Dodaj do ulubionych

Facet i drogie prezenty

17.08.10, 15:27
Witam i pytanie mam.
Sytuacja taka: ona konczy za chwile studia, bedzie niedlugo szukac uczciwej
pracy (w tej chwili zyje z superszybko znikajacego stypendium) i troche sie
martwi, ze bezrobocie ja zrujnuje (zapas gotowki na jakies 6 m-cy). On:
zarabia dobrze i jesli chodzi o kase zyje sobie bezstresowo. Spotykaja sie od
kilku miesiecy. Jemu marza sie wakacje (jej tez), no ale oczywiscie mozliwosci
finansowe sa rozne, wiec on mowi: stawiam! A jej glupio... I co tu robic? On
chce na wakacje i to koniecznie z nia, dla niej to niekomfortowa sytuacja. Z
druguej strony on mowi: jak sie dorobisz, to mnie do Peru zabierzesz. Co
byscie zrobily?
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 15:40
      ona mu odda za wakacje w naturze.
      • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 15:45
        Daje i bez wakacji, wszak para sa. On tez sie stara :-)
        • lacido Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 21:14
          niech ona się stara podwójnie? ;)
          • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 13:37
            Alez ona daje z siebie wszystko i bez wyjazdow :-)
    • annmagmar Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 15:44
      Jeśli proponuje wyjazd i chce za niego zapłacić, to moim zdaniem oznacza, że na
      prawdę mu zależy na wyjeździe z Tobą. Znasz Go i pewnie wiesz, czy będzie
      wymagał czegoś w zamian, czy robi to z czystego serca, bez podtekstów.
      Wiem, że jeśli mnie zależy, aby z kimś gdzieś jechać to też nie byłby problem
      zaproponować sfinansowania takiego czegoś - byłoby to naturalne i na prawdę bym
      chciała, aby Ktoś skorzystał z mojego zaproszenia.
      Jedź, jak zarobisz, zabierzesz Go do Peru ;-).
      pzdr
      • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 15:46
        > Jedź, jak zarobisz, zabierzesz Go do Peru ;-).

        A odda w naturze? ;-)
        • annmagmar Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 15:50
          pewnie z wielką przyjemnością ;-)
    • sweet_pink Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:00
      Ja mam sytuację odwrotną. Tzn ja jestem w sytuacji jak opisany chłopak...od
      samego początku zwiazku. Mój chłop zgodził się raz dać zabrać na niezbyt drogie
      wakacje. Ja byłam uszczęśliwiona. Drugi raz się nie chce dać zabrać, a mnie
      wewnętrznie ku...ca strzela za przeproszeniem, że nie mogę raz do roku spędzić z
      ukochaną osobą porządnych wakacji. No ale powtarzam sobie, że wiedziały gały co
      brały i że tu chodzi o męską dumę i chowam wkurzenie do kieszeni..pff w sumie
      już się przyzwyczaiłam.
      Tak wiec ja Ci mogę tylko doradzić żebyś jechała :D
      • cyniczna.303 Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:04
        Nie pytam złośliwie - nie drażni Cię to, że Twój facet zarabia tak mało (mniej
        od Ciebie), że nawet na wakacje z Tobą go nie stać?
        • sweet_pink Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:16
          Tylko ten brak wakacji mi na nerwy działa ;)
          Generalnie to nie. Czasem jestem zmęczona tym, że odpowiedzialność spoczywa
          głównie na mnie. Czasem mam gorsze dni jak nie lubię iść do swojej pracy. Zdarza
          się to sporadycznie. Sama zdecydowałam się na tą sytuację. Znaliśmy się kilka
          miesięcy jak stracił nienawidzoną pracę i szukanie pracy w "branży" szło mu
          opornie. Wypchnęłam go więc by spróbował pracy, o której gdzieś tam w środku
          marzył ale miał jakieś dziwne opory(wiedziałam, że pieniędzy z tego nie będzie
          latami). Najpierw uczył się zawodu (zresztą nadal się uczy), później firma
          przechodziła kryzys...teraz coś się rusza, ale zarobki zależą od zleceń więc
          różnie bywa. W sumie to jestem dumna z tego, że dzięki mojej pracy on może robić
          to co kocha (ja nie mam takiej pasji która mogłaby się stać zawodem) i z jego
          osiągnięć niemierzalnych finansowo też jestem dumna (piękne rzeczy robi).
          • cyniczna.303 Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:40
            Piękne, naprawdę :) Jestem pełna podziwu dla Twojego podejścia i zrozumienia.
            Tylko pozazdrościć uczucia między Wami ;)
            • sweet_pink Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:49
              Właśnie dlatego bywam z tego dumna :)
              W dodatku sprawa ma też drugi aspekt, mianowicie taki, że kiedy przyjdzie moja
              kolej realizować jakieś pasje lub uwidzi mi się poświęcić się wychowaniu dzieci,
              to zamienimy się rolami :D
              • skarpetka_szara Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 21:30
                a jestes pewna ze gdy ty zechcesz zmienic priorytety i zostac w
                domu to mu sie bedzie chcialo podwinac rekawy i isc do jakies pracy
                (bez passji) i zarabiac kase? Moze on mysli ze tak jak jest ma byc,
                bo on jest warty tego... ? Tylko pytam.

                • marguyu Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 23:11
                  skarpetko,
                  w zyciu nic nie jest pewne wiec jesli chce sie naprawde zyc trzeba
                  kazdego dnia 'ryzykowac'.
                  Inaczej to nie zycie, to wegetacja - zupelnie jak rzodkiewka na
                  grzadce.
                  sweet pink ma racje w tym co robi, bo w ten sposob jest szczesliwa i
                  basta! Nie ma co komentowac.
                • sweet_pink Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 09:56
                  Pewności nigdy nie ma. Takie mamy wspólne ustalenia.
                  Wiesz Skarpetko ja mam za sobą różne przeżycia i nauczona jestem, że nic nie
                  jest pewne, że jest jak w tej piosence "Nic nie może wiecznie trwać". Np mam
                  gdzieś z tyłu głowy świadomość, że np któreś z naszej dwójki może dziś nie
                  dotrzeć do domu, że mogę w ułamku sekundy zostać sama, albo nie dożyć do
                  wieczora. Takie mam podejście do życia i dobrze mi z nim. Jestem więc gotowa na
                  masę rozczarowań (nie boje sie ich), lecz nie ma to charakteru czarnowidztwa.
                  Jak chłop mi się od ustaleń zacznie wymigiwać bez ważkich powodów, to doskonale
                  wie, że to będzie oznaczało koniec związku, bo ja mogę być tylko z kimś komu
                  mogę wierzyć i na kogo słowie mogę polegać w tak ważnych sprawach. I trudno, ja
                  wiem, że nie z takimi zakrętami życia sobie umiem poradzić i że jak się zamyka
                  jakieś drzwi to kolejnych otwiera się masa. A z każdej sytuacji życiowej
                  istnieje droga do szczęścia. Tak więc nie martwię się co by było gdyby.
                  • skarpetka_szara Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 15:10

                    wow, bardzo zdrowe podejscie. Ja sie dopiero zaczynam tego uczyc.
                  • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 15:18
                    > gdzieś z tyłu głowy świadomość, że np któreś z naszej dwójki może dziś nie
                    > dotrzeć do domu, że mogę w ułamku sekundy zostać sama, albo nie dożyć do
                    > wieczora. Takie mam podejście do życia i dobrze mi z nim. Jestem więc gotowa na
                    > masę rozczarowań (nie boje sie ich), lecz nie ma to charakteru czarnowidztwa.

                    Chyba kazdy czlowiek w pelni (a i nawet w polowie) wladz umyslowych taka
                    swiadomosc z tylu glowy ma. Ale jak ta glowa zareaguje na dramatyczne wydarzenia
                    - tego przewidziec sie nie da. Nie ludzmy sie, ze napewno damy rade bo sie na to
                    przygotowalismy zawczasu.

                    Ale tak poza tym, to podoba mi sie Twoje podejscie :-)
                    • sweet_pink Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 15:36
                      Wiesz to chyba nie chodzi o to by mieć tą świadomość, bardziej chodzi o bycie z
                      nią pogodzonym. Ja akurat znam wielu ludzi, którzy o pewnych sprawach mówią, że
                      nie umieją sobie wyobrazić, albo że by nie przeżyli tego czy tamtego...żyją w
                      strachu. A bycie pogodzonym właśnie daje Ci to, że w razie co psychika ma
                      większe szanse utrzymać się w kupce i wyprowadzić Cię na prostą.
                      • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 15:37
                        > Ja akurat znam wielu ludzi, którzy o pewnych sprawach mówią, że
                        > nie umieją sobie wyobrazić, albo że by nie przeżyli tego czy tamtego...żyją w
                        > strachu.

                        Dlatego dolaczylam warunek o pelni wladz umyslowych :-)
                        • sweet_pink Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 15:57
                          Mi też się (do czasu nieszczęścia) wydawało, że pewnych rzecz "nie przeżyję".
                          Zwyczajnie nie wszyscy mają za sobą coś co wybudzi ich świadomość...z pełnią
                          władz umysłowych bym do końca tego nie łączyła ;)
      • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:06
        Ok, tylko co ja matce powiem? :-)
        • mumia_ramzesa Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:16
          > Ok, tylko co ja matce powiem?

          Czy ty masz 10 lat? Jesli masz tylko takie dylematy to jedz, a jezeli nie
          czujesz sie dobrze w takiej sytuacji to sprobuj zarobic przynajmniej na czesc
          wakacji (ew. pozyczycpieniadzea potem zarobic i oddac).
          • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:21
            27 :-)
            Troche zartowalam z ta matka, chociaz ona zawsze mi wpajala, ze mam sama na
            siebie zarabiac a nie ogladac sie na chlopa. I zadnych wspolnych kont. Ot, taka
            juz jest ta moja mamuska. No i wiem, ze jak jej oglosze "lece na Sri Lanke" to
            bedzie wiedziala, ze czyjes pieniadze za tym stoja. Wiec chodzi mi glownie o to,
            ze wyjazd bylby zlamaniem zasad ktore mi wpoila, i ktore mi sie bardzo podobaja.
            Ale faktem jest, ze przed matka mam respekt, moze troche za duzy, ale to juz
            temat na inna rozmowe :-)
            • sweet_pink Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:24
              Masz być samowystarczalna jeśli chodzi o dach nad głowa, jedzenie w lodówce i
              kapotę na grzbiecie...słusznie mama uczyła :D

              Brylantów, futer z norek i egzotycznych wycieczek te zasady nie dotyczą :P
              • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:31
                > Brylantów, futer z norek i egzotycznych wycieczek te zasady nie
                dotyczą :P

                Na bogow! to wegetarianin!
                • sweet_pink Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:37
                  To z poliestrów :P
            • mumia_ramzesa Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:25
              To popros ja o pieniadze (czy pozyczke).
              Ja tez zawsze lubilam jezdzic za wlasne pieniadze i druga osoba musiala sie
              dostosowac i znosic np podroze stopem.
              • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:32
                stopem do Azji z UK - podroz zycia :-)
                • mumia_ramzesa Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:45
                  Ale sa mozliwosci kupienia tanich biletow lotn. Nie wiem czy planujecie udzial w
                  zorganizow. wycieczce czy prywatnie, ale zawsze mozna szukac tanich mozliwosci
                  (last minute itp).
                  Napisalas, ze masz bufor w postaci $ na pol roku - wykorzystaj te srodki, a
                  potem ew. pojdziesz do jakiejkolwiek pracy (to i tak lepsze niz siedzenie w
                  domu). Mozliwosci jest duzo, trzeba tylko pokombinowac.
                  • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:53
                    Za 3 tygodnie, to ja i nawet domu nie bede miala :-) Ale to tez inna historia.
                    Po moich oswiadczeniach o niewyplacalnosci, on mi raczej zaplacic nie pozwoli.
                    No coz, wyjazd i tak jeszcze nie w tej chwili, bo prace trzeba napisac, a potem
                    jest nadzieja na robote od razu. Chcialam poprostu wybadac, co inni o tym mysla.
                    Szkoda, ze malo panow sie wypowiedzialo, a temu ktory dal glos, tylko dawanie
                    (_(_) w glowie :-)
                    • mumia_ramzesa Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 17:01
                      To dla niego typowe. Trzeba sie przyzwyczaic.
                      • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 17:05
                        Nie mam zalu, mnie tez seks za czesto po glowie chodzi :-)
            • velluto Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 18:06
              Projekcje twojej matki nie powinny rzutować na twoje życie. Nikt nie mówi, żebyś
              uzależniała się od faceta i nie miała własnych pieniędzy, ale litości - trudno
              ze wszystkiego rezygnować, bo KTOŚ dostał kiedyś po uszach i ma traumę.

              Jesteście zdaje się w związku, więc jak sobie wyobrażasz jego kontynuację, skoro
              ością w gardle ci staje to, że facet o ciebie dba? będziesz rezygnować nie tylko
              z wakacji, ale i z wyjść do knajpy na rzecz Telepizzy? a w imię czego on ma się
              umartwiać, skoch CHCE żyć lepiej, chce się z tobą dzielić, dawanie czegoś z
              siebie sprawia mu przyjemność? Dobra rada - nie odzwyczajaj go na siłę od bycia
              miłym i troskliwym, naprawdę dobrze na tym nie wyjdziesz. A niezależna możesz i
              powinnaś być, ale to nie oznacza, że od swojego faceta/narzeczonego/męża masz
              nic nie dostawać.
              • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 18:19
                > Projekcje twojej matki nie powinny rzutować na twoje życie.

                Konia z rzedem temu, kto wplywom rodzicow sie wywinal.

                > ością w gardle ci staje to, że facet o ciebie dba? będziesz rezygnować nie tylk
                > o
                > z wakacji, ale i z wyjść do knajpy na rzecz Telepizzy?

                Na poziomie wyjsc na miasto czuje sie dosc niezalezna, moge postawic obiad czy
                drinka. Ale wyjazd za kilka tysiecy to juz sprawa bardziej delikatna.
            • skarpetka_szara Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 21:41
              Oriana, Twoja matka jest jak moja matka (pod tym wzgledem)

              Jakkolwiek uwazam ze dobrze ze matka w Ciebie to wpoila, to jednak
              chyba najbardziej Twojej matce zalerzalo abys byla samodzielna
              zyciowo/finansowo - ze gdy chlop cie rzuci (albo ty chlopa) to
              sobie sama poradzisz finansowo. Dlatego konczysz szkoly, masz
              edukacjie, dlatego bedziesz kobieta pracujaca, a nie kura domowa.

              Mysle ze pojechanie na wakacjie za kase faceta nie stanowi tu
              problemu bo nie robi to z Ciebie osoby finansowo uzaleznionej ktora
              sobie bez faceta nie poradzi. Jak ciebie wkurzy na wycieczce zawsze
              mozesz kupic sobie bilet powrotny i tyle cie bedzie widzial.

              Moim zdaniem: jedz i sie dobrze baw.


              0riana napisała:

              > 27 :-)
              > Troche zartowalam z ta matka, chociaz ona zawsze mi wpajala, ze
              mam sama na
              > siebie zarabiac a nie ogladac sie na chlopa. I zadnych wspolnych
              kont. Ot, taka
              > juz jest ta moja mamuska. No i wiem, ze jak jej oglosze "lece na
              Sri Lanke" to
              > bedzie wiedziala, ze czyjes pieniadze za tym stoja. Wiec chodzi
              mi glownie o to
              > ,
              > ze wyjazd bylby zlamaniem zasad ktore mi wpoila, i ktore mi sie
              bardzo podobaja
              > .
              > Ale faktem jest, ze przed matka mam respekt, moze troche za duzy,
              ale to juz
              > temat na inna rozmowe :-)
        • sweet_pink Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:17
          Nic nie mów :P
          Duża jesteś :P
          • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:22
            > Duża jesteś :P

            Spadaj, schudlam troche ostatnio ;-)
    • cyniczna.303 Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:03
      Prezent to prezent. Przyjmij i baw się dobrze! :)
    • vandikia Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:21
      0riana napisała:
      > Co byscie zrobily?

      pojechałabym, nie zastanawiałabym się chwili.
    • majenkir Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:22
      Ale masz dylematy!
      Jedz i bawcie sie dobrze.
    • volga_jasnowidzaca Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:51
      Tez mialam tak sytuacje, toczka w toczke, ze tak sie wyraze. Kilka
      lat temu to bylo, z moim poprzednim facetem.

      Opory mialam jak stad po horyzont, ale argumnenty jakie ow pan
      przytaczal, byly pokroju: on dobieral juz firanki pod kolor naszych
      przyszly dzieci kaftanikow, i twierdzil, ze skoro mam zona jego byc
      to musze sie nauczy pieniadze od niego brac.

      Koniec koncow taki, ze spedzilam bardzo mile 3 tygodnie w Azji, w 5
      gwiazdkowych hotelch, dowiedzialam, sie ze rola 'braczki' pieniedzy
      mi nie pasuje, nie znosze jak mi ktos wciska przycisk do windy i
      klania w pas.

      Bidna wtedy bylam okrotnie, wiec po koniec, nawet o najprostsze
      rzeczy musialam prosic (typu sok na plazy). Znaczy, nie prosilam.
      Luby nawet wyrazil podziw, rzeczac ze jest pod wrazniem moej dumy,
      bo wie ze juz mi sie fundusze wyczerpaly, a jesli on nie
      zaproponowal, to sama nie poprosilam.

      Ale wakacjie byly mile, facet jest przeszloscia (z zupelnie innych
      powodow), a wspomnienia zostaly.

      NIGDY WIECEJ. Nie dlatego, ze jest cos zlego w przyjmowaniu
      prezentow. Naczylam sie o sobie takiej rzeczy, ze prezent cieszy
      tylko wtedy kiedy wiem, ze moge sie odwdzieczyc, ze nie jestem na
      niczyjej lasce, ze w kazdej chwili moge robic co mi sie podoba. Co
      innego jest kiedy robisz cos bo masz ochote, a co innego gdy robisz,
      bo wiesz ze sama nie placisz wiec uprzjmie sie zgodzic na propozycje
      placacego.

      I nie byla to wina owego faceta, byl on na pozimie, nigdy nie dal mi
      odzcuc, ze za mnie placi, byl szramncki i uprzejmy. Tylko ta
      swiadomosc, ze ja nie mam nic do gadania tak naprawde...ech...nie
      wiem jak to wyrazic. Wiem zas ze wiecej na taki uklad nie pojde.

      Za wlasne pieniadze nawet woda z kaluzy lepiej smakuje.
      • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 16:58
        volga_jasnowidzaca napisała:

        > Opory mialam jak stad po horyzont, ale argumnenty jakie ow pan
        > przytaczal, byly pokroju: on dobieral juz firanki pod kolor naszych
        > przyszly dzieci kaftanikow, i twierdzil, ze skoro mam zona jego byc
        > to musze sie nauczy pieniadze od niego brac.

        Hoho, ciekawa argumentacja. Moj sie na widok dzieci jezy (chociaz lysy) a
        argumentuje swa rozrzutnosc swoim dobrym samopoczuciem - chce mu sie pojechac na
        wakacje, no i te wakacje musza byc ze mna.


        > Bidna wtedy bylam okrotnie, wiec po koniec, nawet o najprostsze
        > rzeczy musialam prosic (typu sok na plazy). Znaczy, nie prosilam.

        No az tak zle to by nie bylo. Zasponsorowalby wyjazd (lot, spanie) ale na
        miejscu to juz wydatki po rowno.


        > NIGDY WIECEJ. Nie dlatego, ze jest cos zlego w przyjmowaniu
        > prezentow. Naczylam sie o sobie takiej rzeczy, ze prezent cieszy
        > tylko wtedy kiedy wiem, ze moge sie odwdzieczyc, ze nie jestem na
        > niczyjej lasce, ze w kazdej chwili moge robic co mi sie podoba.

        Na tym wlasnie moj dylemat polega...


        > Za wlasne pieniadze nawet woda z kaluzy lepiej smakuje.

        amen
        • 83kimi Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 17:13
          Jeśli Ci na nim zależy i chcesz z nim spędzić przyszłość, jechać. Widać facetowi
          zależy na Tobie. Czy jakby on chwilo był bez pracy, a Ty byś dużo zarabiała, to
          nie chciałabyś mu zafundować wakacji? Ja nigdy bym nie wzięła pieniędzy od
          osoby, co do której nie jestem pewna (w sensie, czy to TEN), ale jeśli czuję, że
          to TEN, to jest to co innego - wiem, że następnym razem ja się odwdzięczę, jeśli
          nie kasą, to piorąc brudne skarpety czy gotując obiad.
          Należy być samodzielnym, ale przyjęcie prezentu w postaci wakacji to nic złego.
          Udanego wyjazdu!
          • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 17:18
            Pewna to ja jestem tego, ze siedze w tej chwili na tylku. Czy to ten jedyny, na
            reszte zycia - kto to moze wiedziec? Spotykam sie z nim od pol roku zaledwie,
            ale przeciez i 10 lat to za malo na pewnosc.
            • 83kimi Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 17:21
              Tak, pewnie, ale czujesz w tej chwili, że go kochasz? Myślisz, że chciałabyś mu
              coś kupić, jakbyś miała pieniądze? Chciałabyś z nim mieszkać? Nie byłoby dla
              Ciebie problemem zrobienie czegoś dla niego? Czy to luźna znajomość?
              • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 17:25
                Ja mu dam luzna! ;-)
                Jasne, ze go kocham i wiaze z nim moja przyszlosc. Mieszkac z nim natomiast
                narazie zdecydowanie nie chce.
                • annmagmar Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 19:21
                  0riana napisała:

                  >
                  > Jasne, ze go kocham i wiaze z nim moja przyszlosc.
                  >

                  a w przyszłości zawierają się również wakacje, jakby na to nie patrzeć,
                  więc...sprawa jasna ;-)
                • 83kimi Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 20:40
                  To jedź. W przyszłości Ty zafundujesz wczasy.
                • kitek_maly Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 20:57
                  A długo jesteście ze sobą?
                  Szczerze mówiąc, nie miałabym żadnego dylematu na Twoim miejscu - pod warunkiem,
                  że byłby to związek a nie jakieś tam randkowanie od przypadku do przypadku.
                  • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 13:41
                    Jestesmy razem od 7 miesiecy, znamy sie od 2 lat. Weekendy spedzam u niego, raz
                    w tygodniu gotuje mu obiad :-)
    • lacido Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 21:15
      pomyśl już co ze sobą weźmiesz i baw się dobrze :)
    • katiko Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 22:20
      Jedz
      - to test dla Was dwojga, czy umiecie sie dzielic, polegac jedno na drugim i
      placic jedno za drugie.
      - to test dla Faceta, czy ma gest, czy umie wydac na kobiete tyle samo ile na
      siebie i jest z tym szczesliwy.
      Sknerzy i samoluby nie sa. Biedni tez czasem nie sa szczesliwi wydajac na
      partnera bo to dla nich duzy wydatek - ale ze On am w porzadku dochody to akurat
      nie wchodzi w gre.
      - to test dla Ciebie czy umierz przyjmowac i byc obdarowywana (i okazac radosc z
      daru a nie wdziecznosc - to wazna cecha w zwiazku umiec brac i swoja radoscia z
      tego obdarowania dzielic sie z drugim czlowiekiem. My, polki czesto albo nie
      umiemy brac z usmiechem i radoscia bo szukamy podtekstu, albo uwazamy, ze nam
      sie nalezy i rzadamy gor zlota. A sztuka polega by radowac sie z tego, ze ktos
      chce nam cos podarowac i sprawic radosc.

      Ja sie spotykalam kiedys z facetem, co mi powiedzial, ze jak zalicze sesje to
      mnie zabierze w gory (bylam studentka bez nadmiaru kasy wiec gory byly poza moim
      zasiegiem, a On dobrze zarabial czym sie tez calkiem chwalil). Koniec koncow
      zaplacil tylko za jeden/dwa obiady dajac do zrozumienia ze nie ma kasy na wiecej
      a ja skonczylam z dlugami ale i miloscia do nart. Jeden wyjazd a juz wiedzialam,
      ze to nie ten wiec warto bylo :)
      • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 13:43
        Dzieki za te odpowiedz!
    • 7kobieta Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 22:24
      Jedź bo pojedzie z inną !!!!!!!!!!!!
      • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 13:46
        No zesz!
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 22:35
      Oczywiście powinnaś pojechać.
      Jeżeli z jakiś względów BARDZO niekomfortowo się czujesz kiedy ktoś za Ciebie
      płaci zaproponuj aby te wakacje/wyjazd zorganizować NIECO mniejszym kosztem.
      Mimo że nadal nie będzie cię stać na sfinansowanie swojej części wyjazdu
      powinnaś czuć się lepiej.
      Mężczyzna powinien uszanować Twoją prośbę, tak samo jak ty szanujesz jego
      szczerą propozycję wyjazdu.

      Ale w przyszłości, jeśli nadal będzie występować dysproporcja zarobków, powinnaś
      akceptować jego propozycję. Pod warunkiem że nie wykorzystuje pieniędzy jako
      karty przetargowej i do ustalania pozycji itp. Mówimy o bezinteresownej
      propozycji - "ja mam więcej niż ty, więc ja płacę".
      • lonely.stoner Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 22:43
        ja bym sie zastanowila, ale chyba raczej dlatego ze sama jednak nie znasz do
        konca tego faceta- skoro masz takie watpliwosci. Poza tym to zastanwo sie nad
        taka kwestia - ze ok, on placi za bielty, hotel, i jakies tam obiady (jesli to
        jest all inclusive) a co zreszta wydatkow?? jesli skoncza ci sie waciki albo
        tampony to go poprosisz o drobne bo Cie nie stac??? albo jak bedzie gdzies
        trzeba podjechac taksowka?? czy jakies kieszonkowe ci udzieli??czy masz jakies
        tam wlasne pieniadze jednak na takie wydatki a on placi tylko za bilety lotnicze
        i hotel?? ja jednak wole byc albo samowystarczalna, albo miec absolutnie jasna
        sytuacje, zeby potem sie nie czuc jakos zoobowiazana. Poza tym zamiast na Sri
        Lanke mozecie leciec do Turcji - hehe, taniej troche a tez ladnie i moze Cie
        bedzie stac na prawie wszsytkie oplaty??
        • marguyu Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 23:14
          No i nastepna, ktora chce "znac do konca"!
          Nikt niczego do konca nie zna i znal nie bedzie.
          Gdyby ktos powiedzial, ze tak naprawde do konca nie wiadomo czy
          oddychanie nie jest szkodliuwe touu przestalabys oddychac?

          Autorce watku radze skorzystac z zaproszenia.
          Jedz dziewczyno na wakacje z czlowiekiem z ktorym jest tobie dobrze
          i ciesz sie zyciem. To ze inni zgredzieja w wieku lat 20 nie
          oznacza, ze ty tez musisz.
          • lonely.stoner Re: Facet i drogie prezenty 17.08.10, 23:31
            marguyu napisała:

            > No i nastepna, ktora chce "znac do konca"!
            > Nikt niczego do konca nie zna i znal nie bedzie.
            > Gdyby ktos powiedzial, ze tak naprawde do konca nie wiadomo czy
            > oddychanie nie jest szkodliuwe touu przestalabys oddychac?
            >
            o fuck, jakto ludzie czepliwi sa dzisiejszymi czasym -chodzilo mi o to (wyloze
            to teraz jak krowie na rowie) ze skoro laska ma takie dylamety to moze powinna
            jednak sie glebiej zastnawic czy chce jechac z tym wlasnie panem na drugi koniec
            swiata i jeszcze na dodatek niezbyt sama jest finansowo samowystarczalan, mam
            nadzieje ze teraz dotarlo. Ja w zasadzie takie decyzje jak sponsoring moich
            wakacji na drugim koncu swiata oddaje tylko w rece ludzi ktorym gleboko ufam, heh
            • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 13:51
              Ja mu ufam, moje dylematy absolutnie nie wynikaja z jakiejkolwiek niepewnosci
              zwiazanej z jego osoba. Chodzi tu poprostu o zasady ktore mi wpojono i ktore mi
              odpowiadaja (o czym pisalam powyzej w kontekscie reakcji mojej rodzicielki).
              • sweet_pink Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 14:22
                Jeśli chodzi o zasady to ja sobie właśnie dyskutuje o zasadach w innym wątku.
                O tutaj:
                link

                I zgodnie z tym co tam smaruje w tym wątku, powiem Ci, że musisz sobie
                przemyśleć te zasady. Jakby były prawdziwie Twoje to byś nie miała wątpliwości
                co czynić, po prostu postąpiłabyś zgodnie z nimi i nawet 5 minut nie pożałowała
                tej Sri Lanki. Musisz sobie je od nowa przemyśleć, ułożyć priorytety (np od
                których zasad ważniejsze jest szczęście partnera). Niech zasady wypłyną z Ciebie
                z Twojej świadomej decyzji, a nie bo mama wychowała tak, a na forum mówią siak.
                Wtedy ani dylematów, ani żalu nie będzie. Przyjrzyj się sama swojej psychice i
                zobacz co będzie dla Ciebie najlepsze, rozpatrz konsekwencje posiadania takich,
                a nie innych zasad, wybierz je świadomie i trzymaj sie ich :D
                • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 14:43
                  Pamietam ten watek i te duskusje. I coz, nie zgadzam sie z tym co tam piszesz i
                  uwazam, ze slusznie zarzucono Ci relatywizm moralny.

                  Tutaj jednak nie idzie o tak silne zasady, chodzi bardziej o moje poczucie
                  komfortu, niezaleznosci i moze troche dumy?
                  • sweet_pink Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 15:54
                    A uważasz, ze w Twojej sytuacji istnieje jedna obiektywnie moralna zasada, która
                    udzieli odpowiedzi na pytanie czy facet może fundować kobiecie wakacje?

                    Widzisz nie chodzi o to czy stosować relatywizm moralny czy nie. I mi nie chodzi
                    o to by namawiać do stosowania relatywizmu lub nie namawiać. Mi chodzi o
                    świadome decydowanie się na takie, a nie inne zasady.

                    Uczucie komfortu i dumy zachowasz wtedy gdy postąpisz zgodnie z zasadami, które
                    będą "Twoje"...na tym polega cały pic psychologiczny. Jeśli układasz sobie sama
                    w głowie swój stosunek do pieniądza...niezależnie na co się zdecydujesz, co
                    uznasz za słuszne i jakie argumenty sama sobie przedstawisz..jeśli zbudujesz te
                    zasady, będziesz postępować według nich bez wątpliwości, wyrzutów sumienia czy
                    poczucia straty. Jeśli myślisz "postąpię tak, bo tak sobie wybrałam by w życiu
                    postępować" to to ma to wiele większa moc niż gdy mówisz "zrobię tak, bo tak
                    stanowią zasady moralne".
                    Jeśli się wahasz, to waśnie dobrą rada jest przemyślenie sprawy w sobie, bo
                    widocznie zasady są za mało "Twoje". Owszem możesz po prostu postąpić według
                    głosów na forum lub wychowania..ale będziesz się gryzła czy na pewno tak
                    należało postąpić.
                    • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 16:17
                      Roznica miedzy sytuacja opisana tutaj a ta z sasiedniego watku jest taka, ze
                      tego co mnie meczy nie nazywalabym zlamaniem zasad moralnych (tak jak w
                      przypadku watku o zdradzie w zwiazku), bo nie o moralnosc tu jednak chodzi a o
                      szeroko pojeta dume. I rzeczywiscie sama musze sobie wyznaczyc gdzie granice
                      tejze dumy maja w mojej glowie przebiegac. Stad ten watek.
                      Z reszta moze problem sam sie rozwiaze bo dostane prace i nie bede miala urlopu
                      narazie (natomiast kase owszem).
                      • sweet_pink Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 16:27
                        ehh...ja dziś głową muru nie przebiję, nikt już chyba nie pojmie o co mi chodzi
                        z tymi zasadami.

                        Nie jest istotny kaliber sytuacji.
                        Istotne jest skąd pochodzi "siła napędowa" działań w danej sytuacji. Jak
                        pochodzi z wewnętrznych zasad, które się przyjęło bo się przemyślanie chciało je
                        przyjąć to daje dobre samopoczucie.
                        Jak pochodzi z zasad, które są bo są (bo albo ktoś je wymyślił, albo bo uważamy
                        że istnieją odgórnie, tak jak świat) to da rozterki.
                        Tu chodzi o psychologię, a nie o etykę.
                        • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 16:30
                          Ale ja rozumiem o co Ci chodzi. Tylko moim zdaniem bledem jest zakladanie, ze
                          zasady wychodza (lub powinny wychodzic) z nas samych, wszak to co sie w nas
                          legnie, to wypadkowa naszego otoczenia - wychowania, doboru przyjaciol, a nawet
                          tego jak swiat ksztaltuja media.
                          • sweet_pink Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 16:39
                            Wiesz ja nie wiem tak naprawdę skąd zasady powinny wychodzić :D tak jak nie wiem
                            czy istniej Bóg :)
                            Uważam, tylko, że jeśli to jakie wyznajemy zasady wychodzi z nas to łatwiej się
                            do niech stosować, a decyzje są łatwiejsze i przynoszą spokój, a nie żal (jak w
                            tamtym temacie). Dlatego warto poświecić czas, by czuć że to jak postępujemy w
                            życiu to droga wybrana świadomie przez nas...a nie ślepy los, czy bo już tak
                            jest, albo tak trzeba...nawet jeśli czynimy "bo tak trzeba", to niech to będzie
                            "bo wybraliśmy czynić tak jak trzeba" :)
          • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 13:49
            > i ciesz sie zyciem. To ze inni zgredzieja w wieku lat 20 nie
            > oznacza, ze ty tez musisz.

            Ja od malosci bylam zgredem ;-)
        • annmagmar Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 10:58
          lonely.stoner napisała:

          >
          > a co zreszta wydatkow?? jesli skoncza ci sie waciki albo
          > tampony to go poprosisz o drobne bo Cie nie stac??? albo jak bedzie gdzies
          > trzeba podjechac taksowka?? czy jakies kieszonkowe ci udzieli??czy masz jakies
          > tam wlasne pieniadze jednak na takie wydatki a on placi tylko za bilety lotnicz
          > e
          > i hotel??
          napisała wyżej, że na miejscu dzielą się wydatkami pół na pół, więc Go prosić
          nie będzie musiała o nic.
        • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 13:48
          Nie no, kieszonkowego nie musialabym dostawac, jakies tam oszczednosci mam. W
          sumie i na taki wyjazd mialabym kase, ale to by mnie moglo splukac kompletnie, a
          wiedzac ze nie mam pracy wolalabym tego nie robic...

          Uparl sie na te Sri Lanke i juz! :-)
    • izabellaz1 Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 14:09
      0riana napisała:

      > druguej strony on mowi: jak sie dorobisz, to mnie do Peru zabierzesz. Co
      > byscie zrobily?

      To bierz się do roboty!
      I jedź oczywiście ;)
      • 0riana Re: Facet i drogie prezenty 18.08.10, 14:12
        > To bierz się do roboty!

        I to jest chyba w tej chwili najlepsza dla mnie rada :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka