Dodaj do ulubionych

Ktoś próbował dopalaczy?

12.10.10, 11:12
Co prawda tu na FK, większość alkoholowa jest jak już, ewentualnie ma na koncie z młodości jakies eksperymenty z innego rodzaju używkami, może tylko ktoś czasem sobie buszka złapie.
Ale może kogoś podkusiło? Albo ktoś ma ochotę?
Żeby uprzedzić wywody i się potem nie tłumaczyć - nie brałam jeszcze żadnych dopalczy, tymczasowo wogóle jestem abstynentką. Raczej nie zamierzam tego łykać, owszem lubię używki, ale cenię sobie swój organizm i raczej nie mam ochoty wrzucać w siebie byle czego. Pytam, bo informacje zbieram. Póki co wydaje się, że dopalacze to sport małolatów, coś jak kiedyś kleje i rozpuszczalniki. Ale może się mylę?
Obserwuj wątek
    • poecia1 Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 11:17
      Osobiście nie i na pewno nie zamierzam, nigdy nie kręciły mnie takie "sporty". Ale moja koleżanka z mężem zaopatrzyli się kiedyś w jakieś szałwiowe skręty i raczej nie byli zadowoleni z efektu. Szczegółów więcej nie znam. Tylko mnie właśnie zdziwiło, że dorośli ludzie i w takie rzeczy się bawią.
      • feel_good_inc Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 11:35
        poecia1 napisała:
        > Osobiście nie i na pewno nie zamierzam, nigdy nie kręciły mnie takie "sporty".
        > Ale moja koleżanka z mężem zaopatrzyli się kiedyś w jakieś szałwiowe skręty i r
        > aczej nie byli zadowoleni z efektu. Szczegółów więcej nie znam. Tylko mnie właś
        > nie zdziwiło, że dorośli ludzie i w takie rzeczy się bawią.

        Znaczy, jeżeli ktoś się schleje winem po 80zł za butelkę i popalając kubańskie cygaro, to jest to dorosła postawa, a jeżeli zrobi to samo za pomocą innej substancji, to jest to gó...arski wyskok?

        Same dopalacze to zjawisko patologiczne - napędzane prohibicją na środki odurzające inne niż alkohol. W Portugalii czy Holandii znieśli tę farsę i jakoś nie zamienili się w wymarłe pustkowia, po których grasują hordy ćpunów. Ba, nagle poleciały na łeb statystyki przedawkowań i zarażeń HIV.

        Przejedź się pod monopolowy i zobaczysz ludzi, których zabijają narkotyki sprzedawane w majestacie prawa. Nie potrzeba do tego heroiny czy Tajfuna.
        • sundry Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 11:52
          Różnica jest taka, że jak kupisz flaszkę w sklepie, to wiesz, co w siebie wlewasz. W przypadku substancji niezalegalizowanych nie wiadomo, czy nie ma w tym cementu jakiegoś czy słynnego pokruszonego szkła.
          • princessjobaggy Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 14:17
            > Różnica jest taka, że jak kupisz flaszkę w sklepie, to wiesz, co w siebie wlewasz.

            Teoretycznie tak. Ale tylko teoretycznie.
            • pochodnia_nerona Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:10
              Dlaczego - teoretycznie? Praktycznie również. I jeżeli nawet się strujesz, to znaczy: przedawkujesz alkohol etylowy, to wiesz, co Cię czeka na drugi dzień (czyli kac morderca np., albo tylko lekkie "sushi"). I lekarz wie, jak Cię odtruwać, jakby co.
              W przypadku dopalaczy i innych substancji dziwacznego pochodzenia, te skutki nie są wiadome, bo nie wiadomo, co je wywołuje i jak temu zaradzić. Dlatego właśnie to goowno takie niebezpieczne.
              • princessjobaggy Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:36
                Nigdzie sie nie odnosilam do dopalaczy. Chodzilo mi jedynie o to, ze tylko teoretycznie wiemy co producenci oprocz alkoholu laduja na przyklad do wina podczas jego produkcji. Tylko tyle.
                • sundry Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:54
                  No, ale przynajmniej są jakieś normy, kontrole, sanepidy, których nie ma w przypadku dopalaczy.
            • sundry Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:16
              Chyba nieczęsto zdarzają się przypadki, że kupujesz w sklepie wino, a w butelce jest coś innego, prawda?
    • hermina1984 Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 11:27
      ja prawię wszystko w życiu muszę pokosztować :D
      więc i spróbowałam-jakieś paskudztwo w stylu trawy,tylko z dopalaczy :]
      Smakowało jak nawóz do kwiatków i niegdy więcej już tego świństwa do ust nie wzięłam.Bleeeeee.Efektów "ubocznych" nie odczułam żadnych.
    • salma75 Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 11:38
      Jeno trawa, ale jakoś szczególnie nie podziałała na mnie, więc nie używam systematycznie ;).
      • zetka50 Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 12:14
        salma75 napisała:

        > Jeno trawa, ale jakoś szczególnie nie podziałała na mnie, więc nie używam syste
        > matycznie ;).
        >
        >

        widać efekty :)
        • salma75 Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 12:15
          zetka50 napisał:

          > salma75 napisała:
          >
          > > Jeno trawa, ale jakoś szczególnie nie podziałała na mnie, więc nie używam
          > syste
          > > matycznie ;).
          > >
          > >
          >
          > widać efekty :)

          Wypier... forumowa kretynko.
          • zetka50 Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 12:29
            mów o sobie :D
          • laracroft82 Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 14:45
            salma75 napisała:

            > zetka50 napisał:
            >
            > > salma75 napisała:
            > >
            > > > Jeno trawa, ale jakoś szczególnie nie podziałała na mnie, więc nie
            > używam
            > > syste
            > > > matycznie ;).
            > > >
            > > >
            > >
            > > widać efekty :)
            >
            > Wypier... forumowa kretynko

            widze salma ze masz przesladowczynie :D .. co do dopalaczy nie probowałam i nie mam zamiaru - generalnie nie stosuje używek oprocz piwa :]
            • salma75 Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 14:51
              laracrof, spoko, to nieszkodliwa wariatka co to biega po ulicy i sąsiadom w gary przez okna looka ;). Tu sie litować trzeba, współczuć upośledzenia ;).
    • a1ma Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 11:39
      Dopalaczy bym się bała zwyczajnie. Cholera wie, co tam wsadzili i co z tego wyniknie.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 11:44
      Nie, nie interesowały mnie.
      Nie wiem co to, z czego to, i jakiego efektu się spodziewać.

      Jakbym miał ochotę się alternatywnie rozerwać to wykonałbym telefon, i coś by się załatwić dało. Chociaż z drugiej strony jest zawsze głupie ryzyko że człowieka zamkną za 0,17grama czy coś...

      To że depenalizacja miękkich narkotyków jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem problemu to już wiadomo powszechnie tylko odważnych żeby to powiedzieć brakuje.
      • twojabogini Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 11:47
        Odwazni są. Podpisy pod sejmem zbierają.
      • ind-ja Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:18
        popieram
    • twojabogini Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 11:45
      Czyli ciekawość czasem przeważa i się próbuje, hihi...jak widzę raczej otrożnie - tylko palenie, żadnych tabsów. Czyli może gdzieś tam tkwi lęk, co oni w te dopalacze wsadzili?
      Ja tak mam - ciekawość pcha mnie do tego, aby gdy już będę truła tylko siebie spróbować, ale z drugiej strony - niesmiertelna i niezniszczalna to się czułam jako nastolatka. Teraz mam swoje używki, które mam oswojone i trochę mi się nie chce w jakimś szpitalu zalegać, albo zaliczać dwudniowy zjazd.
      • ritsuko Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 12:07
        Moja przyjaciółka, chemik, szukając pracy trafiła na ogłoszenie skierowane do absolwentów i studentów chemii, po rozmowie telefonicznej dowiedziała się, że chodzi o produkcję dopalaczy właśnie. Sorry, ale jakoś nie miałabym zaufania do takiej "domowej produkcji", zwłaszcza przez studenciaka jeszcze
    • megi1973 Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 12:13
      jeszcze nie zgłupiałam!!!! i wam też nie radzę próbować jakiś świństw-jak już chcecie sobie niszczyć wątrobę to jdynie alkoholem;)
    • pompeja Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 12:20
      Wybieram oryginały ;)
    • soulshunter Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 14:06
      nie i nie zamierzam i to tylko i wylaznie z 1 powodu: nie wiesz kto to mieszal, w jakich warunkach, nie wiesz jakie substancje byly mieszane i jaki mieszanka ma wplyw na organizm (co - jaki narząd wewnętrzny rozpie... najpierw i raz na zawze). Mysle ze wystarczy wyjasnien
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 14:15
      A wiecie co w tych dopalaczach jest NAJGORSZE?

      Że w wyniku tej afery alkohol jest wywyższany jako niemalże zdrowe i społecznie pożądane rozwiązanie, rozrywkę przodków która jest przeciwieństwem zgubnych dopalaczy.

      Taaaaa, mnóstwo dzieci, kobiet i mężczyzn będących ofiarami alkoholu może to z ochotą i radością potwierdzić.
      • soulshunter Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 14:51
        gdzie tak przeczytales? Alkohol na pewno jest mniej szkodliwy niz ten caly syf a spozywany w malych ilosciach jest nawet wskazany.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 14:55
          soulshunter napisał:

          > gdzie tak przeczytales? Alkohol na pewno jest mniej szkodliwy niz ten caly syf
          > a spozywany w malych ilosciach jest nawet wskazany.

          Chodzi o społeczny odbiór całej akcji. Przy tych szkodach jakie wyrządza alkohol nagle zostaje on "tym dobrym", a co gorsze taki obraz BARDZO dobrze trafia do młodzieży.
          • soulshunter Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 14:58
            graf, wybacz ale pie...sz jak potluczony.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:06
              soulshunter napisał:

              > graf, wybacz ale pie...sz jak potluczony.

              Soulu - ile mamy aktów przemocy po alkoholu, w domu i na ulicy, DDA, bezdomnych, żulerię, pijanych kierówców itp.
              to wszystko skutki spożywania alkoholu. A wystarczy porozmawiać z dorosłymi(czyli z ludźmi którzy nie mieli bezpośredniego kontaktu z np. trawą) i w większości rozmów pojawia się stwierdzenie że alkohol jest LEPSZY od zabójczych dopalaczy.
              • sundry Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:14
                Alkohol pity z umiarem raczej nikomu nie zaszkodzi ( chyba, że dziecku, czy kobiecie w ciąży). W stosunku do dopalaczy chyba nie można mieć pewności.
                • twojabogini Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:29
                  To powszechne uproszczenie, ale uwierzcie mi - alkohol nie szkodzi kobietom w ciąży, alkohol szkodzi rozwijającym się płodom.
                  • sundry Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:55
                    To miałam na myśli, użyłam skrótu myślowego:)
              • soulshunter Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:41
                dobra, nie ma sprawy. Niech zalegalizuja wszystko jak leci od trawy po metaamfetamine. Kazdy kupuje ile chce kiedy chce. Panstwo naklada tylko akcyze. Natomiast kazdy z bioracych leczy sie na wlasny koszt lub zdycha na ulicy. Bez wyjatkow. Jeszcze jedno, kazdy kto nie bierze ma prawo do noszenia przy sobie broni palnej i uzycia w wypadkach zagrozenia.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:57
                  > Jeszcze jedno, kazdy kto nie bierze ma prawo do noszenia przy sobie broni pa
                  > lnej i uzycia w wypadkach zagrozenia.

                  Legalizacja zmniejsza zagrożenie ze strony narkomanów. Hodowana na własną rękę trawa czy heroina jest prawie darmowa. Nikt nie musi cię napadać ani okradać żeby na działkę zarobić(teraz heroina jest droższa od złota...). Dealerów nie ma bo na narkotykach nie da się zarobić.

                  Doprawdy, przeciwko użytkownikom broni potrzebował nie będziesz.
            • twojabogini Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:11
              Trochę racji ma. W Angorze z zeszłego tygodnia w zbiorku artykułów straszących dopalaczami przemycona jest konkluzja, że trawa lepsza. I na fali dopalaczy ogólnie pojawił się taki trend w niektórych mediach. Małolatom to się całkiem od tego w głowach poje.e, najpierw trawa be, alkohol be - teraz znów cacy. Papierochów nie mozna legalnie kupic, ale cuś po czym niezłą schizę można załapać to już owszem - paranoja.
              • pochodnia_nerona Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 16:00
                Tak, teraz tak właśnie piszą. I mieszają we łbach.
                A problem tkwi gdzie indziej - bo w tym, że dlaczego i do czego potrzebujemy takich wszystkich świństw. Dlaczego człowiek lubi przypalić, powąchać, łyknąć, wypić.
    • paco_lopez Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 14:32
      w tym sklepie w którym nabywałem nie było nigdy żadnych małolatów. faceci w płaszczach , kobiety w szpilkach. nigdy tez nie było kolejki. przeważnie byłem pierwszy przy counterze. raz kupiłem tablety i porzez noc zaciskałem szczęki, sikałem co 15 minut a nazjutrz miałem ohydne zejście. do dupy jednym słowem. rzeczy zas do palenia nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia oprócz jednego produktu, który znowuż tak jebał w głowe, ze też był nie do uzycia na więcej. niektóre z ususzobnych lisci wyglądały jak z zielnika małolata. babka lancetowa, trawnik sąsiada itp. zero efektu porównywalnego do marijuany.
      • twojabogini Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:05
        To po takim opisie nie dziwię się, że dopalacze to w większości sport dla małolatów. Tylko mając naście można uparcie testowac wszystko jak leci w nadziei, że któryś fajnie zadziała, a w międzyczasie opowiadać kolegom o zajebistych lotach.
        TYlko w takim razie co w tym twoim sklepie robiły płaszcze i szpilki - dla swoich dzieci kupowali?
        • pochodnia_nerona Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:22
          Pewnie spragnione mocnych wrażeń japiszony, które nie mają znajomych wśród dilerów, więc kupowali to, co legalne ;-)
          Mnie tylko wciąż dziwi, jak wiele są w stanie ryzykować ludzie dla - no właśnie, czego? Życie za mało barwne? A czyja to wina, jeśli nie nas samych? :-)
          • twojabogini Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:36
            W sumie to wydaje mi się, że u niektórych to złe nawyki młodości do testowania nowo dostępnych substancji oraz brak hamulców społecznych choćby w postaci małżonka czy dzieci. U innych może istotnie chęć ubarwienia życia? Jednak większość moich znajomych w wieku 25+ używki stosuje dla szybkiego relaksu. No i dopalacze z nieprzewidywalnym efektem - albo g... albo jakiś koszmarny zjazd do tego się zwyczajnie nie nadają.
    • szalenstwo.mam.we.krwi Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:01
      zgodzę się. próbowanie nowych rzeczy to przywilej młodych lub niedojrzałych. oczywiście są odstępstwa od reguły:)
    • kombinerki.pinocheta Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:32
      > opalacze to sport małolatów

      drobna uwaga - dla dojrzalych ludzi powyzej 18 rok zycia

      tak samo jak alkohol/fajki sprzedawane sa od pewnego wieku, tak samo powinno byc z dopalaczami i nie ma tutaj w oogle wzmianki, ze jest to dla dzieciakow
      nie i koniec
      co to w ogole za rozwazania? bo kiedys Ty potrafilas przywalic koke i nic Ci nie bylo, wiec dopalacze to sport dla malolatow?
      to co robi tusku i jego banda to skandal
      mam nadzieje, ze producenci wygraja odszkodowanie i polaczki zaplaca grube miliony, a tusku sie zblazni
      jak kilka doroslych osob bedzie pilo benzyne to tez zamkna stacje i zakaza sprzedazy?

      nie bralem i nie zamierzam
      moj kolega palil i mowil mi, ze przecietne, gorsze od ziola
      jak tak bardzo zalezy tuskowi na zdrowiu rodakow to niech pozwoli miec kazdemu rzy sobie, legalnie 10 g i problem z glowy
      kazdy w domu by sobie drzewko hodowal, bez zadnych chemicznych udziwnien, ceny poszlyby w dol, mafia nie mialaby zysku, a panstwo zatrutych obywateli, chociaz oczywiscie nie chodzi tutaj o tych ostatnich, tak tylko o nich wspominam, bo tusku jest wzruszajacy wtedy, gdy mowi o zdrowiu polakow
      • twojabogini Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:41
        Ja się z tobą zgodzę, że ograniczenie wieku w którym można by nabyć dopalacze ma sens i może nawet wrzuciłabym granicę 21 lat. Pisząc, że to sport małolatów - piszę nie o tym co być powinno, ale co obserwuję.
        Co do nowej ustawy - g... da, pomijając, że jak się więzień czajem struje, to pozamykają herbarciarnie, a ja k..lubię herbaciarnie.
        Przykro mi że mamy nieudolny rząd, albo raczej rząd który uprawia populizm i stara się zbudowac wizerunek silnego wodza. Bo jak Kaczka ręcznie rozwiązywała problem - to jej zaraz słupki skakały, to i kaczor donald też chce żeby mu skoczyło.
        Więcej trwałych zwolenników zyskałby opowiadajac się za legalizacją.
        A jak tuskowi zalezy na zdrowiu rodaków, to niech coś zrobi ze słuzbą zdrowia.
        • kombinerki.pinocheta Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:51
          > a sens i może nawet wrzuciłabym granicę 21 lat

          pelna zgoda, chociaz ja uwazam, ze 18 to juz dojrzaly czlowiek i wie co znaczy haslo "narkotyki", ale zeby od razu zniesc wszelekigo rodzaju rozwazania politpoprawnych pseudoglabow mozna podniesc granice do 21 lat i problem z glowy

          > Co do nowej ustawy - g... da, pomijając, że jak się więzień czajem struje, to p
          > ozamykają herbarciarnie, a ja k..lubię herbaciarnie.

          a jak jeszcze kilku dostanie wysypki po zjedzeniu snickers to tez zabronia?
          ja lubie snickersy :)

          > Przykro mi że mamy nieudolny rząd

          eee tam, wiesz ilu tutaj mlodych wyksztalconych, obytych ludzi siedzi i zaciera swoje raczki, ze wygral ten, ktory mial wygrac i ten, ktory mial wygrac robi dobra robote, bo przeciez dba o nasze zdrowie, a podnosi podatki, bo przeciez panstwo musi nam z czegos "dac"
          glupi system to nieudolny rzad
          glupi ludzie glosuja, nie widze szans na zmiane
          chyba, ze wprowadza pewne zmiany w systemie wyborczym

          > A jak tuskowi zalezy na zdrowiu rodaków, to niech coś zrobi ze słuzbą zdrowia

          tuskowi to zalezy tylko i wylacznie na poparciu
          • soulshunter Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:55
            >chociaz ja uwazam, ze 18 to juz dojrzaly czlowiek
            a ja na to hahaha. Moze jakis % z tych 18-to latkow jest w jakims stopniu dojrzaly ale wiekszosc to wyrosniete dzieciaki ktorym sie wydaje ze sa dojrzali.
            • kombinerki.pinocheta Re: Ktoś próbował dopalaczy? 12.10.10, 15:58
              zapewne zauwazyles i zrozumiales to, o czym pisalem w poprzednim poscie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka