7kobieta
01.10.10, 11:00
Ostatnio zostałam poczęstowana przez teściową stara zupą. Smakowała jak padlina, pewnie stała 3 dni na gazie poza lodówką. Razem ze mną jadła jej córka, ale ona dostała świeżą.
Nie mogłam tego jeść, więc powiedziałam,że jednak nie jestem głodna.
Masakra czułam się poniżona, zdeptana na maxa.
Już nic tam nie zjem...
Teściowa stwierdziła, że po co ma dać psu jak może dać-tu była pauza-nam-mnie i córuni, ale podejrzewam,że miała na myśli mnie( skoro córka dostała świeżą zupę)
Jakbyście Wy zachowały się na moim miejscu i czy też jesteście w taki sposób traktowane przez teściową: trochę lepiej niż pies???