Dodaj do ulubionych

Co dalej????????????????????????//

17.08.10, 12:06
Piszę na forum, bo tak naprawdę nie mam chyba komu się wygadać.
Jestem mężatką od prawie dwóch lat, mam 25 lat, skończyłam wymarzone
studia, mam super pracę, piękny dom. Ogólnie niczego chyba mi nie
brakuje. Z pozoru wydaje się że mam idealne życie, ale mam problem z
moim mężęm. Uciekłam od niego kilka miesięcy temu, bo przez prawie
półtora roku znosiłam jego upokarzanie mnie tzn: wyzywanie od
najgorazych k......, sz....itd., do tego kilka razy podniósł na mnie
ręke, demolował dom, robiąc takie rzeczy mówił że mnie kocha.
Człowiek wykształcony, dla innych idealny mąż. W końcu postanowiłam
odejść bo z takim człowiekiem nie da się żyć. Płakał, przepraszał,
obiecywał poprawę, obiecał też że będzie się leczyć. Po 4 miesiącach
uległam i wróciłam do niego. Rzeczywiście mąż się leczy, bierze
leki, nie jest agresywny, nie wyzywa mnie ale będąc z nim ja nie
potrafię być szczęśliwa, czuję się z nim źle, nie ufam mu, nie
wierzę w jego słowa, że mnie kocha. Wcześniej zanim
odeszłam,jaktylko wyjechałam na delegację czy gdziekolwiek indziej
zawsze królowało u niego porno pomimo, że seksu u nas nie brakowało,
jestem według innych ludzi bardzo atrakcyjną, zadbaną kobietą I TAK
też się czuję ale przy nim czuję się beznadziejnie z sobą. Zniszczył
moje poczucie własnej wartości. Wiem, że w ogóle nie podoba mu się
nago-on ma fioła na pukcie większych piersi, ja mam rozmiar B, nie
pomaga żadna bielizna. Jak widzi gole laski w tv to bardzo się
zaciesza, na mój widok wogóle go nie kręci. Chamsko potrafi do mnie
się odzywać np: wczoraj, źle zrozumiał moje pytanie do niego-
tłumaczyłam mu to trzy razy, ale on stwierdził, że robię z niego
idiotę. Nie potrafię zapomnieć tego jak mnie bił, wyzywał, demolował
dom, nie czuję się przy nim bezpiecznie, nie mogę patrzeć jak dla
innych kobiet jest miły, słodki, jak zachwyca się innymi, a ja mam w
pamięci takie wspomnienia...Wszystko zaczęło się już 2 dzień po
ślubie, przed nie było tak, na szczęcie nie mam dziecka.
Co mam robić, żeby o mnie mocno zabiegał, żeby nie myslał ze pomimo,
że do niego wróciłam to moze czuć się pewny, że mnie ma? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:10
      Nie rozumiem, po co się tak męczysz. Masz jakiś istotny powód typu
      gigantyczny wspólny kredyt na 50 lat?
      • solange884 Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:12
        Mam na 25 lat, zresztą nie chyba go kocham albo to jest
        uzaleznienie psychiczne od partnera,
        • solange884 Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:13
          Tzn. czuję, że go kocham
          • qw994 Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:32
            I jesteś gotowa spędzić z nim resztę życia? Życie ma się tylko jedno.
            • solange884 Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:45
              Nie wiem, ale czuję się oszukana, wykorzystana. Przysięgał mi miłość, wierność,
              uczciwość i co ja mam? On tłumaczy się, że jest chory, że nie chciał tak mnie
              traktować ale jego ojciec tak traktował matkę mojego męża i swoje dzieci
              • grassant Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 14:06
                Przysięgał mi miłość, wierność,
                > uczciwość

                nie jest wierny, uczciwy?? nic o tym nie napisałaś?
    • galasretka.pluskawkowa Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:16
      Chcesz faceta, który będzie Cię całował po stopach? To odejdź do takiego, a
      obecnemu pokaż środkowy palec. Ludzie się tak łatwo nie zmieniają.
    • rik.a Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:19
      Poszukaj jakiegoś dobrego psychologa. Nawet jeśli podejmiesz decyzję o odejściu,
      jest spore prawdopodobieństwo, że sama nie dasz rady, a z pomocą psychologa -
      wyrwanie się z węzłów zależności psychicznej, będzie łatwiejsze. Nie mówię, że
      łatwe, ale łatwiejsze na pewno.
      • solange884 Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:23
        czy jest sens żebym dalej z nim była? Jakaś iskierka? Czy warto?
        • sweet_pink Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:47
          Nie, nie i nie.
        • kum-nye Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:50
          Byłoby warto gdyby jemu NAPRAWDĘ zależało.. A z tego co piszesz- nie zależy.
    • stephanie.plum Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:21
      jeśli masz tyle siły, żeby po czymś takim jeszcze chcieć dać mu szansę, pomyśl o jakiejś gruntownej terapii małżeńskiej.

      bo bez pomocy chyba nie sposób z czegoś takiego wybrnąć, nie wiem...
    • kum-nye Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:23
      Odejdź... Zaczął się leczyć- i co z tego? Jeśli mimo tego nie okazuje ci należnego szacunku, miłości, oddania, nie stara się za wszelką cenę naprawić tego co zepsuł to to nie ma żadnego sensu. Powodem twojego powrotu nie może być tylko "wdzięczność" za to, że zaczął się leczyć.
    • alpepe Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:33
      wyczyść klawiaturę, bo masz problemy z wyciśnięciem klawisza z pytajnikiem.
      Co do tekstu w poście, to daruj sobie. Lubisz być źle traktowana w imię nie
      wiadomo czego, to jesteś. Chyba mąż cię za mało lał, że jeszcze nie zrozumiałaś,
      że rozwód jest jedynym wyjściem. Idź do pana i władcy i poprość o kolejne lanie.
      • 83kimi Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:46
        Dziewczyno, masz dopiero 25 lat. Całe życie przed Tobą!!! Nie marnuj go! Ja
        jestem od Ciebie starsza o 2 lata, nie mam jeszcze męża, domu ani mieszkania
        (wynajmuję), wymarzonej pracy (na razie stypendium i praktyki), ale jestem
        szczęśliwa. Bo mam przy boku osobę, której na mnie zależy, która mnie kocha. Bo
        czuję się bezpiecznie. Bo robię to, na co mam ochotę. Bo lubię swoje życie.
        Dlaczego Ty też masz tego nie czuć? Nie macie dzieci, więc tak naprawdę poza
        kredytem nic Was nie łączy. Kwestię kredytu na pewno da się rozwiązać. Wyprowadź
        się choćby do malutkiego pokoiku i zacznij cieszyć się życiem.
        • albicelestes Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:58
          ludzie się aż tak nie zmieniają, on się nie zmieni na tyle by
          być "normalnym". powinien się leczyć i pracować nad sobą ale sam-
          nic mu nie jesteś winna, choć przysięgałaś. on też przysięgał i
          skoro sam nie respektuje tego to Ty po tym wszystkim tym bardziej
          masz prawo do tego by nie zmarnować sobie życia a przynajmniej
          młodości z nim. Uzależnienie psychiczne- dobrze mówisz i pamiętaj że
          z nim będzie tylko gorzej a Ty będziesz tylko coraz bardziej od
          niego uzależniona. Być może dojdzie u Ciebie jeszcze poczucie
          jakiejś misji- że to Ty musisz mu pomóc, musisz go zbawić i wyleczyć
          z wszystkich jego skrzywień psychicznych. I jak będziesz od niego
          odchodzić to otoczenie Cię potępi że zostawiasz go (bo jest taki
          dobry) albo jak prawda wyjdzie na jaw to będą mówić że zostawiasz go
          w tak trudnym momencie dla niego. Ale wszystkie te gadanie jest tyle
          warte co i teraz gdy słyszysz co o nim mówią. Słowem: rozwód.
    • justysialek Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 12:59
      Tak na marginesie:
      masz niesamowicie niskie poczucie wartości - niezależnie od tego, co
      stanie się z Twoim związkiem, powinnaś udać się na terapię do
      psychologa!
      • simply_z Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 13:06
        facet..leczy się na głowę ,zachowuje się agresywnie ,bije cię i
        zastrasza ,a ty go kochasz????
        skąd się biorą takie ofiary
        • solange884 Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 13:30
          już teraz mnie nie bije, nie wyzywa ale ja z nim się źle czuję, nie ufam mu.......
    • poecia1 Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 13:04
      Generalnie zgadzam się z tym co napisały dziewczyny powyżej. Ale
      zastanawia mnie co innego, jak to się stało że wyszłaś za takiego
      człowieka? Nagle się zmienił po ślubie? Z tego co wywnioskowałam z
      Twojego postu sytuacja trwała od początku małżeństwa. Długo się
      znaliście przed?
    • grassant Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 14:05
      dlaczego nie wierzysz w jego zapewnienia? u niektórych tak objawia
      się gorąca miłość, a wiele kobiet czeka na takie słowa bezskutecznie.
    • aniag1989 Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 18:54
      Zgadzam się w całości z tym, co napisali poprzednicy, dodatkowo podejmując
      decyzje weź pod uwagę także jeszcze jedną kwestię. Ważne jest czy zależy Ci na
      założeniu rodziny biologicznej. Wiele kobiet pragnie dziecka, w Twoim wieku może
      już rozbudzić się instynkt macierzyński, a musisz mieć świadomość, że taki
      partner, który praktycznie jest chory psychicznie (myślę, że można tak śmiało
      nazwać taką patologiczną agresję objawiającą się rękoczynami i demolowaniem),
      przez to nieprzewidywalny, nie można mu ufać - bo chorej osobie po prostu ufać
      nie można, nie do końca kontroluje ona swoje zachowania, nawet mając dobre
      chęci, W OGÓLE NIE NADAJE SIĘ NA OJCA. Będąc z nim i decydując się na trwanie w
      tym chorym układzie, w którym on Cię nie szanuje a ty cierpisz, może z miłości,
      może z chęci wspierania go w leczeniu - nie znam do końca Twojej motywacji,chcąc
      być odpowiedzialną kobietą, musisz wyrzec się macierzyństwa.
      Jeżeli nie chcesz dzieci to spoko, ale jeżeli jest inaczej to to też może być
      ważny punkt do rozważenia.
      Generalnie - jesteś bardzo młoda, nie macie dzieci, masz jeszcze naprawdę szansę
      na normalny związek, na bycie z człowiekiem normalnym, zdrowym, zrównoważonym,
      który pomoże Ci dojść do siebie po tym, co przeżyłaś, możesz być szczęśliwa.
      Radze Ci zdobyć się na odwagę, zawalczyć o swoje życie, godność, szacunek,
      spokój...
    • bupu Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 21:45
      Coś mam wrażenie, że on *jeszcze* nie bije. Ale kiedy się upewni, że już cię
      znowu ma, miesiąc miodowy się skończy i wszystko będzie po staremu. Zgadzam się
      z przedpiścami: psycholog i odejście to chyba najlepsze rozwiązanie
    • 7kobieta Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 21:51
      Po co wracałaś? Ja bym się go bała.Przecież jak się leczy na głowę i Cię zabije
      to każdy sąd go uniewinni...Nie mogłabym byc z kimś kogo się boję,Zobaczysz to
      wróci, to tylko kwestia czasu. Uciekaj póki nie masz dzieci
    • calineczka2 Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 22:11
      Bylam w podobnej sytuacji z moim pierwszym mezem. Na zewnatrz
      wymarzony maz, super czlowiek, uprzejmy, uczynny itp. W domu -
      zaraz po slubie zaczelo sie upokarzanie mnie i niszczenie mojego
      poczucia wartosci. Caly czas wmawial mi, ze jestem za gruba (mialam
      wage nizsza niz prawidlowa dla mojego wzrostu), porownywanie do
      znajomych kobiet, modelek itp. Mowil, ze nie poradze sobie w zyciu,
      bo jestem do niczego. Potem zaczelo sie karanie mnie za
      najdrobniejsze przewinienia - rozne kary wymyslal - od finansowych
      po na przyklad sprzatanie czegos, co zazwyczaj on robil. Bicia nie
      bylo, ale sie zapowiadalo. Z czasem bylo coraz gorzej. Rozwiodlam
      sie i dlugo pracowalam nad odbudowaniem poczucia wlasnej wartosci.
      Nie licz na to, ze taka osoba sie zmieni, co najwyzej sie przyczai
      na jakis czas, a potem zacznie sie znow znecac nad Toba albo nad co
      gorsza dziecmi. Odejdz od niego i znajdz dobrego psychoterapeute,
      ktory pomoze Ci pozostawic ten koszmar za soba.
    • vandikia Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 22:11
      solange884 napisała:

      > Co mam robić, żeby o mnie mocno zabiegał, żeby nie myslał ze pomimo,
      > że do niego wróciłam to moze czuć się pewny, że mnie ma?

      trolujesz czy Ty tak na serio?
      jeśli na serio, to brak mi słów, zwykle namawiam dziewczyny do pokonywania
      kryzysów ale w momencie gdy w grę wchodzą rękoczyny i wyzwiska.. to po co
      chcesz z nim być?
      nie żal Ci własnego życia?
      • lonely.stoner Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 23:08
        mieszkasz z bomba z opoznionym zaplonem, ten facet w koncu wybuchnie i tak cie
        spierze ze nie bedziesz juz ani ladna ani zdrowa. Uciekaj od niego, rozwiedz sie
        i postaraj sie zeby mial zakaz zblizania sie do ciebie. To co czujesz to nie
        jest milosc, to uzaleznienie.
        • lonely.stoner Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 23:10
          a w ogole to straszne jest na co sie godzisz. I zapamietaj sobie - ten facet nie
          jest chory, on jest wariatem, takiego czegos sie wyleczyc nie da. On zawsze
          bedzie wariatem, poniewaz jest wariatem.
          • lonely.stoner Re: Co dalej????????????????????????// 17.08.10, 23:11
            www.niebieskalinia.pl/index.php?assign=mity

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka