostać bez
                wysiłku? Jeśli tak to jesteś leniem! :D:D:D:D
                • raohszana Re: o co chodzi? 24.05.10, 12:08
                  Khem... wiesz no, ja się dostałam bez wysiłku, to sobie wystawiam, że każdy tak
                  ma :D
                  A leniem i tak jestem, ale to wiadomo z innych źródeł :]

                  P.s: Kiedyś się chciałam dostać na jedną z co mniej obleganych filologii - to
                  mnie spuścili na bambus, bo egzamin z języka polskiego był tak pochromolony, że
                  hej. I już tam nie poszłam, tylko na jakieś nudne prawo :D
            • dona_lukrecja Re: o co chodzi? 24.05.10, 11:13
              rzeka.chaosu napisała:

              > To bibliotekoznawstwo tak tylko walnęłam. Chodziło o osoby, które nie starają
              > się dostać na kierunki bardziej wymagające, które je interesują i idą na
              > łatwiznę wybierając jakiś mało oblegany kierunek, mimo tego, że dany kierunek
              > ich nie interesuje.
              >

              Są tacy ludzie? Ja pierdziu, co za poracha!
              • raohszana Re: o co chodzi? 24.05.10, 11:43
                O, ktoś używa 'ja pierdziu' - a myślałam, że to umarło wraz z moim dziadkiem ^^
              • rzeka.chaosu Re: o co chodzi? 24.05.10, 11:47
                Jak bym się zastanowiła to nawet kilka takich osób mogłabym wymienić z imienia i
                nazwiska ;P
Pełna wersja