W zakłopotaniu :(

25.05.10, 19:47
Witam mam problem odnosnie faceta mieszkamy 2 miesiace ze soba on twierdzi ze
mnie kocha chce dziecko.Od paru dni zaczal sobie wychodzic wieczorem ciagle ma
jakieś wymówki mam juz tego dosc jestem tym zmeczona mam ochote sie spakować i
pojechac do domu :( co mam robić :(
    • alpepe Re: W zakłopotaniu :( 25.05.10, 19:57
      spakuj się i wyjedź do domu.
      Co do dziecka: ludzie są różni. Są faceci, którzy chcą zrobić swojej kobiecie
      dziecko, a najlepiej dwoje, by ta nie uciekła. To tak pod rozwagę.
      • teletoobis Re: W zakłopotaniu :( 25.05.10, 19:59
        Niestey to mpokrywa sie z moimi obserwacjami. W druga strone dziala to tak, ze
        kobieta lapie faceta na dzidziusia. Ot dojrzalosc wyborow, a cierpia dzieci :(
        • rzeka.chaosu Re: W zakłopotaniu :( 25.05.10, 20:03
          Tylko, że dziecko najczęściej zostaje przy kobiecie = facetowi łatwiej zostawić
          kobietę z dzieckiem, niż kobiecie z dzieckiem odejść od faceta.
          • teletoobis Re: W zakłopotaniu :( 25.05.10, 20:10
            Roznie to bywa.... wierz mi ze rozstanie z dzieckiem nie nalezy do przyjemnosci...
            • rzeka.chaosu Re: W zakłopotaniu :( 25.05.10, 20:19
              Nie wątpię. Chodzi mi tylko o to, że z punktu widzenia kobiety łapanie faceta na
              dziecko jest bardzo ryzykowne. Chyba bardziej niż w przypadku odwrotnym.
              Powiedziałabym nawet, że nieopłacalne.
              • teletoobis Re: W zakłopotaniu :( 25.05.10, 20:22
                To znow zalezy. jesli wybierze sobie jako obiekt faceta odpowiedzialnego,
                zauroczy go kawalkiem ciala ktore ma w majtkach, odpowiednie przytrzyma....
                Wiesz sama, ze takie rzeczy maja miejsce nagminnie. de bardziej wycwanione biora
                sie za takich z kasa, o ktorych wiedza, ze nie bede chciali sie wiaza, ale
                zapewniom im byt przez najblizsze kilkanascie lat
                • rzeka.chaosu Re: W zakłopotaniu :( 25.05.10, 20:37
                  No jest to częste, ale ja nie miałabym sumienia. I nie chodzi o faceta tylko o
                  dziecko: "skarbie, żyjesz tylko dlatego, że mamusi nie chciało się samej ruszyć
                  dupy i zapracować na siebie, tatusia trzeba było zwerbować, więc jesteś
                  aniołku". Ech :(
                  • teletoobis Re: W zakłopotaniu :( 25.05.10, 20:40
                    To smutne, ale niestety prawdziwe.
    • rzeka.chaosu Re: W zakłopotaniu :( 25.05.10, 20:01
      Wychodź z nim (nie za nim!).
    • six_a Re: W zakłopotaniu :( 25.05.10, 20:05
      to proste jezd: wychodzi robić dzieci gdzie indziej.
    • lolcia-olcia Re: W zakłopotaniu :( 25.05.10, 20:20
      Jeżeli zależy Ci na nim to nie uciekaj od problemów tylko z nim porozmawiaj.
    • dona_lukrecja Re: W zakłopotaniu :( 25.05.10, 20:23
      ona2010.net napisała:

      > Witam mam problem odnosnie faceta mieszkamy 2 miesiace ze soba on twierdzi ze
      > mnie kocha chce dziecko.Od paru dni zaczal sobie wychodzic wieczorem ciagle ma
      > jakieś wymówki mam juz tego dosc jestem tym zmeczona mam ochote sie spakować i
      > pojechac do domu :( co mam robić :(


      Kochany trollu. Musisz popracować nad formą i stylistyką. Od razu widać, że to
      naciągane i nieprawdziwe. A zdanie "co mam robić" to takie trollowe cliche, że
      głowa boli.
      Pozdrawiam! Lukrecja.
    • grassant Re: W zakłopotaniu :( 25.05.10, 20:32
      Ty też masz prawo zrobić to, na co masz ochotę.
    • takajatysia Re: W zakłopotaniu :( 25.05.10, 20:39
      No to zrób to na co masz ochotę. co to w ogóle za pytanie...
    • nothing.at.all Re: W zakłopotaniu :( 26.05.10, 08:11
      Zastanowić się czego chcesz i podjąć decyzję. A najpierw najlepiej
      zweryfikować to gdzie on chodzi, może na terapię i nic nie mówi, a
      może właśnie dodatkową robotę bierze.
      Od razu podejrzenia o złe.
    • figgin1 Re: W zakłopotaniu :( 26.05.10, 08:37
      Ale co to znaczy, że zaczął wychodzić wieczorami z domu? Codziennie wraca nad
      ranem czy co? Wiesz, ludzie mają tendencję do niesiedzenia w domu 24/h
Inne wątki na temat:
Pełna wersja