Dodaj do ulubionych

kocham nie bije!

20.06.10, 23:56
taka była reklama i to jest prawda. Wzburzyła mnie wypowiedz
wiarusika, ktory chce bic swoje dzieci- mam nadzieje ze cos wypił i
zartował. Dzieci nie bite są pewniejsze siebie, maja mniejsze
prawdopodobienstwo zachorowania na choroby psychiczne typu depresja,
nerwice i tym podobne. Poza tym nie kazda dwulatka zrozumie
chociazby sie jej 10razy mowiło, ze czegos nie wolno!to całkowicie
normalne i fizjologiczne wiec to okrutne bić dziecko. Nie raz matkom
na ulicy zwrociłam, ze w taki sposob jak lanie po tylku niczego nie
zdziała, przede wszystkim rozmowa! pamietajcie kochani rodzice i tez
zwracajcie innym uwage, jestesmy inteligenymi ludzmi a tacy nie bija
bo agresja rodzi agresje!
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:00
      dziękuję za reklamę;)
      wszyscy bijmy swoje dzieci.będą karne i posłuszne.takiego społeczeństwa
      potrzebujemy.nie chcemy pewnych siebie dupków korporacyjnych.chcemy ludzi,którzy
      wykonają swoje zadanie za wszelką cenę!dla dobra nas wszystkich.
      • wiarusik Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:03
        nie chcemy mend,które trudno zebrać w jedną całość,patrzących co tu zaiwanić i
        myślących o sobie jak o pępku świata.bijmy i wierzmy,że to ma sens,bo ma!
        • papapapa.poker.face Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:56
          szkoda, ze Cie tu nie ma, dostalbys ode mnie pasem, zamknelabym Cie w
          piwnicy na trzy dni i od razu inaczej bys spiewał :P

          a tak powaznie, to masz chore poglady, koles. słabszych i
          podporzadkowanych najłatwiej tłuc
          • kotka-kotka Re: kocham nie bije! 21.06.10, 01:08
            no dokładnie:)
            • kedrok1 Re: kocham nie bije! 21.06.10, 11:11
              Przecie on se jaj robi odpowiadając skrajnością na skrajność
      • kotka-kotka Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:05
        mam nadzieję ze on zartuje sobie ze mnie- nie wolno bic nikogo,
        dziecko jest bezbronne i nie ma jak sie obronic, skad mozemy
        wiedziec czy nie przekroczylismy granicy klapsa, nie3 chcemy miec
        spoleczenstwa z problemami, depresyjnego i z problemami
        interpersonalnymi bo wlasnie takie takie spoleczenstwo wyrosnie z
        bitych i zastraszanych dzieci!
        • wiarusik Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:09
          dziecko musi wiedzieć,że pewne jego zachowania są niepożądane.wielu słów nie
          rozumie,a nawet jak rozumie to nie chce się stosować.jak chcesz przygotować
          dziecko do życia w społeczeństwie socjalistycznym,gdzie jeden fałszywy ruch i
          kaplica?
    • jan_hus_na_stosie nie kocham 21.06.10, 00:01
      wciskam kosz trollu :D
    • kitek_maly Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:02
      Czy Ty nie pisałaś tu jakiś czas temu jako stokrotka20 czy jakoś tak? I
      wtedy byłaś wyzwoloną studentką stomatologii. Prawda to?
      • kotka-kotka Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:07
        nie, nie pisałam od niedawno odzywam sie na forum
        • kotka-kotka Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:07
          i niedlugo zakoncze działalnosc bo sie wciagnelam za bardzo;)
        • i.nes Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:08
          a to pech!
          długo nie pociągniesz :>
    • berta-live Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:03
      Kotka, Wiarus to stary troll forumowy. Nie ma sensu dedykować mu wątków. ;)
      • wiarusik Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:05
        jak śmiesz???
        jestem waszym otrzeźwieniem,waszym alkazelcerem,waszym czopkiem...
        • bijatyka Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:10
          Cześć czopku !
          • wiarusik Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:14
            ty gadasz do tego co w pupę wkładasz?;)
            • bijatyka Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:24
              Nie stosuję czopków. Ale brawo za rym !
    • silic Raczej - nie myslę i piszę. 21.06.10, 00:15
      > Poza tym nie kazda dwulatka zrozumie
      > chociazby sie jej 10razy mowiło, ze czegos nie wolno!to całkowicie
      > normalne i fizjologiczne
      i
      > lanie po tylku niczego nie zdziała, przede wszystkim rozmowa!

      Więc w wypadku, gdy rozmowa nie działa doradzasz rozmowę ?

      > bo agresja rodzi agresje!

      Agresja nie musi oznaczać bicia. Agresja może być słowna. Pewnie chodziło ci o
      przemoc a przemoc jest potrzebna do wychowania dzieci - choćby jako ostateczny
      argument.
      • wiarusik Re: Raczej - nie myslę i piszę. 21.06.10, 00:18
        nie należy jedynie tego nadużywać z jednego powodu-dupsko się wyrobi i nie
        poczuje kolejnych razów.
      • kotka-kotka Re: Raczej - nie myslę i piszę. 21.06.10, 00:22
        Nie zadna przemoc- ja byłam wychowywana bez przemocy i wyrosłam na
        porzadnego, szczesliwego człowieka. Da się- jesli rozmowa nie
        poskutkuje kolejna i kolejna az do skutku, lanie dwulatce nie
        przemowi do rozsadku jak pisałam to biologiczne- nie kazda 2latka ma
        jeszcze rozwiniety układ piramidowy i to niekoniecznie od niej
        zalezy to co robi. Starsze dzieci tez bic nie mozna jak pisałam
        przemoc rodzi przemoc- pozniej takie elementy beda sie wyzywac na
        moim dziecku, a sami za kilkanascie lat wyladuja u psychiatry z
        ciezka depresja
        • wiarusik Re: Raczej - nie myslę i piszę. 21.06.10, 00:25
          dlatego tak ważne jest,by wszystkie dzieci były bite bez wyjątków.
        • silic Re: Raczej - nie myslę i piszę. 21.06.10, 00:29
          Byłas wychowywana bez przemocy ? Znaczy się - rodzice pozwalali ci na wszystko ?
          Jak wpychałas palce do kontaktu to rozmawiali z tobą ? Jak chciałas wyjsc przez
          okno to szeptali ci morały ?
          • kotka-kotka Re: Raczej - nie myslę i piszę. 21.06.10, 00:35
            pilnowali mnie bardzo jak chciałam włożyc palce do kontaktu był
            wielki krzyk bo mi nie pozwolili ale zaraz wynajdywali mi nowa
            interesujaca czynnosc i zapominałam o kontakcie- to jak byłam mała
            jak starsza tłumaczyli, pokazywali programy edukacyjne. Jesli chodzi
            o ogien, piec pokazywali nie wolno bo to jest gorace- wkladalam reke
            dali mi sie troche sparzyc tak zebym poczula co znaczy gorace i ze
            tam nie wolno, nie raz krzyczałam histeryzowałam, dawali rade jak
            rodzice bez przemocy!zawsze znajdzie sie inne rozwiazanie, gwarantuje
            • wiarusik Re: Raczej - nie myslę i piszę. 21.06.10, 00:38
              rodzina świrów:/
              chciało im się tak p-dolić z tobą?
              gratuluję cierpliwości.ojciec modelarz,a matka księgowa?
              • kotka-kotka Re: Raczej - nie myslę i piszę. 21.06.10, 00:50
                jakich swirow? cudowna rodzina, dzieki temu nie mam dzisiaj
                problemow psychiczno-spolecznych
                • kedrok1 Re: Raczej - nie myslę i piszę. 21.06.10, 11:16
                  Ja tez nie mam takich problemów a kilka razy w życiu dostałem po
                  tyłku i się z tego dziś bardzo cieszę.

                  Klaps to nie bicie i tyle. Powinien być ostatecznością, w sytuacjach
                  naprawdę ważnych dla zdrowia i życia dziecka, typu wybieganie na ulicę itp.
                  • kotka-kotka Re: Raczej - nie myslę i piszę. 21.06.10, 12:46
                    akurat Tobie nie zaszkodzłi klapsy- ale ska wiesz czy wrazliwszemu
                    dziecku nie zaszkodza? czy Twoje dziecko nie bedzie bardziej
                    wrazliwe? i w przyszłości bedzie borykac sie borderline, nerwica
                    natrectw czy tez stanami depresyjnymi? dziecko to przede wszystkim
                    człowiek, mały człowiek który wielu rzeczy nie rozumie bo jest mały
                    i dlatego trzeba tłumaczyc do znudzenia, nie przez krzyki, lania ale
                    odpowiedzialnie i madrze co by temu małemu człowiekowi nie
                    zaszkodzic na przyszłość- przeciez chcemy dla niehgo jak najlepiej
                    • izabellaz1 Re: Raczej - nie myslę i piszę. 21.06.10, 13:05
                      Proszę Cię stosuj znaki interpunkcyjne i korzystaj z zasad pisowni języka
                      polskiego, bo moja osobowość staje się borderline jak widzę ten chaotyczny bełkot.
                      • kotka-kotka Re: Raczej - nie myslę i piszę. 21.06.10, 13:14
                        postaram się, w kazdym razie chcę napisać, ze ja byłam bardzo
                        WRAZLIWA dziewczynką i gdyby nie rodzice, którzy naprawde staneli na
                        wysokości zadania to dzisiaj- byc moze nie studiowałabym tego co
                        lubie, nie miałabym tylu przyjaciół, nie byłabym taka otwarta na
                        świat i ludzi tylko siedziała gdzieś u psychoterapeuty- to ze
                        jednemu lanie nie zaszkodzi nie oznacza, ze drugiemu nie zaszkodzi
                        • izabellaz1 Re: Raczej - nie myslę i piszę. 21.06.10, 13:36
                          Rozumiem też, że gdyby setna sama rozmowa z dzieckiem na temat wypadania na
                          ulicę nie przyniosła rezultatów, to w myśl selekcji naturalnej mogłoby nic nie
                          studiować, bo nie dożyłoby tego okresu :)
    • storonto Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:29
      ja uważam, że klaps co jakiś czas jest niezbędny, ale tylko wtedy, kiedy wymaga
      tego sytuacja.
      niedługo rozpoczynam pracę jako przedszkolanka i co prawda, nie mam własnych
      dzieci, ale dużo o nich czytałam.
      i sądzę, że jak jest niegrzeczne, to czasami zwykła reprymenda nie wystarcza.
      myślę, że jak nikt nie będzie patrzył to dam jednego klapsa, a potem jak dzieci
      naskarżą rodzicom, to powiem, że kłamią.
      bo dzieci ciągle kłamią :(
      • bijatyka Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:31
        Trolling na cudzym wątku lepiej się prezentuje. Gratulacje.
        • i.nes Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:34
          to już trolling zaawansowany! :D
        • storonto Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:35
          dostrzegam w tobie wiele nietolerancji.
          i nie rozumiem dlaczego wciąż używacie tej frazy.
          po to jest forum, aby każdy mógł zabrać głos, a nie tylko kółko wzajemnej
          adoracji. poza tym wypowiadam się w sposób kulturalny i tego samego oczekuję.
          pozdrawiam.
          • wiarusik Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:39
            oni myślą,że mają monopol na rację;)
          • bijatyka Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:39
            hkmm... przepraszam, już nie będę !
            • i.nes Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:40
              bijatyka napisała:

              > hkmm... przepraszam, już nie będę !

              taaaha! już to widzę :D
      • kotka-kotka Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:31
        Dlatego moje dziecko oddam do domowego przedszkola(takie ze tylko 4
        czy 5 dzieci i sprawdzona przedszkolanka). Bo jak widze te niektore
        przedszkolanki to strach się bać. Mam nadzieje ze tez sobie jaja
        robisz
        • storonto Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:34
          ale czasami klaps to jedyny słuszny środek.
          myślę, że gdyby niektórzy dorośli ludzie w dzieciństwie otrzymywali taką karę,
          teraz nie byłoby na świecie tyle chamstwa.
          • kotka-kotka Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:39
            ja nie jestem chamska i nie dostawalam klapsów, wrecz przeciwnie
            dobrym, wspolczujacym czlowiekiem. Jak widze te maltretowane
            dzieci..........okrucienstwo, kto wie gdzie jest ta granica miedzy
            klapsem a czyms co sie odbije w przyszlosci na psychice skad wiesz
            jak mocno mozesz dziecku 'dac'? uwazam ze to bestialskie
            wychowywanie i tyle
            • storonto Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:43
              naturalnie, istnieje granica i jestem pewna, że każdy inteligentny człowiek jest
              w stanie ją dostrzec.
              poza tym, nie obawiaj się.
              nie mam zamiaru katować dzieci, zwłaszcza cudzych.
              • kotka-kotka Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:46
                i ty chcesz byc przedszkolanka? kto ci daje prawo dawac klapsy
                wlasnie'cudzym' dzieciom? rodzic ma prawo bez przemocy dziecko
                wychowywac,a tu znajdzie sie jakas przedszkolanka dajaca mu klapsy,
                jakbym ja sie dowiedziala o takim incydencie nie bylabys juz
                przedszkolanka w tym przedszkolu, gwarantuje
                • storonto Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:54
                  podejrzewam, że jesteś niedojrzała i sama także nie masz dzieci.
                  nie rozumiem dlaczego tak się oburzasz, ani po co właściwie piszesz na ten
                  temat, jeżeli nie dopuszczasz nawet możliwości dyskusji.
                  pozdrawiam.
                  • kotka-kotka Re: kocham nie bije! 21.06.10, 00:57
                    nie dopuszczam dyskusji poniewaz dokładnie to jest jedna jedyna
                    prawda- kocham nie bije, nie ma innych rozwiazan i to był apel do
                    rodziców zeby dzieci nie bili
                    • doral2 Re: kocham nie bije! 21.06.10, 18:08
                      kotka-kotka napisała:

                      > nie dopuszczam dyskusji poniewaz dokładnie to jest jedna jedyna
                      > prawda- kocham nie bije, nie ma innych rozwiazan i to był apel do
                      > rodziców zeby dzieci nie bili.."


                      prawda jest jak dziura w dupie - każdy ma swoją, wiesz o tym??
                      pewnie nie, ale jak podrośniesz, to zrozumiesz te powiedzenie i zapewne
                      wypracujesz własną prawdę.
                      póki co - powtarzasz slogany po innych, nie mając doświadczenia w temacie.
                      ani w temacie posiadania dzieci, ani w temacie ich bicia.
    • posh_emka Co ty koorwa wiesz o wychowaniu... 21.06.10, 01:42
      jw. ile masz dzieci, ile już odchowałaś i możesz z czystym sumieniem
      powiedzieć,że są mądrymi ludźmi?

      Chyba ci się pod kopułą popie...ło skoro nie odróżniasz bicia/lania od dania
      klapsa.
      Klaps nie rodzi żadnej agresji bo jest dawany "z głową" i w ostateczności- lanie
      owszem pomysł pojebany i też najchętniej bym takich co leją lała.

      "Poza tym nie kazda dwulatka zrozumie chociażby się jej 10razy mowiło, ze czegos
      nie wolno!to całkowicie normalne i fizjologiczne wiec to okrutne bić dziecko."

      Sama sobie przeczysz- jak taka dwulatka po raz 10-ty czegoś nie rozumie np. żeby
      nie wkładać paluchów do gniazdka elektrycznego to wierz mi klaps jej się od razu
      skojarzy po tym jak go dostanie i znowu zapragnie wsadzić palce gdzie nie potrzeba.

      Klapsa 3 razy w życiu dostałam- za każdym razem za coś innego jakoś nie
      zdiagnozowano u mnie depresji,choroby psychicznej czy nerwicy, a pewności siebie
      to mam za kilka osób razem wziętych.

      Już tu gdzie żyję -UK- takie wychowanie bezstresowe króluje- życzę ci,żeby tak
      jak tu bezstresowo wychowany dzieciak w wieku nastoletnim już dla zabawy opluł
      cię na ulicy albo zapalił kopniaka w doopsko dla zabawy- bo przecież jak był
      mały to tłumaczenie po raz dziesiąty nie pomagało, a klapsa nikt nie dał bo może
      się znaleźć na ulicy taka nawiedzona pipa jak ty co to nie daj boże uwagę zwróci
      albo po policję zadzwoni.
      • kotka-kotka Re: Co ty koorwa wiesz o wychowaniu... 21.06.10, 09:22
        sama byłam wychowywana bezstresowo:)i nikog nie pluje. Nie mowie moze klaps nie
        jest zły- ale napewno lanie jest złe
    • mrs.solis Re: kocham nie bije! 21.06.10, 04:38
      Nastepna wszystkowiedzaca,bezdzietna panienka przyszla uswiadamiac
      innych jak maja wychowywac swoje dzieci.
    • figgin1 Re: kocham nie bije! 21.06.10, 07:53
      https://www.usp.pl/produkty/gastryczne/_images/produkty/stoperan_2_450.jpg
    • dziewczynawitryna Re: kocham nie bije! 21.06.10, 08:42
      Pewnie to kolejna studentka pedagogiki o inteligencji ementalera i mądrości
      życiowej blaszanego wiadra, która planuje sobie moje dzieci wychowywać...
      Homeschooling, jednak tylko homeschooling...
    • kombinerki_pinocheta Re: kocham nie bije! 21.06.10, 09:03
      Twoje poprzednie watki mnie bawily, ale w tym juz przesadzilas.
      Ty tak na powaznie?
      • kotka-kotka Re: kocham nie bije! 21.06.10, 09:22
        zdecydowanie powazny watek z mojej strony
        • marguyu Re: kocham nie bije! 21.06.10, 09:23
          kotka,
          nie kocham cie! Masz u mnie lomot stulecia ca caloksztalt.
    • izabellaz1 Re: kocham nie bije! 21.06.10, 09:28
      kotka-kotka napisała:

      > nie kazda dwulatka zrozumie
      > chociazby sie jej 10razy mowiło, ze czegos nie wolno

      Ty też coś piłaś???
    • pompeja Re: kocham nie bije! 21.06.10, 09:37
      Czyżbyś kilka wątków temu pisała, że odchodzisz?
      ^^
    • ania-bell Re: kocham nie bije! 21.06.10, 09:48
      Nie do końca zgodzę się z tym hasłem.
      Jeśli bicie to klaps dany delikatnie dla uzmysłowienia dzieku, że
      robi źle to ja się z tym nie zgadzam.
      Do dziecka się mówi, raz, drugi, trzeci a jak to nie pomaga to mu
      się daje klapsa i to już napewno pomoże.
      Ja np. mam wielki szacunek do moich rodziców, którzy w odpowiednim
      momencie też dawali mi klapsy.
      Mam troje dzieci i uważam, że wychowanie na samej rozmowie nie
      zawsze wystarcza. Są różne sytuacje i czasami trzeba użyć argumentu
      siły by dziekiem potrząsnąć.
      Widzę w okolicy wiele mam, które próbują wychowywać swoje dzieci w
      taki bezstresowy sposób i widzę niestety z jakim opłakanym skutkiem
      im to wychodzi, że nie wspomnę o zachowaniu takich właśnie
      bezstresowych dzieci w szkole.
      Nie jestem za katowaniem dzieci ale klaps to nic złego.
      • szpilka_du Re: kocham nie bije! 21.06.10, 12:08
        Klaps dany delikatnie?
        Wyobraź sobie, że podchodzi do Ciebie napakowany, ponad dwumetrowy mężczyzna i
        daje Ci klapsa w tyłek. Taka jest przecież proporcja między Tobą, a dzieckiem.
        Piszecie tu o klapsie jako o metodzie wyrobienia w dziecku odruchu - psy sobie
        tak można chować, ale nie ludzi.
        Jedyne, czego nauczyły mnie klapsy czy pasek rodziców to tego, że silniejszy ma
        rację. Bo czego miało mnie nauczyć? Bezradności, rezygnacji, poddawania się
        emocjom? Bez wątpienia strachu przed jakimkolwiek błędem - bo przecież klapsom
        nie towarzyszy rozmowa, która wyjaśnia, co jest be, a co cacy. Klaps to
        zwyczajny ból, który otrzymujesz od osoby, która powinna Cię kochać
        bezwarunkowo. Tak się zaczyna życie w obawie, że jeśli zrobi się coś nie tak,
        jak trzeba - będzie klaps. A dziecko nie zawsze rozumie, gdy robi coś nie tak,
        jak trzeba.

        Naprawdę nie pamiętacie tego strachu związanego z "mama/tata mnie zbije"? Klapsy
        pedagogiczne nie istnieją - jeden klaps, opiewany przez was jako nieszkodliwy
        przestaje być skuteczny, dziecko się przyzwyczaja. Wtedy trzeba wzmacniać bodźce
        - ani chybi kończąc na laniu. Jaki autorytet buduje bicie? Czego uczy dziecka?
        Oglądam czasem dzieciaki rzucające się na bezradne matki w sklepie, na kolegów w
        piaskownicy. Dla nich bicie to środek do celu. Dla ich rodziców też.

        Nie bijecie swoich żon, mężów, matek i ojców, by osiągnąć cele. Czy dziecko nie
        jest człowiekiem? Jak można zmieścić w głowie bicie z miłości? I to kogoś
        bezradnego, zupełnie uzależnionego od Ciebie.
        • pompeja Re: kocham nie bije! 21.06.10, 12:13
          Mądrze napisane. Dobrze ujęłaś kwestię poszanowania dziecka jako człowieka.
        • bijatyka Brawo, szpilka_du n/t 21.06.10, 12:16

          • kotka-kotka Re: Brawo, szpilka_du n/t 21.06.10, 12:33
            podpisuje sie pod brawami:) nie wolno dzieciecia bic pod zadna
            postacia
            • pompeja Re: Brawo, szpilka_du n/t 21.06.10, 12:38
              Dalej tu jesteś? :>
              Odejść tak, żeby zostać :D
              • kotka-kotka Re: Brawo, szpilka_du n/t 21.06.10, 12:43
                ale to sie pompeja nie liczy:p- walcze w slusznej sprawie wiec musze
                sie wypowiedac;)
            • gocha033 ale zombki niegrzecznym dzieciom 21.06.10, 12:39
              kotka-kotka napisała:

              > podpisuje sie pod brawami:) nie wolno dzieciecia bic pod zadna
              > postacia


              ale zombki niegrzecznym dzieciom klabcazkami wyrywac to wolno ?

              zgroza :)
              • alpepe Re: ale zombki niegrzecznym dzieciom 21.06.10, 14:49
                i na siłę dawać zastrzyki?
        • sid.leniwiec Re: kocham nie bije! 21.06.10, 17:41
          Szpilka, świetnie napisane, popieram.
    • jack20 Re: kocham nie bije! 21.06.10, 12:18
      jeszcze niedawno elitarne szkoly angielskie nie widzialy nic
      zdroznego w stosowaniu kar cielesnych.
      tzw. "polityczna poprawnosc" lewactwa u zloba doprowadzila do
      wymuszonych przesuniec w prawie.
      jak wygladaja efekty bezsstresowego wychowania widzimy nacodzien
      wokolo. punkt.
    • fiigo-fago Bezstresowo chów 21.06.10, 12:32
      Owszem, widuję dzieci chowane „bezstresowo”. Przykład mojej znajomej
      i spaceru na jaki się z nią wybrałem i z jej synkiem (wtenczas lat
      5). Gdy nastał czas powrotu z placu zabaw szczeniak wpadł we
      wściekłość i zaczął swoją matkę okładać pięściami i kopać, a ta na
      to tylko go upominała słownie co przynosiło skutek żaden. Gówniarz
      pewnie by ją przez cała drogę do domu okładał gdyby nie to że się we
      mnie zagotowało i warknąłem na niego (przestań!) na tyle znacząco iż
      zrozumiał że za chwilę dostanie ode mnie. I stał się cud! Przestał
      okładać matkę i potulnie wrócił do domu. ;)

      Inna sprawa to kary za coś co się przeskrobało, wtedy faktycznie
      bicie nie ma sensu, i może negatywnie wpłynąć na psychikę dziecka.
      Ale w wypadku gdy dziecko zachowuje się agresywnie lub nieposłusznie
      i nie skutkują inne metody to wtedy trzeba zastosować te które
      skutkują, choćby porządny klaps czy wytarganie uszu. ;)
      • bijatyka Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 12:38
        Gówniarz pewnie by ją przez cała drogę do domu okładał gdyby nie to że się we
        mnie zagotowało i warknąłem na niego (przestań!) na tyle znacząco iż zrozumiał
        że za chwilę dostanie ode mnie.


        Czyli prawo silniejszego. To, o czym pisała szpilka. Błędne koło.
        • fiigo-fago Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 14:30
          Owszem prawo silniejszego, jako coś co jest w początkom stadium
          rozwoju takie dziecko zakodować. Oczywiście można takiemu kochanemu
          chłopczykowi wytłumaczyć że to złe bić mamusię, ale nawet gdy
          zrozumie to może mieć to gdzieś. Uważam że konkretne stacje wymagają
          konkretnych rozwiązań, czyli takich które działają. Oczywiście ktoś
          może mieć odmienne zdanie i uważać że najlepszym rozwiązaniem jest
          takie które nie działa...
        • masher Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 14:41
          nie myl przemocy na ulicach z wychowaniem, bo to gruby blad logiczny.
          • masher Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 14:44
            aha, tak samo mozesz probowac glupkowato zeby nie powiedziec idiotycznie
            tlumaczyc sobie fakt ze to osoba starsza ma wychowywac dziecko, mowic mu co jest
            dobre, co mu wolno a czego nie. dlaczego nie protestujesz przeciw temu prawu
            silniejszego/starszego, przecie jako rownorzedny doroslemu czlowiek powinien sam
            decydowac o doslownie wszystkim. jest to stety kompletna durnota jesli ktos tak
            pojmuje wychowanie. klaps nie jest przemoca, nie jest gorowaniem, nie jest
            zadnym prawem silniejszego.
            • bijatyka Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 14:54
              Figo opisał sytuację, w której młodzian zaatakował matkę. Gdzieś się tego
              nauczył. Gdzie ? O to mi chodzi z błędnym kołem. Nie będę bić mojego dziecka,
              ponieważ przyjmie to za metodę rozwiązywania konfliktów.
              • masher Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 14:58
                gdzie sie tego nauczyl? samo mu przyszlo do glowy. a tarmoszenie ze wlosy
                kolezanki to chlopcy maja skad? od rodzicow? a popchniecie innego dziecka bo nie
                dalo mu lopatki to tez od rodzicow? pomysl troche nim takie wnioski wyciagniesz.
                dzieci bardzo latwo wyczuwaja ze moga pewne rzeczy wymusic placzem, obrazeniem,
                biciem, a nawet zwracaja uwage specjalnym psoceniem, psuciem i byciem
                niegrzecznym. bo jesli uwage rodzica mozna tylko tak uzyskac to nie ma problemu
                nawet jesli bedzie to opierdziel.
                • bijatyka Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:03
                  Dziecko szarpie za włosy i się wydziera. Dostaje za to klapsa od rodziców. I co
                  ? po problemie ? Koło się dalej toczy, masher !
                  • masher Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:05
                    nie wiem co ci sie toczy. jest zwykle zakonczenie tematu ostrym wkroczeniem i
                    naprostowaniem. nawet mozna uznac ze ma sie gwarancje na usluge naprostowania i
                    ze juz wiecej nie pociagnie i wydzierac sie tez bedzie przez jakis czas odrobine
                    rzadziej
                    • bijatyka Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:16
                      Nie musiałam tego nigdy robić i mam nadzieję, że wielu innym rodzicom też się to
                      udało. Zostaniemy, masher, przy własnych zdaniach (można tak, prawda?).
                      • masher Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:20
                        wiesz, nie bronie innym miec swoich metod i pogladow. nie rozumiem tylko
                        dlaczego zwolennicy bezstresowego wychowania zakazuja innym tradycyjnego
                        wychowania ;) ale to sie wytnie
                        • bijatyka Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:25
                          Mi chodzi jedynie o przemoc fizyczną. Mój młody ma swoje stresy, nie martw się.
                          Musi jeść coś, co mu nie smakuje, sprzątać te wstrętne zabawki i chodzić spać o
                          20.00.
                          • masher Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:39
                            wlasnie sek w tym ze klaps to nie przemoc. nie probuj tego tak klasyfikowac.
                            • bijatyka Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:44
                              Nie próbuję. Po prostu klasyfikuję ! Miło się gada, masher, ale chyba nie
                              zgodzimy się ! :DD
                              • masher Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:51
                                no coz, to ja jednak zaklasyfikuje caly proces wychowawczy jako jedno wielkie
                                molestowanie, przemoc psychiczna, ciemiezenie i niewolenie, a nawet zmuszanie do
                                pracy dzieci... tylko do czego takim czyms dojdziemy wole nie myslec lol
                                • kotka-kotka Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 17:03
                                  klapsy to przemoc, jest multum innych sposobow ja nigdy nie podniose
                                  na zadne dziecko reki- jak pisala bijatyka to nie jest bezstresowe
                                  wychowywanie bo kazde dziecko ma mnostwo swoich wlasnych stresow, a
                                  to w przedszkolu cos nie wyszło, a to musi iść np na przeglad do
                                  dentysty;D ja byłam wrazliwa, delikatna dziewczynką czesto psotną
                                  jak dziecko- ale nie wyobrazam sobie zeby rodzice, ktorym
                                  najbardziej ufałam zrobili mi krzywde i ja tez stane na wysokosci
                                  zadania i bede wychowywac bez klapsow
                                  • masher Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 18:38
                                    japier, jak klaps to przemoc i krzywda to przepraszam i wysiadam. juz sie
                                    przestaje dziwic ze takie lebiody pozniej chodza po swiecie.
                  • fiigo-fago Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:09
                    bijatyka napisała:
                    > Dziecko szarpie za włosy i się wydziera. Dostaje za to klapsa od
                    rodziców. I co
                    > ? po problemie ? Koło się dalej toczy, masher !

                    Ale sam klaps nie może być metodą wychowawczą, bo to działa chyba
                    jedynie u niższych zwierząt. Klaps jest jedynie czynnikiem
                    sprawiającym że to dziecko przestaje ciągnąć za włosy. Potem należy
                    takiemu dziecku wytłumaczyć dlaczego nie wolno i dla utrwalenia
                    wprowadzić jeszcze jakiś kary – zakaz oglądania bajek/itp..
                    • bijatyka Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:18
                      A zatem ja się wysilam bardziej. Daję radę bez klapsa ! Czego i innym życzę !
                      • fiigo-fago Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:22
                        Ty dajesz, i za to cześć i chwała. Ale jak ktoś nie daje to lepiej
                        niech da tego klapsa niż by potem wyrósł bandzior.
                        • masher Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:42
                          dzieci sa tez rozne. jeden wykombinuje ze moze wymusic u rodzica wszystko nawet
                          biciem rodzica a inne bedzie bardziej rozumne i wyciszone i nie wpadnie na takie
                          glupoty. mysle ze o tym takze nalezy pamietac w takich rozmowach i gdybaniach ;)
                      • masher Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:23
                        sek w tym ze aby moc stwierdzic ze cos sie powiodlo musi sie zakonczyc pewien
                        proces ;) kto wie co bedzie za kilka lat. zycze Ci jednak powodzenia i duzo
                        radosci z efektow :)
                        • bijatyka Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:27
                          Dzięki ! Wiem, że wiele jeszcze przed nami (młody lat 5) i być może sama się tu
                          kiedyś użalę, ale na razie się udaje !
              • fiigo-fago Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:05
                Właśnie o chodzi że nie nauczyły się tego od rodziców, tylko gdzie
                indziej (plac zabaw/bajki/itd.?). Od rodziców za to nauczył się że
                takie zachowanie może ujść bezkarnie, co na przyszłość może wróżyć
                tym iż wyrośnie z niego bandzior. Dziecko musi wiedzieć że jego
                czyny skutkują represjami, i to dotkliwymi, choć równolegle powinno
                dostawać dobre wzorce. Brak jednego lub drugiego prowadzi do tego że
                potem chuligani/bandziory grasują po ulicach czując się bezkarnie...
      • szpilka_du Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 12:54
        Jedyna nauka, jaką ten chłopiec wyniósł z Twojego zachowania to "jak już będę
        duży, będę mógł mu nakopać i wtedy to on mi nie podskoczy!"

        Dlaczego popadać ze skrajności w skrajność? Od bicia do tzw. wychowywania
        bezstresowego? Ustalanie granic nie jest łatwe, ale jeżeli dla kogoś istnieje
        tylko "albo biję albo puszczam samopas" to rzeczywiście potrzeba klapsa. W
        głowę, przed stosunkiem.
        • kadfael Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 13:11
          Tylko, że każde wychowanie zawsze opiera się na przewadze jednej
          strony. I manipulacji.
          Bicie wykluczam,a klaps to jakas tam porażka rodzica, pokazuje tym
          swoja bezsilność wychowawcza wobec dziecka, ale moze się zdarzyc.
          Nie pochwalam, ale rozumiem, że dziecię może tak wyprowadzić z
          równowagi rodzica, że da mu klapsa. Świat nie jest idealny.
          • fiigo-fago Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 14:40
            Oczywiście że klaps to porażka rodzica w późniejszym etapie rozwoju
            dziecka, gdy są inne metody wychowawcze. Ale są sytuacje gdy
            natychmiast wymagane jest przywołanie dziecka do porządku i gdy nic
            innego nie skutkuje to wtedy trzeba go zastosować.
        • fiigo-fago Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 14:37
          A wcześniej jaką naukę wyniósł? Bo ja myślę że: „mogę robić co chcę
          bo głupia mamusia mi na to pozwala, a w przyszłości głupie kobiety
          też będą, i będę im też mógł robić bezkarnie co zechcę. Oczywiście
          będę mógł potem z nimi o tym porozmawiać...”. Nie jest to skrajność?
        • masher Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 14:46
          tak moze stwierdzic jedynie idiota z zaburzeniami psychicznymi. bo normalny
          czlowiek wyciagnie tylko jeden wniosek- nie wolno bo groza za to konsekwencje.
          nie wolno- bo kogos to boli. nie wolno- bo mnie tez boli i jest mi przykro kiedy
          ktos mnie bije.
          • wiarusik Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:12
            właśnie.dziecko musi wiedzieć co to ból.najgorsze bachory,które wyżywały się na
            innych,z tego co pamiętam to były te,których rodzice cały dzień pracowali,a
            okazywali im miłość poprzez hojne prezenty.i teraz wyrosły takie dzieci
            kapitalizmu,którym wszystko wolno.
            • wiarusik Re: Bezstresowo chów 21.06.10, 15:15
              są pozbawieni uczuć wyższych,to nastawieni na branie konsumenci.do absolutnej
              utylizacji.
    • easz Re: kocham nie bije! 21.06.10, 14:22

      No, ja byłam klapsowana i wyrosłam na pojeba. Poważnie. Precz z klapsami i przemocą, każdego rodzaju.
    • wiarusik Re: kocham nie bije! 21.06.10, 14:31
      BIĆ!!!
      • bijatyka Re: kocham nie bije! 21.06.10, 15:33
        wiarus, ja to Ci chyba manto sprawię ! :D
    • masher Re: kocham nie bije! 21.06.10, 14:39
      tja znow pieprzene na temat bezstresowego wychowania i zaprzeczanie jakimis
      "publikacjami" lat ostatnich zupelnie nie przebadane i o zerowej wartosci
      naukowej, zaprzeczajace tysiacom lat cywilizacji i metod ktore sie sprawdzily w
      setkach, tysiacach pokolen. no coz. kopanie z koniem staje sie chyba sportem
      jesli juz nie tradycja
      • jedzoslaw Re: kocham nie bije! 21.06.10, 15:39
        masher napisał:

        > tja znow pieprzene na temat bezstresowego wychowania i zaprzeczanie jakimis
        > "publikacjami" lat ostatnich zupelnie nie przebadane i o zerowej wartosci
        > naukowej, zaprzeczajace tysiacom lat cywilizacji i metod ktore sie sprawdzily w
        > setkach, tysiacach pokolen. no coz. kopanie z koniem staje sie chyba sportem
        > jesli juz nie tradycja

        Heh, miło mi Cię widzieć w tej oto dyskusji. To co, mądrość dziadów vs. nauka?
        Niestety, ja tym razem na rundkę ochoty nie mam. Niech kto inny się z Twoim
        koniem kopie :P
        • masher Re: kocham nie bije! 21.06.10, 15:55
          witam ponownie ;) jacy naukowcy i procesy poznawcze taka i nauka...
          nie madrosc dziadow tylko fakty i tysiace lat sprawdzalnosci :] z tym koniem
          kopia sie dyrdymaly ktorych nawet procesami naukowymi nie potwiedzono chocby z
          racji czasu ktorego nie poswiecono- kilka osobych procesow, kilka pokolen :] ale
          co ja tam wiem... :]
      • easz Re: kocham nie bije! 21.06.10, 15:58
        masher napisał:

        > tja znow pieprzene na temat bezstresowego wychowania i zaprzeczanie jakimis "publikacjami" lat ostatnich zupelnie nie przebadane i o zerowej wartosci naukowej, zaprzeczajace tysiacom lat cywilizacji i metod ktore sie sprawdzily w setkach, tysiacach pokolen. no coz. kopanie z koniem staje sie chyba sportem jesli juz nie tradycja

        Tak, sprawdziły, zwłaszcza w Austrii, Niemczech i Japonii - pruski dryl i bezwarunkowe posłuszeństwo wobec rozkazów.

        Nie ma czegoś takiego jak 'bezstersowe wychowanie', a na pewno nie jest nim wychowanie bez przemocy, agresji, bicia - nawet klapsów. Ten zwrot, kpienie z niego i przypisywanie mu całkowitej uległości rodziców względem dziecka, to próba ośmieszenia niebicia dzieci przez osóbki, które sobie nie radzą - z kim i z czym? - z gó...arzem, z dzieciakiem, pypciem, który ledwo od podłogi odrasta! Ze swoim rodzicielstwem.

        Prawdziwe wychowanie tzw. bezstresowe, to dziecko wyrastające na spójnego osobowościowo dorosłego, który ma odpowiednio wysokie poczucie własnej wartości, jest pewny siebie, wie kim jest i czego chce, i radzi sobie z życiem, także z wychowywaniem własnych dzieci w sposób tzw. bezstresowy.

        Dlaczego to tak trudno zrozumieć? Że za zaufaniem w stosunku do rodzica, możnością bezwarunkowego polegania na rodzicu itd. idzie zrównoważona i trwała konstrukcja i konstytucja psychiki młodego człowieka?
        • masher Re: kocham nie bije! 21.06.10, 16:03
          piszesz to tak jakby osoba ktora wychowywala sie z klapsami nie byla spojna
          pewna itd lol prosze cie, torche powagi i rozsadku

          dobrze ze nie podajesz tu greckiego wychowania gdzie do ktoregos roku zycia
          dziecmi zajmowala sie matka a pozniej ojciec bral pod opieke i wychowywal na
          twardego faceta i czesto wojownika. gdzie dzieci czesto gesto pracowaly od
          malego... dzis bys chyba tych wszystkich rodzicow powsadzala za kratki
          • easz Re: kocham nie bije! 21.06.10, 16:09
            masher napisał:

            > piszesz to tak jakby osoba ktora wychowywala sie z klapsami nie byla spojna pewna itd lol prosze cie, torche powagi i rozsadku

            Udowodnij:)
            • masher Re: kocham nie bije! 21.06.10, 16:11
              co?
              • easz Re: kocham nie bije! 22.06.10, 01:15
                masher napisał:

                > co?

                Zerknij tu, choć to 'tylko' słowa innej forumowiczki, no i w ogóle w
                ten wątek zalinkowany, głównie posty wspomnianej forumowiczki - to
                jest w sumie moja odpowiedź, bo Ty się widzę nie kwapisz -

                forum.gazeta.pl/forum/w,933,101326444,112746808,Re_Kocham_nie_bije.html?wv.x=2
                • masher Re: kocham nie bije! 22.06.10, 23:51
                  bo nie wiem na co mam odpowiedziec :] zreszta co mialem napisac na ten temat juz
                  dawno napisalem.
                  • easz Re: kocham nie bije! 24.06.10, 01:44
                    masher napisał:

                    > bo nie wiem na co mam odpowiedziec :] zreszta co mialem napisac na
                    ten temat juz dawno napisalem.

                    Acha, czyli bo że się nawet nad tym nie zastanowisz..?
    • berta-live Re: kocham nie bije! 21.06.10, 15:04
      Już podpisana jest ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, więc nie
      trzeba nikomu tłumaczyć, że dziecka bić nie wolno. Po prostu wystarczy zgłosić
      sprawę na policję. A jak ktoś ma skłonności do agresji wobec dziecka, to nic mu
      nie pomoże, żadne tłumaczenie, bo i tak tego nie zrozumie. Szkoda się wysilać i
      marnować miejsce na gazetowym serwerze to płodzenia tego typu wątków.
      • wiarusik Re: kocham nie bije! 21.06.10, 15:06
        wiesz,że każdy olewa te ustawy ciepłą szczyną;)
        • jedzoslaw Re: kocham nie bije! 21.06.10, 15:41
          Dobra, temat był już wałkowany...

          forum.gazeta.pl/forum/w,16,112398687,112398687,wychowanie_bezstresowe.html
    • mamba8 Re: kocham nie bije! 21.06.10, 16:10
      Hehe to znaczy tak, uważam że nie masz prawa nikomu zwracać uwagi skoro sama nie
      masz dzieci (bo chyba nie masz?) chyba że już sytuacja zahacza o patologię. A
      można wpaść w przesadę idąc twoim tokiem rozumowania, bo ja np. nie chciałabym,
      żeby było tj. w Szwecji gdzie za klapsa już zabiera dziecko opieka socjalna.

      W każdym razie uważam, że o wychowaniu dzieci mogą się wypowiadać ludzie, którzy
      robią to na codzień. Stąd nie mam jeszcze zdania nt.
      • berta-live Re: kocham nie bije! 21.06.10, 16:32
        Na tej zasadzie powinno się też zlikwidować powszechne wybory parlamentarne,
        referenda itp. Bo w końcu ktoś kto nie zajmuje się na co dzień polityką nie
        powinien się wtrącać. Powinien też być odgórny zakaz krytykowania polityków i
        postaci historycznych. Na zasadzie, skoro nie jesteś politykiem to nie wtrącaj
        się do polityki, nie krytykuj ani Hitlera ani Stalina, ani nawet nie próbuj im
        zwracać uwagi, bo się na tym nie znasz.

        Mniej więcej jakby rozłożenie nóg dawało komuś wszechmądrość i sprawiało, ze
        wszystko co czyni jest jedynie słuszne. A wystarczy się kierować prostą zasadą,
        nie krzywdź innych i nie rób drugiemu co tobie nie miłe, nawet jak ten drugi
        jest mocno nieletni.
        • mamba8 Re: kocham nie bije! 21.06.10, 16:39
          No, nie zgadzam się z Tobą. Nadal uważam, że specjaliści z różnych dziedzin mają
          większą rację i więcej do powiedzenia niż Ci nie posiadający takiej wiedzy czy
          doświadczenia. Nie przekształcaj moich słów w to, ze wystarczy rozłożyć nogi by
          stać się wielkim oświeconym w idee wychowawcze człowiekiem. Mówiłam o codziennej
          praktyce.
          • berta-live Re: kocham nie bije! 21.06.10, 16:47
            Fritzl i wysterylizowana matka Róży z całą pewnością praktyki mieli więcej niż
            przeciętny człowiek, a jednak nie nazwałabym ich autorytetami w dziedzinie
            opieki nad dziećmi.

            A co do ekspertów i specjalistów, to w ich przypadku też lepiej zachować daleko
            posuniętą ostrożność. Co prawda można wychodzić z założenia, że głupka by w
            telewizji nie pokazali i bezkrytycznie stosować się do publikowanych wskazówek.
            Ale niczym się to nie różni od bezkrytycznej wiary w to co biblia pisze czy
            ksiądz z ambony prawi.
            • mamba8 Re: kocham nie bije! 21.06.10, 17:03
              Mówisz o skrajnościach. Tą metodą można do każdej teorii się przypieprzyć.
              Bezsensu i w ogóle. Lepiej mówić o ogóle, aby o czymś w miarę racjonalnie
              argumentować. Ja wokół nie widzę pokrzywdzonych nieudanych dzieci tylko dlatego,
              że dostają małego klapsa. Naprawdę nie widzę. Znam również ludzi wychowujących
              dzieci bezstresowo i widzę, że rodzice im na wszystko pozwalają. U każdego jest
              inaczej i ani tak ani tak nie jest moim zdaniem źle. Wychowywanie dzieci to
              podobno trudna i niewdzięczna czasami rzecz. Nie ma co idealizować, bo książkowo
              po po punkcie, żeby było idealnie i tak tego nie zrobisz. A są gorsze rzeczy niż
              klapsy.Przynajmniej takie jest moje zdanie na dzień dzisiejszy.


              Wiesz, nam ksiądz kiedyś tłumaczył, że wiary się nie obejmuje rozumem. Nie ma tu
              o czym dyskutować.
              • berta-live Re: kocham nie bije! 21.06.10, 18:00
                Generalnie, to wychować się nikogo nie da. Ludzie rodzą się z pewnymi cechami i
                nie ma bata. Co najwyżej można komuś umożliwić rozwinięcie swoich zdolności, np
                posyłając go szkół. Ale i tak nie da się łopatą nikomu do głowy tej wiedzy
                włożyć ani sprawić by został noblistą. Niektórzy mówią, że środowisko
                rówieśnicze i społeczeństwo w jakim człowiek żyje mogą mieć pewien wpływ. Ale
                tak naprawdę to nawet w klasie i na podwórku tworzą się grupki wzajemnej
                adoracji, które zrzeszają dzieciaki o podobnych cechach, więc też nie jest to
                tak, że wystarczy zadbać o dobre towarzystwo, żeby junior automatycznie stał się
                taki jak rówieśnicy. Jak ktoś tam ma pociąg to różnych dziwnych zachowań, to w
                każdym środowisku znajdzie sobie podobnych.

                Czy dzieciństwo wpływa na dorosłe życie, to też jest to mocno dyskusyjna
                kwestia. W końcu w latach wojny tysiące dzieci spędzało dzieciństwo w obozach
                koncentracyjnych i sierocińcach, które też sielanki nie przypominały i jakoś
                wysypu psychopatów po wojnie nie było. Statystyczna przedwojenna rodzina byłaby
                współcześnie uznana za totalna patologię. I też nie było z tego powodu jakiejś
                znacznie większej ilości kryminalistów, nieudaczników życiowych, czy chorych
                psychicznie.

                A co do bezstresowego wychowania, to chodzi o to, że kulturalny i cywilizowany
                człowiek jednak nie stresuje drugiego człowieka. skoro dorośli ludzie, którzy
                potrafią zadbać o swoje interesy wywalczyli sobie prawo do godnego traktowania,
                np w miejscu pracy, to nie widzę powodu, dla którego nie można by zadbać o
                komfort psychiczny dzieci. Natomiast kwestią pozostaje to co jest stresem. Bo
                jak kogoś klaps ani nie stresuje ani nie upokarza, to nawet jak od czasu do
                czasu go dostanie, to nadal będzie się mógł uważać za dziecko wychowywane
                bezstresowo.

                Nie mówiąc o tym, że stres jest szkodliwy. Nie tylko powoduje zawały wśród
                dorosłych, szkodzi także rozwijającemu się organizmowi. Zwłaszcza rozwijającemu
                się mózgowi. Np dzieci pochodzące z ciąż, gdzie matka żyła w stresie są
                opóźnione w rozwoju intelektualnym i fizycznym nawet o kilka miesięcy w stosunku
                do rówieśników, nie narażonych na kontakt z hormonami stresu w życiu płodowym.
                Dzieci z domów dziecka też niekiedy są nieco opóźnione w stosunku do rówieśników
                z normalnych rodzin.
    • kochanic.a.francuza Re: kocham nie bije! 21.06.10, 18:42
      Kotka, mnie tez rodzice nie bili ale to dlatego, ze ja bylam
      grzeczna i ulozona dziewczynka. Co innego brat, o ! ten to dostawal
      w ciry - wylewa farbe na nowy dywan, rozkreca telewozor, podrozuje
      na gape bez biletu. Wszystko mozna podciagnac pod "ciekawosc
      swiata" ale watpie by przecietny rodzic radzil sobie. Fizycznie
      niewykonalne (to tlumaczenie dzieciom). Ja sie wlasnie z pracy
      zwalaniam, by miec czas na to tlumaczenie: po co sa regoly, co to
      sa konsekwencje itd. Ale ja moge, wiekszosc ludzi nie moze.
      Doceniam Twoj apel o nie bicie, fajnie gdyby wszyscy mieli czas,
      zapal i preduspozucje do wychowywania dzieci. Niestety wtym
      sluleciu beda to wciaz mzonki, nie doczekamy sie pokolen wolnych od
      depresji, nerwic itd.
    • wiarusik dziecko chowane bez pasa 22.06.10, 23:20
      www.youtube.com/watch?v=5usx4mQg6x8&feature=related
      :P
    • lilka-on-line Re: kocham nie bije! 24.06.10, 12:26
      Dodam tylko, bo nie wiem czy wiecie, ale można dziecka nie uderzyć
      ani razu a zafundować mu takie piekło, że przez całe dorosłe życie
      mu terapia nie pomoże.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka