Dodaj do ulubionych

byłe męża w mojej głowie

31.05.10, 14:01
witajcie
przekopuje fora, czytam o zazdrości wiem, że nie dotyczy to tylko mnie i zdaje sobie sprawę, że to tylko w mojej głowie dzieje się źle i sama odbieram sobie radość życia. Ale jak się z tym uporać?

Z mężem jestem 4,5 roku po ślubie a razem prawie 10 lat.
Poznaliśmy się gdy mieliśmy po 21. Ja jestem jego piątą a on moim pierwszym. I tu jest problem.
Przerobiony już raz zaraz na początku znajomości, rok psychologa, zadręczanie siebie i jego, na granicy rozstania. Ale jakoś się z tym uporałam wtedy.
I kiedy coś po drodze do mnie wracało, potrafiłam sama sobie powiedzieć, że ten problem mnie nie dotyczy. Temat zamknięty.

A teraz...
Kończę niedługo drugą ciążę, jesteśmy udanym małżeństwem, kocham Go on mnie i wiem to. Ale cóż wszystko wróciło jakiś miesiąc temu, przez jakąś scenę erotyczną w filmie.

I w mojej głowie zaczęły tworzyć się obrazy jego z każdą inną. Całowanie byłych, orgazmy byłych, biusty byłych, to że kochał się z nimi. Ta cała fizyka, to co ja mam z nim i mi się podoba.
Lepiej sobie radzę niż wtedy... ciut, ale czuję że powoli tracę kontrolę, nie chcę, bo było tak dobrze ze mną, tak super mi, nie myślałam, nie byłam zazdrosna...

i tak mi się w głowie wałkuje, zastanawiam się po co jeśli rok przede mna, (tak kalkuluję) rozstał się z panną po dwóch latach, to po co zaraz miał jedna na 3 miesiące inna na miesiąc...
do tego dochodzą projekcje łóżkowe w mojej głowie i dzień kaput...

wiem z forów, że ludzie mają podobne problemy lub podobne problemy uważają za absurdalne
ale sama muszę to napisać, wywalić z siebie
może coś się zmieni, znowu nad tym zapanuję bo wiem, że umiem ale czemu mi teraz nie wychodzi...?

może jak poczytam coś tak do siebie osobiście to uwolnię swój umysł

mam nadzieję
dzięki
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • wacikowa Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 14:08
      Jak baba nie ma problemu to musi sobie go stworzyć.
    • poecia1 Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 14:11
      Mojim zdaniem problem jest kompletnie bzdurny i odczapy. Chyba
      lepiej, że się wyszalał przed niż, żeby miał sie teraz zasnawiać jak
      to jest z inną w łóżku. Jeśli czułaś, że to będzie taki problem to
      trzeba było szukać prawiczka, a nie teraz widziwiać.
      Ciekawe co ja miałabyś myśleć skoro mój miał przede mną nie 5 a 50
      (sam się nie może doliczyć). Armagedon normalnie.

      Chyba zwyczajnie nie masz prawdziwych problemów.
    • gobi05 Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 14:14
      > Z mężem jestem 4,5 roku po ślubie a razem prawie 10 lat.
      > Poznaliśmy się gdy mieliśmy po 21. Ja jestem jego piątą

      To, co robił zanim zaczęliście się traktować jak parę,
      to nie twoja sprawa - i ile nie płacicie alimentów.

      > , orgazmy byłych, biusty byłych, to że kochał się z nimi

      A co miał robić zdrowy chłopak? Dyskutować materializm
      dialektyczny? Pewnie że kochał się z nimi, i było dobrze.
      Teraz kocha się z tobą i (mam nadzieję) też jest dobrze.
      Na nic więcej liczyć nie możesz. Możesz jedynie starać
      się o utrzymanie dobrych relacji między wami, a jego byłe
      nie mają w tym znaczenia. Na pewno nie te byłe "byłe".
      Jednak nic nie piszesz, że spotyka się z nimi nadal.
      • zolindolina Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 14:24
        nie, nie spotyka sie
    • mary_an Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 14:23
      Masz niezla wyobraznie ze tak sobie siedzisz i wyobrazasz te orgazmy i biusty :)

      Facet ma 30 lat, jestescie razem 10 lat i po slubie, a ty zastanawiasz sie kogo
      on bzykal jak mial 17 lat i to ci spedza sen z powiek?

