Dodaj do ulubionych

Kolega kolegi

16.09.10, 19:59
Proszę potraktować temat z przymrużeniem oka i nie pisać "a jaki Ci napiszą, że xyz, to tak zrobisz?".:)

Mój kolega ma znajomego, którego nie znam, lecz ujrzałam na fotach na tzw. portalach społecznościowych. Poza tym mieszka dosyć niedaleko ode mnie i czasami jeżdżę z nim autobusem. Jest wysoki, przystojny i seksi i jutro będzie na imprezie na którą jestem umówiona z tym moim kolegą, więc go poznam. Ale są trzy kwestie:
a) Wszyscy bez wyjątku koledzy tego kolegi, których poznałam, są beznadziejni. Z dwoma zarandkowałam i po 1 randce każdemu powiedziałam pa (jeden "jestem zajebisty, najlepszy w łóżku i wszystkie na mnie lecą", drugi "k..." stosowane jako przecinek i dosyć prostacki sposób bycia). Reszta, których znałam nierandkowo (sztuk 3) też tak sobie.
b) Wiem, że ten koleś przyjaźni się/zna się z dwiema dziewczynami, których nie lubię i one mnie też nie.
c) Podejrzewam, że facet jest mocno imprezowy, a nie przepadam za takimi.

Kochane Bravo, co robić? W którą stronę iść?

PS. Tak, nudzi mi się.:)
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:01
      za kompasem

      a konkretnie, jak brzmi pytanie?
      • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:03
        No nie wiem w sumie, może ktoś naukowo obliczyć prawdopodobieństwo powodzenia, albo napisać czy WTTM?
        • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:04
          sid.leniwiec napisała:

          > No nie wiem w sumie, może ktoś naukowo obliczyć prawdopodobieństwo powodzenia,
          > albo napisać czy WTTM?

          JTNM, a co do prawdopodobieństwa, odsyłam do uczonych radzieckich.
          • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:10
            A ja po rusku ni hu hu...
    • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:04
      Nic z tego nie rozumiem. Co maja do tego jego koledzy i kolezanki?

      Wysoki, tzn ile cm mniej wiecej?

      Podstawowa kwestia, ile zarabia?
      • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:09
        Nie wiem ile, pewnie średnio, ten kumpel nie ma znajomych milionerów. Poza tym jeździ autobusem, ale może dlatego, że tak lubi lub nie ma prawka.
        Koledzy maja do tego to, że tak sobie generalizuję na podstawie dotychczasowych doświadczeń z kolegami tego kumpla. Koleżanki mają to, że wyobraź sobie, że masz znajome, które kogoś nie lubią - sam się w mniejszym lub większym stopniu uprzedzasz jeśli Cie dobrze nakręcą.
        Wysoki - myślę, że 190 cm, może trochę mniej.
        • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:20
          > jeździ autobusem, ale może dlatego, że tak lubi lub nie ma prawka.

          Przegral zycie, podobnie jak ja chociaz w innym stylu.

          >Koleżanki mają to, że wyobraź sobie, że ma
          > sz znajome, które kogoś nie lubią - sam się w mniejszym lub większym stopniu up
          > rzedzasz jeśli Cie dobrze nakręcą.

          Tu mi tutaj nie wciskaj, ze o zwiazku myslisz, nawet go nie znasz. A jezeli chodzi o seks, to nie jestem sobie w stanie wyobrazic sytuacji, gdy facet z tego rezygnuje, bo kolezanki mu powiedzialy, ze jego Jolka jest glupia i ma krzywe zeby.

          > Wysoki - myślę, że 190 cm, może trochę mniej.

          Wysoki dupek, mam nadzieje, ze ma malego.

          Co ja przeciez zle mu nie zycze i nie jestem msciwy.
          • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:23
            Oczywiście, że nie myślę o związku, przecież nawet go nie znam.:) Ale posiadania za koleżanek babek nielubianych przeze mnie (i nawzajem) nie liczę na plus.
            A koleś nie ma 80 lat, więc ciężko powiedzieć, że przegrał życie.
          • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:23
            kombinerki.pinocheta napisał:

            > > jeździ autobusem, ale może dlatego, że tak lubi lub nie ma prawka.
            >
            > Przegral zycie, podobnie jak ja chociaz w innym stylu.

            Kombi, jesteś narcyzem i/lub idiotą.
          • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:25

            > Wysoki dupek, mam nadzieje, ze ma malego.
            >
            > Co ja przeciez zle mu nie zycze i nie jestem msciwy.
            >
            Tylko co?
            • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:35
              > Tylko co?

              Hmmm, tylko jestem ch...em? :)

              Z ta uwaga, ze malym ch...em tzw pisiorem. :)
              • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:37
                kombinerki.pinocheta napisał:

                > > Tylko co?
                >
                > Hmmm, tylko jestem ch...em? :)

                Mnie się pytasz?
                >
                [...]

                Rytuały anty-Kaczyńskie zachowaj sobie dla innych. Jak już musisz.
                >
          • mumia_ramzesa Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:28
            > Wysoki dupek, mam nadzieje, ze ma malego.

            No wlasnie, moze od razu sprawdzic, bo po co tracic czas. ;-D
            Kombinerki, gdzie bylyscie jak Was nie bylo?
            • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:29
              Tak od razu to chyba się nie odważę, ale będę uważna i spostrzegawcza, jakby co.;)
            • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:33

              > Kombinerki, gdzie bylyscie jak Was nie bylo?

              Poszedł na kurs uwodzenia, po czym spróbował sił na forum jako monika wojtynowicz, ponosząc spektakularną porażkę u kilku forumowiczek naraz.

              Co dowodzi, że kursy te najlepsze są dla ich organizatorów, a ściśle biorąc - ich kont bankowych.
              • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:39
                Co Ty tworzysz za niewiarygodne historie?
                Ty chyba zajmowalas sie pisaniem internetowych artykulow.
                • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:45
                  kombinerki.pinocheta napisał:

                  > Co Ty tworzysz za niewiarygodne historie?
                  > Ty chyba zajmowalas sie pisaniem internetowych artykulow.
                  >
                  Nie, ale bym mogła, gdyby więcej płacili. ;-)
                  • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:55
                    Ja tam moge pisac za darmo, ale musze miec pewnosc, ze ludzie beda mogli to przeczytac. Najwyzej po pewnym czasie, by mnie wywalili. Pojechac po lewicowcach, muzulmanach, feministkach to cos, co koi mnie bardziej niz muzyka Handla.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:00
                      kombinerki.pinocheta napisał:

                      > Ja tam moge pisac za darmo, ale musze miec pewnosc, ze ludzie beda mogli to prz
                      > eczytac. Najwyzej po pewnym czasie, by mnie wywalili. Pojechac

                      Misiaczku.

                      Wbij sobie do łba, że pojedziesz po tych, po których ci ZLECĄ pojechać.
                      • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:08
                        Dlatego trzeba wybrac sobie odpwiedni portal.
            • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:36
              > Kombinerki, gdzie bylyscie jak Was nie bylo?

              Dokarmialem kanadyjskie foki.
              • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:38


                > Dokarmialem kanadyjskie foki.
                >
                I co spasły się?
                • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:40
                  :D
        • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:42
          >ale może dlatego, że tak lubi lub nie ma prawka.

          Hahaha piekne. Na poczatku nie zalapalem, ale bystre me szkielko i oko dostrzeglo cos ciekawego.

          Wymagania: facet musi miec samochod

          Pojawia sie ciekawy facet, ale nie ma samochodu: zmiana podejscia, tlumaczenie faceta, usprawiedliwianie

          Co tylko dowodzi po raz kolejny, ze nie nalezy sie przejmowac tym co mowicie tylko robic swoje.
          • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:48
            kombinerki.pinocheta napisał:

            > >ale może dlatego, że tak lubi lub nie ma prawka.
            >
            >

            > Wymagania: facet musi miec samochod
            >
            > Pojawia sie ciekawy facet, ale nie ma samochodu: zmiana podejscia, tlumaczenie
            > faceta, usprawiedliwianie
            >

            Znaczy to wszystko wywnioskowałeś z powyższego?

            Dla mnie było to PROSTE stwierdzenie "facet MOŻE mieć samochód, ale NIE CHCE".

            Obawiam się, z twojej "analizy" wnioskując, że 95% naszej " kobiecej nieszczerości" to de facto płody TWOJEGO chorobliwie podejrzliwego umysłu.
            • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:50
              No nie? Ręce mi opadły - chociaż wiem, że to Kombi.
            • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:52
              Pani, tutaj nie chodzi o to co Ty wywniskowalas, bo to nie ma absolutnie zadnego znaczenia.
              Tutaj rozchodzi sie o to, ze akurat TEN facet nie musi miec samochodu, nie musi spelniac tego punktu, dlatego ze jest TYM facetem.
              • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:55
                kombinerki.pinocheta napisał:

                > Pani, tutaj nie chodzi o to co Ty wywniskowalas, bo to nie ma absolutnie zadneg
                > o znaczenia.

                Jasne. Uprawnione są TYLKO I WYŁĄCZNIE wnioski kombiego.

                > Tutaj rozchodzi sie o to, ze akurat TEN facet nie musi miec samochodu, nie musi
                > spelniac tego punktu

                a to, że musi spełniać ten punkt, to kombi sobie wykombinował. Bo skoro Basia musi mieć faceta z autem, to na pewno Kasia, Gosia, Manuela, Maria Jesus, Gerda, Hilda, Natasza, Gudrun i tysiące innych TEŻ MUSZĄ. Bo kobiety są WSZYSTKIE TAKIE SAME.

                Wizytę u psychologa zalecam.
                • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:00
                  > Jasne. Uprawnione są TYLKO I WYŁĄCZNIE wnioski kombiego.

                  Jezeli Sid pisze, ze facet powinien miec samochod, a w tym przypadku facet jest usprawiedliwiany to jaki wniosek mozna wyciagnac? Zreszta, kobiety usprawiedliwiaja swoich facetow, czy tez tych ktorzy im sie akurat podobaja i nie wciskaj mi kitu, ze tak nie jest, bo inaczej arabskie ciapki nie mialyby takiego brania, a bad boye rzucani byliby po pierwszej wiekszej wpadce.

                  > a to, że musi spełniać ten punkt, to kombi sobie wykombinował

                  Nie wykombinowalem sobie tego.

                  > Wizytę u psychologa zalecam.

                  Oplacisz mi ja? :)
                  Dorzuc jeszcze dysiaka na browara.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:03
                    kombinerki.pinocheta napisał:

                    > > Jasne. Uprawnione są TYLKO I WYŁĄCZNIE wnioski kombiego.
                    >
                    > Jezeli Sid pisze, ze facet powinien miec samochod

                    gdzie pisze?linka poproszę
                    >

                    > Oplacisz mi ja? :)
                    > Dorzuc jeszcze dysiaka na browara.

                    No i to jest twoja operatywność. Do psychologa zapisz się z NFZ, a browar gratis sobie wyguglaj albo wykombinuj, jak się doń dorwać.
                    >
                  • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:06
                    > Jezeli Sid pisze, ze facet powinien miec samochod

                    Gdzie?
                    Napisałam o autobusie w związku z Twoim zawoalowanym zarzutem, że lecę na niego bo ma full kasy, tak żeby mieć już temat z głowy, ale widzę, że na próżno.
                    • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:14
                      > Gdzie?

                      W moim watku o tym co powienien miec facet kolo 30stki.

                      > bo ma full kasy

                      Ej ej ej, nigdzie tak nie napisalem, ani nie sugerowalem. Nie mysle o Tobie jak o takich, ktore leca na kase. W sumie to wisi mi to na kogo lecisz, pod warunkiem, ze nie jest ciapkiem i nie sprowadzasz go do Europy.
                      Chce tylko pokazac, ze co innego mowicie, a co innego robicie.
                      Jeszcze miesiac temu pisalas, ze facet powinien miec wlasny samochod i mieszkanie, a teraz go wybielasz.
                      Koles mi wisi, nie obchodzi mnie to czy ma malego czy kutasa wielgusa, czym jezdzi, ile zarabia, bo niby po co mi to? Zartuje sobie od poczatku.
                      Jedyne co mnie interesowalo to stwierdzenie, ze jest wysoki. Chcialem tylko wiedziec co dla Ciebie znaczy wysoki.
                      • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:18
                        > W moim watku o tym co powienien miec facet kolo 30stki.

                        A weź zalinkuj, bo nie pamiętam co napisałam.
                        • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:20
                          Jasne, moze jeszcze masaz stop?

                          Ide pozmywac naczynia.
                          • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:22
                            Kłamczuszek.;)
                            • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:40
                              Ok, rzeczywiscie moj blad, napisalas, ze samochod nie jest konieczny.

                              Ale i tak kobietom nie mozna wierzyc na slowo.
                              • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 17.09.10, 00:03

                                >
                                > Ale i tak kobietom nie mozna wierzyc na slowo.
                                >
                                Ręce opadają. Kombi, to twój główny temat podczas randek? Nic dziwnego, że kobity się z tobą nie umawiają.
              • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:56
                Ok, ja się pogubiłam.
                • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:59
                  sid.leniwiec napisała:

                  > Ok, ja się pogubiłam.

                  Gdzie? Kombi uważa, że jak Basia powie:

                  - Facet nie musi mieć samochodu!

                  a potem kombi spotka inne dziewczę, powiedzmy Ewę, i okaże się, że Ewa faceta bez samochodu nie może mieć -

                  to znaczy, że kobiety są fałszywe. Bo Basia mówiła, że nie chce, a tu Ewa chce.

                  Kombi nie wpadnie na to, że nie jesteśmy z jednej sztancy.
                  • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:06
                    Cały Kombi.;)
        • josef_to_ja Re: Kolega kolegi 18.09.10, 18:18
          A prawo jazdy w końcu myślisz ma? :P
    • bijatyka Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:04
      Uprzedzasz się tak z góry ? Niedobrze.
      • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:10
        Niedobrze, ale ja tak mam, szklanka w połowie pusta.:)
        • bijatyka Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:31
          Sid, rwij tego pana. Tylko nie opisuj potem zbyt kwieciście, bo się Kombek załamie !
          • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:32
            Ok, to ja się postaram, bo inaczej będzie wstyd na forum.;)
    • lolcia-olcia Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:07
      Jak go poznasz akcja sama się rozwinie, nie ma co się z góry źle nastawiać. Powodzenia!
      • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:10
        Dzięki.:)
        • lolcia-olcia Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:18
          Tylko po imprezie pamiętaj o nas :)
          • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:21
            Ok, dam znać jak się rozwinęło.
            W każdym razie wiem, że nie ma dziewczyny i nic mi nie wiadomo o tym, żeby był gejem, więc tego typu sensacji raczej nie będzie.:)
            PS. A co ja przeżyłam, kiedy próbowałam się kumpla dyplomatycznie i w stylu "I don't care" wypytać o tego kolegę... Ciężko było.:)
            • lolcia-olcia Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:26
              A to nie lepiej było wprost zapytać ? Wiesz jak tak podpytujesz to kumpel mógł i tak się domyślić.
              • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:31
                Oj, trochę mi głupio, poza tym kumpel z tych, co lubią dokuczać i do końca życia nie dałby mi spokoju.
                • lolcia-olcia Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:33
                  Aaaaa to ok rozumiem :)
              • pennies Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:34
                Facet się domyśli, jak mu przekaz wytatuujesz na czole jadem żmiii gabońskiej. Nie wcześniej.
                • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:36
                  Zauważyłam.:)
      • gr.een Re: Kolega kolegi 18.09.10, 18:34
        ja to nie wiem, u mnie to tam się akcja nijak nie rozwija:/
        tzn w niewłaściwym kierunku rozwija nie tego kolegi kolega i ja zrorobiłam
        stop klatka
        no i tak
        • gr.een Re: Kolega kolegi 18.09.10, 18:48
          a swoją drogą, to po ostatnich kilku latach manipulacji, coś mi się porobiło w głowie.
          chyba ta" stop klatka "zostanie mi na stałe
          :)
          • gr.een Re: Kolega kolegi 18.09.10, 18:49
            czasami dobrze samej z sobą pogadać.
            nareszcie ktoś człowieka rozumie :)
    • zeberdee24 Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:41
      Ech te baby - jeszcze nie znasz kolesia i już mu 3 potencjalne wady wynalazłaś:D
      • lolcia-olcia Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:44
        No wiesz lepiej wcześniej się przygotować na najgorsze :D
      • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:44
        Ale dla równowagi 3 zalety! Wysoki, przystojny i seksi!:)
        • zeberdee24 Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:47
          Porównajmy objętościowo:
          Zalety:
          - wysoki, przystojny i seksi
          Wady:
          a) Wszyscy bez wyjątku koledzy tego kolegi, których poznałam, są beznadziejni. Z dwoma zarandkowałam i po 1 randce każdemu powiedziałam pa (jeden "jestem zajebisty, najlepszy w łóżku i wszystkie na mnie lecą", drugi "k..." stosowane jako przecinek i dosyć prostacki sposób bycia). Reszta, których znałam nierandkowo (sztuk 3) też tak sobie.
          b) Wiem, że ten koleś przyjaźni się/zna się z dwiema dziewczynami, których nie lubię i one mnie też nie.
          c) Podejrzewam, że facet jest mocno imprezowy, a nie przepadam za takimi.

          Ja tu widzę jednak pewną nierównowagę:P
          • maitresse.d.un.francais Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:50
            zeberdee24 napisał:

            > Porównajmy objętościowo:
            > Zalety:
            > - NA PEWNO wysoki, NA PEWNO przystojny i NA PEWNO seksi
            > Wady:
            > a) PRAWDOPODOBNIE jest beznadziejny

            > b) Utrzymuje kontakty z dwiema babami,z którymi się nie lubimy.

            > c) PRAWDOPODOBNIE jest imprezowy.

            Popatrz taknato..
          • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 20:51
            Liczy się jakość, nie ilość.:)
    • vandikia Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:02
      odpowiedź b. jest tu interesująca
      bo z jednej strony u mnie gościa by zdyskwalifikowała
      z drugiej daje Ci pełne pole do popisu dla powkurzania maup jednych gdybyś im odbiła kompana heh :)
      • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:09
        Ja już jednej kiedyś odbiłam kompana, dlatego mnie nie lubi. A druga to jej przyjaciółka, więc solidarnie tak samo.:)
    • rozczochrany_jelonek Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:09
      odpuść sobie, gdybyś była w jego typie to już w autobusie do czegoś by doszło, on chyba nie jest Tobą zainteresowany ;)
      • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:10
        Łeee, pesymista!;)
      • menk.a Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:48
        rozczochrany_jelonek napisał:

        > odpuść sobie, gdybyś była w jego typie to już w autobusie do czegoś by doszło,
        > on chyba nie jest Tobą zainteresowany ;)
        >

        To że jeszcze nie było seksu w autobusie to jeszcze żadna strata. Może on mocno nieśmiały.:>
        • bijatyka Re: Kolega kolegi 17.09.10, 00:14
          >To że jeszcze nie było seksu w autobusie to jeszcze żadna strata. Może on mocno nieśmiały<

          :D :D :D
        • rozczochrany_jelonek Re: Kolega kolegi 17.09.10, 10:35
          możesz mieć rację :) ale ja mu się nie dziwię, wiele osób jest przekonanych że proponowanie seksu nieznajomym jest niestosowne. Ludzie są dziwni, nie ? :)
    • menk.a Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:45
      Sid, a to pewne, że on będzie chciał z tobą randkować? Po co się martwić na zapas?:>
      • lolcia-olcia Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:51
        hahahaha Meeeenka :)
      • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 17.09.10, 19:08
        Morze być jeszcze gorzej - koleś okaże się niefajny i ja nie będę chciała z nim randkować.;)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Kolega kolegi 16.09.10, 21:55
      > (jeden "jestem zajebisty, najlepszy w łóżku i wszystkie na mnie lecą"

      Trzeba było sprawdzić, chociażby z ciekawości :)
      • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 17.09.10, 19:09
        Wiesz co, jakoś nie byłam ciekawa.:)
    • oh_wowam_azing Re: Kolega kolegi 17.09.10, 11:41
      Idź na imprezę, nie nastawiaj się, że go poderwiesz. Po prostu baw się dobrze sam, a może akurat on Cię sam zauważy. Jak nie to sama się z nim poznaj :) Nie zdawaj się na znajomych, a już tym bardziej na dziewczyny, które Cię nie lubią :)
    • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 18.09.10, 16:41
      Impreza była ok, z kolegą kolegi jestem umówiona na jutro na rower (widział mnie na rowerze i kojarzył, z autobusu też). Wydaje mi się, że konkretnego chleba z tej mąki nie będzie, ale pewnie fajnie spędzę czas, bo facet to prawdziwa dusza towarzystwa (lecz na szczęście nie z kategorii tych, którzy pierniczą głupoty byle cały czas coś gadać).
      • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 18.09.10, 17:12
        Tak po prostu?
        Jak podryw wygladal? To mnie najbardziej interesuje.
        • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 19.09.10, 19:41
          Ja wiem, że najbardziej usatysfakcjonowała by Cię odpowiedź zawierająca opis jakieś wymyślnej lub innej strategii, ale najczęściej jest tak, że ludzie poznają się, gadają i albo gada się fajnie, albo średnio, albo kiepsko. Dodatkowo może iskrzyć (w pierwszym przypadku). W rezultacie jest coś dalej lub nie.
          • josef_to_ja Re: Kolega kolegi 19.09.10, 19:46
            Takie gadanie dla gadania to raczej tylko relacje koleżeńskie rozwija. W przypadku relacji damsko-męskich musi być coś więcej, a nie tylko ciekawa, ale zwykła rozmowa. Gdyby z ludźmi z którymi mi się gada fajnie miałbym tworzyć związki, to już dawno bym miał wiele dziewczyn albo i nawet chłopaków, nie wspominając o tym, że pewnie już bym miał męża :)
            • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 19.09.10, 19:48
              No to przecież piszę 'iskrzenie', heloł!
              • josef_to_ja Re: Kolega kolegi 19.09.10, 19:56
                I takie iskrzenie bez podrywu? Bez żadnej bajery?
                • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 19.09.10, 19:59
                  Sorry, ale nie chce mi się tłumaczyć łopatologicznie, tudzież przytaczać całej sytuacji z dialogami.
                  Ani ze mnie dobry opowiadacz, anie powołania terapeutycznego nie odczuwam.
          • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 19.09.10, 19:59
            Dzieki za informacje.

            A o czym rozmawialiscie?
            • sid.leniwiec Re: Kolega kolegi 19.09.10, 20:12
              Właśnie o rowerach (gdzie i kiedy jeździmy), o kilku konkretnych filmach i o DiCaprio :), o nielubianych koleżankach też, ale nie rozwijałam tematu i generalnie byłam na to obojętna, o whisky (tzn. on, bo ja nie pijam), o Hiszpanii (ja), o knajpach w naszym mieście, o pracy. Tematów sporo, gadaliśmy i w grupie i we dwoje, jak to na domówkach.
              • kombinerki.pinocheta Re: Kolega kolegi 19.09.10, 20:31
                ok ok
    • amelkalexi Re: Kolega kolegi 18.09.10, 18:40
      Wypróbuj w łóżku;)
      Porozmawiaj w celach przetestowania, czy k**** to przecinek czy też...opowiadania o kobietach:P

      • josef_to_ja Re: Kolega kolegi 18.09.10, 18:45
        Od razu ma go do łóżka ciągnąć? :P
    • nutka07 Sid 18.09.10, 19:52
      Sid uwazaj, bo facet wezmie kolezanke a kolezanka przyjaciolke i dopiero bedzie przejazdzka ;)
      • sid.leniwiec Re: Sid 19.09.10, 19:42
        A weź idź z takimi pomysłami!;)
    • troll.jebus Re: Kolega kolegi 19.09.10, 20:33
      Popatrz na sytuację tak:
      a) w kobiecych dłoniach wszystko rośnie,
      b) ambitność też mu może urosnąć, gdy do dłoni dojdzie motywacja...
      Życzę ci, aby za rok koleś woził cię audicą!!
      --

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka