dziecko - user's manual

11.03.04, 13:00
Dziecko to mały człowieczek czy też istota człowieko podobna, głupia i bez
doswiadczenia życiowego, którą mozna i powinno sie manipulować tak aby
wpasowało sie w świat naszych jedynie istotnych potrzeb. Nie wiadomo dlaczego
w wieku około 5 - 6 lat robi sie wredne, chociaz cały czas jeszcze jest
głupie. Głupie jest natomiast dlatego, że nie potrafi decydowac w sprawach
ważnych.
Gdyby na ziemi pojawił sie przybysz z kosmosu, zaciekawiony i chętny do
poznania naszej planety, ale jednak nie znajacy wydumanych przez ludzki
rodzaj reguł wypada uznać mi go za głupka i traktować protekcjonalnie z
pobłażaniem oraz wyższością nalezna mądrzejszemu.
    • undyna Re: dziecko - user's manual 11.03.04, 13:18
      Nie mam własnych dzieci, ale na studiach byłam opiekunką (nianią), a w ramach
      stażu pracowałam w placówkach dla dzieci z zaburzeniami psychicznymi, wydaje mi
      się, że najlepsze efekty wychowawcze daje kontakt partnerski, dostosowany do
      poziomu rozwoju i wiedzy, ale dla mnie to jest temat rzeka, a w każdym
      przypadku należy uwzględnić bardzo wiele czynników. Ton protekcjonalny i
      bezpośrednie negatywne ocenianie postępowania dają na ogół fatalne efekty i
      często prowadzą do zahamowań i innych społecznych zaburzeń. Pozdro:)
    • Gość: Triss Merigold Nie podobają Ci się słowa: reguły i podporządkować IP: *.acn.waw.pl 11.03.04, 16:04
      Dziecko nie ma doświadczenia życiowego. Mówimy o 5-latku nie 15-latku. Proszę,
      udowodnij, że jest inaczej.
      Głupsze to nie znaczy upośledzone umysłowo tylko posiadające mniejszą wiedzę w
      danym zakresie. W tym sensie, nie pejoratywynym
      Ty twierdzisz - manipulacja; ja - wychowanie i socjalizacja. Każdy funkcjonuje
      w świecie pełnym reguł, jest zmuszany do okreslonego postępowania (muszę
      jeździć zgodnie z przepisami, płacić za towar a nie pakować i wynosić, płacić
      podatki, chodzić do pracy i postępować tam w konkretny sposób itd.). Nie widzę
      powodu dla którego dziecko miałoby być wyjątkiem.
      Niektóre reguły narzucają rodzice, inne - przedszkole, szkoła itd. Co w tym
      dziwnego?
      Dziecko nie potrafi decydować o sprawach ważnych. Udowodnij, że jest inaczej. O
      jakich "ważnych sprawach" poza wyborem zabawki, kolegi w piaskownicy, posiłku
      czy ubranka może zadecydować świadomie 5-latek? O godzinach pracy rodziców? O
      tym gdzie spędzą wakacje i czy w ogóle gdzieś pojadą? O zmianie miejsca
      zamieszkania? Myśl rozsądnie a nie rozpędzaj się.

      Partnerskie układy powinny być dostosowane do wieku i rozwoju dziecka.
      Małoletni nie może być decydującym na równi bo do podejmowania decyzji i
      konsekwencji się dorasta.
      • zlewozmywak1 Re: Nie podobają Ci się słowa: reguły i podporząd 11.03.04, 16:21
        Tris twój życiowy profil down to earth (przynajmniej ten prezentowany na FK)
        prowokuje mój umysł do produkowania powyższych karykaturalnych wizji trisowego
        podejścia do świata. Kobieto wyluzuj bo pękniesz. To o czym napisałaś to
        wszystko jasne. To ze laska zrezygnowała z faceta bo dzieciak kopał i wierzgał
        to bez sensu, a daje głowe ze kopał i wierzgał bo coś w tle było nie tak, a w
        takim razie łamanie go jak lodołamaczem sensu niiiima.

        • zlewozmywak1 suplement 11.03.04, 16:30
          Chociaz wiesz co ? między manipulacja i wychowaniem/socjalizacją to ja bym
          znaku równosci nie postawił. I radziłby też, ale to juz, kiedy bedziesz miała
          swoje dziecko przełamac sie kilka razy i dostrzec, że nasze ważne sprawy są
          czasem gówno wazne, tak jak dla ciebie sprawy dzieci. Nie popadaj w paranoję,
          ze świat którym zyjesz jest jedynym z możliwych światów bo to nudne -
          szczególnie dla dzieci.
        • Gość: Triss Merigold Re: Nie podobają Ci się słowa: reguły i podporząd IP: *.acn.waw.pl 11.03.04, 16:33
          Dzieciak reagował skrajnie bez wyraźnego powodu. To były powtarzające się ataki
          histerii i agresji a nie jednorazowa akcja na którą reaguje się klapem i
          odesłaniem do drugiego pokoju.
          Pewnie powinna była iść z małą do psychologa dziecięcego i sprobować ustalić co
          jest grane ale na pewno nie ustępować jeśli chciała i widziała jakąś przyszłość
          z tym facetem. O to wymuszone ustępstwo głównie mi chodziło. Dziecku by nie
          zaszkodziło jakby zostało zmuszone do zaakceptowania (w końcu nie dramatycznej)
          sytuacji. Prędzej czy póxniej by się pogodziło z faktem dokonanym.
Pełna wersja