      To chyba nie psycholog ale psychiatra potrzebny.
      • white.apple Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 14:39
        > Facet ma 30 lat, jestescie razem 10 lat i po slubie, a ty zastanawiasz sie kogo
        > on bzykal jak mial 17 lat i to ci spedza sen z powiek?
        >
        > To chyba nie psycholog ale psychiatra potrzebny.
    • twojabogini Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 14:25
      Wiedza o przeszłosci seksualnej partnera to taki balast dla związku,
      który ujawnia się w najgorszych mozliwych okolicznosciach. Jestes w
      ciąży, no i ci odbija. Wiem cos o tym, bo tez jestem w ciązy i tez
      mi odbija. Zamiast jednak zadręczac siebie i męża, smieję się z
      moich głupotek, jak je roboczo nazwałam.
      Mój mózg dla odmiany doszukuje się ukrytych znaczeń - on mówi, ze
      chce kupic sobie nowe majtki - ha! umówił się na randkę, nie odbiera
      telefonu - już jest na randce! Ratuje mnie poczucie humoru - i
      poczucie humoru mojego męża. Zamiast hormonków mam zazdrosciuchy.
      Zajmij się czyms ciekawym, będziesz miec mniej czasu na
      przemyslenia. No i trochę dystansu do siebie i swoich przezyc.
      Mozesz tez sobie zafundowac psychoanalizę, ale to jak skonczysz
      ciążę raczej. Może uda ci się dociec, czemu fakt, ze partner miał
      kogos przed toba ma wogóle dla ciebie jakiekolwiek znaczenie.
      Albo ewentualnie możesz zastanowic się czy nie masz innych powodów
      do niepokoju, których do siebie nie dopuszczasz (np. mąż cię źle
      traktuje) i zwalasz nieswiadomie winę na znany już sobie problem.
      • zolindolina Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 14:31
        wiesz ja troche o sobie wiem
        niska samoocena, nigdy nie mialam chlopaka, ktory by mi mowil, ze jestem fajna itp...
        i tak przegapilam troche ta swoja licealna szanse na poznawanie ludzi
        gdzies ukryta, szara, zgaszona

        ponoc dzieci, ktore czesto dostawaly tak maja...
        • twojabogini Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 14:49
          Teorie, że wszystkiemu jest winne trudne dzieciństwo już dawno (na
          szczęście) odłozono do lamusa :) Nie znaczy to, ze nie wynosimy
          traum z przeszłosci, ale to co z nimi zrobimy - to nasz problem, a
          jesli nie zrobimy nic - to wina spoczywa na nas, nie na ludziach
          którzy wyrzadzili nam krzywdy.
          Nie wyszlałaś się w ogólniaku? Nie ty jedna. Czas nadrobic
          zaległosci. Nie musisz od razu rozpoczynac bujnego zycia erotycznego
          z wieloma partnerami, ale jak raz na jakis czas skoczysz potanczyc,
          pojedziesz na festiwal, wyrwiesz się bez dzieci na weekend - swiat
          się nie zawali. Podobnie jak nie zawali się jak troszkę sobie
          poflirtujesz - zaraz ci samoocena w góre skoczy :)
          Co do niskiej samooceny - ja w ciąży czuję się wielka jak balon,
          ciężka i ogromna i nieforemna - choc obiektywnie przytyłam tylko 5
          kg (po 1 na miesia statystycznie, czyli normalnie). Ciąża to nie
          jest raczej dobry czas na pracę nad poprawą samooceny od strony
          wygladu, chociaz zaniedbywac się tez nie należy. Ale można
          popracowac nad samooceną w innej sferze i zaplanowac sobie pracę nad
          powrotem do kondycji fizycznej po wszystkim.
          Pomagają tez poprawiacze humoru - rób sobie dobrze - przygotuj sobie
          smaczny posiłek, poczytaj dobra książkę, zrób to co lubisz,
          posłuchaj muzyki, czy co tam jeszcze ci może sprawic przyjemnosc. A
          fantazjami mozesz kierowac, zamiast wyobraząc sobie męża, poczytaj
          sobie jakies opowiadania erotyczne i powyobrażaj sobie dla odmiany
          swoje przygody, które mogłas przeżyc jako małolata. Z pełnym
          scenariuszem i szcególami :)
          Głowa do góry i nie daj się hormonom, przeszłosci, zazdrosci itp. -
          szkoda czasu na zadreczanie się, lepiej go marnotrawic na
          przyjemnosci. Męzowi powiedz na zarty, zeby cię troszkę
          dowartosciował, bo ci głupoty chodza po głowie, albo zabierz go na
          randkę-niespodziankę :)
      • marguyu Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 14:41
        Co tu dociekac?
        golym okiem widac, ze autorka postu jest nadmiernie posesywna i
        zazdrosna. No i chyba cierpi na brak prawdziwych problemow,
        stad te wydumane.
        Nie lepiej cieszyc sie zyciem, tym bardziej, ze jest z czego?
        Jesli sama nie umiesz sobie pomoc, poszukaj pomocy u psychologa.
    • nikt_inny Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 14:35
      wiesz co..? naucz Ty się lepiej szydełkować.. może..
      problem jest jak zauważyłaś w Twojej głowie a nie w jego.
      Nie znam się na psychologii ale to może być taka projekcja - jesteś zazdrosna bo
      sama chciałabyś go zdradzić i w ten sposób to się wyraża.. on jest Twoim
      pierwszym mężczyzną i zastanawiasz się podświadomie jakby to było z kimś innym..?
      • zolindolina Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 14:41
        ciekawość jest, ale rozwiązanie to nie będzie
        raczej ruina
    • enith Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 15:26
      Jeżeli jest faktycznie tak, że mysli o byłych męża absorbują cię i uniemożliwiają normalne życie, idź na terapię. Nie sądzę, byś była w stanie uporać się z tymi myślami sama, skoro do tej pory, a minęło już 10 lat, tak się nie stało. Ja ci tylko napiszę, że przechodziłam to, co ty, może w trochę mniejszym natężeniu, w moim pierwszym poważnym związku. Mieliśmy po 19 lat, ja żadnych doświadczeń, on już trochę za sobą miał. Musiałam wiedzieć wszystko, każdy szczegół, a potem mnie ta wiedza męczyła. Istny idiotyzm, wiem to teraz i wtedy zresztą też, być zazdrosnym o przeszłosć przedzwiazkową, ale nie było to robione celowo. Nie potrafiłam po prostu nad pewnymi uczuciami zapanować. No, ale mi to uczucie przeszło zupełnie jeszcze w tamtym związku, a w kolejnych już nigdy się nie pojawiło. Natomiast gdyby trwało i utrudniało mi cieszenie się życiem, nie miałabym skrupułów iść do psychologa. I tobie to właśnie polecam.
      • lonely.stoner Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 15:43
        hmm, a ja mysle ze jak ty bys miala troche wiecej doswiadczenia i
        jakis swoich bylych to bys tak przeslzosci swojego meza nie
        rozdprapywala bo bys wiedziala ze robisz z igly widly, i tak na
        zdrowy rozsadek - o ile on w zadnej z tych dziewczyn nie byl mocno
        zakochany to pewnie sam ich juz nawet zbyt dobrze nie pamieta.

        Pytasz po co on sie psotykal z kims na jaksi tam krotki czas.., no
        wiesz taka bywa mlodosc, nie tylko mlodosc zreszta, nie kazdy seks
        sie zaraz musi oltarzem konczyc i juz.
    • biala.chmurka Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 17:23
      Jesteś w ciąży, hormony szaleją. Prawdopodobnie przejdzie Ci po urodzeniu dziecka, bo poświęcisz mu więcej uwagi, mniej na rozmyślanie, które wyda Ci się zdecydowanie bardziej absurdalne niż teraz. Póki co, jeśli masz dobre relacje z mężem, przed snem przytul się do neigo i zapytaj czy Cię kocha. A później pomyśl sobie, że to Ty jesteś jego żoną, z Tobą ma dzieci, z Tobą chce być do końca swoich dni. Ty jesteś najważniejsza ze wszystkich jego kobiet.
      Tak, wiem że brzmi to pretensjonalnie, ale potrzeba lekkiej "przesady" komponując takie pozytywne myśli własnie po to, byś mogła się w łatwy sposób poczuć choć trochę lepiej :)
    • kobieta_z_polnocy Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 18:37
      Terapia te dziesięć lat temu nie pomogła ci rozwiązać problemu. Jedyne, co
      zrobiła, to nauczyła cię jak wyciszyć natrętne myśli. Te jednak nie zniknęły.

      W zasadzie dobrze wiesz, skąd się biorą twoje myśli. Sama o tym napisałaś - nie
      wyszalałaś się w przeszłości, weszłaś od razu w długi i poważny związek, masz
      mniej doświadczenia seksualnego (choć seks w wydaniu nastolatków trudno
      traktować jako wysokiej jakości doświadczenie).

      Co na to zaradzić? Ano wyszaleć się teraz ;) Wiem, że to niewykonalne, bo ciąża,
      itd., ale nie masz innego wyjścia. Niepotrzebne ci od razu skoki w bok. Jedynie
      trochę zabawy bez faceta, poczucie, że jesteś atrakcyjna dla innych mężczyzn,
      itd. Jak długo będziesz szarą myszką niedostrzeganą przez nikogo, tak długo będą
      cię te myśli głębiły.

      A tak przy okazji warto również zadać sobie pytanie, czemu te wydarzenia sprzed
      10 lat (!) tak ciebie dołują. Tzn. co dokładnie tak cię porusza. Że on sobie być
      może wspomina chwile z jakąś byłą? I co z tego? To jest właśnie twój problem -
      przeoczyłaś pewną fazę w swoim życiu i nie potrafisz nabrać do pewnych spraw
      dystansu. Zazdrościsz mu tego pseudo-doświadczenia, masz z tego powodu
      kompleksy, itd. Ale przecież twój facet może sobie myśleć czasem o zupełnie
      innych kobietach, choćby koleżankach z pracy, rozmarzyć się na widok czyiś
      cycków z netu, obejrzeć się mniej lub bardziej dyskretnie za długonogą laską
      mijaną na ulicy... To jest naturalne i normalne. Pewnie tobie też to się zdarza
      na widok fajnego faceta. Podejdź do tego na zasadzie: i co z tego? No bo
      właśnie: co z tego? Naprawdę nie warto nad takimi sprawami drzeć szat.
    • brak.slow Re: byłe męża w mojej głowie 31.05.10, 18:41
      tak to jest jak się wmawia dziewczynom, że seks dopiero z tym jedynym, po
      ślubie, że jak się miało wielu parnerów to źle.
      Jakbyś sama się wyszalała zamiast uwiązywać się w wieku 20 lat na amen, to teraz
      byś wracala myślami do tamtych czasow i albo byś się uśmiechala pod nosem, albo
      by Cie mdliło na samo wspomnienie, a tak masz babo placek. nie wiesz jak to jest
      z innym facetem: lepiej czy gorzej, fajniejsze orgazmy czy ich brak, sprzet
      wiekszy czy mniejszy..

      Ja ci coś powiem co wiem z "wlasnego podwórka", otóż mam kilku kolegów, z czego
      jeden jest bardzo bliski i sam mi się przyznał, że pierwszy raz spał z kobietą
      mając prawie 25 lat (jest naprawde przystojny) jego kolega mial 24, inny jego
      kolega ma 25 i wciąż jest prawiczkiem, moj kolega z roku prawdopodobnie tez jest
      prawiczkiem, bo jest z dziewczyna 6 lat i nie uprawiaaja seksu, wiec watpliwe ze
      mial kogos wczesniej(wiek 25), nie sadze tez ze sypia z inną, o jeszcze jednym
      to wiem ze albo rozdziewiczyl sie niedawno, albo nadal jest dziewicą, wiek
      prawie 25. wszyscy wyglądają normlanie, a jeden z nich jest zabójczo piękny.Nie
      wiem jak to mozliwe, ale to jest część moich znajomych
      i co powiesz? są ludzie co tylko dużo gadają a malo robią. to ze mial dziewczyny
      nie oznacza, że któraś mu dała. Uwierz, mamy 21 wiek, a w sferze łóżkowej bywa
      różnie. Nie zapędzałabym się tak na twoim miejscu z tymi wyobrażeniami.
      • zolindolina Re: byłe męża w mojej głowie 02.06.10, 11:50
        dzięki wszystkim za odpowiedzi, macie racje, moja głowa szwankuje,

        no uwiązałam się jak miałam te 20 lat, ale jakbym miała okazję wcześniej na jakieś igraszki to czemu nie...
        mojego męża wówczas chlopaka nie przetrzymałam zbyt długo...

        wiem, że na dzieciństwo nie ma aż tak zwalać, ale serio gdzieś ta zakomplekosiona dusza uniemożliwiła mi normalne relacje z ludźmi

        no cóź trza się wyrwać, oderwać... jak mówicie...
        • madame_skylight Re: byłe męża w mojej głowie 02.06.10, 22:56
          Ja myślę, że Twoim problemem nie jest jego, a TWOJA przeszłość. Jesteś
          zazdrosna o to, że on przeżył coś z kimś innym, a Ty nie...

          > no uwiązałam się jak miałam te 20 lat, ale jakbym miała okazję
          wcześniej na jak
          > ieś igraszki to czemu nie...
          > mojego męża wówczas chlopaka nie przetrzymałam zbyt długo...
    • figgin1 Re: byłe męża w mojej głowie 02.06.10, 12:16
      Nie żal się na forum, tylko idź do psychologa. Podobno takie jazdy są uleczalne.
    • alinka_li Re: byłe męża w mojej głowie 02.06.10, 12:26
      Poszukaj psychoterapeuty, koniecznie (to nie to samo co psycholog!)
    • six_a Re: byłe męża w mojej głowie 02.06.10, 12:37
      >Ta cała fizyka,
      hę?
    • green-chmurka Re: byłe męża w mojej głowie 02.06.10, 15:20
      szkoda mi tego twojego chlopa, ja bym na jego miejscu kopnela cie w dupe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka