Dodaj do ulubionych

ZAZDROSNA CZY WREDNA EGOISTKA?

IP: *.240.81.adsl.skynet.be 24.03.04, 16:22
Moj zwiazek trwa juz prawie trzy lata. Nie mieszkamy razem, widujemy sie
regularnie. Moj partner jest ode mnie 13 lat starszy, atrakcyjny, finansowo
ustabilizowany, cieszy sie bardzo duzym powodzeniem u plci pieknej. Jest
uczciwym mezczyzna, nigdy nie podejrzewalam go o zdrade lub nie bylam
zazdrosna. Lecz....
Po roku przerwy w swej karierze ( z wlasnego wyboru: postanowil sie poswiecic
swojemu hobby ( ksiazkom )), ponownie zaczal pracowac. Z mojego, czasem
nieogolonego mola ksiazkowego, latajacego tylko po antykwariatach w niekiedy
podstarzalym swetrze ( co mu niejednokrotne mialam za zle ) nagle stal sie
znowu eleganckim super ubranym mezczyzna. Bardzo mi sie to podoba ale
zastanawia mnie dlaczego przez rok czasu nie przywiazywal wagi do swego
wygladu ze wzgledu na mnie a teraz nagle wszystko sie odwrocilo?
Wiem, ze musi reprezentacyjnie wygladac ale dlaczego jestem o "to" zazdrosna,
wiecie na zasadzie: dla mnie stary swetr a dla ludzi porzadny garnitur.
Ja nie jestem kopciuchem, zawsze starm sie byc elegancka.
Jeszcze jedno:przez rok czasu byl zawsze do mojej "dyspozycji" niestety teraz
nie , gdyz jest zajety praca. Juz nie tylko ja decyduje kiedy sie widzimy,
ale musze sie niekiedy dostosowac do jefo terminow. I cholera jasna, to tez
mnie wkurza, nie mam tej co przedtem swobody dzialania i decydowania o
wszystkim...
Zaczynam poprostu tracic kontrole czyli chyba jestem wredna baba, czy jestem
zwykla zazdrosnica??? Pomozcieprosze!Jak mam sobie z tym poradzic ?( tak mi
to doskwiera )
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka