belaaa32
02.06.10, 21:56
witajcie,
mam problem z moim facetem. on twierdzi, ze ma za mna :(
jestesmy razem rok, niby jest wszystko fajnie, jak w kazdym zwiazku
raz lepiej, raz gorzej. nie mieszkamy jeszcze ze soba, ale plany
mamy na wspolne gniazdko, kochamy sie, generalnie jest OK.
chodzi o to, ze jestem zazdrosna o mojego faceta. on twierdzi, ze
chorobliwie, a mnie sie wydaje, ze w normie.
moze opisze w jakich sytuacjach jestem zazdrosna, a Wy pomozecie
spojrzec na to wszystko trzezwym okiem:
- wkurzam sie jak do mojego faceta dzwonia czasem kolezanki ot tak
pogadac, kolezanki, ktore zna od lat. niby nic nigdy z nimi nie
bylo, ale mnie to wkurza. denerwuje mnie, jak pisza mu smsy na
przyklad z zyczeniami na swieta czy urodziny. powiedzialam mu, ze
wolalabym, zeby urwal znajomosci z nimi, ze nie podoba mi sie to, ze
one sie odzywaja.
- moj facet pracuje w firmie, w ktorej od czasu do czasu sa jakies
wyjscia sluzobowe. nie za czesto - raz na 3 - 4 miesiace. on pracuje
w branzy, w ktorej jest wiecej babek niz facetow, w zasadzie prawie
same babki, zawsze jak ma isc na takie spotkanie, bardzo to
przezywam, wiem, ze na tych spotkaniach jest alkohol i martwie sie,
ze zaszumi mu w glowie i mnie zdradzi :( ostatnio chcialam nawet isc
z nim na taka impreze, ale powiedzial, ze smiesznie by to wygladalo,
bo nikt nie idzie z osoba towarzyszaca.
- moj facet jest bardzo przystojnym mezczyzna, zdaje sobie sprawe,
ze moze podobac sie kobietom. pytam go od czasu do czasu, czy go
jakas podrywala - wtedy sie na mnie wscieka.
- ostatnio zadzwonila do niego kolezanka, zeby pomogl jej cos
zalatwic. on jej pomogl i mi opowiedzial o tym. ja sie wkurzylam, ze
przeciez mogla poprosic kogos innego, na przyklad swojego faceta, a
on na to, ze wykonal jeden telefon i tym samym jej pomogl. tak czy
owak wkurzylo mnie to okropnie :(
prosze, napiszcie mi czy przesadzam. kocham mojego faceta i boje sie
po prostu, ze ktos moze nam to zepsuc.
oboje jestesmy juz po 30. ja mam 32, on 35. chcemy zalozyc rodzine,
ale moj facet mowi, ze jak sie nie zmienie, to on moze nie dac
rady :
(
prosze o komentarze.