forumowapani
06.08.10, 17:55
hej-pytanie mam do Was.
Sytuacja:mieszkam sobie z rodziną z (mezem i dzieckiem)w domu z moim bratem a
on z rodzina w identycznm skladzie.
Problem w tym ze owa bratowa pisze mi wulgarne smsy z internetu wyzywajac mnie
na rozne mozliwe sposoby.Nie reagowalam-powiedzialam tylko ze jeszcze jednego
napisze a zglosze ze mnie neka i zaczely sie wyzwiska.Braciszek to samo
poskarzyla sie ze ja jej tak zyc nie daje.wyzwiska znowu.Matka slyszala
wszystko ale udala ze nic niewie.Rachunków nie płacą żadnych-on pracuje a
oprocz tego nie robi nic.Ja oczywiscie dokladam do rachunków i grzewania-oni
nigdy matka tego im nie powie nigdy prosto z mostu.Bratowa nawet ani razu nie
zamiotła holu ani niem w którym mieszka
Posesja wymaga wykonywania pewnych prac m.in koszenia trawy-zajecie na pól
dnia co robilam ja.Powiedzialam teraz stop bo ile mozna robic cos za kogos.
Braciszek obrazony ze nie wynosze sie szybko-bo mu preczym sie nie interesuje
poza pomieszczeniszkadzam.Matka podskakuje bratowej-boi sie ze ona nie bedzie
jej lubic.mnie ma gleboko.
Drugi brat towarzyszy temu-co do czego jedzdza razem na wakacje-itp.Mnie nigdy
nikt z nich nie proponowal nawet zeby gdzies razem pojechac.
Oczywiscie w razie pozyczki-zasze pozyczalam i nadskakiwalam.Widze ze im
bardziej czlowiek nadskakuje tym bardziej jest olewany.
Najgorsze jest to ze matka idzie za nim bo to on jest ten(nieporDNY)
a gdy ma potrzebe idzie domnie.
Matka nie podejmuje zadnych decyzji a braciszek pokazuje co potrafi razem z
bratową.
ogólnie niby mam "rodzinę" a czuję się jakbym jej nie miała.
Doradzcie cos dziewczyny.Na wyprowadzke narazie mnie nie stac.