Dodaj do ulubionych

co byscie zrobily?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 20:17
wiec bylam z facetem o 11 lat starszym (ja mam teraz 19 lat)przez 1,5
roku,caly czas musielismy sue ukrywac bo rodzice nie akceptowali go wiec nie
wiedzieli ze jestesmy para,wszystko ukladalo sie super,w ciagu naszego
zwiazku nie bylo ani jednej klotni,on byl swietny,bardzo dobrze sie
rozumielismy,jednak pozniej poznalam chlopaka przez ktorego zkonaczylma moj
zwiazek poniewaz stwierdzilam ze skoro zwrocilam uwage na innego to juz nie
ma sensu,teraz po ponad 3 miesiacach spotkalam sie z moim bylym,on
zaproponowla przyjazn,zgodzilam sie,choc powiedzial mi ze pomimo tego iz
czuje gniew za to ze go tak skrzywdzilam nadal mnie bardzo kocha,ja tez nie
przestalam go kochac,i domyslam sie ze on by chcial znowu byc ze mna,a ja nie
wiem co terez zrobic,chodzi mi tu glownie o rodzicow ktorzy i tak go nie
zaakaceptuja ze wzgledu na roznice wieku bo mysla ze on tylko chce jednego
odemnie co jest absolutna bzdura,juz nie raz probowalam z nimi porozmawiac
ale na darmo,i co ja mam robic???
Obserwuj wątek
    • mobypussy Re: co byscie zrobily? 17.03.04, 20:24
      moj tez jest starszy o 10 lat. i rodzice nie maja nic do gadania. mam 23 lata.
      jedynie im szkoda ze moglabym nie wziasc slubu koscielnego.
      daj sobie czas. samo sie ulozy. i polegaj na sobie. jesli sobie ufasz, heheh
      • Gość: jola Re: co byscie zrobily? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 20:40
        mam nadzieje ze jakos to sie wszystko ulozy zczasem,zreszta przeciez i tak nie
        wiadomo czy on napewno chcialby ze mna byc ale wnioskuje to z tego co on mi
        pisze,tylko jak cos to boje sie go nzowu skrzywdzic
    • blanchet Re: co byscie zrobily? 18.03.04, 07:50
      sprawa rodziców w miłości powinna być chyba najmniej ważna co ? chyba że są ci
      potrzebni rodzice bo nadal jesteś dzieckiem. Z drugiej strony: na pewnym
      poligonie wojskowym w polsce były rozległe wrzosowiska-kiedy zaprzestano tam
      ćwiczen wojskowych wrzos zmarniał i przestał się rozrastac, niesprzyjające
      warunki nasilały wcześniej jego ekspansję- tak samo jest w miłości kiedy
      pojawiają się jakieś zewnetrzne przeciwności człowiek dąży do szukania
      uzasadnienia tego co robi a to umacnia go w przekonaniu np o wielkiej miłości
    • Gość: mari Re: co byscie zrobily? IP: 212.160.130.* 18.03.04, 12:06
      uważam, że powinnaś dać sobie z tym facetem spokój. Wszystko przed Tobą. Za
      miesiąc, za dwa znowu kogoś poznasz i znowu go zostawisz. To normalne,
      zwłaszcza w tym wieku. Nie stawiaj wszystkiego na facetów, to może być zgubne.
      Proponuję częstsze kontakty ze najomymi, nowe znajomości, nowe hobby. A
      przyjacielem może zostać, to nie zobowiązuje do miłości.
    • reniatoja Re: co byscie zrobily? 18.03.04, 12:18
      Gość portalu: jola napisał(a):


      > i co ja mam robic???


      Proponuje na jakis czas, dosc dlugi, odstawic facetow, zajac sie nauka i
      rozwojem wlasnych zainteresowan, sportem, a w miedzyczsie dorosnac (nawet sie
      nie zorientujesz kiedy - to przyjdzie samo) i wtedy, za pare lat, zaczac
      wszystko od poczatku. Niekoniecznie z tym samym facetem. Nie gniewaj sie, ale
      po prostu z Twojego postu jasno i wyraznie widac, ze jestes jeszcze mlodziutka
      (nie kazdy dojrzewa emocjonalnie tak samo predko i zreszta bardzo dobrze, ze
      tak jest, a Ty ciesz sie, ze pozostajesz dzieckiem dluzej niz inni) i to nie
      jest nic zlego. Sa ciekawsze rzeczy niz faceci w Twojej sytuacji (Twoim wieku)
      Pozdrawiam.
    • Gość: jola Re: co byscie zrobily? IP: *.pl 18.03.04, 16:42
      facetow nie da sie tak po prostu odstawic,a zwiazek zawsze mozna pogodzic z
      nauka i zainteresowaniami,tym bardziej jesli ma sie je wspolne,ja uwazam ze
      jestem dojrzala emocjonalnie,mimo mlodego wieku mam juz troche
      doswiadczenia,wiem jacy potrafia byc faceci,a tametgo zwiazku byc moze sie
      przestraszylam bo on mial juz tez kupiony pierscionek zareczynowy a zadna
      dziewczyna w moim wieku nie chciala byc juz raczej teraz decydowac o calym
      swoim przyszlym zyciu,wiem ze mu bardzo na mnie zalezy,a narazie bedziemy
      przyjaciolmi,mi tez na nim caly czas zalezy,
      • Gość: x Re: co byscie zrobily? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 08:59
        czyli chcialabym ale sie boje... czy na pewno jestes dojrzala?
        • Gość: jola Re: co byscie zrobily? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 18:44
          jestem ale kazda dziewczyna w moim wieku by sie przestraszyla chyba w jakims
          sensie takiego juz powaznego zwiazku
          • aankaa Re: co byscie zrobily? 19.03.04, 19:04
            "bylam z facetem o 11 lat starszym (ja mam teraz 19 lat)przez 1,5 roku"

            Jolu, zaczęłaś dość wcześnie z o wiele starszym partnerem
            daj sobie spokój, w tym wieku (nie jest to żaden przytyk) powinnaś raczej
            myśleć o miłym spędzeniu czasu a nie o związkach "na całe życie"
    • mary_an Re: co byscie zrobily? 19.03.04, 19:14
      Ja tez miawalam zwiazki ze starszymi facetami, rodzicom albo mowilam, albo nie,
      uwazam, ze to nie ich sprawa, niech sie nie wtracaja do mojego zycia. Jezeli Ty
      go kochasz a on Ciebie, no to moze jednak warto zaryzykowac? Bo wszyscy pisza,
      ze jestes mloda i wielu jeszcze znajdziesz, ale prawda jest taka, ze to nie
      jest pewne. A najgorsze co moze byc, to tak siedziec i prez cale zycie sie
      zastanawiac "co by bylo gdyby". A slub? Powiedz mu szczerze, ze jeszcze za
      wczesnie, musisz sie troche bardziej usamodzielnic, jak naprawde kocha to
      zrozumie :)
    • Gość: jola Re: co byscie zrobily? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 15:27
      wiec stanelo na tym ze jestesmy znowu razem,jak narazie jest super i mam
      nadzieje ze tak bedzie dalej:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka