ogromne.oko
13.06.10, 14:41
Do jakiego stopnia rezygnujecie z tzw "wolnosci w zwiazku"? Nie chodzi mi tu o
zadne wolne zwiazki, ale po prostu o niezaleznosc, niepytanie sie o pozwolenie
drugiej strony jak sie chce cos zrobic, nawet jesli mialoby sie to jej nie
spodobac, prawo do tajemnicy itp. Co w ogole o tym sadzicie?