grzybki halucynogenne

02.06.10, 09:12
nigdy nie byłam ich zwolenniczką...
ludzie z trochę porytym łbem dostają prawdziwego kota po...

nasygnale.pl/kat,1025349,title,Zawodnik-MMA-nacpal-sie-i-wyrwal-koledze-serce,wid,12323424,wiadomosc.html
    • teletoobis Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:15
      Mialem kilka prob jako mlody czlek. Loty sa lepsze niz po haszu, kac ciezki i
      dolek w psychice. Nie polecam
      • piekna.i.wyrafinowana Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:23
        do czynienia też miałam, ale zlewałam się z otoczeniem:) dlatego jestem na nie:P
        • teletoobis Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:24
          Wytlumacz mi jak zlewalas sie z otoczeniem? To jakies novum :)
          • piekna.i.wyrafinowana Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:28
            bałam gumowa i wtapiałam się w krzesełko,
            nieważne zresztą:)
            • teletoobis Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:30
              Ja z kolei nie moglem sie napic herbaty , bo co spojrzalem w kubem...:)

              Albo jak na campie zobaczylem koreanskich wspinaczy..... zolty czlowiek z
              czekanem byl najsmieszniejsza rzecza na swiecie :)
              • piekna.i.wyrafinowana Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:36
                widzę, ze grzecznym chłopcem to Ty nie byłeś:)

                co jak co, ale jazdy bywają niezapomniane:)
                • teletoobis Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:38
                  Ba, powiem wiecej, dalej grzeczny nie jestem. No.... moze bywam niegrzeczny :)
                  • piekna.i.wyrafinowana Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:45
                    znaczy się, że z wiekiem nie przechodzi?
                    kurcze a ja miałam nadzieję że wyrosnę...

                    • teletoobis Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:56
                      Tak sie zastanawiam.... Po co ma w ogole przechodzic?
                      Zycie nie jest smiertelnie powazna choroba :)
                      • piekna.i.wyrafinowana Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 10:21
                        może żeby być bardziej dostosowanym do społeczeństwa:)?,

                        ja jak tak się porównuje do innych to czuje się strasznym odmieńcem, nigdy mnie
                        nie ciągnęło do tego by robić to co jest społecznie uważane za słuszne, dlatego
                        zawsze niczym kot (choc wolę psy) łaziłam własnymi drogami, ludzie mi mówili, że
                        kiedyś wyrosnę...
                        Na dzień dzisiejszy jest praca, jest związek względnie normalne życie ale w
                        głowie się nie naprostowało...
                        • teletoobis Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 10:31
                          Nie odczuwam wewnetrznego bycia dostosowanym spolecznie. Dla mnie to pojecie to
                          utozsamienie sie z wyscigiem szczurow i rezygnacja z bycia soba. Wole zyc
                          nienaprostowany. Pasac owce, lazic po gorach...
                          • piekna.i.wyrafinowana Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 10:37
                            Ty sobie żyjesz w pięknej scenerii nie musząc martwić się o swój wizerunek,
                            zazdroszczę Ci, to moje marzenie mieszkać gdzieś w górach

                            ja żyje w cholernie głośnej Warszawie, pracuje wśród ludzi, dla ludzi, znajomi
                            mają mnie i tak za "trochę" dziwną, znajomi mojego M. mają mnie za normalną ale
                            przy nich gram. Jestem tu uwięziona, nienawidzę tego hałasu natłoku i
                            wspominanego przez Ciebie wyścigu szczurów.
                            • teletoobis Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 10:48
                              Nic nie jest zlote, chociaz postronnym moze sie tak wydawac. Od czasu do czasu
                              trza zejsc w doliny, kontaktowac sie z kontrahentami, klocic z Urzedem
                              Skarbowym. Momo wszystko daje sie zabijac cywilizacji.
                              W Warszawie mieszkalem jakis czas. I wiesz co? Podoba mi sie w weekendy. Wtedy
                              wszyscy jada do domow :)
    • alpepe Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:17
      kiedyś w Detektywie przeczytałam historyjkę, jak to znajomy młodych rodziców,
      nieco pijany zabrał kilkudniowego noworodka wykorzystując nieuwagę tychże.
      Poszedł nad rzekę, zgwałcił tak, że dziecko umarło, a potem położył się obok i
      zasnął.
      Nigdy nie byłam zwolenniczką alkoholu. Ludzie z trochę porytym łbem dostają
      prawdziwego kota po nim.
      • piekna.i.wyrafinowana Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:21
        moim zdaniem wszystko jest dla ludzi, rozsądnych i w rozsądnych ilościach...
        • six_a Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:24
          a jaka to jest rozsądna ilość noworodka?
          • piekna.i.wyrafinowana Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:27
            dla wolniej łapiących chodzi o używki...
            rozumiem, że na co dzień nie używasz noworodków? czy to jednak twoje standardowe
            używki?
            • six_a Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:54
              nieee, ja nie używam.
              nawet noworodków. chociaż są słitaśne, muszę przyznać.
              • piekna.i.wyrafinowana Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 10:40
                ja przyznam, że noworodków jak na tą chwilę się boję:)
                więc o używaniu nie ma mowy:)
    • izabellaz1 Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:27
      No i oczywiście nie bez znaczenia dodali tu fakt, że był zawodnikiem MMA. Kiedy
      w tym kraju dziennikarstwo wejdzie na wyższy poziom...
      • 3razynie Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 10:36
        Być może przeciętny księgowy nie byłby w stanie tego dokonać.
        • piekna.i.wyrafinowana Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 10:38
          trochę siły pewno trzeba mieć
        • izabellaz1 Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 11:41
          3razynie napisał:

          > Być może przeciętny księgowy nie byłby w stanie tego dokonać.

          Chodzi o problem, który pojawił się zaraz na początku tego sportu w naszym
          kraju. Spaczoną wizję zaprezentował pan Latkowski swoim filmem "dokumentalnym" o
          walkach "w klatkach", taki początek MMA. Teraz za każdym razem uparcie
          dziennikarze robią z tych ludzi potencjalnych bandytów...tak jakby
          przedstawiciele innych sportów nigdy nie ćpali.
          Albo jakiekolwiek inne osoby.
          Siły naturalnie trzeba trochę mieć ale bez przesady.
          W dodatku agresja niejako wygenerowana przez narkotyki przekłada się na siłę.
          Silne emocje przecież jej dodają - czasem ludzie zupełnie niepozorni potrafią
          zdziałać cuda przy odpowiedniej dawce adrenaliny.
          • figgin1 Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 12:08
            izabellaz1 napisała:
            > W dodatku agresja niejako wygenerowana przez narkotyki przekłada się na siłę.

            Agresja po psychodelikach nie jest niemożliwa, ale zdarza się rzadko.
      • kombinerki_pinocheta Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 12:12
        Z tego kolesia taki zawodnik MMA, jak ze mnie kierowca F1, a przeciez tez mam swoje 4 kolka. Walczyl na jakiejs podrzednej gali, nawet nie ma oficjalnych statystyk.
        • izabellaz1 Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 12:19
          kombinerki_pinocheta napisał:

          > Z tego kolesia taki zawodnik MMA, jak ze mnie kierowca F1, a przeciez tez mam s
          > woje 4 kolka. Walczyl na jakiejs podrzednej gali, nawet nie ma oficjalnych stat
          > ystyk.

          Bo to właśnie cała dziennikarska "rzetelność". Ćwiczył może w jakimś klubie i
          został okrzyknięty "zawodnikiem MMA"...to ja też się mogę okrzyknąć...
    • demonii.larua Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 09:54
      Ta... niektórym to i grzybów nie trzeba w sumie.
      Osobiście tez za nimi nie przepadałam.
      • piekna.i.wyrafinowana Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 10:40
        to nie używki a ludzie:)
        a mimo używania nigdy nikogo nie skrzywdziłam fizycznie wręcz przeciwnie często
        na miłość mi się włączało...
        • demonii.larua Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 12:05
          E... no ja tez do przemocy skłonna nie byłam, ale mózg mam mało oporny na takie
          cuda :)
    • twojabogini Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 10:47
      Ja nawet lubiłam grzybki, ale od wielu lat jakoś mnie do nich nie
      ciagnie. Mam inne ulubione używki.
      Dwóch znajomych za to odjechało na stałe, a wczesniej wydawali się
      dośc normalni. Z drugiej strony znam też trochę osób, które latami
      używały halucynków, zapijały je alkoholem - i wydają się normalne.
      Albo fart, albo predyspozycje genetyczne.
    • figgin1 Re: grzybki halucynogenne 02.06.10, 11:56
      Ha ha ha :)
      Ja osobiście bardzo lubię psychodeliki i nie wierzę, by normalny człowiek
      dostawał po nich takiej korby. Niestety, te substancje wydobywają z ludzi dziwne
      rzeczy, dlatego pierwszy raz powinno się ich używać w towarzystwie ludzi, którzy
      wiedzą o co chodzi i w razie czego przeprowadzą cię przez bad tripa. Oczywiście,
      nie każdy się nadaje by konsumować takie substancje.
      Insza inszość, że skonsumowanie tego przez niczego nieświadomego człowieka może
      skończyć się tragicznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja