agaoki
03.07.10, 18:07
sytuacja jest następująca - kobieta zarabia bardzo dobrze (myślę, że 5-6
tys/m-c), ma własne mieszkanie, nowy samochód, jej największą pasją jest
podróżowanie. owa kobieta idzie ze znajomymi do knajpy i nie zamawia nic,
ponieważ twierdzi, że jej szkoda pieniędzy, że ona woli oszczędzać pieniądze
na podróże. przy tym robi wyraźne aluzje pod adresem znajomych, że są
rozrzutni (bo zamówili colę i piwo).
co o tym sądzicie?
nie piszcie proszę, że kobieta ma do tego prawo i to jej sprawa, bo to
oczywiste. ale każdy z was coś by sobie w takiej sytuacji pomyślał i jestem
ciekawa co. rozumiecie takie postępowanie?