Problem natury egzystencjonalnej

31.05.10, 14:38
Po wielkich trudnościach z wyrwaniem się z łóżka postanowiłam dziś odwiedzić
biuro.. i co mnie tutaj spotkało.
Skarga na jednego z moich programistów. Skarga następującej treści.
Chcemy prosić o interwencję w sprawie Pana........, który notorycznie
zanieczyszcza ubikację. Zostawia po sobie nieprzyjemny zapach i brud.
Proszę wpłynąć na jego zachowanie, jest ono naganne i przeszkadza całemu
zespołowi.
I pod tym podpisy całego biura...
I co ja mam teraz uczynić??
Jak iść do dorosłego chłopa i powiedzieć mu, że ma zostawiać po sobie porządek
w toalecie.. dawno nie byłam w tak niewygodnej sytuacji..
    • jan_hus_na_stosie Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 14:43
      tytuł wątku nijak ma się do jego treść. I twój problem to nie problem,
      kulturalnie opitolić programistę brudasa i tyle :)
      • fan_ta Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 14:44
        Ale jak mu to powiedzieć... żeby dorosły facet nie wiedział jak się w kibelku
        zachować
        • jan_hus_na_stosie Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 14:47
          normalnie, powiedzieć mu prosto z mostu, to on powinien się wstydzić nie ty :)
        • falcon777 Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 14:49
          Tak z ciekawości .. Ilu masz w tej chwili programistów, na stanie ? ;-)
          • fan_ta Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 15:36
            trzech w tym jednego śmierdziucha.
        • alpepe Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 14:50
          Ubikacja po pańskiej wizycie jest zawsze brudna i cuchnąca. Całe biuro się na
          pana poskarżyło. Mam nadzieję, że już się to nie powtórzy.

          Tyle.
    • menk.a Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 14:47
      A powiedz... jak się namierza takiego brudasa?:>
      • fan_ta Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 14:49
        Dziewczyny sugerowały, że przesiaduje bardzo długo w toalecie (wole nawet nie
        myśleć co może tam robić) i zawsze kiedy wchodzą do ubikacji po nim czeka je
        niemiła niespodzianka..
        • menk.a Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 14:54
          Jedna toaleta? Jak u Ally. :P
          • fan_ta Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 14:59
            Dwie, ale do drugiej dalsza droga z biura... a i może trochę mniej przyjemna -
            mam na myśli wystój wnętrza. A że Panów w firmie więcej trudno wprowadzić
            podział na damskie- męskie...
            Choć po dzisiejszej skardze może powinnam zrobić podział na dla śmierdziuszków i
            dla innych...
    • izabellaz1 Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 14:52
      To raczej problem natury fekalnej :)
      • panwilk Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 14:59
        powiedz mu "sraj w domu" ;)
    • horpyna4 Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 15:09

      Przylep tę petycję na ścianie w klozecie.

      U mnie w pracy też były osoby, które pewnie przedtemzałatwiały się
      za stodołą. Jedna taka nie spuszczała wody po sikaniu, więc
      napisałam na płytkach ściennych "proszę spuszczać wodę po KAŻDYM
      użyciu, to nie sławojka". Poskutkowało.
      Inna dziumdzia miała zwyczaj załatwiać się po wejściu na deskę
      klozetową i przykucnięciu, akrobatka... no i zostawiała na desce
      ślady brudnych zelówek. Ktoś powiesił w kiblu kartkę "proszę nie
      wspinać się na sedes, bo można wpaść i zapchać".
    • stedo Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 15:30
      Brudasy trafiają się niestety. I to oni powinni się wstydzić. Może wywieś instrukcję obsługi w toalecie. I zasugeruj do kogo konkretnie jest skierowana. Ale pobyt w tym przybytku pomimo dołożenia wszelkich starań może różnie się skończyć.Oto przykład;)):
      www.youtube.com/watch?v=fZn2ffNeIW0
      • poecia1 Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 15:42
        I 90% komentarzy pod filmikiem o tym jak to te wstrętne baby się
        puszczają :/
    • mahadeva Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 17:03
      wydrukuj skarge i mu pokaz, co tu komentowac...
    • martishia7 Re: Problem natury egzystencjonalnej 31.05.10, 18:16
      Nie dotknęło mnie to osobiście, ale w firmie gdzie pracuję był kiedyś koleś -
      wegetarianin. Żarł jakieś kiełki i ponoć koło kibla nie dało się nawet przejść
      po jego wizycie.

      Co do kibla to musisz z facetem pogadać. A ze swojej strony zapewnić a) szczotkę
      do mycia kibla, b) odświeżacz powietrza w sparyu. Wskaż Panu, że sugerujesz z
      nich korzystać.

      Na pocieszenie powiem Ci, że bywają sytuacje bardziej żenujące. Moja
      przyjaciółka urządzała imprezę. Wydarzeni towarzysko-prestiżowe, bo chodziło o
      ludzi z nowej pracy głównie;-) Starannie przygotowała jedzenie, muzykę,
      alkohole, etc. W dzień imprezy miałyśmy jej pomóc finalizować przekąski, z
      jeszcze jedną koleżanką, która przybyła z chłopem. Chłop ten tak capił, że nie
      dało się koło niego stanąć. Serio. Starym potem, niepranymi ubraniami - no
      tragedia. W minut jego aromat wypełnił całe mieszkanie, a za chwilę miało się
      ze 20 osób zwalić. Moja przyjaciółka przełknęła zażenowanie i zaproponowała mu,
      że skoro nie miał czasu się wykąpać po podróży (sic!) to tu ma ręcznik, a tam
      jest łazienka. A ja na gwałt leciałam do sklepu po roczny zapas świeczek
      zapachowych i kadzidełek. No dramat. Świeczki+otwarty balkon+kąpiel nas
      uratowały. No i nie bez znaczenia był fakt przybycia kilku elegantek o bukiecie
      Chanel No 5 :D Ten zajzajer to wszystko przytłumi.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja