Dodaj do ulubionych

Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.04, 12:54
newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=9026
zarazem chciałbym ostrzec wszystkich którzy zdecydują sie na przeczytanie
tego artykułu Newsweeka, mi było bardzo niedobrze i mam bardzo mieszane
uczucia co do tego jak należy traktowac kobiety.
Moje zdanie jest takie że w dzisiejszych czasach bycie Gentlemanem = bycie
frajerem, wspaniale też jest podkreślone że polki mowią jedno a robią
zupełnie co innego.

na zakończenie chciałbym dodac moje panie że jestescie zwykłymi zerami
Obserwuj wątek
    • undyna Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża 14.03.04, 13:06
      Ja natomiast nie mam wątpliwości, jak należy traktować niektóre czasopisma, np.
      Newsweek.:)
      • Gość: ZZ Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.04, 13:07
        70% prawdy w tym jest.
        • Gość: erika Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.04, 13:18
          70% prawdy o pannach ze wsi przyjeżdżających do "Warszafki" do pracy to może
          tak...
    • Gość: to tu Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 13:15
      Takie zachowania to jest jakas specjalna nowość.
      Szukanie odpowiedniej partii,"skaknie"z jednego narzeczonego na drugiego...
      normalka.Byle sie w życiu dobrze ustawić.
      Takich kobiet jest na pęczki,"na stopniu podstawowym" tez sie tak dzieje.
    • miriammiriam to sie nazywa prostytucja 14.03.04, 13:30
      i jest uważane za naganne, a jak kobieta jest niezależna finansowo i zajęta
      pracą to też jest naganne, bo pownna zająć się domem i meżem - żywicielem
      rodziny, tylko ze jesli tak to trzeba najpierw ten dom mieć, jak również
      żywiciela. jakkolwiek nie zachowałaby się współczesna kobieta to zawsze bedzie
      uważane za naganne, jakkolwiek nie zachowalby się facet będzie o.k. temat
      wałkowany milion razy
    • Gość: daisy Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.04, 13:33
      "Dziś dziewczyny chcą, żeby facet był solidnym filarem związku, i nie ma w tym
      nic złego - mówi. A solidny filar musi mieć dobrą pozycję zawodową. Jeżeli jej
      nie ma, to żaden z niego filar, lecz zwykły nieudacznik. Od takiego lepiej się
      trzymać z daleka."

      Pozwolilam sobie wkleic ten fragment. Wiecie, to cala prawda. Tylko jedne robia
      to bardziej dyskretnie i po woli, inne gonia predko i wysoko. Takie zycie. Tak
      samo jak facet nie chetnie umowi sie na randke z brzydka naiwna dziewczyna -
      tak samo kobieta im atrakcyjniejsza, tym ma wyzsza poprzeczke i nie chce np
      bezrobotnego rolnika albo malo zarabiajacego niewyksztalconego majsterkowicza z
      ktorym bedzie wstydzila sie pokazac znajomym i rodzinie. Dobrze ze mam to za
      soba.. :)
      • sita_atlantis Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża 14.03.04, 13:38
        Gość portalu: daisy napisał(a):

        > "Dziś dziewczyny chcą, żeby facet był solidnym filarem związku, i nie ma w
        tym
        > nic złego - mówi.

        No wlasnie solidnym filarem ZWIĄZKU, a więc chodzi o osobowość a nie sytuację
        zawodową _-_
        • Gość: to tu Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 13:45
          Gość portalu: daisy napisał(a):
          >
          > > "Dziś dziewczyny chcą, żeby facet był solidnym filarem związku, i nie ma w
          >
          > tym
          > > nic złego - mówi.
          >
          > No wlasnie solidnym filarem ZWIĄZKU, a więc chodzi o osobowość a nie sytuację
          > zawodową _-_


          Hahahahahahahaha oczywiście ,że nie chodzi o pozycje zawodową....,
          uklady personalne ...,to wszysto z miłości...
          • lider_pojutrza Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża 14.03.04, 13:52
            A swoja droga - ktos, komu nie _pasi_ mieszkanie w blokowisku raczej elit nie
            bedzie tworzyl.
            Pzdr.
          • Gość: daisy Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.04, 13:57
            Swietnie to ujela miriammiriam: czegokolwiek nie zrobi kobieta, i tak bedzie
            zle.
            Ja mysle, ze wszystko niemal co robimy to sa jakies inwestycje. Czy nasi
            rodzice robiac sobie potomstwo nie tworzyli sobie w ten sposob bezpieczniejszej
            i nie-samotnej przyszlosci ? By ktos te przyslowiowa szklanke wody podal na
            starosc. Czy uczac sie, kupujac modne stroje, czytajac ksiazki, rozwijajac sie,
            poszerzajac kontakty zawodowe i prywatne czy myjac zeby, nie inwestujemy w
            siebie ? Tak, bo chcemy byc zdrowe, ladne, miec zdrowe zeby, miec krag
            przyjaciol na czarna godzine i w razie wpadki zawodowej moc liczyc na czyjes
            poparcie itd... A malzenstwo to nie inwestycja dlugoplanowa ? Nie znam kobiety,
            ktoraby ot tak za piekne oczy i uczuciowosc partnera weszla w malzenstwo z
            facetem bez perspektyw (bez pracy, zawodu, szacunku innych) A spojrzcie teraz
            jak faceci szukaja, sa rownie dobrzy w inwestowaniu jak my. Partnerka musi byc
            zdrowa, mloda, madra i zaradna zyciowo. Jak trudno znalezc dobrego partnera np
            pannie z dzieckiem czy rozwodce z trojka dzieci, chyba nie musze wspominac.. A
            dlaczego ci najbogatsi i slawni biora czesto za zony modelki (mlode i piekne,
            nie koniecznie bogate i slawne) - bo biora to najlepsze na co ich stac.
            Przecietny student bez grosza przy duszy zwiaze sie z najlepsza dziewczyna na
            jaka go stac, nie siegnie nizej, tylko najwyzej jak bedzie mogl. Jesli jedno z
            nich upadnie, wypadnie z druzyny (danej grupy) czesto konczy sie to rozstaniem,
            bo zadne z nich nie chce ciagnac za soba kogos mniejszej rangi.
            Przykro mi to pisac, ale takie sa moje doswiadczenia obserwujac ten swiat :(
            ps. najgorzej wspolczuje tym mlodym mezczyznom sredniej urody i zarabiajacych
            malo. Maja najtrudniej..
    • triss_merigold6 Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża 14.03.04, 13:59
      Cokolwiek kobieta zrobi zostanie oceniona negatywnie.
      W opisanej sytuacji ułowieni mężczyźni nie są naiwnymi dziećmi - wiedzą za co
      płacą i zdają sobie sprawę z powodów dla których przyciągają zainteresowanie
      młodych, atrakcyjnych i ambitnych w tej jednej kwestii kobiet.
      Specjalnie się tym dziewczynom nie dziwię. Dokąd mają wracać? Do brudnej wiochy
      i kolegów z podstawówki zapijających się pod resztą GS-u, do pracujących w
      warsztatach lub bezrobotnych, zapyziałych kandydatów na mężów w małych
      miasteczkach?
      Szkoda, że panny mają akurat taką motywację do awansu społecznego ale lepsza
      taka niż żadna. Szkoda, że w kręgu ich zainteresowania znajdują się elity
      finansowe a nie intelektualne.
      Trudno się dziwić, że chcą dla siebie i przyszłych dzieci lepszego, bardziej
      dostatniego, ciekawszego życia.
    • Gość: dr.tapczan Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 14:05
      ot strategia zyciowa i tyle - po co sie tu zrzymac? normalnie jedene poluja na
      znanych i bogatych, inne wola sie platonicznie zkochac w studencie-okularniku w
      wyciagnietym swetrze, jeszcze inne w ogole nie maja strategii...
      • triss_merigold6 Masz rację w 100% 14.03.04, 14:06
        Taką strategię kobiety (albo rodziny w ich imieniu) uprawiały od wieków.
        Zjawisko nie jest nowe tylko dlatego, że opisano je w mediach.
        • miriammiriam zamożność kobiet.... 14.03.04, 14:15
          jest społecznie akceptowana, kiedy są bogate z domu. taka dziewczyna jest
          świetną partią i nie widzę, aby szczególnie gorliwie wytykano palcami kawalerów
          gustujących w takich pannach. bogacenie się meżczyzn kosztem damskich posagów
          istniało od wieków i nikt się temu nie dziwił, zjawisko to geialnie obśmiał
          Greenway w "Kontrakcie rysownika".
          jesli kobieta bogata z domu nie jest i chce poprawić swój byt ma do wyboru 2
          strategie: 1. ciężko pracować 2. dobrze wyjść za mąż - w obu wypadkach spotka
          się z dezaprobatą jakiejś część spoleczeństwa, bo ad. 1. karierowiczka, zimna
          suka, 2. [...] wiadomo co. trudno jest przecisnąć się przez wąskie gardło
          społecznej akceptacji.
          • triss_merigold6 Re: zamożność kobiet.... 14.03.04, 14:25
            Ale jeśli jest zamożna z domu (i nie daj Boże wykształcona) to spotka ją zarzut
            o niebotyczne wymagania...
          • maly.ksiaze Logika miriam 14.03.04, 17:34
            > jesli kobieta bogata z domu nie jest i chce poprawić swój byt ma do wyboru 2
            > strategie: 1. ciężko pracować 2. dobrze wyjść za mąż - w obu wypadkach spotka
            > się z dezaprobatą jakiejś część spoleczeństwa, bo ad. 1. karierowiczka, zimna
            > suka, 2. [...] wiadomo co. trudno jest przecisnąć się przez wąskie gardło
            > społecznej akceptacji.

            Jeśli mężczyzna nie jest bogaty z domu i chce poprawić swój byt, ma do wyboru
            jedną strategię: ciężko pracować. Gdy mu się uda, spotka się z dezabrobatą
            jakiejść części społeczeństwa, bo społeczeństwo nie lubi bogatych. Wiadomo
            bowiem, że bogaty to oszust.

            Fascynują mnie forumowe Virginie, gotowe zawsze wszystko wytłumaczyć społeczną
            niesprawiedliwością wobec kobiet. Trochę żałosne.

            Model 'łowcy posagów' - a do tego sprowadza się działalność opisywanych
            panienek - spotyka się ze znacznie większą pogardą, niż łowienie bogatego męża.
            Samo sformułowanie, jeszcze z XIX wiecznym zapaszkiem, musiało Ci się obić o
            uszy. oza tym szanse ubogiego młodzieńca na bogatą pannę są tak mizerne, że nie
            ma wogóle o czym mówić - i pewnie dlatego się nie mówi.

            Pozdrawiam,

            mk.
            • miriammiriam dobra rada dla ksieciunia 14.03.04, 17:40
              codziennnie przed snem powtarzaj sobie mantrę: "czytanie ze zrozumieniem,
              czytanie ze zrozumieniem, czytanie ze zrozumieniem...." może to coś pomoze,
              chociaz nie spodziewaj sie zbyt wiele
              • maly.ksiaze Dobra rada dla Miriam 15.03.04, 02:00
                Codziennie przed snem powtarzaj sobie mantrę: 'jeśli nie mam nic do
                powiedzenia, nie ubiorę tego w słowa'. Może pomoże.

                Pozdrawiam,

                mk.

                PS. Przepraszam za napisanie Twojego nicka z małej litery. Zupełnie niechcący.
        • Gość: dr.tapczan Re: Masz rację w 100% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 14:16
          jako zdeklarowany protagonista socjobiologii powiem: coz, nie dziwi
          nic...powiedzialbym, ze to po prostu przejaw instynktu macierzynskiego, nawet
          jesli ostatecznie zwiazek wcale mialby nie zaowocowac ciaza..
        • staua jasne, na przyklad 15.03.04, 03:34
          "Sniadanie u Tiffany'ego". Ten sam problem, ile juz lat temu i wcale nie w
          Polsce. Kazdy to chyba widzial...
    • undyna Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża 14.03.04, 15:11
      Co do Newsweeka, uważam, że to tygodnik na bardzo, bardzo niskim poziomie,
      dlaczego?: przeczytałam w życiu w jednym z numerów dwa artykuły "eksperckie", z
      dziedzin, które w pewnym zakresie mnie interesują, jakie tam bzdury były bez
      pokrycia, to szkoda gadać, to tyle.
      Co do wyżej wspomnianego problemu: prawd na wiele tematów, szczególnie
      społecznych, są niezmierzone ilości, dlatego, że owe prawdy są często oceniane
      własną miarką, jeśli ktoś przykłada do wszystkiego swoją miarkę, to można go
      porównać do osoby, która patrzy na świat przez bardzo małą dziurkę, współczuję,
      bo wtedy wiele umyka, ale za to droga jest prosta i bez zakrętów.


      • miriammiriam Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża 14.03.04, 15:18
        to nie sa prawdy, tylko potoczne przekonania
        • undyna "prawdy" 14.03.04, 15:25
          Racja, zapomniałam o "...".:)
    • facecja Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża 14.03.04, 15:53
      a ja sobie marzę, że wyjdę za jakiegoś idealistę: pisarza, muzyka, filozofa,
      niezbyt bogatego, zamieszakmy sobie razem w maleńkim mieszkanku i będziemy
      razem pracować na lepszą przyszłość, aby kiedyś kiedyś coś osiągnąć.

      czy jestem nienormalna??
      • facecja PS::: 14.03.04, 15:55
        zapomniałam dodać, że pochodzę ZE WSI!!!
        • staua Re: PS::: 15.03.04, 03:36
          Ja tak zrobilam. Nie pochodze co prawda ze wsi, ale co to za roznica. Mialam
          okazje wyjsc za kogos dobrze usytuowanego w Warszawce. Nie zrobilam tego. I
          jestem bardzo szczesliwa.
      • undyna Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża 14.03.04, 16:03
        Może normalna inaczej?;)
        • Gość: bartek Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża IP: *.vf.shawcable.net 14.03.04, 17:53
          Szukanie partenra na cale zycie jest o wiele wazniejsze niz dostanie sie na
          wymarzony kierunek studiow,znalezienie dobrej pracy,kupienie mieszkania czy
          samochodu.
          Prosze sobie zdac sprawe ile czasu i wysilku wkladamy w to zeby zdac
          mature,ukonczyc studia,czy zdobyc dobry zawod.
          Do matury przygotowujemy sie kilkanascie lat a potem spedzamy nastepne kilka
          lat na studia i z dyplomem w kieszeni jastesmy w daszym ciagu jakby w pukcie
          wyjscia.
          Do wyboru partnera nikt nas wlasciwie nie przygotowuje.
          Zeby zostac kierowca trzeba zdac egzamin a zeby zostac
          malzonkiem,rodzicem,wychowaca swoich dzieci,przewodnikem stada itd nie potrzeba
          zadnych kwalifikacji.Wystarczy blogoslawienstwo w kosciele albo w urzedzie i to
          wszystko. Czy nie wydaje sie wam ze powinno byc inaczej?

          Szukanie dopowiedniego partnera jest jednym z najwazniejszych zadan w zyciu.
          Dziwie sie ze niektorzy na tym forum maja za zle np.dziewczynom ze wsi ktore
          jada do duzych miast zeby znalesc meza.
          Jesli chce sie sostac lekarzem to idzie sie na studia a nie siedzi sie pod
          budka z piwem w sasiedztwie sprywatyzowanego PGR.
          Jesli szuka sie diamentow to trzeba wejsc gleboko pod ziemie i to jeszcze
          trzeba wiedziec w ktorym miejscu.
          Takie dzialanie nazywa sie RACJONALNYM POSTEPOWANIEM.
          Ci czy te ktore szukaja swojego zyciowego prartnera i decyduja sie wyjechac ze
          swojego zascianka potepuja racjonalnie i takie postepowanie zasluguje na podziw
          i uznanie.
          Kazdy ma takiego partnera na jakigo go stac.
          W wiekszosci wypadkow o wyborze partnera decyduje zauroczenie,fascynacja,druga
          osoba.Kiedy jednak mija pierwszy szal trzeba zdobyc sie na to aby na zimno
          przekarulowac za i przeciw. Milosc do faceta o atletycznej budowie ciala nie
          gwarantuje szczescia w zyciu jesli ten oprocz pieknej sylwetki nie posiada
          innych kwalifikacji ktore rokuja powodzenie.
          Tak samo piekna dlugonoga dziewczyna z niebieskimi oczami i burza blond wlosow
          na glowie moze byc wielkim niporozumieniem jesli z walorowmi zewnetrznymi nie
          ida w parze zalety charakteru i umyslu.

          Strasznie duzo pisze i pewnie nikt tego nie bedzie chcial czytac.

          Nie wstydzcie sie szukac i to szukac madrze.
          Jwsli ktos szukajac polega tylko na szczesciu to zycze mu szczescia.
          Natomiast jesli ktos szukajac oprocz szczescia podchodzi do sprawy racjonalnie
          to ma wieksze szanse ze bedzie szczesliwy.Powodzenia.
    • ha-jo Prawda o calym zysku 14.03.04, 17:18


      tak, ale nikt nie napisal jaki jest efekt takiego chwyatania facetow. ilu z
      tych kobiet udaje sie naprawde chajtnac za takiego vip-a. to ja wam powiem,
      maaaalusienki.

      pewnie wielu udaje sie zaciagnac takiego do lozka.i tyle. niejednokrotnie dla
      takiego vip-a, cala przygoda jest tansza niz wyjscie do porzadnego burdelu.
      kolacyjka w jakiejs fajnej restauracyjce, do domciu, bara bara, i spieprzaj,
      bylo milo. caly zysk takiej naiwnej paniusi, to zwykle tyle co w brzusiu,
      ewentualnie nocka w jakims hoteliku, kiedy vip robi sobie urlop.


    • Gość: ZZ mój stosunek do takich kobiet............... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.04, 18:19
      powiem wam że ja osobiście dość majetny młody człowiek zupełnie nie zwracam
      uwagi na takie karierowiczki, opisany w artykule sposob na "stłuczke" wywołał
      by we mnie taką dawke agresji ze ta kobieta by długo żałowała tego co zrobiła ,
      wiekszosc biznesmenow by zresztą zwiała bo by sie bali ze to jacys gangsterzy
      chcą im samochod zakosic. Powiem szczerze ze moja wybranka musi byc kims,
      biedota odpada nawet na chwilowe seks przygody ktore zresztą uwazam za debilizm
      bo seks bez miłosci to cos tak nudnego jak wykład z ekonomi.
      Jak widzą to inni mezczyzni hmm raczej wiekszosc je zalicza i olewa potem na
      całej lini bo narzucaczki to cos tak beznadziejnego jak nic innego.
      Panie tam piszą o drogich restauracjach, mi sie wydaje ze nie cena a klimat
      jest wazny jesli ona tylko chce w drogich to prawdopodobnie po to aby albo
      znalesc kogos innego albo po to aby sie dowartosciowac , kobieta z niska
      samoocena lub zwykla sciera uwazajaca sie za krolową po 15 minutach rozmowy
      zaczyna wkurzac i drażnic, pozatym co z kobiety ktora jedynie ma cialo do
      zaoferowania?
      Teraz co do tego ze tylko bogacze sie liczą, przeciez wiekszosc tych krezusow
      za mlodu klepała biede i tak ten swiat juz zaprojektowany ze bogaczy ciagle
      przybywa z biedoty a bogactwo odziedziczone po 4 pokoleniu znika i czesto
      spadkobiercy milionerow dorabiaja sie jedynie gigantycznych dlugow.
      Wiec to kto bedzie w przyszlosci bogaty lub kto utrzyma bogactwo ciezko
      przewidziec.

      i tak w ogole to Zawodowiec sie kłania
      pozdrawiam
      • undyna Re: mój stosunek do takich kobiet............... 14.03.04, 18:29
        " ...powiem szczerze moja wybranka musi być kimś, biedota odpada nawet na
        chwilowe...", powiem szczerze - przyganiał kocioł garnkowi
      • Gość: Triss Merigold Re: mój stosunek do takich kobiet............... IP: *.acn.waw.pl 14.03.04, 18:51
        Nie zwracasz uwagi na karierowiczki jak twierdzisz bo nie chcesz być jeleniem.
        Biedna Cię nie interesuje - to jak najbardziej zrozumiałe. Równie zrozumiałe
        jak fakt, że dziewczyny, które wyrwały się ze skromnych rodzin i zapyziałych
        mieszkań lokatorskich i pokończyły studia - nie chcą tam wracać tylko sensownie
        i dostatnio ułożyć sobie życie.
        W niczym nie jesteś od nich lepszy, ciebie również interesuje status społeczny
        partnerki.
    • Gość: El Raphael Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża IP: *.mtvk.pl 14.03.04, 20:21
      gdzie sie podzialo miejsce na prawdziwe uczucie
      swiat stanal na glowie
      a te panienki z artykulu to zwykle suki
      przepraszam za mocne slowo ale ono wyjatkowo dobrze pasuje do tego tekstu
      jak taka panienka wyobraza sobie zycie z takim nazwijmy go vipem
      kiedy go nie kocha tylko leci na kase
      jest glupsza niz krowa na wsi z ktorej przyjechala
      myslenie tak plytkie ze az przerazajace
      newsweek sam w sobie to marna prasa
      na szczescie sa jeszcze normalne dziewczyny
      jest ich coraz mniej ale jeszcze są
      nie ocenialbym tak ogolnie ze wszystkie sa takie
      nie mozna wszystkich wrzucac do jednego worka

      pozdrawiam wszystkie dziewczyny ktore jeszce wiedzą co to miłość !!!
      • amfenix Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża 14.03.04, 23:42
        Taaaaaaa, świetny artykuł, poziomem i tematyka zaczyna mi przypominać Super
        Expres , no papier troche lepszy.
        Ale przy okazji bardzo pouczający , bardzo ........to ja jestem teraz RYNEK
        WTÓRNY.
        Kurcze musze wygrzebać cos z szafy i do klubów do klubów...

        Chciałabym się po prostu zakochać.
        I żeby przeczytał więcej niż jedna książkę w życiu.
        I żeby potrafił zarobić chociaż na chlebek dla siebie.
        Bo po 10 latach bycia wołem roboczym, matką, żoną, kochanką, sprzątaczką,
        szoferem, psychoterapeuta,kasą zapomogową i Bóg wie kim jeszcze trafiłam na
        RYNEK WTÓRNY hehehe.

        Mója następczyni nie ma wprawdzie ani wykształcenia, ani urody ale ma kasę i
        dobrze ustawioną mamusię. Wiecie taka mamusia radna to może wiele
        załatwić........ I w kręgach się można poobracać i na wczasy w tropiki pojechać
        i robić nie trzeba!!!!
      • staua Re: Prawda o "AMBITNYCH" polkach szukajacych męża 15.03.04, 03:43
        Nie martw sie, sa jeszcze takie :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka