kasiek819
25.09.10, 16:12
Mam dzisiaj doła!muszę chociaż w ten sposób się wyżalić,bo chyba inaczej pęknę!Jestem w związku od 3 lat,mamy przecudowną córeczkę i ...nic więcej,żadnych perspektyw na przyszłość.Prawie od roku mieszkamy u teściowej na małej kawalerce-tragedia...do końca m-ca kazała nam się wyprowadzić,tylko gdzie???tylko za co???ja pracuję a mój TŻ niestety nie,utrzymujemy się praktycznie z moich pieniędzy,ale ja też nie zarabiam kokosów!Wszystko mnie przerosło...a miałam takie piękne plany.Zaczęło się od tego,że wzięłam kredyt i część z tych pieniędzy pożyczyłam zaufanej osobie,tak mi się wtedy wydawało...od tamtej pory wszystko się zawaliło,całe życie,które i tak do lekkich nie należało.Mój TŻ od tamtej pory nie potrafi mi wybaczyć,że bez jego wiedzy pożyczyłam kasę(długi oczywiście są tylko na mnie),od roku nie może znalezć pracy(zapewne tak szuka,ma bardzo wygórowane wymagania),a na dodatek jego mama wyrzuca nas z domu!!!gdyby nie moja mała córeczka,to nie wiem co by było ze mną ale muszę żyć dla niej,dla mojego największego skarba!!!