Dodaj do ulubionych

toksyczna praca

20.02.02, 00:54
Muszę pracować,bo mam dzieci,ale nienawidzę swojej pracy. Jestem juz w glebokim
dolku, na sama myśl o pracy robi mi sie niedobrze. Mieszkam w małym
miasteczku,wiec niema rynku pracy,raczej bezrobocie. Czy ktos ma podobny
problem i jak sobie radzicie.Help!
Obserwuj wątek
    • Gość: A27 Re: toksyczna praca IP: *.proxy.aol.com 20.02.02, 02:47
      Jaka to praca?
      • Gość: em Re: toksyczna praca IP: 62.148.83.* 20.02.02, 08:13
        Kiepska pociecha, ale moja też jest toksyczna.
        Daje mi pieniądze i skutecznie odbiera chęć do życia, ale w ogólnym odbiorze
        mam być zadowolona i dziękować losowi, że mam pracę, dobrą płacę bo jest 100
        chętnych na moje miejsce.
        Oczywiście racja i pracuję. Ohyda!
    • nushka Re: toksyczna praca 20.02.02, 15:46
      Mam to samo. Z pracą - źle, bez pracy - tragicznie. Dobrze, że jest, ale od
      dwóch lat nie śpię w nocy z niedzieli na poniedziałek.
      • Gość: em Re: toksyczna praca IP: 62.148.83.* 21.02.02, 07:51
        Też to miałam, ale teraz czuję tylko obrzydzenie i zniechęcenie. Nie wiem czy
        to lepiej czy gorzej. 5 dni w tygodniu to jak 5 dni wyciętych z życiorysu. Ile
        to już lat minęło w tym stanie? I ile przede mną?
        Właśnie wszedł taki jeden - silny odruch wymiotny ... powstrzymany.
        • melanie Re: toksyczna praca 22.02.02, 00:57
          miałas,czyli zmienilaś coś. Opowiedz,jak sobie poradzilaś z tym. Ja już mam
          ciężką depresje.
          • Gość: em Re: toksyczna praca IP: 62.148.83.* 22.02.02, 08:47
            przeżyłam wszystkie możliwe swiństwa i podjazdy
            podobno ludzie przyzwyczajali się do gorszych nawet waruków
            nie jestem z tą sytuacja pogodzona, ale w pewnym momencie obawa czy uciekanie
            się do środków uspokajających z powodu kompromitujących się dla pieniędzy
            miernot uznałam za nie do przyjęcia
            wszystko może się zdarzyć czy się boisz czy nie, a po co się bać?
            jeśli obawiasz się o los dzieci, które masz na utrzymaniu to cię w cześci
            rozumiem, ale samym strachem i tak nic nie poprawisz
            i tak codziennie zatruwam się bez większych nerwów z poczuciem beznadziejności
            sytuacji, a każdy dzień przekonuje mnie, że umiejętności, pracowitość to bujda
            bez znaczenia
      • lonko Re: toksyczna praca 03.03.02, 12:30
        To niesamowite, ze sa tez inni ktorzy nie lubia swojej pracy. Ja prace lubie
        ale nie lubie pracujacych w niej ludzi. Nie pamietam kiedy przespalam cala noc,
        nie wymiotowalam lub zeby nie bolal mnie brzuch. Nie wspomne o placzu.
        Probowalam znalezc inna prace ale odpowiadano mi, ze recesja, ze mam za wysokie
        wyksztalcenie, ze bylabym zbyt droga w utrzymaniu.Jak to pisze to przezywam
        wewnetrzny bunt do czego to doszlo w tej Polsce, ze praca ktora byla dla mnie
        pasja stala sie moim wrogiem. A poza tym kto slyszal zeby osoba z wyzszym
        wyksztalceniem, studiami podyplomowymi i cholera wie z jakimi innymi
        specjalizacjami pracujac 12 godzin dziennie zarabiala 607 zl na reke. Dziekuje
        za Wasze listy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka